Jump to ratings and reviews
Rate this book

Na F/Aktach

Smutek cinkciarza

Rate this book
"Smutek cinkciarza" - seria Na F/AKTACH, opowieść zainspirowana jest śmiercią cinkciarza, którego zabił w windzie jego syn. Sprawa została umorzona we wrześniu, nie udowodniono nikomu winy, ale wszelkie poszlaki na to wskazują, że była to sprawa rodzinna .Autorka przeniosła akcję z Trójmiasta do W-wy i tradycyjnie dla serii, przedstawiła swoją wizję wydarzeń.

224 pages, Paperback

First published October 26, 2016

4 people are currently reading
97 people want to read

About the author

Sylwia Chutnik

57 books85 followers
Sylwia Magdalena Chutnik (ur. 12 lipca 1979 w Warszawie) – kulturoznawczyni, pisarka, feministka, działaczka społeczna, publicystka i promotorka czytelnictwa.

Laureatka Paszportu Polityki w kategorii Literatura za rok 2008, trzykrotnie nominowana do Nagrody Literackiej Nike: w 2009 za Kieszonkowy atlas kobiet, w 2013 za Cwaniary i w 2015 za W krainie czarów. Do 2019 jej książki zostały wydane w dziewięciu państwach.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
15 (6%)
4 stars
88 (37%)
3 stars
93 (39%)
2 stars
32 (13%)
1 star
7 (2%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Anna.
1,123 reviews
April 21, 2018
Jestem fanką Sylwii Chutnik, bezkrytyczną i zaślepioną. Uwielbiam jej styl, spostrzegawczość, zdolność szkicowania charakterów, lubię ją za to, że pisze o Polsce. O Polsce brudnej, zaniedbanej, pełnej syfu i beznadziei. O Polsce kombinatorów i mistrzów życia. Takich jak Wiesiek. Wiesiek to mężczyzna pełną gębą. To jasne. Taki był jego dziadek, taki był ojciec i taki jest on dla swojego syna. Ojciec musi zarobić, zrobić wszystko dla rodziny i być za nią odpowiedzialny. O czym tu gadać, tak było, tak jest i tak będzie. Chutnik prowadząc narrację pierwszoosobową oddaje głos mężczyznom - w tej powieście to oni w postaci Wieśka wyznają swoje zmartwienia i radości.

Wiesiek swoje przeżył - stracił brata w tragiczny sposób i za tę śmierć czuje się odpowiedzialny. Demony przeszłości regularnie go gonią, ale teraz ma na głowie rodzinę i to jej poświęca cały swój kombinatorski talent, realizując się w pracy cinkciarza. Wiecie czendż many, mary, dolary, kamizelka z kieszonkami i życie w półświatku. Praca cinkciarza nie jest łatwa, to ciągły stres i nieuregulowane godziny pracy. To nocne imprezy, znajomości, kombinowanie i ukrywanie. Ale Wiesiek to lubi, odziedziczył o dziadku miłość do zabawy i tańca. Jadźka, żona, wie, że jak Wiesiek się nie zabawi, będzie nie do życia. Chutnik świetnie opisuje dansingi, rozmowy, machlojki, wyjazdy na handel, cytując ówczesne hity parkietu.

Ciąg dalszy: https://przeczytalamksiazke.blogspot....
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,443 followers
April 28, 2020
Siedziałem w pociągu jadącym do Krakowa i już żegnałem się z zasięgiem i fejsbukiem, już szykowałem do otwarcia książki z różowo-szarą okładką, gdy mój wzrok padł na pociągową szybę. Z drugiej strony ktoś w brudzie wypisał: “Oszukać przeznaczenie”. To jedno z tych wydarzeń, które wydają ci się tak literackie, że aż boisz się o nich wspominać, a gdy dodać do tego, że “przeznaczenie” jest pojęciem, które gra wielką rolę w “Smutku cinkciarza” Sylwii Chutnik, to zaczynasz wierzyć w duszki.

Seria ‘Na faktach’, którą wydaje wydawnictwo Od deski do deski, to jeden z najciekawszych tego rodzaju eksperymentów w polskiej literaturze. Zaproszenie pisarek i pisarzy do tworzenia powieści opartych o faktyczne wydarzenia, to sprytny zabieg, który miał zapewne połączyć miłośników reportażu z tymi, co lubią fikcyjną narrację. W efekcie wydawca w książce musiał napisać “Trzeba jednak pamiętać, że tekst nie jest reportażem, tylko dziełem fikcji literackiej. Nie należy go traktować jak dokumentu.” Akurat moim zdaniem reportaż jest fikcją literacką, choć obiecującą bardzo werystyczne jej oddanie, ale to przyczynek do szerszego sporu niekoniecznie na łamy posta na FB. O ile podobne serie wydawnicze, takie jak ‘Mity’ (w Polsce wydawał Znak), czy książki będące nowoczesnym odczytaniem Szekspira były tak jakby przekombinowane, tak ‘Na faktach prezentuje poziom równy, powieści są napisane w paradygmacie powieści popularnej, acz czytelnik lubiący przegryźć czasem rzeczywistość Lyotardem też się w tym odnajdzie.

