Nadszedł czas wyrównania rachunków. W Lyr wrze od wojny domowej, armia buntowników zmierza na północ, a młoda królowa coraz śmielej korzysta z nowo nabytej władzy. Raven w końcu rozumie, że w tę grę nikt nie gra uczciwie. Jednak kiedy cesarstwo chwieje się w posadach, a każdy wybór zdaje się kosztować życie, nie ma już miejsca na ucieczkę. Nadchodzi moment decyzji. I to takiej, od której będzie zależało ocalenie. Wśród zdrajców, pokrętnych planów i nieznośnych elfów niejeden straciłby głowę.
Całe szczęście Raven nadal może liczyć na swój gwiezdny pech, nieposkromiony temperament i tych, którzy staną u jej boku.
Długo wyczekiwałam tej książki i się nie zawiodłam. Poczucie humoru, styl pisania i bohaterowie na plus. Świetnie się bawiłam podczas czytania. Moje ulubione wątki to ten z Feniksem i scena "zaręcznyn". Pozostaje mi teraz czekać na wersję papierowa, żebym mogła zaznaczyć swoje ulubione fragmenty no i oczywiście zakończenie sprawiło, że mam mnóstwo pytań i chce wiedzieć, co będzie dalej.
Jak dla mnie była to najsłabsza z wszystkich trzech części, niby coś się działo, ale nie czułam w ogóle stawki. Wysoką ocenę wystawiłam z powodu relacji, które zaczęły się pogłębiać, postaci, które łączą się w niespodziewanych okolicznościach. Postacie są mocną siłą tej książki jednak fabularnie jestem trochę zawiedziona. Czekam w każdym razie na Tom czwarty.
na plus są postacie, podobała mi się perspektywa lesedi i raven (i nie zapominajmy o nowym duo, caspen i magritta, kibicuję im <3)
z drugiej strony w połowie książka traci tempo (wtedy mamy więcej intryg i planowania nathaniela, którego perspektywa mnie strasznie nudziła XD) zgadzam się z koleżanką, z któregoś komentarza, że słabo odczułam powagę sytuacji. ok annamar podbity, to co, we wtorek maren?
też myślałam, że wątek porwania raven zostanie kontynuowany w tym tomie, a nie tylko, że nataniel zdążył ją uratować i wszystko jest picuś glancuś (ale to raczej już kwestia moich wyobrażeń po tym Polsacie z drugiej części)
do cassaris mam mieszane uczucia, ale to nie jest wada. bo jednak dziewczyna próbuje odzyskać kontrolę nad życiem, a tu nathaniel mówi, że chyba ją pojebalo (swoją drogą jestem ciekawa czy jeszcze wątek sojuszu z raavi powróci, bo cassaris zarzuciła wędkę, a on później stwierdził, że XD weźmie ślub, ale z raven, co też było losowe).
elfy dostały to co chciały i w sumie nie wiadomo z jakich powodów. gremlin dostał wypowiedzenie umowy o prace, ale może i lepiej, bo lekko był irytujący.
totalnie nie spodziewałam się zakończenia. jakbym miał zgadywać, to pewnie zrobią z raven władcę umysłu/pragnień. co prowadzi do mojej obawy, że stanie się overpowered (i będzie trochę za dużo w jednej postaci, w końcu jest rai i półelfem, a teraz zostanie jeszcze władcą).
trochę przez to mam wrażenie, że postać raven (plus trochę cassaris i lesedi) się rozwija, a pozostali są w stagnacji. ale żeby to z pewnością stwierdzić pasuje zrobić porządny reread, a nie przypominać sobie coś co czytałam już dawno.
mimo tych wad i przemyśleń, podobała mi się, choć moim zdaniem to nie jest najlepsza część z tej serii (śmiem stwierdzić, że zajmuje trzecie miejsce).
będę czekać zdecydowanie z niecierpliwością na finałowy tom, jestem totalnie ciekawa jak autorka ugra naherys, raven i innych.
This entire review has been hidden because of spoilers.