Chłopak, który zawsze pozostawał w cieniu, i dziewczyna silniejsza, niż wszystkim się wydaje.
Grace Montgomery wierzy w jedno: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Pewne wydarzenie sprzed lat inni nazwaliby katastrofą, lecz ona uważa za drobną pomyłkę. Gdy wraz z bratem wprowadza się do domu jego kolegów z drużyny, nie spodziewa się, że zostanie tam sama z Rorym. Ten chłopak nigdy nie odwzajemnił jej uśmiechu, ale to właśnie on jako jedyny nie traktuje jej jak kruchej istoty.
Rory Delgado nie szuka rozgłosu. Woli ciszę, treningi i rutynę. Dwa lata temu zakończył wieloletni związek, a jego była dziewczyna ponownie szuka kontaktu. Kiedy więc młodsza siostra najlepszego przyjaciela zamieszkuje za ścianą wraz ze swoim pieskiem, jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać. A gdy chłopak głośno przyznaje, że ma problem z utrzymaniem relacji z kobietami, Grace proponuje mu lekcje randkowania.
Dziewczyna dopiero odkryje, że ma prawo być słaba. A Rory, że poranki z muzyką i towarzystwem mogą się okazać całkiem znośne.
Tylko czy zdołają sobie zaufać?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Ewka proszę mi powiedzieć co ty bierzesz że każda książka jest o tyle lepsza od poprzedniej? Ja już nie wiem czy bardziej lubię Becka czy Rory’ego…. Poryczałam się na koniec, jak dziecko, pozdrawiam
Rory Delgado jest po długoletnim związku, w którym nie do końca czuł się tak jak powinien. Cały czas starał się zadowolić swoją ówczesną dziewczynę, ale ona odpychała go i czyniła niewystarczającym. Więc teraz, gdy już jest singlem, jego była, widząc zachodzącą w nim zmianę, nie daje mu spokoju. Niestety, chłopak jest wycofany, nie potrafi nawiązywać relacji damsko-męskich. Rozmowy przychodzą mu z trudem, a wiadomości na aplikacjach randkowych kończą się fiaskiem. Na szczęście z pomocą przychodzi jego nowa współlokatorka, a zarazem młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela - Grace. Proponuje mu udawane randki, które wiadomo przynoszą trochę inne rezultaty 😏…
"For Your Love" to kolejna książka, w której Ewa porusza ważne problemy społeczne i międzyludzkie. Rory widzi świat odrobinę inaczej niż wszyscy i poznać go z jego perspektywy było naprawdę cennym doświadczeniem.
Bardzo podoba nam sie to, ze w całej tej serii Ewa podkreśla niezależność jednostki w świecie. Bo nic nie irytuje chyba tak bardzo, jak wtrącanie się, często obcych ludzi w cudze życie. Podkreślone wyraźnie zostało tutaj, że każdy z nas powinien być kowalem tylko swojego losu, a ingerencja w cudze jest zwykle szkodliwa.
Pokochałyśmy relacje Roryego i Grace. Z udawania bardzo łatwo przerodziło się to w prawdziwe uczucie, a tym bardziej chyba każdy ma świadomość, że już wcześniej mieli się ku sobie 🤭. Wystarczy jedna osoba, która akceptuje Cię takim jakim jesteś, która stanie za Tobą murem, kiedy tego naprawdę potrzebujesz i już wiesz, że masz wszystko, czego trzeba.
Musimy oczywiście wspomnieć też o motywie found family, który jak zwykle gra tutaj dużą rolę ☺️. Wsparcie, którym się obdarzają bohaterowie, to coś czego życzymy każdemu z Was (trener Collins jako tatusiek? HOT 🔥🔥🔥).
Ewy książki wzruszają, wkurzają ale także bawią i pokazują jak ważne sa zdrowe relacje z innymi ludźmi. Te delikatne podejście do pewnych sfer społecznych sprawiło, że jak zawsze bardzo lekko i przyjemnie czytało się tę historię.
Polecamy poznać ich historię. Zwłaszcza jeśli macie bardziej introwertyczne dusze 👀
"Dopełniamy się. I zrobię wszystko, żeby życie wyglądało tak już zawsze."
Kiedy Grace Montgomery i jej brat Seth nagle zostają bez dachu nad głową ich przyjaciele postanawiają zaoferować im pomoc. Rodzeństwo na czas swoich kłopotów trafia do apartamentu hokeistów, jednak niespodziewanie Grace zostaje skazana na obecność jednego z nich, gdy pozostała część drużyny opuszcza mieszkanie.
Grace mimo koszmaru, który przeżyła będąc bardzo młodą dziewczyną nie poddaje się łatwo. Stara się walczyć i mocno zaskakuje wszystkich swoim optymizmem. Studiuje, rozpoczęła staż, a dodatkowo opiekuje się uroczym pieskiem. W mieszkaniu hokeistów nagle pozostaje sama z Rorym Delgado, obrońcą drużyny. Chłopak w przeciwieństwie do Grace jest bardzo cichy i spokojny. Rory ma duży problem z wyznawaniem swoich uczuć i emocji, uwielbia samotność.
Dlatego też hokeista ciągle nie może pozbyć się ze swojego życia uporczywej byłej, która mocno go zraniła i nadszarpnęła jego zaufanie. Mimo, że Rory zaczął randkować żadna z kobiet nie kontynuuje znajomości. I tutaj Grace postanawia przyjść mu z pomocą, główni bohaterowie rozpoczynają lekcje randkowania. Lecz Rory z nową współlokatorką wcale tych lekcji nie potrzebuje, ponieważ siostra przyjaciela z drużyny podoba mu się od lat...
Okazuje się, że bohaterowie od dłuższego czasu czują do siebie przyciąganie, jednak ich historia wcale nie będzie taka prosta. Bo Rory i Grace mają swoje problemy i traumy do przepracowania. Autorka ciekawie opowiada ich historię, dodatkowo cały czas dzieje się coś dookoła. Problemy Delgado z jego byłą dziewczyną, trudne relacje Grace z jej rodziną. Główni bohaterowie nie wiedzą jak powiedzieć bratu dziewczyny o ich związku, a dodatkowo pojawiają się coraz to większe komplikacje.
Jednak cały czas Rory i Grace mają w pobliżu swoich nieocenionych przyjaciół, którzy pomagają im w najbardziej kryzysowych sytuacjach. W tej historii bardzo polubiłam się z Rorym, urzekła mnie jego opowieść, jego siła, sekrety jego rodziny. To niecodzienna sytuacja, ale została przedstawiona bardzo autentycznie. Co do Grace to bardzo ją podziwiam, nie poddała się, mimo tego, co ją spotkało, a przez długi czas nie miała w nikim prawdziwego wsparcia.
Każdy kolejny tom tej serii mocno mnie zaskakuje i coraz bardziej mi się podoba. Cały klimat tej serii przypadł mi do gustu i już nie mogę się doczekać kolejnej części. Polecam 🔥💙
Grace wprowadza się do domu hokeistów, pomimo przykrych doświadczeń jest pogodną bohaterką, którą polubiłam od pierwszych stron, ma wielkie serce, ale przede wszystkim jest silna, zaradna.
Rory przez wiele lat był w związku, który został zakończony, lecz była partnerka ponownie się wokół niego kręci. Chłopak jest zamknięty i z czasem dowiadujemy się przyczyny ich rozstania. W międzyczasie jednak dostajemy kawałki relacji, która zaburzyła mu zaufanie do innych, jego obawy związanie z pokazaniem całego siebie, zostały tutaj naprawdę życiowo przedstawione, a ich podłoże było solidne. Chłopak został zraniony, źle traktowany, choć ma ogromne serce, jego gesty skupione na zapewnieniu cudownych chwil z Grace były rozczulające. Ale nie zabrakło też sporej dawki śmiechu gdy jego początkowe próby flirtu i sms-ów były dość ubogie.
Przepadłam dla relacji bohaterów, pomimo tego, że Grace miała uczyć mężczyznę randkowania, od początku widać pomiędzy nimi przyciągnie, cieszę się też, że bohaterowie szybko uświadamiają sobie, że ta druga osoba jest kimś więcej, bo może na wyznanie tego musimy poczekać dłużej, to autorka nie wprowadziła tutaj na siłę wypierania tego, a wręcz już od pierwszych interakcji bohaterów można poczuć wiele słodyczy, które z każdym kolejnym rozdziałem tylko wzmagają rozwój zdrowej relacji.
