Teatr jest światem, a aktorzy tylko ludźmi. Czasem martwymi Na scenie pogrążonego w ciszy teatru rozgrywa się tragedia. Śmierć przychodzi znienacka i przerywa najważniejszą próbę. Kto jest winien, skoro żaden ze świadków nie mógł popełnić tej zbrodni?
Cała obsada spektaklu Umrzeć ze śmiechu jest w kręgu podejrzanych, a sprawa wzbudza zainteresowanie mediów, publiczności i policji. Żeby rozwiązać tę zagadkę, komisarz January Cynk będzie zmuszony poszukać wsparcia. Filip Marlot i Janina Rampel znów przeprowadzą prywatne dochodzenie, którego wyniki będą zaskakujące dla wszystkich. Oprócz cudownej Janeczki, rzecz jasna.
W brawurowej kontynuacji powieści Morderstwo odbyło się Małgorzata Starosta zaprasza do odkrywania sekretów kryjących się za kulisami teatru. I rozwiązania najtrudniejszego śledztwa w karierze Filipa Marlota i jego ciotki.
Chyba ktoś za bardzo zainspirował się Agatha Christie….książka lekka, do przeczytania w jeden wieczór. Intryga w zamkniętej grupie teatralnej , sympatyczna staruszka , jej siostrzeniec i kolega policjant….niby wszystko brzmi dobrze ale jednak coś nie wyszło . A rozwiązanie zagadki i motywy….absurdalne dla mnie.