Z serii czytałem książki Klimko-Dobrzanieckiego (“Preparator”, moim zdaniem powieść niedoceniona przez krytykę i jakoś zepchnięta na dalszy plan a niezwykle ciekawa) i Orbitowskiego (“Inna dusza” to porywająca opowieść, czasem zbytnio odrywająca się od ziemi), podczytywałem Omilianowicz (“Bestia. Studium zła”) i może się zmuszę do J, L. Wiśniewskiego, choć jak czytam, że to “opowieść o miłości, która może doprowadzić do zbrodni”, to chce mi się wyć do księżyca nocą księżycową. “Smutek cinkciarza” trafia zatem na spore oczekiwania moje i z pewnością wielu kibiców i kibicek tak serii jak i wydawnictwa. Z tego spotkania Chutnik wychodzi z tarczą.

O akcji krótko - cinkciarz Wiesiek ma żonę Jadźkę, syna i córkę, miał ojca i dziadka oraz mnóstwo podejrzanych interesów. ‘Czeńdź mani’ był z nich najbardziej dochodowym, ale wiadomo - dolarowi chłopcy PRLu bawili się głośno, na pokaz, wóda się lała strumieniami a życie było szare, bure, umęczone, z kolejkami, papierochami, ignorancją i walką o minimum godności. O Jadźce (która też kombinować umiała) i Wieśku, Sylwia Chutnik napisała coś na kształt ballady osnutej na miejskiej legendzie. Bardzo sprawnie. Ciekawe jak pisarka znana z książek raczej pokazujących kobiecą perspektywę przerobiła matrylinearną narrację prababki-babki-córki na patrylinearną. I tu nie w pełni wszystko zadziałało, ale o tym za chwilę.

Są trzy sprawy, na które chciałbym zwrócić waszą uwagę. Pierwsza to fantastyczna opowieść-spowiedź pierwszoosobowa samego cinkciarza - o barwnym życiu w pozbawionych radości czasach, o dancingach, prostytutkach, całym tym jazzie. Zarówno ‘research’, zasłyszane historyjki, przypowiastki bardziej i mniej znane, popkultura, topografia warszawska i wyobraźnia autorki splotły się w coś, co czyta się z zapartym tchem. Świetna robota.

“Bo dancing to są czary. To są opowieści o życiu, na które nigdy by nas nie było stać.Cały nasz żywot to niespełnionych marzeń czar. My tylko sobie udajemy codzienne wstawania, krzątanie się, załatwiania i kombinacje.

Baby w kolejkach stoją, już im się te torby w ręce wrzynają. Już im do głów przyrastają brudne chustki wiązane pod brodami. A one nic, trwają w stuporze. Nucą pod nosem:
Bądź jak kamień, stój, wytrzymaj. Kiedyś te kamienie drgną i polecą jak lawina przez noc…
Bzdura. Nikt nie drgnie, wszyscy już dawno zamrożeni jak w lodzie. Nikt nigdzie nie poleci. Co najwyżej do drugiego sklepu, bo papier toaletowy rzucili. Taka lawina. W szarości, we mgle niedotrzymanych obietnic i łgarstwa. (...) Gówno nie luksus, gówno nie wolność. Tu nawet prostytutki były rzeczowe i szare.”

W warstwie drugiej Chutnik stara się przekazać czytelnikowi wiadomość od “tych” ludzi, pokazując ich motywacje i to, jak dużo ludzie przyzwyczajeni do kombinowania mogli stracić (i stracili) na zmianie ustrojowej. Te elementy wykładu też mi się podobały, bo warto przypominać, że nie wszyscy walczyli o wolność, a niektózy tej wolności nawey niezbyt chcieli. A już na pewno nie walki o nią.

“Chodziło o to, aby możliwie najlepiej uniezależnić się od panującego systemu. Nas polityka zajmowała, o ile wchodziła nam z butami do domów. Cała reszta była, przynajmniej dla mnie, ogólnie nieciekawa. Co mnie obchodzi, kto rządzi i jak to się nazywa? Systemy się zmieniały. W kraju była wojna albo pokój, albo stan wojenny, albo stan pozornego spokoju. Mnie to nie interesowało. Mnie interesował kurs waluty (...).”