Rozpoczyna się sezon hokejowy, Rory dużo podróżuje z drużyną co związane jest z obawami o utrzymanie relacji, i powiem szczerze to mnie tutaj najbardziej urzekło, że ktoś na niego czekał, kibicował mu na trybunach, bo choć może sezon nie poszedł najlepiej, to on odnalazł swoje szczęście.
Autorka cały czas pielęgnuje relacje przyjacielskie bohaterów, daje nam wgląd w związki innych bohaterów, ale też pokazuje wiele śmiesznych sytuacji z udziałem współlokatorów, wparcia. Uwielbiam tę serię, to ona na nowo sprawiła, że romanse hokejowe zyskały specjalne miejsce w moim sercu, już się nie mogę doczekać następnego tomu.
Wyczekiwałam tej historii od razu po przesłuchaniu drugiego tomu w wersji audio. Z każdym kolejnym tomem kocham tę serię coraz bardziej. Rory to dość zamknięty w sobie hokeista, który po długoletnim związku nie potrafi zaangażować się w kolejną relację. Grace, młodsza siostra jego kumpla z drużyny, oferuje mu pomoc i proponuje… lekcje randkowania. Uwielbiam bohaterów tej historii za ich dojrzałość oraz umiejętność komunikacji i otwartego wyrażania swoich myśli i pragnień. Kocham tę grupę przyjaciół za wzajemne wsparcie i lojalność. Kocham Rory’ego za to, że mimo swoich ograniczeń żyje pełnią życia. Kocham Grace za jej siłę i za to, jak poradziła sobie z tym, co ją spotkało. Kocham Setha za to, że całkowicie odczarował dla mnie motyw „przyjaciela brata”. Czy można być dojrzałym i wziąć na klatę fakt, że kumpel spotyka się z jego siostrą? Można. Gratuluję. Kocham również rodzinę Rory’ego za ich ciepło i za to, jak serdecznie przyjęli Grace w swoim domu, otaczając ją opieką. Ona odwdzięczyła się im miłością. A! No i kocham trenera Collinsa. Nienawidzę byłej Rory’ego oraz rodziców Grace — najchętniej zapomniałabym o tych okropnych ludziach. W zasadzie to jedyne, do czego mogę się przyczepić, to ciągłe nawiązania do związku Rory’ego z Leannie. Jej nieustanne pojawianie się bywało męczące i irytujące, choć rozumiem, dlaczego było to potrzebne. Mimo wszystko znów bawiłam się świetnie, a to jest przecież najważniejsze. Gratuluję autorce stworzenia tak cudownego uniwersum. I czekam na historię Setha.
Kolejna książka od Ewy na którą czekałam! Noe mogłam się doczekać by wrócić do tego świata i znów się w nim zanurzyć, bo tak ja przy wcześniejszych tomach, wciągnęłam się w tą historię. Jak zawsze na książkach od Ewy dobrze się bawiłam oraz przystojny hokeista do reszty mnie oczarował.
Z zaintrygowaniem śledziłam losy głównych bohaterów, którzy skradli moje serce. Grace była przecudowną istotą, bez wątpienia byśmy się zaprzyjaźniły, a Roy pokazał, że ci na pozór ogromni, tajemniczy faceci bez uczuć mają kawał serducha.
Ta książka to też nie do końca romans w którym przez całą książkę bohaterowie próbują się zejść i dostać happy end, to również historia ich samego związku i problemów, które los rozrzuca im pod nogi. To powieść również o problemach i ważnych tematach.
Poprzednie dwa tomy tej serii skradły nieco bardziej moje serce niż ta historia, ale ta również bardzo mi się podobała i znalazłam w niej mnóstwo ciepła oraz klimatu, który mnie otulił. Jak mam ochotę na dobry romans z wątkiem hokejowym, to wiem, że sięgnięcie po książki Ewy będzie dobrym wyborem i właśnie tak było z tą powieścią.
Nie mogę również doczekać się kolejnego tomu, zwłaszcza, że będzie on o Secie, którego historia od samego początku mnie intrygowała, więc wyczekuję ją z niecierpliwością [współpraca reklamowa]
uwielbiam rory'ego, kocham jego relację z grace - tyle razy się wzruszyłam i zachwycałam, że 5 ⭐ to za mało 🥹
{współpraca}
Rory to nie kolejny golden retriever boy. Jest cichy i zamknięty w sobie, a po ostatniej nieudanej relacji ma problem w kontaktach z kobietami. Nie będę ukrywać, że Rory już od początku został moim ulubieńcem 🤭. Z kolei Grace została skrzywdzona w przeszłości, jednak ma dość bycia postrzeganą wyłącznie przez pryzmat swojej traumy. Kiedy wprowadza się do mieszkania chłopaków, życie jej i Rory'ego wywraca się do góry nogami. Ich relacja rozwija się bardzo naturalnie - oboje starają się być dla siebie jak najlepsi i zostawić przykre wydarzenia za sobą. Najpiękniejsze jest jednak to, że zarówno Grace, jak i Rory pokazują, że nieważne, jak bardzo staramy się być silni, każdy może mieć chwilę słabości. Najważniejsze jest wtedy mieć przy sobie kogoś, kto zaakceptuje cię takim, jakim jesteś, bez względu na wszystko. Motyw przyjaciel brata jest tutaj cudownie napisany i od razu przypomniałam sobie czasy, gdy był to jeden z moich ulubionych tropów. Lekcje randkowania to idealny dodatek - po prostu uwielbiam relację Grace i Rory’ego! W dodatku "For Your Love" po raz kolejny udowadnia, że Ewa stworzyła niesamowite found family - przyjaźń i jednocześnie rodzinę, do której od razu chciałoby się dołączyć 🥹
Czytając całą serię "Thin Ice Games", a w szczególności ten tom, zachwycam się tym, jak pięknie Ewa pisze o uczuciach i problemach, szczególnie tych międzyludzkich - oraz tym, jak cudownie buduje relacje. Nie ma tu zbędnych dram ani toksyczności, które miałyby sztucznie napędzać akcję, i właśnie dlatego czyta się to tak świetnie.
for good luck sprawiło, że przepadłam, a każda kolejna książka z tej serii sprawia, że moja miłość do książek ewy jeszcze bardziej się pogłębia. kocham postać roryego, a jego duet z grace jest tak cudowny, że o boże. płynęłam i płynęłam… nie wiem jak wytrzymam do kolejnego tomu, ale zdecydowanie to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier 2026 roku!!
Najlepszy tom dotychczas!!! Nie jest to moja ulubiona seria, ale świetnie się na niej bawię i z każdym kolejnym tomem dostrzegam progres autorki💙 polecanko
Grace i Rory są wspaniałymi bohaterami. Mają spoko dynamikę. Bardzo fajnie mi się czytało tę część, zresztą tak samo jak poprzednie. Lecz coś podpowiedziało mi,że jednak te 5 gwiazdek to za dużo, więc myślę że 4 są okej. Czekam na kolejną część tej serii <3
Cześć #HelloBookstagram! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją.
Q&A: Czy Waszym zdaniem można rozkwitnąć gdy otaczają nas właściwe osoby?
Tytuł: For Your love Autor: Ewa Remek Wydawnictwo: NieZwykłe Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️
[współpraca reklamowa]
Opis od wydawcy: Chłopak, który zawsze pozostawał w cieniu, i dziewczyna silniejsza, niż wszystkim się wydaje.
Grace Montgomery wierzy w jedno: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Pewne wydarzenie sprzed lat inni nazwaliby katastrofą, lecz ona uważa za drobną pomyłkę. Gdy wraz z bratem wprowadza się do domu jego kolegów z drużyny, nie spodziewa się, że zostanie tam sama z Rorym. Ten chłopak nigdy nie odwzajemnił jej uśmiechu, ale to właśnie on jako jedyny nie traktuje jej jak kruchej istoty.
Rory Delgado nie szuka rozgłosu. Woli ciszę, treningi i rutynę. Dwa lata temu zakończył wieloletni związek, a jego była dziewczyna ponownie szuka kontaktu. Kiedy więc młodsza siostra najlepszego przyjaciela zamieszkuje za ścianą wraz ze swoim pieskiem, jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać. A gdy chłopak głośno przyznaje, że ma problem z utrzymaniem relacji z kobietami, Grace proponuje mu lekcje randkowania.
Dziewczyna dopiero odkryje, że ma prawo być słaba. A Rory, że poranki z muzyką i towarzystwem mogą się okazać całkiem znośne.
