Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Dziennikarz Kuba Zimny pisze artykuł o Adamie Bonarze, właścicielu świetnie prosperującej firmy leasingowej, nagle pomówionym o oszukanie inwestorów na sumę 300 mln złotych. Bonar rozumie, że padł ofiarą manipulacji zmierzających do przejęcia jego firmy i rozpoczyna niebezpieczną akcję odwetową, w której będzie się musiał zmierzyć z dwoma bardzo silnymi przeciwnikami: Księżnym, byłym funkcjonariuszem SB, a obecnie prezesem banku, i bezwzględnym sędzią Foglem. Bonara czeka wiele kłopotów, a czytelnika – lawina dramatycznych zdarzeń, z dwoma morderstwami włącznie.

464 pages, Paperback

First published October 21, 2015

4 people are currently reading
16 people want to read

About the author

Mariusz Zielke

19 books10 followers
Polski dziennikarz śledczy i gospodarczy. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

W latach 1999-2009 r. związany był z dziennikiem gospodarczym "Puls Biznesu". W 2005 r. zdobył nagrodę Grand Press w kategorii "dziennikarstwo śledcze" za teksty o giełdowych zmowach. Rok później nominowany do tej nagrody w kategorii dziennikarstwa specjalistycznego za cykl o absurdach urzędniczych i przetargach.

W 2009 r. założył Niezależną Gazetę Internetową (www.ngi24.pl), w której objął stanowisko redaktora naczelnego. W 2009 r. Niezależna Gazeta Internetowa została nominowana do nagrody Grand Press jako pierwsze medium internetowe w historii tej nagrody, Mariusza Zielke nominowano ponownie w kategorii "dziennikarstwo śledcze".

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
9 (19%)
4 stars
23 (48%)
3 stars
14 (29%)
2 stars
1 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Radosław Magiera.
752 reviews15 followers
October 25, 2025
Mariusz Zielke, współczesny (ur. 1971) polski pisarz i dziennikarz śledczy, jest chyba w tej chwili najwybitniejszym naszym autorem w rodzimej odmianie szwedzkiego kryminału społecznego, przy czym termin ten należy rozciągnąć również na tło polityczne i ekonomiczne. Z wielkim zainteresowaniem poznałem dwie pierwsze jego powieści z cyklu „Jakub Zimny”. Od ich lektury minęło już sporo czasu i słuchając audiobooka z prześwietnym dokumentem dziennikarskiego śledztwa Moniki Góry „Człowiek, który wiedział za dużo. Dlaczego zginęli Jaroszewiczowie” (2021) nie pamiętałem już o tym, że druga odsłona „Jakuba Zimnego” (2015) nosiła tytuł… „Człowiek, który wiedział za dużo”. O tym przypomniałem sobie jednak dopiero po poznaniu trzeciej powieści o Zimnym zatytułowanej „Sędzia”. I nie jest to koniec związków dzieł Zielke z dziełem Góry, ale o tym dalej.

Spośród dostępnym wydań i mediów, wybrałem wersję audio nakładem Empik Go z głosem Mateusza Webera. Od razu zaznaczę, że lektor sprawił się piąteczkę. A autor?

No cóż – jak zwykle. Świetne pióro, albo nie potrzebujące żadnej redakcji, albo wsparte redakcją uważną i profesjonalną. Rzeczowy styl, wystarczająco zmienny, by przekonująco przełączać się pomiędzy różnymi środowiskami i charakterami, a jednocześnie wciąż z klasą, nawet gdy trzeba przejść na wulgaryzmy. O co rzecz w opowieści idzie nie będę zdradzał, gdyż po pierwsze kryminał to gatunek szczególnie nielubiący spojlerowania, a po drugie rzecz jest dość skomplikowana i na tyle ważka, iż warto, by każdy przeanalizował wszystko sam od początku do samego końca.

