Młócka to reportaże o rewolucji w świecie pracy. Potężne korporacje obiecują, że dzięki zmianom technologicznym wszyscy będziemy pracować lżej i krócej, a niektórzy z nas – już w wirtualnym metawersum. To jednak tylko połowa tej historii.
Marek Szymaniak rozmawia z ludźmi, których pracę na naszych oczach zmienia technologia. Opisuje, jak menadżera zastępują aplikacje, pracowników w biurach pilnują systemy śledzące, a osiągane przez nich wyniki oceniają algorytmy. Zagląda do wielkich magazynów i na place budowy, gdzie coraz częściej wjeżdżają roboty. Omawia reformy w prawie i edukacji, które ledwo nadążają za technologicznymi nowinkami. Pokazuje pracę dzieci, które czasem nawet jeszcze przed swoimi narodzinami reklamują w mediach społecznościowych różne produkty.
Autor szuka zalążków zmian, by zajrzeć w przyszłość nas wszystkich – do świata, w którym technologiczna młócka bezlitośnie oddzieli wygranych od przegranych, niczym ziarna od plew.
Marek Szymaniak (ur. 1988) – dziennikarz i reporter. Publikował m.in. w Magazynie TVN24, „Dużym Formacie” i „Newsweek Polska”. Jest dwukrotnym finalistą konkursu stypendialnego Fundacji „Herodot” im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz finalistą Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej.
Wielokrotnie podkreślałam, że reportaż to jeden z moich ulubionych gatunków literackich, po który sięgam tak często, jak tylko mam okazję. „Młócka” autorstwa Marka Szymaniaka porusza tematykę odmienną od tej, do której przywykłam w swoich lekturach. Mimo to zaintrygowała mnie na tyle, że – choć wcześniej nie miałam styczności z twórczością autora – zdecydowałam się po nią sięgnąć. W swojej książce Marek Szymaniak snuje przenikliwą i momentami niepokojącą opowieść o współczesnym świecie pracy, który zmienia się szybciej, niż jesteśmy w stanie to sobie uświadomić. Autor nie snuje abstrakcyjnych wizji przyszłości – zamiast tego oddaje głos konkretnym ludziom, których życie zawodowe już teraz zostało wywrócone do góry nogami przez technologię.
Marek Szymaniak prowadzi czytelnika przez różne środowiska pracy – od biur, przez magazyny, aż po place budowy – pokazując, jak cyfrowe systemy, algorytmy i automatyzacja stopniowo przejmują kontrolę nad ludzką pracą. Szczególnie uderzające są fragmenty dotyczące monitorowania pracowników i oceniania ich efektywności przez bezosobowe systemy. To już nie człowiek decyduje o wartości pracy – robi to algorytm, często bez kontekstu i empatii. Duże wrażenie robi również wątek dzieci i mediów społecznościowych. Autor pokazuje, jak bardzo przesuwają się granice pracy – do tego stopnia, że aktywność zarobkowa zaczyna się jeszcze, zanim ktoś zdąży świadomie wejść na rynek pracy. To jeden z najbardziej poruszających i jednocześnie niepokojących elementów książki. Na uwagę zasługuje także sposób, w jaki autor łączy jednostkowe historie z szerszym kontekstem społecznym i prawnym. Widać wyraźnie, że system – edukacja, prawo pracy, instytucje – nie nadąża za tempem zmian technologicznych. To sprawia, że wielu ludzi zostaje pozostawionych samym sobie w rzeczywistości, której zasad do końca nie rozumieją.
Dużym atutem tej książki jest jej wyważenie – Szymaniak nie demonizuje technologii, ale też nie ulega bezkrytycznemu zachwytowi. Pokazuje zarówno szanse, jak i zagrożenia, choć wyraźnie daje do zrozumienia, że „młócka” już trwa i nie wszyscy wyjdą z niej zwycięsko. Dla mnie to książka naprawdę dobrze napisana – przede wszystkim przystępnym, prostym językiem, który sprawia, że nawet bardziej złożone tematy są łatwe do zrozumienia. Intryguje od pierwszych stron, a co za tym idzie, czyta się ją bardzo szybko. Jest ciekawa, bo opiera się na prawdziwych historiach, a jednocześnie bardzo wartościowa, bo zmusza do refleksji nad tym, w jakim kierunku zmierza świat pracy. To reportaż, który nie tylko informuje, ale też niepokoi – i właśnie dlatego uważam, że warto go przeczytać.
Ważna i potrzebna książka. Doceniam, że zamiast technicznego żargonu i futurystycznych wizji autor stawia na ludzkie historie, w swoim stylu oddaje głos pracownikom np. mierzącym się z automatyzacją, pokazując, jak technologia wpływa na ich godność, warunki, relacje. To lektura, która otwiera oczy i zmusza do refleksji.