Tylko czy zdołają sobie zaufać?
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Cytat: „— Mam nadzieję, że będziesz rozmawiał ze mną w wolnych chwilach, gdy nie będzie cię w domu — Nie, Grace, nie będę rozmawiał z tobą tylko w wolnych chwilach. Poświęcę coś innego, by znaleźć dla ciebie jak najwięcej czasu. Mam nadzieję, że widzisz różnicę”
Recenzja: 🏒 „For Your love” to trzeci tom serii „Thin Ice Game”. Jest to również kolejna książka od Ewy do której piszę recenzję. Podobnie jak poprzednie części, czytałam ją gdy była jeszcze publikowana na Wattpadzie, gdzie skradła moje serce. Nie widziałam innej możliwości niż sięgniecie po papier i ponowne zakochanie się w tej historii. W tym tomie poznajemy chłopaka, który zawsze pozostawał w cieniu, a ona to dziewczyna silniejsza, nić wszystkim się wydaje. Kobieta, jest rownież osobą, która wierzy w jedno: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Pewne wydarzenie sprzed lat inni nazwaliby katastrofą, lecz ona uważa za drobną pomyłkę. Gdy wraz z bratem wprowadza się do domu jego kolegów z drużyny, nie spodziewa się, że zostanie tam sama z jednym z nich. Ten mężczyzna nigdy nie odwzajemnił jej uśmiechu, ale to właśnie on jako jedyny nie traktuje jej jak kruchej istoty. Ten hokeista nie szuka rozgłosu — woli ciszę, treningi i rutynę. Dwa lata temu zakończył wieloletni związek, a jego była dziewczyna ponownie szuka kontaktu. Kiedy więc młodsza siostra najlepszego przyjaciela zamieszkuje za ścianą wraz ze swoim pieskiem, jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać. A gdy chłopak głośno przyznaje, że ma problem z utrzymaniem relacji z kobietami, ona proponuje mu lekcje randkowania. Dziewczyna dopiero odkryje, że ma prawo być słaba, a on, że poranki z muzyką i towarzystwem mogą się okazać całkiem znośne. Tylko czy zdołają sobie zaufać?
🏒 Grace Montgomery — główna bohaterka — to dziewczyna, która jest silniejsza, niż wszystkim się wydaje. Wierzy rownież w jedno: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Natomiast pewne wydarzania sprzed lat inni nazwaliby katastrofą, ona uważa za drobną pomyłkę. Po komplikacjach z rodzicami i mieszkaniem, wprowadza się wraz z bratem do domu jego kolegów z drużyny. Nie spodziewa się jednak, że zostanie tam sama z jednym nich. Rory Delgado — bo to o nim mowa — nigdy nie odwzajemnił jej uśmiechu. Ale to właśnie on jako jedyny nie traktuje jej jak kruchej istoty. Mężczyzna nie szuka rozgłosu. Woli za to ciszę, treningi i rutynę. Dwa lata temu zakończył wieloletni związek, a jego była dziewczyna ponownie szuka kontaktu. Więc kiedy młodzi siostra najlepszego przyjaciela zamieszkuje za ściana wraz ze swoim pieskiem, jego uporządkowany świat zaczyna się zmieniać. A gdy on głośno przyznaje, że ma problem z utrzymaniem relacji z kobietami, Grace proponuje mu lekcje randkowania. Dziewczyna dopiero odkryje, że ma prawo być słaba. A Rory, że poranki z muzyką i towarzystwem mogą okazać się całkiem znośne. Tylko czy zdołają sobie zaufać? I co się stanie gdy tylko uda im się to zrobić? A co na to brat dziewczyny? Będzie wściekły, że ta dwójka zbliżyła się do siebie, czy może wręcz przeciwnie? 🏒 Książka jest pełna wspaniały i genialny tekstów. Znajdziemy tu też cudowny humor, trochę tajemniczej zagadki oraz rozmowy, które chwytają za serce. Ale pojawią się również takie, które mogą sprawić, że zabije ono trochę szybciej lub całkowicie się roztopi. Historia opisana jest w bardzo przyjemny sposób, choć porusza trudne tematy. Całość czytało się szybko, gdyż zastanawiałam się, kiedy ich relacja przestanie być tylko pomocą ze strony dziewczyny i zmieni się w coś prawdziwego. To sprawiło, że przez książkę się płynie, a ja nie wiedząc kiedy — dotarłam do końca historii. W tej książce zachwycili mnie także sami bohaterowie, których okazję miałam poznać już w poprzednich tomach. Rory jest wspaniały, troskliwy i opiekuńczy. Kocham go za każdy drobny gest, który wykonywał w stronę Grace. Za wszystkie szczere rozmowy, za to, że się przed nią otworzył i podzielił szczegółami ze swojego życia. Skradł moje serce także uroczym przezwiskiem, które nadał dziewczynie. Pokochałam również postacie poboczne — z drobnymi wyjątkami! Bardzo cię cieszę, że Grace i Rory mają w swoim życiu takich prawdziwych przyjaciół. Mimo iż jest to historia wcześniej wspomnianej dwójki, to i tak jestem ogromnie ciekawa co wydarzy się w kolejnym tomie. Nie mogę się doczekać aby poznać kolejną miłosną historię.
🏒 Grace i Rory to para, która choć na pierwszy rzut oka różni się, są do siebie podobni. Oboje pragną podobnych rzeczy — osoby, który zaakceptuje ich takimi jacy są. On jest zawodnikiem NHL, a ona studentką i młodszą siostrą jego najlepszego przyjaciela z drużyny. On zakończył dwa lata temu długoletni związek, a ona choć miała kilku partnerów, trudno jej znaleźć miłość. On stara się aby otworzyć się na coś nowego, a ona proponuje mu pomoc. Podczas tych dni, gdy ona stara się nauczyć go jak utrzymywać kontakty z kobietami, on otwiera się na wszystko co chce mu przekazać. Grace jednak nie wie, że chłopak ma pewną tajemnicę. Ona zresztą też — choć dla niej to zamknięty temat i chciałaby, aby przestano traktować ją jakby była z porcelany. Wspólny czas zbliża ich do siebie. A uczucia zaczynają brać górę nad rozsądkiem.
🏒 Ostatnie rozdziały to odkrywanie małej tajemnicy, która narodziła się podczas całej książki. Odrobine się tam działo, gdyż w nietypowych okolicznościach dowiadujemy się prawdy. Były momenty, w których się śmiałam, ale również i te, które sprawiały, ze byłam odrobine przygnębiona. Pojawiły się również chwile gdy rozpływałam się totalnie i nie mogła wyjść z podziwu jaki wspaniały jest Rory. Ciesze się, że miałam okazję go poznać, gdyż już teraz nie mogę się doczekać aby przeczytać historie ostatniego hokeisty — Setha. Podczas całej książki poznajemy myśli bohaterów, więc miałam okazję mocno się z nimi zżyć. Trudno się czytało gdy przytrafiało im się cóż złego czy smutnego, a zwłaszcza przy przeszłości Rory’ego oraz wydarzeń z młodości Grace. Ale przecież po każdej burzy wychodzi słońce. Zatem czy zakończenie ich historii jest szczęśliwe? Aby się tego dowiedzieć, zachęcam Was do przeczytania „For Your love” od Ewy Remek.
🏒„I może istnieje cień szansy… cień szansy, że przyszłość jest właśnie tutaj przede mną, a ja wypierałem ją zbyt długo, bo wydawało mi się, że nigdy nie będę wystarczający.”
💙Czasem największą odwagą nie jest walczyć — tylko pozwolić komuś zostać, gdy całe ciało krzyczy, żeby uciekać.
🏒Grace Montgomery i jej brat Seth tracą dach nad głową, więc na czas kłopotów trafiają do mieszkania hokeistów, a kiedy reszta drużyny znika, dziewczyna zostaje tam sama z Rorym Delgado — cichym, zdystansowanym zawodnikiem, który najlepiej funkcjonuje w rutynie treningów i spokoju, a jednocześnie zmaga się z powracającą byłą i własnym chaosem w relacjach. Grace, która po wydarzeniach z przeszłości nauczyła się udawać, że nic jej nie łamie, nagle musi dzielić z nim przestrzeń, codzienność i niewygodne milczenie, które coraz częściej zamienia się w napięcie. Gdy Rory przyznaje, że nie potrafi utrzymać więzi z kobietami, Grace proponuje mu „lekcje randkowania” — z pozoru lekką grę, która w praktyce zaczyna rozbrajać ich oboje, zmusza do szczerości i stawia pytanie, czy w dwa tygodnie da się zbudować coś prawdziwego, zanim strach i brak zaufania znów wygrają.