Jak wspomniałem, po „Sędziego” sięgnąłem po poznaniu i przetrawieniu dzieła Moniki Góry i odniosłem nieodparte wrażenie, że te dwie pozycje mogłyby być sprzedawane w pakiecie z zaleceniem dla czytelnika – najpierw dokument (Góra), a potem niby powieść (Zielke). Niby powieść, gdyż „Sędzia”, co zresztą autor sam przyznaje, choć nie jest wycelowany w konkretne osoby, to ukazuje naszą rzeczywistość nazywaną niezliczonymi określeniami, od układu poczynając, na Państwie na niby kończąc. Jednak nawet gdyby zmienić wszystkie nazwiska i nazwy własne w obu wspomnianych dziełach, uważny czytelnik od razu by się domyślił, że chodzi o ten sam kraj, o te same realia. Tyle na temat różnic między fikcją i dokumentem w dobrym polskim wydaniu tych dwóch jakże odmiennych przecież konwencji literackich. Od razu nasuwa się wrażenie, że Zielke poszedł drogą fikcji po to, by oddać to, czego nie można, z różnych oczywistych przyczyn, napisać w dokumencie, przez co, mimo z pozoru różnej tematyki, jego powieść i dokument koleżanki po piórze są tak naprawdę o tym samym. O układzie, bagnie, nazwijcie jak chcecie. Zresztą i w „Sędzim” nie brak wątków jak najbardziej faktycznych, jak choćby sprawa Optimusa, przez co powieść nabiera nie mniejszej wagi niż opowieść o Jaroszewiczu, zaś w kwestii bezkompromisowego ukazania bagna pułapki, jakim dla uczciwych ludzi stała się polska polityka i sama Polska, jest chyba jeszcze odważniejsza.

Świetnie oddane zostało, że w Polsce środowiska, które powinny być elitami i wciąż się tak określają, w rzeczywistości są siedliskiem kanalii i wszystkich możliwych patologii skoncentrowanych i skłębionych w niewyobrażalny węzeł. Uczciwi zaś mają do wyboru siedzieć na dole drabiny społecznej i trzymać się jak najdalej od wielkiego biznesu, władzy i polityki, tak naprawdę od państwa, albo wyjechać, albo wejść do gry, lecz ze świadomością, że tak czy siak przegrają. No chyba, że wierzą w reklamy i dziennik telewizyjny, ale wtedy szybko się rozczarują.

„Sędzia” to być może najlepszy kryminał społeczny dotyczący mechanizmów władzy i państwa, nie tylko w literaturze rodzimej, ale w ogóle. Przez to ta lektura, to w pewnym sensie masochizm dla każdego, kto potrafi patrzeć, gdyż wszystkie te mechanizmy kraju Zulu-Gula i Państwa na niby widzi wokół siebie na co dzień. Łatwiej czytać o patologiach w obcym kraju, niż w swoim. Powieść Mariusza Zielke, w moim odczuciu, jest zabarwiona wiarą, że można coś zmienić, ale ja jestem realistą. Ta sytuacja nie powstała ani podczas transformacji ustrojowej, ani podczas II czy nawet I wojny. Wystarczy przyjrzeć się ewolucji mechanizmów władzy w historii. Moim zdaniem wszystko zaczęło się psuć na potęgę w XVI wieku, czego symbolicznym, niekoniecznie niemającym znaczenia, objawem było przeniesienie stolicy z Krakowa do Warszawy, a wiek później uznanie Maryi za królową Polski, przy czym, co znamienne, to ostatnie miało miejsce we Lwowie, a nie w Stolicy. Potem było raz lepiej, raz gorzej, jak to w dziejach, lecz proces chorobowy polskich elit i władzy ciągle narastał, aż do obecnej sepsy. „Sędzia” daje wrażenie, iż Zielke ma jeszcze nadzieję, iż są szanse na wyleczenie, lecz każdy lekarz wie, że nikt nie wyjdzie z posocznicy, która trwa zbyt długo i ogarnęła wszystkie narządy.

No, ale to były tylko takie dygresje, by Was przygotować, że lektura nie będzie lżejsza niż fakty o śledztwie w sprawie Jaroszewiczów. Na szczęście Mariusz Zielke, by uczynić lekturę bardziej strawną, do świetnej fabuły dodał przekonujących bohaterów, wątki damsko-męskie oraz świetne anegdotyczne sentencje na temat demokracji i wolności. Nawet jednak wśród nich są i dołujące:

„Prawo jest jak ogrodzenie – gad zawsze się prześlizgnie, lew przeskoczy, a bydło pozostanie tam, gdzie jego miejsce.”

