Jump to ratings and reviews
Rate this book

Skin Coach. Twoja droga do pięknej i zdrowej skóry

Rate this book
Czy wiesz, że aby mieć piękną i zdrową skórę, powinnaś jeść ciepłe śniadania? „Jak to? Przecież o skórę dbają kosmetyki”, pomyślisz. A jednak!

Skin coaching radykalnie zmieni Twoje myślenie o własnej skórze. Napisałam tę książkę, bo zauważyłam, że zbyt wiele kobiet pogodziło się z faktem, ż e ich cera jest i pozostanie niedoskonała. Nie musi tak być! Pomogę Ci zadbać nie tylko o Twoją skórę, ale także o zdrowie i samopoczucie. Nauczę Cię, jak odpowiednio pielęgnować cerę i nie wydać fortuny. Powiem, co jeść, by spowolnić starzenie skóry. Doradzę, jak zredukować zawartość kosmetyczki nawet o 90%, i sprawię, że bez makijażu będziesz wyglądać pięknie. Gotowa na rewolucję w rytmie slow? Bez obaw! Ty i Twoja skóra będziecie zachwycone. Bożena Społowicz skin coach Bożena Społowicz to pierwsza – i do tej pory jedyna – skin coach w Polsce. Niemal dwudziestoletnie doświadczenie w pielęgnacji cery łączy ze specjalistyczną wiedzą z zakresu kosmetologii, chemii i technologii kosmetyków, a także dietetyki i przyjmowania suplementów. Prowadzi liczne warsztaty, między innymi z komponowania spersonalizowanych kosmetyków. Właścicielka SPA prowadzonego w duchu slow beauty.

278 pages, Hardcover

First published January 1, 2017

3 people are currently reading
42 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (5%)
4 stars
14 (17%)
3 stars
27 (33%)
2 stars
23 (28%)
1 star
12 (15%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for theCieniu.
66 reviews8 followers
August 16, 2018
Poradnikowi zabrakło przejrzystości, autorka wielokrotnie sama sobie przeczy, znalazłam sporo błędów merytorycznych. Porady wydają się wynikać z dyskusyjnych przekonań, a nie ze stanu wiedzy.


Pierwsza część to coachingowa gadka szmatka pełna truizmów o zdrowym trybie życia. Do mnie osobiście poradnikowe teksty w stylu „zrób coś dobrego dla siebie” nie przemawiają – kojarzą się z takim jęczeniem rodziców, klepaniem oczywistości, które nic nie zmienia. Jedz warzywa, nie jedz śmieciowego jedzenia, pij wodę, wysypiaj się, bierz suplementy (najlepiej pod okiem lekarza!), dbaj o profilaktykę zdrowotną, prowadź aktywny tryb życia, znajdź sposób na radzenie sobie ze stresem – jeśli to wszystko wiecie, to równie dobrze można sobie pierwsze kilkadziesiąt stron książki darować. Na mnie dużo bardziej motywująco działa wyjaśnienie dlaczego to wszystko jest takie ważne, jaki mechanizm i ciąg przyczynowo skutkowy się za tym kryje, a tego zabrakło.
Następna część to krótkie omówienie budowy skóry – dla mnie to taka powtórka z podstaw histologii. Według mnie ta część była zdecydowanie za krótka, ledwo parę stron. Mam pewną wiedzę z zakresu i budowy i fizjologii skóry, dlatego wszystko było dla mnie zrozumiałe, ale obawiam się, że dla osoby bez wykształcenia przyrodniczego wiadomości na temat skóry mogło być w tej książce za mało i zbyt ogólnikowo.
Sporo miejsca Bożena Społowicz poświęca omówieniu typów skóry – tutaj jest to punkt wyjścia i podstawa w opracowaniu planu pielęgnacji. Bardzo podoba mi się koncepcja podwójnej typologii – autorka wyróżnia nie tylko skórę suchą/tłustą, ale także podaje drugi poziom charakterystyki wskazujący problemy pojawiające się z czasem – trądzik, nadwrażliwość, hiperpigmentację, przedwczesne starzenie się. Takie ujęcie w mojej ocenie zasługuje tutaj na plus. Jednak zupełnie nie rozumiem, dlaczego pani Społowicz zdecydowała się odrzucić koncepcję skóry mieszanej – w mojej ocenie to błąd.
Bożena Społowicz proponuje też swoją wersję piramidy młodości – schematu pielęgnacji. U podstaw leży kosmetyk oczyszczający (żel, płyn micelarny), tonik oraz kosmetyk bazowy (krem lub serum), następne są anyoksydacja, filtry UV oraz działania przeciwstarzeniowe. Ogólnie ta koncepcja brzmi nieźle, ale niektóre szczegóły są kontrowersyjne. Odradzane jest używanie olejów w oczyszczaniu, poleca się mycie skóry tłustej mydłem (czarnym, Aleppo itp.), większość planów pielęgnacji nie przewiduje żadnego kremu na noc – tylko krem/serum na dzień itp. Jakby autorka na siłę chciała być kontrowersyjna i rewolucyjna, ale nie była w stanie nic sensownego wymyśleć, więc po prostu odrzuciła kilka koncepcji.