💙Grace Montgomery to dziewczyna, która na pierwszy rzut oka wygląda na kogoś, kogo nie da się złamać — energiczna, otwarta, uczynna i pełna ciepła, potrafi zarażać otoczenie optymizmem nawet wtedy, gdy życie dorzuca jej kolejne kłody pod nogi. W środku jednak niesie bagaż trudnych doświadczeń z przeszłości i przez długi czas funkcjonuje na zasadzie „dam radę za wszelką cenę”, nie pozwalając nikomu zajrzeć pod pancerz. Studiuje, zaczyna staż, opiekuje się swoim pieskiem i robi wszystko, by utrzymać kontrolę nad codziennością — bo właśnie w niej znajduje poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie ma dość bycia postrzeganą wyłącznie przez pryzmat tego, co ją spotkało; chce, by widziano w niej nie tylko ocalałą, ale też po prostu Grace: dziewczynę, która ma prawo się zawahać, być zmęczona i potrzebować kogoś obok, nawet jeśli długo sama sobie na to nie pozwalała.
🏒Rory Delgado to facet, który nie potrzebuje sceny ani głośnych gestów — najlepiej czuje się w ciszy, w rutynie treningów i w świecie, gdzie wszystko ma swoje miejsce. Z zewnątrz bywa zdystansowany i małomówny, czasem wręcz sprawia wrażenie nieprzystępnego, ale pod tą powściągliwością kryje się ktoś bardzo uważny, lojalny i wrażliwy, kto po trudnym związku długo nie potrafi zaufać ani otworzyć się na nowe relacje. Ciągnie się za nim cień byłej dziewczyny, która mocno podkopała jego pewność siebie i zostawiła w nim lęk przed kolejnym rozczarowaniem, dlatego nawet jeśli próbuje randkować, szybko się wycofuje i nie umie pociągnąć żadnej znajomości dalej. Właśnie wtedy w jego uporządkowane życie wpada Grace — kompletne przeciwieństwo: ciepła, energiczna i bezpośrednia — a ich wspólna codzienność pokazuje, że Rory wcale nie jest „zimny”, tylko ostrożny; potrzebuje czasu, spokoju i kogoś, kto nie będzie go naprawiał na siłę, lecz pozwoli mu dojść do siebie w swoim tempie.
💙Relacja Grace i Rory’ego rozwija się powoli i bardzo naturalnie — bez nagłych wybuchów i sztucznych dramatów, za to w drobnych gestach, spojrzeniach i momentach, w których ktoś zostaje, zamiast się wycofać. Zaczyna się lekko, od „lekcji randkowania”, które mają pomóc Rory’emu otworzyć się na ludzi, ale szybko przeradzają się w coś ważniejszego: w naukę zaufania, rozmowy i bycia obok, nawet gdy w środku wszystko podpowiada, żeby nie ryzykować. Ona — ciepła, odważna, ale nie naiwna — uczy się, że nie musi dźwigać wszystkiego sama, a on — zamknięty, przywiązany do rutyny — bardziej walczy ze sobą niż z uczuciem, które od dawna próbował trzymać na dystans.
🏒Kolejny tom od Ewy Remek, na który naprawdę czekałam — i dokładnie tego potrzebowałam, żeby znów wrócić do świata Thin Ice Games i zanurzyć się w nim na nowo. Uwielbiam to, jak Ewa pisze: lekko, płynnie i tak, że nawet przy większej objętości nic się nie dłuży w trakcie czytania, bo historia nie stoi w miejscu, a emocje są prowadzone pewną ręką. Bardzo lubię też to, że autorka potrafi tworzyć bohaterów „z krwi i kości” — nie tylko głównych, ale i pobocznych — takich, których da się polubić, zrozumieć i poczuć jak swoich, dlatego seria z każdym tomem wciąga mnie coraz mocniej.
W książce dostałam wszystko, czego oczekiwałam: uczucia grają pierwsze skrzypce, hokej idealnie zostaje tłem, a całość ma ten przyjemny, komfortowy vibe, który jednocześnie rozczula i trzyma w napięciu. Ogromnym plusem jest balans — obok ciepła, humoru i scen, które wywołują uśmiech, pojawiają się też trudniejsze tematy (trauma, presja otoczenia, potrzeba akceptacji), dzięki czemu ta historia nie jest „cukierkowa”, tylko prawdziwa i zostaje w głowie. No i sceny erotyczne: zmysłowe, dobrze wyważone, nienachalne — mają swoje miejsce, nie dominują fabuły, a podbijają emocje wtedy, kiedy powinny.
Dodatkowo kocham w tej serii to, że wokół głównej historii cały czas żyje świat — są przyjaciele, drużyna, dynamika między postaciami i ten rodzinny klimat hokejowej paczki, który sprawia, że chce się do nich wracać. Dla mnie „For Your Love” jest spójne, emocjonalne i satysfakcjonujące — bez poczucia „dopisywania na siłę” i bez spadków formy, a ja po prostu świetnie się przy tym bawiłam i znowu poczułam ten zachwyt, przez który książki Ewy czytam jednym tchem.
💙Motywy to: romans hokejowy, przyjaciel starszego brata, grumpy x sunshine, współlokatorzy, found family, trzeci tom serii.
💙Tytuł: "For Your Love" seria: Thin Ice Game t.3. 💙Autorka: Ewa Remek 💙Wydawnictwo Niezwykłe 💙Premiera: 14.01.2026r.
WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @wydawnictwoniezwykle
"(...)możesz być pewna, że ze mną jesteś bezpieczna. Ochronię cię, Grace, zawsze i wszędzie" "Jedyne, czego szukałam, to właśnie to, co znalazłam przy tobie. Bezpieczeństwo i stabilizacja, a jednocześnie kogoś, kto nie traktuje mnie jak jajka, mimo że zna moją przeszłość"
🏒 Ta część to historia Grace-młodszej siostry Setha i Rory'ego- najbardziej skrytego z czwórki hokeistów. Nie ukrywam, że czekałam na nią najbardziej! I w końcu się doczekałam!!!🥰 Grace wraz z bratem wprowadzają się do domu chłopaków. Ci, razem ze swoimi dziewczynami, wyjeżdżają na wakacje, Seth zaś musi się poddać badaniom. Zatem Grace i Rory zostają sami pod jednym dachem. Towarzyszy im tylko pies dziewczyny-Bear. Podczas jednej z rozmów, Grace dowiaduje się, że Rory ma kłopoty w kontaktach z dziewczynami. Po zakończeniu ponad pięcioletniego związku trudno mu się odnaleźć w świecie randek. Niezbyt radzi sobie w kontaktach z dziewczynami, nie potrafi flirtować. Grace postanawia mu pomóc i udzielić kilku lekcji randkowania. Lekcje te coraz bardziej zbliżają ich do siebie.
🏒Grace-dziewczyna, która nauczyla się być silną zawsze i wszędzie. Nie chce być postrzegana przez pryzmat tego, co spotkało ją w przeszłości. Jest pogodna, radosna, urocza. W ludziach dostrzega to co najlepsze. Swoje troski, zmartwienia ukrywa głęboko przed całym światem. Boryka się z niskim poczuciem własnej wartości. Potrzebuje kogoś kto da jej poczucie bezpieczeństwa.
🏒Rory jest zamknięty w sobie, cichy i spokojny. Lubi rutynę, porządek. Ma swoje przyzwyczajenia i nawyki. Fantastycznie gotuje, śpiewa i gra na gitarze. Rozstanie z dziewczyną zniszczyło jego poczucie pewności siebie. Potrzebuje kogoś kto go zrozumie, zaakceptuje takim jakim jest.
🏒Ich relacja rozwija się powoli, naturalnie. Oboje starają się siebie wspierać. Pokazywać drugiej osobie jej najlepsze strony, wzmacniać je. Budować poczucie pewności siebie.Tak różni a jednak pasują do siebie idealnie.