Polecam gorąco i z pełnym przekonaniem. To prawdziwy must read dla każdego. Mocne! Tylko lepiej przygotujcie sobie od razu coś lekkiego, żeby przegryźć. Ja już sięgam po Forsytha.

źródło: https://klub-aa.blogspot.com
Profile Image for Miku.
1,757 reviews21 followers
July 2, 2020
Tym razem czytelnik zapoznaje się z historią Adama Bonara, który posiada firmę leasingową. Kiedy zostaje on pomówiony o oszukanie inwestorów na ogromną, wręcz astronomiczną sumę bierze sprawy w swoje ręce, żeby to wyjaśnić. Robi to w sposób otwarty i odważny. Niestety przyjdzie mu się zmierzyć z bankierem oraz sędzią, którzy myślą, że są nietykalni. Z pomocą wyjaśnienia tej sprawy przychodzi Kuba Zimny i Kasia Jarosz. Po raz trzeci powtarzany jest schemat, że główny bohater współpracuje z kobietą.

Autor zabiera się tym razem za kwestie giełdowe, bankowe oraz sądownictwo. I robi to bardzo dobrze, jest to realistyczne, a dużo rzeczy jest przytoczonych prosto z naszego podwórka. Ponownie, jak przy pierwszej książce, musiałam sobie poszukać informacji uzupełniających dotyczących bankowości, by zrozumieć niektóre zależności. Jednak nie jest to aż takie koniecznie, ponieważ autor sam stara się pokrótce wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi.
Książka wypada gorzej niż Wyrok, brakuje mi tutaj tego charakterystycznego pazura do którego już autor mnie przyzwyczaił w dwóch poprzednich częściach. Morderstwa pojawiły się zbyt późno i niestety nie podsycały atmosfery.
192 reviews
July 8, 2021
Mariusz Zielke / Kuba Zimny w dobrej formie. Kolejna afera zdemaskowana. Niby mamy tu do czynienia z fikcją, jednak jeśli wierzyć autorowi, to nie do końca. Są fragmenty kiedy styl pisania przypomina reportaż z gazety, ale czyta się z wielkim zainteresowaniem. Momentami włosy stają dęba, gdy się pomyśli, że podobne afery miały faktycznie miejsce.
Brakło mi tu trochę wątku sensacyjno-kryminalnego, jakiegoś twistu fabularnego, zbrodni, które pojawiały się w poprzednich tomach, przez co było jeszcze ciekawiej. Mimo wszystko lekturę zaliczam do udanych i szczerze polecam cały cykl.
260 reviews3 followers
January 16, 2016
Czekałam na obiecanego Sędziego i w końcu przeczytałam. Książka utrzymana w spiskowej tonacji, jak poprzednie. Kuba Zimny niewiele się zmienił, a jego "pewna" uczciwość wobec rzeczywistości też nie uległa korekcie, ale to dobrze. Lubimy wracać do bohatera, którego jesteśmy pewni. Nie do końca się go lubi, ale przynajmniej można mu zaufać. Tym razem sądownictwo, ponownie giełda - autor najwyraźniej pasjami ją śledzi, banki i spółki leasingowe i oczywiście brudne gierki oraz korupcja. Książka przerażająco prawdziwa i coś leży na rzeczy, dlatego dobrze się czyta. Nie wiem czy słusznie, ale mam wrażenie, że nastąpi historii ciąg dalszy, może jeszcze usłyszymy o Bonarze i Kasi Jarosz oraz oczywiście Kubie? To mogłoby być ciekawe, taki związek śledczy przyniósłby, być może, nowe zagadki do rozwiązania.
Profile Image for Adam.
397 reviews
May 14, 2016
Dla mnie kandydat do ksiązki roku, wciągająca historia, trzymająca poziom do końca. Dobrze opisuje współczesną Polskę, pokazuje układy, ale bez zacięcia rewolucyjnego, tylko z pazurem reportera. Polecam każdemu
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.