Kontrowersje budzi również dobór polecanych kosmetyków – więcej przykładów to bardzo drogie (średnio 150 złotych) produkty słabo znanych marek, o wcale nie tak idealnych składach (np. z silikonami, alkoholem). Niedoświadczony czytelnik może w rezultacie nabrać wątpliwości co do wiedzy na temat – jak można słuchać rad pani Społowicz, skoro sama się do nich nie stosuje? Polecane są te, a nie inne kosmetyki, bo zostały starannie wybrane na podstawie składu, czy też może to bezwstydny poruct placement, a autorka poradnika ma z tego dodatkową korzyść finansową? Może dlatego, że prowadzi warsztaty z jedną z marek?
Autorka wielokrotnie wspomina o minimalizmie, o ograniczeniu liczby kosmetyków w łazience, ale proponowane przez nią plany pielęgnacji są pod względem liczby produktów zupełnie zwyczajne (pomijając kontrowersyjne zalecenie braku kremu na noc poparte niewiarygodnym argumentem).

Ostatnia część książki to przepisy na domowe kosmetyki. O ile wcześniej autorka skupiała się wyłącznie na pielęgnacji twarzy, tak na końcu proponuje kosmetyki raczej do ciała i włosów. Fajnie, że wskazuje, że pewnych kosmetyków nie warto bądź nie da się robić w domu, ale zupełnie nie wyjaśnia dlaczego konkretnie. Ja wiem dlaczego (chodzi o stabilność niektórych substancji aktywnych, kontrolę ph, temeratury itp.)., ale inni czytelnicy mogą czuć się zagubieni. W końcu wcześniej Bożena Społowicz używała sloganu o strasznej chemii w kosmetykach, to jak tu teraz – nie można wszystkiego robić w domu, tyle trzeba kupić? Może trzeba kupić koniecznie te kosmetyki polecane przez autorkę?

Bożena Społowicz nie wyjaśnia, tylko mówi jak czytelnik ma robić i oczekuje, że „coachennice” bezdyskusyjnie jej posłuchają i kupią wszystkie polecane super drogie kosmetyki. Takie budowanie autorytetu na wybrakowanej wiedzy, bez wyjaśnień, bo tak bardzo mnie zniechęca. A już brak wyjaśnień i przedstawienia mechanizmu biologicznego, wyników badań czy merytorycznej argumentacji przy kontrowersyjnych poradach uważam za skandaliczny.

Profile Image for Janota.
60 reviews8 followers
January 19, 2022
Hm, no taka książka do wanny. Kupiłam za grosze, bo jest jest ładnie wydana i to mnie skusiło. Treściowo wydaje się wnosić niewiele nowego - początek to masa truizmów w stylu ,,pij wodę".
Jednak ma też gorszy aspekt - podobno zawiera sporo błędów merytorycznych, które mogą być szkodliwe.
Nie jestem w stanie ocenić, ale odsyłam do znalezionego w netach artykułu: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl...
Nie polecam ;)

Profile Image for Crimelpoint.
1,624 reviews133 followers
February 18, 2023
Za dużo się nowego nie dowiedziałam, a jeśli wierzyć innym to książka ta zawiera dużo błędów merytorycznych.
Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.