🏒Fantastycznie przedstawiony motyw przyjaciela brata. Rory wpasował się w niego idealnie. Dostrzega Grace od dawna ale przyjacielski kodeks skutecznie go hamował. Lekcje randkowania-coś wspaniałego. Podczas nich można było zauważyć jak wiele oboje mają do zaoferowania drugiej połówce. Motyw found family - jest idealny. To jak chłopaki się wspierają, jak mogą na sobie polegać w każdej sytuacji. Podobnie ich partnerki, które zaprzyjaźniają się ze sobą i wspierają się nawzajem. Trener Collins - niezmiennie TOP! Świetny w roli trenera, ojca a nawet momentami kumpla.
🏒Leanne oraz rodzice Setha i Grace to bohaterowie, których z chęcią bym zutylizowała! Na samą myśl o nich, ciśnienie mi skacze!
🏒Styl Ewy jest przyjemny i naturalny. Przez niego się płynie. Kreacja bohaterów, wachlarz emocji-na najwyższym poziomie. Bohaterowie nie są idealni. Mają swoje wady, problemy, ale to sprawia, że są autentyczni. Historia wywołuje szereg emocji- radość, smutek, żal, złość. Ewa nie boi się trudnych, bolesnych tematów. Potrafi roztrzaskać nasze serca, by potem pięknie je skleić.
To historia o miłości dwojga ludzi. Miłości, która nie próbuje zmieniać drugiej osoby, ale bezwarunkowo ją akceptuje. Akceptuje jej wady, zalety, bagaż doświadczeń i inność. Miłości dające wsparcie, bezpieczeństwo i siłę.
Polecam! 😊🏒💙
W tej części trochę bliżej poznajemy Ollie. Dziewczynę - słoneczko! Czekam aż rozświetli mrok Setha 💛☀️
lubicie hokejówki? motyw found family? książki, w których ona jest siostrą jego najlepszego przyjaciela? motyw one house? serie, w których każdy tom jest o innych bohaterach? książki pisane z dwóch perspektyw? romanse new adult? jeśli choć raz, na któreś z moich pytań odpowiedzeliście tak to koniecznie musicie sięgnąc po "For your love" i poznać historię Grace i Rory'ego!
pomimo, że styl pisania Ewy poznałam stosunkowo niedawno to z miejsca po prostu się w nim zakochałam. autorka ma niesamowicie lekkie pióro, które sprawia, że przez jej książki po prostu się płynie i choć wszystkie nie są najkrótsze, pochłania się je w max dwa dni! tak właśnie miałam z "For your love" i wierzę, że gdy i wy sięgnięcie po tę historię będziecie się bawić na niej po prostu tak dobrze jak ja! po raz kolejny fabuła, nie raz zaskoczy czytelnika, ale też wciągnie i skłoni was do refleksji. Czytając, w jednym momencie nie będziecie mogli przestać się śmiać, a w drugim za to, będziecie się rozpływać nad Grace i Rory'm, a w jeszcze innym nie powstrzymacie łez, gdy poznacie pewne wątki historii tej dwójki. nie mogę nie wspomnieć, że zarówno motyw współlokatorów, jak i filtr coachingu Ewie wyszedł po prostu świetnie, nie mówiąc już o found family, które jest jednym z najlepszych jakie czytałam i pewnie długo nie przeczytam i podtrzymuję tę opinię już od pierwszego tomu!!
gdybym miała wskazać jedną rzecz, za którą najbardziej uwielbiam twórczość autorki, to właśnie za nietuzinkowe kreacje bohaterów, tutaj nie mamy do czynienia ze stereotypowym hokeistą czy też bohaterką, która w głowie ma tylko chłopaków czy imprezy. Rory mimo, że na pierwszy rzut oka wszystkim może się wydawać, że ma idealne życie, wcale tak nie jest. to nieidealny młody mężczyzna, który przez swój poprzedni związek ma obniżone poczucie swojej wartości, a dodatkowo problemy rodzinne i po prostu czasami nie potrafi sie cieszyć z tego co ma i czuje, że nie jest do kogoś odpowiedni i wystarczjący. Grace, mimo młodego wieku ma już za sobą traumatyczne przeżycia, ale stara się z tym żyć i spełniać się w tym co robi, dodatkowo walczyć musi z rodzicami, którzy nie akceptują ścieżki jaką obrała wchodząc w dorosłość. ta dwójka nie mogłaby się od siebie jeszcze bardziej różnić, ale jednak mieszkają ze sobą, tworzą razem świetny duet, a Grace dodatkowo uczy Rory'ego randkowania. Są parą, o której od samego początku kibicowłam i po prostu mogłabym czytać bez końca, nawet o ich codziennym życiu bo nigdy mi się nie znudzą.
"For your love" ale i cała seria będzie dla was idealna, jeśli macie ochotę na historie z jednej strony urocze i zabawne, a z drugiej wzruszające i z lekką dawką bólu, z bohaterami pozornie idealnymi, za którymi kryją się różne emocjonalne historie. koniecznie czytajcie, nadrabiajcie jeśli nie znacie jeszcze poprzednich tomów i czekajcie razem ze mną na "For our future" i historie Setha i Ollie, która zapowiada się równie ciekawe, jak reszta!!
Sięgając po „For Your Love”, wiedziałam, że czeka mnie emocjonalna podróż, do jakich autorka zdążyła nas już przyzwyczaić w poprzednich tomach serii „Thin Ice Games”. Remek ma ten specyficzny, czuły styl pisania, który sprawia, że nawet z pozoru typowy romans sportowy nabiera głębi i staje się intymnym studium ludzkich serc. Fabuła przenosi nas do domu zamieszkiwanego przez zawodowych hokeistów, gdzie w wyniku splotu okoliczności Grace Montgomery zostaje sam na sam z Rorym Delgado. To klasyczny motyw wymuszonej bliskości, ale ograny w sposób niezwykle subtelny. Osią narracji nie są tutaj wielkie dramaty czy spektakularne zwroty akcji, lecz codzienne, drobne gesty i powolne kruszenie murów, które oboje wokół siebie zbudowali. Bohaterowie zostali wykreowani z dużą dbałością o psychologiczny realizm. Rory to postać, która natychmiast wzbudziła we mnie instynkt opiekuńczy. Jest wycofany, małomówny i obsesyjnie trzyma się swoich rutyn, co czyni go intrygującym, choć momentami trudnym w odbiorze. Jego wewnętrzny konflikt polega na strachu przed ponownym zranieniem i przekonaniu, że nie zasługuje na szczęście. Z kolei Grace to ucieleśnienie słońca, ale nie jest to naiwna radość; jej optymizm jest wyborem, tarczą przeciwko traumom z przeszłości. Jest niesamowicie wiarygodna w swojej determinacji, by żyć pełnią życia mimo lęku. Książka porusza trudne i ważne tematy, takie jak przepracowywanie traumy, lęk przed bliskością oraz samotność, która może dopaść człowieka nawet w tłumie ludzi. To opowieść o tym, jak wielką odwagą jest ponowne otwarcie się na miłość, gdy przeszłość nauczyła nas, że uczucia bolą. Ewa pisze językiem niezwykle plastycznym i emocjonalnym. Jej styl jest lekki, a zarazem refleksyjny; autorka potrafi jednym zdaniem trafić w najczulszy punkt, sprawiając, że czytelnik współodczuwa każdy dylemat bohaterów. Największą siłą tej powieści jest dla mnie chemia między bohaterami, która buduje się powoli, na fundamencie zrozumienia i akceptacji, a nie tylko fizycznego pociągu. Urzekła mnie delikatność, z jaką autorka potraktowała introwertyczną naturę Rory’ego, nie próbując go na siłę zmieniać, lecz pokazując, że i dla kogoś tak zamkniętego jest miejsce na miłość. Jeśli jednak miałabym wskazać słabsze strony, to momentami odnosiłam wrażenie, że akcja zwalniała nieco zbyt mocno. W środkowej części książki pewne lęki bohaterów i ich wahania wydawały się odrobinę powtarzalne, co sprawiało, że czekałam z niecierpliwością na jakiś przełom, który nastąpił nieco później, niż bym chciała. Niekiedy zachowawczość Rory'ego bywała frustrująca, choć rozumiem, że było to uzasadnione jego historią.
Osobiście odebrałam "For Your Love" jako literacki odpowiednik ciepłego koca w zimowy wieczór. To lektura, która mnie otuliła, dając nadzieję, że na każdego czeka ktoś, kto zrozumie jego ciszę. Zapamiętam z niej przede wszystkim to, jak pięknie pokazano, że siła nie zawsze tkwi w hałasie i przebojowości, ale czasem w cichej obecności przy drugim człowieku.
