Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Akcja powieści rozgrywa się w Ciechanowie w dniach 7-16 czerwca 2012, czyli na początku trwania piłkarskiego Euro. Popełnia samobójstwo nastoletnia córka wiceprezydenta Ciechanowa, Jowita Dudek. Sprawa trafia do podkomisarza Konrada Rowickiego. Jego przełożeni, naciskani przez miejscowych notabli, chcą jak najszybciej zamknąć śledztwo. Ale podkomisarz, dręczony traumatycznymi wspomnieniami depresji swojej żony, postanawia mimo wszystko bliżej przyjrzeć się sprawie, nawet gdy zostaje ona oficjalnie zamknięta. Odkrywa, że w ostatnich latach w Ciechanowie i okolicach odebrało sobie życie podejrzanie wiele nastolatek.

368 pages, Paperback

First published May 18, 2016

22 people want to read

About the author

Robert Ostaszewski

30 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (8%)
4 stars
11 (23%)
3 stars
16 (34%)
2 stars
13 (27%)
1 star
3 (6%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Life_substitute .
469 reviews5 followers
January 25, 2022
"– A pan tak może zabie­rać sobie te tele­fony? To prze­cież pie­nią­dze kosz­tuje – wresz­cie ra­czy­ła się ode­zwać, choć aku­rat w tym momen­cie le­piej by­ło­by dla niej, gdyby kon­se­kwent­nie mil­czała.
– Oczy­wi­ście. Mogę rów­nież i panią za­brać ze sobą na ko­men­dę, choć nie­ko­niecz­nie w rekla­mówce – uśmiech­ną­łem się sze­roko."
Podkomisarz Konrad Rowicki dostaje do wyjaśnienia sprawę samobójstwa córki wiceprezydenta miasta i wydaję się, że to będzie rutynowe śledztwo, jednak jak możemy się spodziewać, pojawiają się komplikacje.
Przyznam, że lektura "Zginę bez Ciebie" poszła mi dosyć szybko, mimo, że mam do niej parę zarzutów, a w sumie jeden, ale za to kluczowy.
Zacznę od tego co mi się podobało, a mianowicie kreacja głównego bohatera, który właściwie już niczego od życia nie oczekuje, wciąż stara poradzić sobie z tragiczną przeszłością, a jedyne czego chcę, to żeby wszyscy dali mu święty spokój. Miałam wrażenie, że to ten typ człowieka, w którego głowie cały czas coś się dzieje, że jego mózg jest w ciągłej gotowości, pełen ciętych i inteligentnych ripost. Według mnie najmocniejszym punktem tej historii są rozdziały zatytułowane "Zapiski depresjoholika", które co tu dużo mówić są po prostu świetne.
Druga rzecz, która zwróciła moją uwagę to wiarygodne oddanie atmosfery niewielkiego miasta, gdzie wszyscy się niby znają, ale tak naprawdę nic o sobie nie wiedzą.
Jednak tak już wspomniałam ta książka, ma jedną poważną wadę, a mianowicie brak w niej jakiegokolwiek napięcia, a jest to kryminał. I nie zrozumcie mnie źle, ja nie muszę mieć akcji pędzącej "na łeb na szyję", ale muszę być przynajmniej odrobinę zaintrygowana, a tutaj wątek kryminalny, po pewnym czasie, przestał mnie w ogóle interesować. Wedlug mnie najciekawiej pod tym względem wypadły sceny rozgrywające się w klinice psychiatrycznej, ale jest ich raptem dwie.
Podsumowując, nie jest źle, ale zabrakło mi odrobiny pazura.
Profile Image for Chwila  Pauli .
165 reviews
February 8, 2026


Książka napisana została z punktu widzenia pana podkomisarza w obecnych czasach i wspomnienie z roku, kiedy jeszcze miał żonę. I jakież było moje zdumienie, gdy ukazał się w nim kościół farny znajdujący się w moim mieście i wgl, że akcja książki jest opisana całkowicie w moim mieście i jego okolicach. Szok szok szok i słuchałam tej książki początkowo z uśmiechem 🤭. Ale im dalej w historię, tym jakoś odniosłam wrażenie, że autor chyba nie lubi swojego miasta rodzinngo, po tym jak opisywał miejsca, i mina mi jednak zrzedła.

Poznajemy tutaj podkomisarza Konrada Rowickiego, który nie zamierza odpuścić sprawy samobójstwa młodej dziewczyny. Ale zachowanie ojca dziewczyny nad wyraz dawało do myślenia. Bo który ojciec nie byłby poruszony, gdyby jego dziecko postanowiło wykonać taki czyn. Niby coś tam co jakiś czas wykazał się zainteresowaniem, ale jakoś tak moim zdaniem, mało to było wiarygodne. To już bardziej matka się załamała po tym zdarzeniu.