Częścią, która mi się przeciętnie podobała była opowieść o ojcu głównego bohatera. Pogmatwała ksiażkę i chwilami była jednak nudna i za bardzo dydaktyczna. Do tego momenty, w których autorka wstawiała w narrację bajki niezbyt wzbudzały moją radość. Za to gdy już wracała do opisu lat 80., to nie mogłem się oderwać. I tak, gdy Jadźka leci do Turcji i losy łupu są niepewne, kibicowałem jej przygryzając pazury, bo tam się ten niezwykły ‘flow’ Chiutnik objawiał z całą swoją mocą. W “Smutku cinkciarza” jest mięso, jest reportaż, jest odjechana powieść przygodowa, ale jest też poezja i piękny język. Nim się z Wami dzisiaj pożegnam:

“Butem gasiliśmy marzenia i wychylaliśmy młodość na jeden łyk. Mieliśmy biedne koszule i zmięte portki z dziurami w kieszeniach, żeby nam wszystko z nich wypadało i zostawiało ślady niczym nić Ariadny. Czekaliśmy na swoją kolej, który nigdy nie nadchodziła i śmialiśmy się w głos, kiedy ktoś wypowiedział słowo: “Przyszłość”.
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
June 8, 2017
Zawód odczuwam, chociaż nie chcę. Próbowałam się bronić, ale mi się nie udało. Chutnik pisze wspaniale, jak zwykle. Zachwyca swoją prozą, malując barwne, pulsujące życiem obrazy. Warszawskie dancingi i mroczne spelunki widziałam, jakbym tam była (na szczęście nie byłam). Opisuje PRL, który mnie fascynuje i wciąga, pod względem literackim nie zdarza jej się mnie zawieść.

Ale... niestety to tyle. Chociaż nie, nie tyle. Bo gdyby to były po prostu takie obrazki z życia u schyłku socjalizmu, to bym to kupiła z pocałowaniem ręki. Tylko że był tam jeszcze, a właściwie przede wszystkim, nasz tytułowy cinkciarz, który opowiadał i opowiadał o tym i o tamtym, a mnie to kompletnie, absolutnie nie obchodziło. Tu Wiesiek pił, tu się policji wywinął, tu imprezował z prostytutkami, tu jego żona biznes na boku zrobiła, a ja nie miałam ochoty się tego wszystkiego dowiadywać.