Z całego serca uwielbiam całą serię poświęconą hokejowi, którą stworzyła Ewa. Nieważne, ile razy ją czytam, nigdy mi się nie nudzi i zawsze przyjemnie spędzam z nią czas. Jednak w każdej serii każdy z nas ma swojego faworyta. Tak się składa, że u mnie jest to właśnie „For Your Love” 💙
Autorka w każdej swojej historii przedstawia bohaterów w bardzo realistyczny sposób. Ich osobowości i losy są tak prawdziwe, co sprawia, że czytelnik, poznając powieść, zostaje wciągnięty i nie jest w stanie się od niej oderwać. W tym tomie nie jest inaczej, a nawet mogę pokusić się o stwierdzenie, że jest jeszcze lepiej ☺️
Rory’ego mogliśmy poznać w poprzednich częściach, był przedstawiany jako ten cichy. Jednak ja zawsze mówię, że to ci spokojni bohaterowie skrywają w sobie najwięcej charyzmy 🤭 Poznając bliżej postać Rory’ego, uważam, że nie sposób się w nim nie zakochać. Ten mężczyzna zasługuje na każdą gwiazdę z nieba i całodobowe przytulanie. Autorka jednak nie oszczędziła go i stworzyła mu najgorszą możliwą byłą dziewczynę. Za każdym razem, gdy czytam sceny z jej udziałem, aż mnie telepie ze złości 😡 Leanne zasługuje na miano czarnego charakteru w tej historii.
Grace również poznaliśmy wcześniej, jednak tym razem mamy okazję dowiedzieć się prawdy o przykrym wydarzeniu, które ją spotkało. Ta dziewczyna niejednokrotnie mi zaimponowała, jej otwartość na ludzi i walka o siebie wzbudzają w czytelniku ogromną sympatię. Nie mogę również zapomnieć o jej zamiłowaniu do drażnienia się z Rory’m. Jestem w szoku, że chłop przeżył niektóre z tych męczarni 🤣
Wątek udawanych randek stanowi jeden z najlepszych momentów w powieści. To dzięki nim czytelnik zaczyna poznawać prawdziwą stronę Rory’ego. Kto mógłby się spodziewać, że taki cichy facet potrafi tak zaimponować kobiecie, organizując dla niej romantyczną randkę 🤭 Najlepsze jest jednak to, że nie powstałyby one, gdyby nie uczucia chłopaka skierowane do Grace oraz chęć poznania jej bliżej i po prostu spędzania z nią większej ilości czasu. No i nie ukrywajmy, nie spodziewałam się, że części garderoby z grafiką wisienek, tak zawróci mu w głowie 🤣
Grace i Rory są moją ulubioną parą z całej serii. Ich dojrzałość emocjonalna i historia zdobyły moje serce 💙 Ta dwójka pokaże wam mnóstwo słodkich scen, ale bądźcie gotowi również na gorące momenty. Ich charakterystyka może zaskoczyć, ponieważ takiej odsłony Rory’ego na pewno się nie spodziewaliście 🤭
Możecie spodziewać się po tej historii uroczych randek, niedocenionego wcześniej bohatera, pieska, pikanterii, niejednego załamania nerwowego oraz dużej dawki śmiechu 😉
To przepiękna historia o dwójce różnych osób, którzy czekali właśnie na siebie.
Rory Delgado, wyciszony, spokojny hokeista nie ma szczęścia do miłości. Jego dziewczyna na każdym kroku lubiła pokazywać mu, że jest „inny”, niewystarczający lub mało męski. Po wieloletnim związku z Leanne Rory pragnie, aby w końcu to on poznał kogoś, z kim mógłby dzielić życie. Nie jest jednak dobry ani w pisaniu, ani w gadce, dlatego poznawanie nowych dziewczyn przychodzi mu z trudnem. To pierwszy hokeista, który jest raczej wyciszony i spokojny, a którego tak bardzo pokochałam.
Wszystko zmienia się, gdy młodsza siostra Setha, Grace, wprowadza się do domu hokeistów i postanawia, że pomoże Rory’emu i nauczy go randkować. Lekcje randkowania z młodszą siostrą przyjaciela, co może pójść nie tak?
Grace to postać, która w swoim życiu już wiele wycierpiała. Nie chowa się jednak za cieniem traumatycznych wydarzeń z przeszłości i toksycznych rodziców. Jest silna, wesoła i pomimo trudności, idzie przez życie z uśmiechem.
Od samego początku mamy tutaj ogromną chemię i przyciąganie. To, jak oni oboje oddziałują na siebie jest przepiękne. Wszystko zaczyna się niewinnie, od wymiany SMS, wspólnych chwil w domu, po kilka wyjść na udawane randki. Kocham to, jak widać przemianę Rory’ego i jak z rozdziału na rozdział otwiera się coraz bardziej. 💙
To zdrowa relacja, w której pełno mniejszych lub większych gestów miłości, gdzie bohaterowie docierają do siebie i ostrożnie budują solidne fundamenty.
Uwielbiam świat, jaki stworzyła Ewa. Każda z jej postaci niesie za sobą bagaż doświadczeń, przepiękną historię i odmienne postrzeganie świata. Finalnie jednak wszyscy kończą razem przy stole, śmiejąc się i tworząc cudowną rodzinkę.
Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że ja kocham twórczość Ewy i będę ją polecała absolutnie każdemu. Jeśli lubicie motyw randkowania, bardziej spokojnych męskich bohaterów i silne bohaterki, ta historia jest dla Was. 💙
🍒FOR YOUR LOVE (THIN ICE GAMES #3) - EWA REMEK Od Wydawnictwo NieZwykłe Kategoria Wiekowa: 18+ Moja ocena:♾️
Cytat: „Rory się podnosi i czochra swoje gęste włosy, które wieczorami jeszcze mocniej się skręcają, po czym posyła mi niewyraźny uśmiech. Ten chłopiec jest wyjątkowy. I chyba mój.”
[współpraca reklamowa]
Recenzja: W końcu nadszedł czas na trzeci tom serii Thin Ice Games od Ewy Remek, czyli For Your Love, który jest moim faworytem. Książka opowiada historię Rory’ego oraz Grace których poznaliśmy już we wcześniejszych tomach. Ja miałam przyjemność pierwszy raz przeczytać FYL jeszcze na wattpadzie i już wtedy historia Grace i Rory’ego całkowicie skradła moje serce.
W tym tomie mamy inną dynamikę niż w dwóch poprzednich tomach, co mi naprawdę bardzo się podoba. Dostajemy silną główną bohaterkę i bohatera który potrzebuje trochę wsparcia, żeby odnaleźć w sobie taką siłę.
Rory to chyba mój ulubiony męski bohater z serii Thin Ice Games, bardzo zaintrygował mnie już we wcześniejszych tomach, gdzie mogliśmy go poznać jako cichego i spokojnego, ale naprawdę świetnego przyjaciela. Tutaj poznajemy jego perspektywę, to ile w życiu przeszedł, i to, co siedzi mu w głowie. Mam wrażenie, że z każdym kolejnym czytaniem For Your Love coraz bardziej utożsamiam się z nim i za każdym razem skrada coraz więcej mojego serca.
Grace Montgomery to kobieta, która za każdym razem, kiedy życie rzuca jej pod nogi kłody pokazuje, że jest silniejsza, niż wszystkim wkoło się wydaje. Mimo tego, że sporo przeszła w swoim życiu, to jest bardzo otwarta i przyjacielska, co naprawdę w niej uwielbiam.
Uwielbiam relacje Grace i Rory'ego, ponieważ to takie dwa słodziaki. Z racji tego, że Rory'emu nie najlepiej idzie poznawanie nowych osób, a po dwóch latach od zakończenia wcześniejszego związku chciałby kogoś poznać, z pomocą przychodzi siostra jego najlepszego przyjaciela, która dodatkowo niedawno wprowadziła się do ich wspólnego penthouse'u - Grace. Od samego początku możemy już zauważyć, że tę dwójkę do siebie ciągnie, oboje też dosyć szybko uświadamiają sobie, że im na sobie zależy.
