Iranka, która każdego dnia czerpie szczęście pełnymi garściami. Mieszka w luksusowym Dubaju, pracuje jako stewardesa prywatnych linii lotniczych, a jej przyjaciółka właśnie poślubiła billionera. Mina żyje niczym w bajce, zapomniawszy o trudach dorastania w Iranie. Bańka pęka, kiedy dochodzi do katastrofy lotniczej i szalona do tej pory dziewczyna musi zmierzyć się ze swoją przeszłością.
Czy zachowanie wyzwolonej Miny wynika wyłącznie z jej wolnej woli, czy jest jednak echem minionych lat dorastania w Iranie, gdzie dziewięcioletnie dziewczynki, mogą legalnie zostać wydane za mąż, gdzie prostytucję, określa się mianem małżeństwa tymczasowego i gdzie kobieta może stracić życie w wyniku zabójstwa honorowego?
Ból w jej sercu to historia miłości niezwykłej, w której to ona jest swoim własnym rycerzem na białym koniu.
[#wspólpracareklamowa z @kinga.jesman.autorka @skarpawarszawska ] ❓,, Co to znaczy być kobietą w świecie,który nie chce nas słuchać ?" Co myślicie o tym pytaniu ?❓ (Pochodzi ono od autorki)
,, W hołdzie dziewczętom, które zbyt wcześnie zostały zmuszone by stać się kobietami."
,,Stewardesa. Ból w jej sercu. " autorstwa Kingi Jesman to historia, brutalna prawdziwa i szczera, chociaż nie jest to historia jednej konkretnej osoby, niestety realia w niej przedstawione nie są fikcją a brutalną rzeczywistością Irańskich kobiet.
Kinga realia tych kobiet przedstawia nam w sposób lekki, przystępny dla osób, które nie sięgają po typowe reportaże a jednak chcą zagłębić się w tak trudne i bolesne tematy.
Mina, nasza główna bohaterka, to młoda kobieta, która teraz żyje spokojnie i stabilnie. Ma stałą pracę z godnym wynagrodzeniem, przyjaciół oraz dach nad głową jednak wiele lat wcześniej przeżyła piekło jakie wielu z nas się nawet nie śniło. Jako dziecko została wydana za mąż, za mężczyznę który ze spokojem mógłby być jej ojcem. Na tym jednak zakończę bo nie chce zdradzać wam za wiele z bolesnej i trudnej przeszłości Miny, z którą mierzy się po dziś dzień.
W opowieść o młodej wyzwolonej kobiecie, która żyje na pozór jak w bajce z dodatkiem romansu mamy wplecione brutalne realia Iranu jednak autorka przytacza nam również realia Palestyńczyków mieszkających w strefie Gazy co tworzy nam naprawdę bolesną, brutalną i po prostu smutną historię.
Historia kilka razy doprowadziła mnie do łez, trafiła w moje serce krusząc je, my kobiety w Europie często nie mamy pojęcia, jakie mamy szczęście żyjąc tutaj gdzie żyjemy. Świadomość tych tematów jest bardzo mała i wiele osób, nie zdaje sobie sprawy z tego jakie piekło może zgotować człowiek drugiemu człowiekowi, jak rodzice którzy powinni chronić dzieci skazują je na życie w strachu, bólu i z traumami, które będą nosić w sobie już przez całe życie.
Podsumowując ,, Stewardesa. Ból w jej sercu. " jest bardzo trudną i emocjonalną książką, która z pewnością zapada w pamięć i doprowadza do refleksji, jednak uważam że jest ona dla nieco starszych czytelników. A dlaczego ? Dlatego że porusza trudne tematy, brutalne i po prostu nie odpowiednie dla młodych czytelników. Oczywiście, jest to rzeczywistość jednak młodsza osoba, może po prostu tego nie zrozumieć tak jak powinna i może na tym stracić bo jest to naprawdę potrzebna i wartościowa lektura, napisana w przystępny i łatwy sposób dla czytelnika.
Końcówka zdecydowanie jednocześnie skleiła moje serce ale i je skruszyła. Osoby, które czytały książkę z pewnością zrozumieją co mam na myśli.
Na koniec chciałam jeszcze podziękować Kindze, za to że ma odwagę pisać o tym co spotyka kobiety w Iraku czy innych krajach bliskiego wschodu. ❤️
Drugi tom serii Stewardesa to emocjonalna podróż, w której Kinga Jesman pokazuje, jak pozornie idealne życie może skrywać głęboko zakorzeniony ból. Mina, bohaterka tej historii, mieszka w pełnym przepychu Dubaju, pracuje jako stewardesa prywatnych linii lotniczych i zdaje się, że los wreszcie się do niej uśmiechnął. Jednak katastrofa lotnicza, która wywraca jej świat do góry nogami, otwiera drzwi do przeszłości – bolesnej, trudnej i wciąż żywej.
