Książka "Świąteczna zamiana" jest efektem współpracy dwóch pisarek @dariakaszubowska i @nataliaprzezdzik. Z twórczością tej pierwszej miałam już nie raz do czytania i uwielbiam historie, które tworzy, natomiast z piórem Natalii było to moje pierwsze spotkanie. Stylistyka i język jakim posługują się pisarki jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja historię sióstr bliźniaczek pochłonęłam w jedno popołudnie i nie mogłam się oderwać od ich perypetii. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Razem z bohaterkami przeniosłam się zarówno nad morze, a dokładniej do Gdyni oraz w góry do Zakopanego i muszę przyznać, że autorki te miejsca opisywały tak, że chętnie odwiedziła bym je w zimowo - świątecznym okresie. Historia została przedstawiona z perspektywy bliźniaczek Blanki i Niny. Co pozwoliło mi lepiej je poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, zobaczyć z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się co je ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Kobiety mimo, że są bliźniaczkami są skrajnie różne. Jedna rodzinna i wrażliwa, droga nieprzewidywalna i charakterna, prowadzą zupełnie inne życie, kierują się innymi priorytetami i właśnie stąd wynikła ich spontaniczna decyzja o zamianie miejsc. Początkowo moją sympatię zdecydowanie bardziej zyskała Blanka, jednak z czasem kiedy kobiety się zamienily również Ninę polubiłam. Blanka dzięki temu pomysłowi mogła w końcu trochę odpocząć, dostrzec co mogłaby zmienić w swoim życiu, ale również w pewnym sensie pomoc trochę Ninie. Natomiast Nina swoim zachowaniem, decyzjami otworzyła oczy bliskich Blanki na pewne kwestie, ale również sama dostrzegła jak przyjemnie jest mieć kogoś z kim można porozmawiać, do kogo się przytulić. Muszę przyznać, że ich zamiana doprowadziła do wielu komicznych jak i lekko dramatycznych sytuacji, co wielokrotnie wywoływało uśmiech na mojej twarzy, takie poczucie ciepła i wzruszenie. Finalnie ich doprowadziła do tego, że kobiety mogły z innej perspektywy spojrzeć na życie, zobaczyć świat w innych barwach, docenić to co mają, a także odnaleźć to co sprawia im przyjemność i dowiedziały się co chciałby zmienić w swoim życiu. Oczywiście istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterek, wywołując zarówno w ich samych jak i Czytelniku całą paletę emocji. Było wiele postaci, które wniosły sporo świeżości do życia kobiet, a ich historię stały się punktem zwrotnym zmian zachodzących w siostrach. To co bardzo mi się podobało to różne ciekawostki na temat Gdyni, które opowiadał Blance przyjaciel jej siostry, który zresztą totalnie skradł moje serce. Muszę również wspomnieć o całej świąteczno - zimowej otoczce jaką mamy w tej powieści, mnie urzekła i odpowiednio nastroiła na ten wyjątkowy czas w roku. Świetnie spędziłam czas z tą książką i chętnie w przyszłości ponownie sięgnę po książkę tego duetu pisarskiego. Polecam!