Uwielbiam styl pisania Ewy, przez który się dosłownie płynie, pomimo tego, że książka nie należy do najcieńszych. Spory wpływ na to, że tak dobrze czyta mi się książki Ewy jest to jak wykreowani są bohaterowie, nie tylko główni, ale też i ci poboczni, którzy są naprawdę realistyczni i tacy, z którymi można się utożsamiać, którzy mierzą się z codziennymi problemami. Jeśli lubicie romanse sportowe albo po prostu chcecie spróbować przeczytać coś w takich właśnie klimatach to myślę, że seria Thin Ice Games idealnie się do tego sprawdzi. Każda książka z serii jest oddzielną historią o innych bohaterach, jednak najlepiej czytać po kolei, ponieważ bohaterowie, że wcześniejszych tomów pojawiają się w FYL.
Z niecierpliwością oczekiwałam na kolejny tom Thin Ice Games. Ewa po raz kolejny pokazuje, że świetnie potrafi budować napięcie. W „For Your Love” miewałam momenty, w których odnosiłam wrażenie, że zaraz wyjdę z siebie i stanę obok. To kolejna historia z serii, która wciąga od początku i zwiastuje wiele przygód.
Tym razem poznajemy Grace i Rory’ego. Grace to siostra Setha. Przebojowa, odważna dziewczyna, która nie boi się sięgać po to, co daje jej los. Pomimo tego, co ją spotkało, pozostaje silna. Rory jest jej zupełnym przeciwieństwem. Kto widział spokojnego, ułożonego hokeistę? Przecież to teoretycznie się nie łączy! Ten facet jest pełen uwagi, jest spokojny i próbuje odnaleźć się po długim, toksycznym związku. Rory to taka postać, o której trudno zapomnieć. Gdy tylko pozwoli sobie na komfort i otwarcie, potrafi naprawdę zaskoczyć… i to bardzo👀 (IYKYK)
Grace, która pomaga mu w tym wszystkim, sama otwiera się na szersze poznanie perspektywy życia, z którym zmagają się jej przyjaciele, jak i jej brat - z Sethem pewnie niebawem będziemy mieli do czynienia. I jestem już w tym temacie niecierpliwa!
Bohaterowie na pierwszy rzut oka są różni, ale moim zdaniem super się uzupełniają. Bardzo podobało mi się to, jak wspierają się nawzajem i pomagają sobie wychodzić ze strefy komfortu oraz otwierać na nowe doświadczenia.
To książka pełna emocji, wsparcia i zrozumienia. Plot twistów, wisienek i wkurzającej ex również. 🙄
Jak w każdej książce Ewy, również tutaj pojawia się ważne przesłanie! Nic nie jest podane wprost, ale sprytnie ukryte w zachowaniach bohaterów. Wnioski możecie wyciągnąć sami 🫶🏻
Ogromnym plusem jest też ekipa przyjaciół, która mimo różnic tworzy zgraną i wspierającą drużynę. Książka zawiera różne zaskakujące wątki, które nie są przytłaczające ani nie zapychają niepotrzebnie fabuły. Wszystko zostało świetnie spasowane.
Trzymam kciuki za Ewę, czekam i obserwuję, czym zaskoczy nas ponownie 🫶🏻
Grace, postać którą się po prostu lubi. Miła, uczynna, kocha zwierzęta. Po tym co spotkało ją kilka lat temu trudno jest jej się z kimś związać ale nie zamyka się na nowe znajomości. Rory należy do osób które rzadko się odzywają i odpowiadają jednym słowem ale to nie przeszkadza jego przyjaciołom. Po trudnym zerwaniu nie potrafi spotkać odpowiedniej dziewczyny która zainteresowałaby go na dłużej.
Podobało mi się to w jak naturalny sposób toczyła się relacja pomiędzy bohaterami. Nie było niezręczności i niedomówień. W dodatku Grace pomaga Roremu w rozmowach na aplikacji randkowej. Nie obyło się bez wielu śmiesznych sytuacji ale dzięki temu bohaterowie poznawali się coraz lepiej.
Fabuła napisana przez autorkę sprawiła że z zapartym tchem śledziłam całą akcję. Jak na osoby które tylko ćwiczyły przed prawdziwą randką naprawdę się w to wszystko wczuli. W dodatku pojawia się była dziewczyna Rorego ale mężczyzna ani myśli do niej wracać. Co nie znaczy że kobieta tak łatwo odpuści. Właśnie ta bohaterka została przeze mnie znienawidzona przez to że Grace ciągle miała przez nią problemy.
Autorka potrafi stworzyć naprawdę cudownych bohaterów ale i historie które są naprawdę komfortowe. Pomimo wielu problemów jakie są w niej poruszane i trudnych chwil jakie spotkały głównych bohaterów jest to pozycja którą naprawdę warto poznać. Bohaterowie są jedyni w swoim rodzaju, fabuła zachwyca a lekki styl pisania autorki dopełnia dzieła więc nawet nie da się odczuć tego że jej książki są niezłymi cegiełkami. Przy tak długiej historii trudno jest utrzymać czytelnika i sprawić aby przewracał kolejne strony jednak autorce się to udało ponieważ ani na moment mnie nie nudziła a co najważniejsze nie była nużąca.
"For your love" to romans sportowy przy którym można spędzić miło czas. Nie znalazłam w tej historii ani jednego minusa o którym mogłabym napisać a tylko i wyłącznie tyle abyście sięgali po tą historię. Urocza, rozczulająca i dająca nadzieję na lepszą przyszłość.
“(...) ja się tobą zaopiekuję, jeśli będziesz tego potrzebowała”.
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]
🏒For Your Love czytałam jeszcze na wattpadzie i pokochałam całym sercem 💙. Rory, który ma drobne problemy z komunikacją i rany po poprzednim związki. I urocza Grace, która widzi w ludziach to co najlepsze, jest cierpliwa, a jednocześnie sama ma problem z poczuciem własnej wartości. Dwie popękane połówki, które tworzą przepiękną całość 💙. 🏒 Bądźmy szczerzy. Leanne dopiero zrozumie, jaki skarb wypuściła. Rory, chociaż tak zamknięty w sobie, to zwraca uwagę na tyle szczegółów. Może trzeba nauczyć się jego sposobu komunikacji. Ale facet jest z tych, którzy by nieba przychylili. Tylko ma “drobne” problemy z zaufaniem. Jednak po poznaniu pełnej historii jego związku z ex, jest to zrozumiałe. 🏒Bawiły mnie podchody Roryego i Grace 😂. Udawane randki, śledztwa i ukrywanie się przed Sethem 😂. A to jak Seth zareagował na nowe wieści? No nie powiem, facet ma gadane 💙. A relacja mamy Roryego i Grace? I LOVE IT 💙. 🏒Nie wiem, kogo w tej książce nie lubiłam bardziej - Leanne czy rodziców Grace? Chociaż dziewczyna minimalnie poprawiła swój wizerunek na sam książki, a znając ostatnią część z wattpada, wiem, że to jeszcze nie wszystko, co pokażą nam rodzice Montgomery 🤢. 🏒Seria Thin Ice Games to przede wszystkim książki, w których między głównymi bohaterami budowane są zdrowe i piękne relacje. Dla mnie jest to komfortowy powrót i chociaż znałam już tę historię, to i tak nie mogłam się od niej oderwać 😂. Kocham też to, w jaki sposób traktują się jako drużyna, trenera Collinsa, który dla niektórych jest bardziej jak ojciec i jako najlepsi przyjaciele, którzy będą przy sobie w najtrudniejszych momentach. Więc jeżeli szukacie kolejnego książkowego męża…to poznajcie For Your Love 💙.