Dziewczyna oczywiście chodziła do Krasiniaka, bo była córką wysoko postawionego ojca, więc nie mogła pójść nigdzie indziej.
Podkomisarza zastanawia dlaczego komendant chce, żeby tak szybko zamknąć tą sprawę, oczywiście na polecenie jej ojca. Mnie też to zastanowiło. Dlatego postanowił działać na własną rękę, mimo iż oficjalnie było już po fakcie.

Do tej pory rzadko spotykałam swoje imię w książkach i zazwyczaj spotkane mnie cieszyło, jednak tutaj nie. Tu mi się nie podobało w jakim kontekście się pojawiła i jak często później była wspominana.
Uważam jednak, że Ciechanów to wbrew pozorom nie jest miasto w którym każdy wie wszystko o wszystkich, bo nikt się tu nie interesuje tak naprawdę drugim człowiekiem, chyba, że akurat coś się u niego dzieje i zwęszą plotki, wtedy owszem każdy jest interesowny, ale wydaje mi się, że nie tylko w Ciechanowie tak się dzieje, a w każdym jednym mniejszym mieście.

Ale powiem wam, że to było naprawdę ciekawe doświadczenie, słuchając o miejscach, które znam. O miejscach, w których często się bywa. Dziwne, ale ciekawe doświadczenie 🤭.

To była naprawdę wciągająca książka, a jednocześnie miałam wrażenie, że mocno obrażająca wiele miejsc w mieście. Przeszło mi nawet przez myśl, że to dziwne, że nie słyszałam wcześniej o tej książce, a miała ona swoją premierę w 2016 roku, pierwsze wydanie, a później było wznowienie w 2022 i też ta książka nie wpadła mi wcześniej w oczy. Zainteresowała mnie dopiero akcja u @librariada #czytamywokolicy i postanowiłam sprawdzić czy w moim mieście i okolicach są jacyś autorzy i okazało się, że jest ich kilku, aż się zdziwiłam, bo słyszałam tylko o dwóch 🤭.

"Zginę bez ciebie" to w gruncie rzeczy książka o stracie ukochanej osoby i o tym, jak poradził sobie mężczyzna po jej stracie. O tym jak było dobrze, a z dnia na dzień wszystko się zepsuło. O tym jak szybko można odciąć się od wszystkiego i stać się zgorzkniałym.


Profile Image for Martyna Chojnacka.
391 reviews3 followers
Read
February 22, 2022
Samobójstwo… i to córki wiceprezydenta miasta! Mogłoby się wydawać, że łatwo pójdzie, ale oczywiście pojawiają się komplikacje…. Czy Podkomisarz Rowicki rozwikła sprawę?

Dlaczego sięgnęłam po te książkę? Wiadomo - kocham kryminały! 🙂
Wsiąkamy w klimat małej miejscowości, a dokładnie Ciechanowa. Rzeczywistość jest szara, senna, mroczna, rozwleczona. I to mi trochę przeszkadzało. Liczyłam na wartką akcję, a niestety takiej tutaj nie znalazłam. Nie mówię jednak, że to była zła książka, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że była w pewnym sensie inna, jakby spowita mgłą. Okładka idealnie odwzorowuje klimat jaki panuje w tej książce.
Dużym plusem jest to, że autor w moim odczuciu wszystko dokładnie przemyślał. Nie ma fragmentów, które nic nie wnoszą do całości historii. Tutaj każdy element układanki ma swoje sprecyzowane miejsce.

Sam podkomisarz Rowicki można by powiedzieć typowy, trochę jakby znudzony życiem facet, ale inteligenty i stanowczy, choć nie ukrywam, że momentami irytował mnie. Jego przeszłość nie mieni się w kolorach tęczy i może dlatego, aż bije od niego smutek i rozżalenie. A dodatkowo sprawa, którą prowadzi cały czas przypomina mu o dawnych czasach, które odsłania przed nami w „zapiskach depresjoholika” (sama nazwa jest już dobijająca!)

Jest to pierwszy tom z Podkomisarzem Konradem Rowickim, co czeka mnie w drugim -„Śmierć last minute”? Nie ukrywam, że tytuł jest bardzo frapujący 😉
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
272 reviews90 followers
January 28, 2019
SCHABOWY Z KAPUSTĄ
Ta książka nawet nie jest zła. Powiem więcej – jest poprawna. Ale poprawne kryminały – to tak trochę jak poprawne schabowe z kapustą. Zjemy, bo jeść trzeba, ale o wrażeniach kulinarnych raczej nie będziemy dyskutować.