Autorka z niezwykłą wrażliwością ukazuje kontrast pomiędzy złudnym blaskiem luksusu a cieniem wspomnień z Iranu. „Ból w jej sercu” to nie tylko historia o miłości i stracie, lecz przede wszystkim opowieść o odzyskiwaniu siebie. Mina staje się symbolem kobiecej siły, odwagi i determinacji – swojej własnej bohaterki, która zamiast czekać na ratunek, sama go sobie zapewnia. Autorka potrafi poruszyć do głębi, tworząc narrację pełną emocji, refleksji i nadziei.
Kinga Jesman pisze subtelnie, a jednocześnie niezwykle dojrzale. Jej styl balansuje pomiędzy delikatnością a brutalną prawdą o losie kobiet dorastających w kulturach, gdzie prawo do wolności i szczęścia wciąż bywa ograniczone. Każda strona tej książki tętni emocjami, a historia Miny zostaje w sercu na długo.
Na końcu powieści autorka zamieściła dwa wzruszające listy od kobiet wychowanych w Iranie, skierowane do Polek. To poruszające świadectwa siły, wdzięczności i nadziei – piękne podsumowanie historii, która łączy fikcję z prawdziwym głosem kobiet, pragnących zrozumienia i empatii. Ta książka nie tylko wzrusza, ale też otwiera oczy. Pokazuje, że niezależnie od szerokości geograficznej, każda kobieta pragnie tego samego – prawa do bycia sobą i bycia wolną. Polecam ❤️
Cytaty:
„Księżniczka wiedziała, czego pragnie, i pomimo tak wielu przeciwskazań wytrwale zmierzała do ich spełnienia. Bardzo przypominała tym mnie samą, szczególnie z czasów przeprowadzki do Dubaju, kiedy zamiast barier widziałam wyłącznie okazję do poprawienia swojej sytuacji życiowej. Bo kiedy człowiek stoczy się na samo dno, nie ma już obawy, że spadnie niżej; skupia się wyłącznie na znalezieniu drogi powrotnej. Oczywiście, pozycje wyjściowe moje i księżniczki były bardzo różne, za to poziom determinacji miałyśmy jednakowy.”
„Trauma nie zna granic geograficznych. Nie potrzebuje paszportu. Siedzi cicho w kącie pamięci i szepcze: „Nie ufaj. Nie ciesz się zbyt mocno. Nie odpuszczaj”.”
Czy przeszłość można naprawdę zostawić za sobą, czy zawsze wraca w najmniej spodziewanym momencie, rozrywając serce na nowo?
„Stewardessa. Ból w jej sercu” Kingi Jesman to książka, która poruszyła mnie głęboko i której nie da się czytać obojętnie. Z jednej strony otrzymujemy opowieść o luksusowym życiu w Dubaju, świecie prywatnych linii lotniczych i blasku pieniędzy, a z drugiej - brutalne zderzenie z traumą, której nie da się wymazać. Mina, bohaterka powieści, początkowo wydaje się kobietą, która ma wszystko: przyjaciółkę w bajkowym małżeństwie, karierę, niezależność i wolność. Ale ta bańka pęka w dramatyczny sposób, kiedy dochodzi do katastrofy lotniczej, a dawne blizny - zakopane głęboko pod powierzchnią - zaczynają krwawić.
Najbardziej uderzyło mnie to, że Mina, choć dorosła i wyzwolona, wciąż nosi w sobie echo dzieciństwa w Iranie - kraju, w którym dziewięcioletnie dziewczynki mogą być legalnie wydane za mąż, gdzie prostytucję nazywa się „małżeństwem tymczasowym”, a zabójstwa honorowe wciąż zbierają swoje ofiary. Właśnie ten kontrast między nowoczesnym Dubajem a przeszłością bohaterki czyni tę historię tak przejmującą.
Kinga Jesman prowadzi fabułę w sposób, który nie pozwala odłożyć książki. Zadaje pytania o wolność, miłość i odwagę bycia sobą. Mina to bohaterka, której nie sposób nie podziwiać - złamana, a jednak niepokonana. Wciąż szuka światła, nawet w największej ciemności, i staje się własnym rycerzem na białym koniu. To nie jest bajka o księciu, który ratuje dziewczynę - to historia kobiety, która uczy się, że sama potrafi być swoją siłą.
Przyznam, że podczas lektury miałam w oczach łzy nie raz. To powieść o stracie, cierpieniu i ranach, które nigdy do końca się nie goją, ale też o nadziei, która – choć czasem maleńka - potrafi odmienić życie. Jesman ma niezwykły dar tworzenia bohaterek prawdziwych, złożonych i bliskich sercu czytelnika.