Podoba mi się to, że Chutnik popłynęła i stworzyła historię prawie od zera. Inna książka z tej serii, którą wcześniej czytałam, miała ten problem, że nie potrafiła się zdecydować, w jakim stopniu być reportażem, a w jakim fikcją. Tutaj autorka postawiła na to drugie. I dobrze, bo przynajmniej nic mi nie zgrzytało. Ale wolałabym czytać jej historie o kobietach, bo wtedy dostaję coś więcej, niż tylko świetną prozę i atmosferę.
Profile Image for agatatoczyta.
326 reviews19 followers
September 20, 2020
W sumie mało ciekawie poprowadzona historia, ale oddanie klimatu epoki i stylizacja językowa świetne!
Profile Image for Marta.
118 reviews20 followers
May 9, 2017
Ewidentnie Chutnik ma ucho do języka i oko do klimatu różnych subkultur - tym razem PRL, środowisko cinkciarzy, prostytutek, striptizerek i innych niebieskich ptaków. Książka z lekką nostalgią - to se ne vrati. To oczywiście działa na plus, ale zdecydowanie bardziej chodzi o subkulturę - Chutnik z wykształcenia jest kulturoznawczynią i to widać - niż o zbrodnię. Pod koniec czułam się lekko zawiedziona - finałowa akcja w windzie opisana z drugiej ręki i to by było na tyle w temacie zbrodni? Obiecywałam sobie, że nie będę porównywać z "Inną duszą" Orbitowskiego, którą zaczęłam czytać w połowie "Smutku cinkciarza" - powiem tylko, że to zupełnie inne podejście do tematu przewodniego serii wydawniczej.
Profile Image for Andrakuf.
577 reviews10 followers
December 31, 2020
Sięgnąłem po tę serię zachęcony lekturą Bestii autorstwa Magdy Omilianowicz, która była absolutnie spektakularna. Tutaj niestety nie jest aż tak dobrze, choć źle także nie. Lektura daje doskonały obraz życia PRL-owskiego cinkciarza, o wielu rzeczach nie miałem wręcz pojęcia. To na duży plus. Drugim jest bez wątpienia język tej opowieści, żywcem wyjęty ze środowiska za co autorce należą się słowa uznania. Historia jednak sama w sobie nie jest zbyt porywającą ani wciągającą, przez co znacznie odbiega poziomem od wspomnianej na wstępie Bestii. Ogólnie lektura przyjemna i pouczająca, ale mało wciągająca.
Profile Image for Magdalena Wajda.
499 reviews21 followers
October 1, 2017
Świetnie napisana powieść. Świat dancingów, knajpek, "change money" pod Peweksami, drobnych cwaniaczków. Autorce dobrze udało się odtworzyć atmosferę późnych lat siedemdziesiątych, PRL-owskiego kombinowania. Dobrze także wczuła się w męską psychikę, chęć dbania o rodzinę i zapewnienia jej bytu. Bardzo polecam audiobook, Zbigniew Buczkowski czyta to absolutnie znakomicie!
Profile Image for Magda w RPA.
819 reviews15 followers
April 12, 2022
Bardzo ciekawie napisane. Interesujące obserwacje, wyróżniający się styl, dobre profile psychologiczne postaci. Pod koniec tam autorka trochę odleciała, ale ogólnie solidna pozycja.
3 reviews
July 21, 2024
Wartka akcja i wciągający portret głównego bohatera, wyobrażałam go sobie na ulicach i potańcówkach, w tle PRL.
147 reviews11 followers
March 2, 2017
Dużo fajnych sformułowań, takich w stylu Chutnik. Sam gatunek mnie zbytnio nie pociąga, true crime, ale autorce udało się skonstruować ciekawy kontekst, obudować historię w detale "z epoki". Może to trochę nostalgia przeze mnie przemawia, bo chodzi o czasy tuż przed transformacją, kiedy jeszcze są kolejki i już są magnetowidy :)
Profile Image for Katika.
673 reviews21 followers
February 15, 2017
"Smutek cinkciarza" to przede wszystkim klimat. Autorka buduje go konsekwentnie przez 95% książki, pozostałe 5% poświęcając zdarzeniu, które było inspiracją do powstania powieści. Wydarzenia z 1985 roku Sylwia Chutnik przeniosła z Sopotu do doskonale sobie znanej Warszawy. Tu, bardzo wiarygodnie, wprowadza nas w świat dancingów i pokątnego handlu walutą. Warszawski cwaniak i jego życie bardzo luźno wiążą się ze zbrodnią sprzed lat, która w tej książce jest najmniej ważna. Trudno nie porównywać "Smutku..." do "Innej duszy", w której Orbitowski doskonale odtworzył klimat lat 90., ale i wartko poprowadził akcję, opowiadając niezwykle ciekawą historię. U Chutnik jest klimat, pozostałych elementów trochę zabrakło.
Profile Image for NieFikcyjna.
200 reviews9 followers
April 9, 2021
Nie przebija „Innej duszy” i „Bestii”, opisywana sprawa jest nieco mniej interesująca od tej z „Czarnej”, ale książka jest dużo lepiej napisana od „Preparatora” – gdybym miała układać ranking najlepszych książek z serii Na F/Aktach, które jak dotąd przeczytałam, to wyglądałby właśnie tak. W „Smutku cinkciarza” do końca właściwie nie wiadomo, o co chodzi, natomiast czyta się to bardzo dobrze i wcale nie brakuje tego elementu kryminalnego. Sylwia Chutnik pisze świetnie, a historia, którą opisuje, zabiera nas wprost w lata 80. – i robi to naprawdę genialnie. Chutnik na warsztat wzięła sprawę zabójstwa sopockiego cinkciarza Wiesława R. z 1985 roku, jednak akcję przeniosła do Warszawy, co w zasadzie nie ma większego znaczenia – ta seria to fabularyzowane reportaże, więc na taką zmianę można przymknąć oko. Historia opowiadana jest przez Wieśka zza grobu – od początku daje on wyraźne sygnały, że już nie żyje, jednak właściwie do ostatnich stron nie wiadomo, jak umrze. Jednak tak naprawdę to nie sama sprawa jego śmierci jest najważniejsza, ale opowieść o jego życiu. Wiesiek jest świetnym narratorem, opisuje wszystko niezwykle barwnym językiem, jego opowieść niesamowicie wciąga. Naprawdę dobra odsłona serii Na F/Aktach, polecam!

Po więcej moich recenzji zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/niefikcyjna/
Displaying 1 - 17 of 17 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.