Niby wiele elementów w tej książce sprawia wrażenie takich jak trzeba – intryga nieźle skonstruowana, główny bohater i jego rozterki – całkiem do zaakceptowania, ale lekturze towarzyszy permanentne uczucie niedosytu. Może dlatego, że akcja przez połowę powieści rozwija się tak niemrawo, że nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś nie doczytał jej do końca.

Drugi wątek – z depresją bohatera, wyjaśniający śmierć jego żony, z założenia miał zapewne poruszać i zmuszać do głębszej refleksji. Ale nie porusza. Bo od początku wiemy, że żona nie żyje, więc suspensu w tej historii nie ma za grosz. Oczywiście, można też twierdzić, że nie o suspens tutaj chodzi, ale przecież to kryminał – jest policjant i śledztwo - więc czytelnik ma trochę większe wymagania.

Rozumiem przesłanie i je kupuję, dlatego nie znęcam się tutaj nad autorem, ale trochę mi żal, że Robert Ostaszewski napisał tę książkę trochę tak, jak przeciętny uczeń wypracowanie domowe na nielubiany temat – żeby zaliczyć. Potencjał był dużo większy.

https://www.czytacz.pl/2016/06/robert...
Profile Image for Katja.
14 reviews1 follower
March 5, 2017
Pierwsze wrażenie, jakie wywarła na mnie postać głównego bohatera nie należało do najprzyjemniejszych. Rowicki to szorstki i zblazowany typ. Jak na faceta o ciętym języku zadziwiająco często się w niego gryzie. Zwroty "już miałem skomentować", "skomentowałem w myślach" czy "lecz tym razem nie skomentowałem" pojawiały się w książce niesłychanie często.
Ponadto nasz policjant ciągle się zgrywa i nawet o sprawach bardzo poważnych mówi jak cudak, młodzieniaszek z dzielnicy, a na swoich kolegów z komendy patrzy z nieskrywaną wyższością. Mimo świadomości, że te cechy policjanta są celowym zamysłem Autora, przez kilka pierwszych stron myślałam, że mimo chęci nie uda mi się wskrzesić pozytywnych uczuć do "Zginę bez ciebie". Chwilę o tym myślałam i doszłam do wniosku, że charakter Rowickiego nie jest znowu taki naciągany, bo osobiście znam kolegę, który zachowuje się w identyczny sposób - jakby jego życie było skeczem w kabarecie, wszystko musi być w nim zabawne i opowiedziane barwnym, wodzirejskim językiem. Przyzwyczaiłam się do stylu bycia kolegi i tak samo stało się w przypadku Rowickiego.

Ostatecznie do książki przekonał mnie ten fragment:
"Posterunkowy Tadeusz Nowak stał przy otwartej na oścież furtce i rzygał wprost na niedawno skoszony, świetnie utrzymany trawnik. Miał taki feler, że mimo kilku lat służby nie potrafił zaimpregnować się na koszmary, z którymi przychodziło mu się stykać." Książka obroniła się sama dzięki niesztampowemu stylowi autora.
Z każdą kolejną stroną powieści nietypowe usposobienie Rowickiego stawało się atutem a dość szorstki sposób prowadzenia narracji kolejnym punktem na plus. Po kilku rozdziałach pierwsze, mało przyjemne wrażenie całkowicie się zatarło i wpadłam w historię niczym w bagno!
W miarę zagłębiania się w karty powieści odkrywamy prawdziwe oblicze Konrada Rowickiego. Okazuje się, że za maską twardego i niezniszczalnego policjanta kryje się wrażliwy facet cierpiący po stracie miłości życia, polonista w niebieskim mundurze. Dzięki rozdziałom zatytułowanym "Zapiski depresjoholika" poznajemy jego przeszłość, począwszy od studiów w Krakowie, poprzez historię jego miłości, na wstąpieniu do ciechanowskiej Policji kończąc.

"Zginę bez ciebie" Roberta Ostaszewskiego to kryminał z fajnie skonstruowaną intrygą i bardzo wyrazistym bohaterem, którego nie sposób potraktować jednoznacznie. Mimo jego antypatyczności trudno mu nie kibicować, widać, że Rowicki chciałby, jak Lucky Luck, zmierzać z podniesioną głową i poczuciem dobrze spełnionego obowiązku w stronę zachodzącego słońca. Ta książka to także poruszająca opowieść o bezwzględnej i zabójczej chorobie, jaką jest depresja. Jak zapowiada wydawca "Zginę bez ciebie" otwiera trylogię przygód podkomisarza Rowickiego. Bardzo jestem ciekawa, jak potoczą się losy Konrada i na pewno sięgnę po następne tomy cyklu!
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.