#współpracarecenzencka Dzisiaj mam dla Was recenzję trzeciej części serii, którą pokochałam od samego początku. Jeśli czytaliście, to znacie już bohaterów. Ja bardzo czekałam na część o Rorym. Małomówny, wycofany, ze złamanym sercem introwertyk. Poznajemy tutaj jego historię, zarówno tą z jego byłą, Leanne, jak i tą, z domu i dzieciństwa. Przyznam, że jego "sekret" nie był dla mnie zaskoczeniem, ale dużo wyjaśnił. Jego mama, to wspaniała, kochana kobieta, a ojciec... Mocno wzruszyło mnie zakończenie jego wątku 💜. Jak wiemy z poprzedniej części, Grace wprowadza się do chłopaków. Jedna z silniejszych bohaterek o jakich czytałam. Jej sytuacja rodzinna jest zgoła inna niż Rorego. Wsparcie ma jedynie w bracie, chociaż kto tu kogo wspierał, to jest nie do końca pewne... Mimo swoich doświadczeń w wieku 17 lat, zyje pełnią życia, jest uśmiechnięta i pewna siebie. Takim promyczkiem słońca. Przyjaciele chłopaka wpadają na pomysł, że potrzebne mu lekcje flirtowania i pisania z kobietami. A ona zgłasza się na nauczycielkę. Co może pójść źle? 😆 Ich relacja jest urocza, pełna napięcia i szczerości. Dlatego tak mnie wkurzyła drama w trzecim akcie. A jak wyszło, kto za tym stoi, to miałam ochotę wejść do książki i udusić pewne osoby... Jak dla mnie zdecydowanie najlepsza część, oczywiście ze względu na Rorego 💜. Moj nowy mąż 💜. Istny ideał... Wysportowany, potrafi gotować, gra na gitarze... Do tego, co ten facet robi w łóżku... 😈 Historia pełna emocji. Od zwykłego cieplutka w sercu, przez śmiech, złość, gniew, wzruszenie, po wypieki na twarzy. Dodatkowo wątek z Leanne dodał akcji i jeszcze bardziej kibicowałam bohaterom. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom romansów, zwłaszcza hokejówek. A ja już czekam na kolejną część. Coś czuję, że tam to dopiero będą emocje... Mocne 8,5/10 ⭐️
🏒To historia, która na długo pozostaje w pamięci. Nie jest to lekki, cukierkowy romans. Autorka porusza w niej trudniejsze i bardziej wymagające tematy, które mogą nie być komfortowe dla każdego. Jednocześnie umiejętnie równoważy je scenami pełnymi ciepła, humoru i romantyzmu, dzięki czemu całość pozostaje spójna i angażująca.
🏒Rory to bohater wyraźnie odmienny od chłopaków znanych z poprzednich tomów. Nie jest ideałem, ale właśnie ta niedoskonałość czyni go tak autentycznym. To postać zamknięta w sobie, nieśmiała i wycofana, mająca trudności w relacjach z innymi. Jego przeszłość została przedstawiona w sposób, który w pełni uzasadnia jego zachowanie i decyzje.
🏒Grace stanowi dla niego wyraźny kontrast. Jest osobą energiczną, otwartą i łatwo nawiązującą kontakty. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardzo silnej, jednak pod tą warstwą kryje się potrzeba akceptacji oraz pragnienie bycia dla kogoś naprawdę ważną.
🏒Choć na pierwszy rzut oka wydają się zupełnie różni, idealnie się dopełniają. Tam, gdzie jedno z nich okazuje słabość, drugie dzieli się swoją siłą. Relacja oparta na wzajemnym wsparciu i stopniowym przełamywaniu barier wypada bardzo naturalnie, a rozpoczęcie jej od lekcji randkowania było świetnym pomysłem. Szczególnie lubię momenty, w których uczeń zaczyna przerastać nauczyciela, bo to właśnie wtedy najlepiej widać chemię tej dwójki.
🏒„For Your Love” to jeden z najlepszych romansów hokejowych, jakie miałam okazję przeczytać. To książka dopracowana pod każdym względem, którą warto przeczytać.
[Współpraca reklamowa z @wydawnictwoniezwykle & @edenrayy ]
W I S I E N K O 🍒 Muszę napisać to na samym początku.. to była chyba moja ulubiona część 🥹 W „For Your Love” poznajmy historię Roryego oraz Grace. Grace wraz ze swoim bratem Sethem wprowadzają się do domu chłopaków z drużyny. Niedługo po tym okazuje się, że Brayden, Jamie, Elis i Beck wyjeżdżają na wakacje, a Seth na badania. Niespodziewanie Grace zostaje w mieszkaniu sama z Rorym 😏
Rory od początku był cichym i rozważnym obserwatorem, a dwa lata temu zakończył swój długoletni związek. Była dziewczyna pokazywała mu na każdym kroku, że jest niewytaczający. Z kolei Grace to silna i przesympatyczna dziewczyna o złotym sercu, która bardzo dużo przeszła w swoim życiu. Pomimo tych wszystkich trudności jest radosna i uśmiechnięta.
Rory ma problem z nawiązywaniem kontaktów i flirtowaniem z dziewczynami, więc Grace postanawia dać mu kilka lekcji randkowania… podczas, których nawiązują bliższą relację🥹 Jestem totalną fanką tego jak rozwijała się ich znajomość! Wszystko było takie naturalne i nienachalne ❤️ Uwielbiam Rory’ego za jego delikatność i niepewność, a Grace za jej dobre serce i za to, że w każdej sytuacji potrafiła być miła i opanowana… nawet dla Leanny! Przeżywałam dosłownie każdą stronę tej książki 🥺 Bardzo podobało mi się, jak wpleciony został tam wątek byłej dziewczyny Rory’ego i rodziców Grace! Ahh to dodawało tyle emocjiii! Nie mogę też nie wspomnieć o rodzinie Rory’ego, która od razu pokochała Grace. Sam końcówka książki była przepiękna 🥹😭
Podsumowując: To było NIESAMOWITE!!! Jeżeli przeczytaliście już poprzednie 2 części to na pewno zakochacie się w historii Roryego i Grace!💙 a jeżeli, jeszcze nie czytaliście, żadnej części to musicie szybko nadrobić 🥹🩵
Ocena: 4,75 / 5 ⭐️ ● Jest to trzeci tom serii Thin Ice Games i kolejny raz się nie zawiodłam. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie.
● Bohaterowie są cudowni, mają konkretne, opisane charaktery, a ich relacja jest kochana. Widać ich emocje i to, jak uczą się siebie nawzajem. Bardzo mi się podobało, że Rory rzeczywiście był taki, jaki został przedstawiony, i że jego zachowania miały uzasadnienie. Grace również mocno polubiłam.
● Im dalej się czyta, tym robi się coraz bardziej intensywnie i emocjonalnie.
● Inne wątki też były bardzo ciekawie opisane.
Miałam jednak kilka drobnych rzeczy, które mi trochę przeszkadzały:
● Trochę za mało szczegółowych opisów meczów hokeja jak na hokejówkę. Mogło również pojawić się więcej np. scen treningów, scen w szatni i życia drużyny.
● Druga sprawa to to, że czasami momenty są tylko zaznaczone, a nie opisane. Zamiast scen, które mogłabym przeżyć razem z bohaterami, dostajemy skrót, że „coś się wydarzyło" albo przesko czasu o kilka dni. A ja lubię być w ich głowach i czuć wszystko razem z nimi. Np. czułości, ciche dni, mecze itd.
● Myślałam również, że będzie trochę więcej udawanych randek itd. Trochę za mało, patrząc, że od tego miało się zacząć.
Jednak jest to nadal bardzo dobra książka, z genialnymi emocjami i relacją, która naprawdę wciąga. Po prostu czuję, że gdyby było więcej hokeja i bardziej rozpisane niektóre sceny, to byłoby to pełne 5⭐️.
Uwielbiam tą historię za dojrzałość emocjonalną, mogłabym czytać kolejne 500 stron, jak Grace i Rory rozmawiają o swoich emocjach. Są potknięcia, są chwilę zwątpienia, są momenty w których każde z nich pochłonięte jest przez krzywdzące schematy i lęki ale dzięki temu to wszystko w moim odczuciu jest takie autentyczne i ludzkie.
Uwielbiam to jak Ewa kreuje postacie, że są charakterystyczne, mają głębię, można odkrywać je warstwa po warstwie i każde z nich ma coś wyjątkowego.
Ja osobiście mocno utożsamiam się z Grace, jej postawą, jej doświadczeniami i dlatego jej postać jest mi niezwykle bliska. Rory skradł moje serce, swoją uważnością i opiekuńczością. Ten facet nie musi być najgłośniejszy w pomieszczeniu aby komuś zaimponować, ale jak mu zależy, to potrafi to pokazać.
Sceny papryczkowe są mega hot … tego się po Panu Delgado nie spodziewałam 🥵😏🤭Można się przy nich zarumienić ale nie przytłaczają całej fabuły. Przez książkę wręcz się płynie, nie ma momentów nudy, ale też nie ma sztucznie przyspieszonego tempa. Ewa potrafi zaskoczyć rozwojem sytuacji gdy trzeba. Potrafi też stworzyć postać, której szczerze nienawidzę (tak, na Ciebie patrzę Leanne) i to sprawiało, że byłam jeszcze bardziej zaangażowana w tą historię 🤣👀.
Jeśli jeszcze nie znacie tej serii to gorąco zachęcam do jej sprawdzenia, zwłaszcza jeśli nadal jesteście w hokejowej erze jak ja 😏