Moldawianie w kosmos nie lietajut biez wina to ksiazka o Gagauzji najbiedniejszym zakatku najbiedniejszego kraju w Europie O absurdalnej krainie o biedzie o Polakach tam o wyborach prezydenta Taki postsowiecki grajdol Jest i historia Gagauzow ciekawostki zachowania zwyczaje jazda marszrutkami historyjki lapowkarskie Jest o Naddniestrzu w koncu niewielka Republika Moldawii to kraj podzielony nie tylko etnicznie ale miesci w sobie jeszcze dwa odrebne czyli Naddniestrze i Gagauzje a kazdy z nich ma swoj wlasny rzad 4 miliony mieszkancow a czwarta czesc z nich jest za granica bo musi zarabiac na rodzine w kraju To kraj w ktorym spora czesc nie zna jezyka ojczystego a dzieci ucza sie szkole po rosyjsku Kraina pelna absurdow i niedorzecznosci No i przede wszystkim to ksiazka o chlaniu wina bo to juz nie picie Tam kazdy sie tym zajmuje w koncu dziesiata czesc kraju zajmuja winnice a w pazdzierniku odbywa sie Narodowe Swieto Wina
I cannot say I enjoyed this book much. For sure, it is almost 20 years outdated. The reality nowadays is different, especially after Russian invasion on Ukraine (Moldavia has a big Russian-speaking community). The author tries to show bits and pieces from this country but she spends most time in a small village (it is probably a town but a village from a Western perspective) and moans how sad, poor and miserable life can be there. She obviously rises important issues such as lack of Moldavian identity (most people escape the country if they have a chance and there is no Moldavian language), Romanian and Russian influences and other issues that appear when people are basically left for themselves trying to get by. She doesn't paint a welcoming picture of this country.