„Stewardessa. Ból w jej sercu” to nie tylko kontynuacja pierwszej części cyklu, ale też głębsze i dojrzalsze spojrzenie na temat kobiet uwikłanych w kulturę, tradycję i własne emocje. To opowieść, która uświadamia, że każda rana może stać się źródłem siły, a nawet największe cierpienie nie musi odebrać prawa do miłości.
Ocena: 9/10 - bo to książka, która zostaje w pamięci na długo, wywołuje silne emocje i daje ogrom do myślenia.
Mamy listopad, komu minął tak szybko październik jak mi?
„Stewardesa. Ból w jej sercu” Kinga Jesman, wydawnictwo Skarpa Warszawska.
Kinga Jesman po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o rzeczach trudnych, ale niezwykle potrzebnych. „Stewardesa. Ból jest w sercu” to nie tylko powieść obyczajowa, ale i mocny głos w sprawie praw kobiet oraz przemocy, która nie zna granic. Autorka przenosi nas w świat pełen kontrastów – od europejskich lotnisk po gorące piaski Bliskiego Wschodu – i pokazuje, jak bardzo losy kobiet i mężczyzn potrafią być naznaczone cierpieniem, niezależnie od miejsca urodzenia.
Tytułowa stewardesa to kobieta, która w swojej pracy widzi nie tylko egzotyczne miejsca, ale też ludzkie tragedie. W jej historii odbijają się losy innych – kobiet z Iranu, młodych Palestyńczyków, a nawet chłopców, którzy padli ofiarą gwałtu. Jesman nie ucieka od trudnych tematów, nie wygładza rzeczywistości. Wręcz przeciwnie – pokazuje ją w surowy, realistyczny sposób. Dzięki temu czytelnik nie może pozostać obojętny.
Szczególnie poruszające są fragmenty dotyczące życia kobiet irańskich. Autorka z wyczuciem, ale i z gniewem, opisuje ich codzienność – życie w cieniu mężczyzn, bez prawa do wolności, do decydowania o sobie, do miłości. Te rozdziały bolą najbardziej, bo wiemy, że choć fikcyjne, są oparte na prawdziwych doświadczeniach tysięcy kobiet.
Jesman zderza w książce dwa światy – luksus i cierpienie. Z jednej strony błyszczące samoloty, z drugiej – bieda, przemoc i wojna. Dzięki temu kontrastowi „Stewardesa. Ból jest w sercu” nie jest tylko historią jednej kobiety, ale metaforą świata, w którym każdy nosi swój własny ból.
Autorka pisze językiem prostym, ale emocjonalnym. Każde zdanie ma ciężar, każde słowo niesie znaczenie. Czyta się szybko, ale nie da się przejść obok tej historii obojętnie – po lekturze zostaje cisza, refleksja i smutek, że to wszystko dzieje się naprawdę.
To książka, którą polecam każdemu, kto szuka w literaturze prawdy i emocji. Nie jest to lekka opowieść, ale zdecydowanie potrzebna. Kinga Jesman przypomina nam, że za każdym tytułem z pierwszych stron gazet stoją konkretne twarze i historie, o których warto mówić głośno.
„Stewardesa. Ból jest w sercu” to historia, która boli, ale też otwiera oczy. A może właśnie po to jest literatura – by bolało, ale i byśmy zaczęli rozumieć.
Dzień dobry Kochani. Zapraszam Was dzisiaj na moją recenzję na temat książki @kinga.jesman.autorka pt. ,,Stewardesa. Ból w jej sercu". Książkę tą miałam przyjemność przeczytać dzięki #współpracabarterowa #współpracareklamowa z wydawnictwem @skarpawarszawska.
Mina to kobieta, która niestety nie może powiedzieć iż jej dzieciństwo oraz nastoletnie życie było pełne miłości oraz spokoju. To kobieta, która wiele w swoim życiu przeszła. Jednak przyszedł czas że wszystko się odwróciło a praca stewardesy w prywatnych liniach lotniczych pozwoliła jej na dostatnie życie w Dubaju. Mając u swojego boku wspaniałą przyjaciółkę Nahaan, może na nią liczyć w każdym momencie. Kobiecie jednak zaczyna doskwierać samotność a przekonanie iż z jej przeszłością nie znajdzie się nikt kto ją pokocha powoduje iż nie widzi tego, którego ma w zasięgu wzroku. Wszystko jednak zmienia się w momencie katastrofy lotniczej, w której Mina bierze udział. To właśnie w tym momencie postanawia zmierzyć się z demonami swojej przeszłości.
Jednak czy uda jej się o niej zapomnieć? Czy kobieta będzie mogła zaznać spokoju i szczęścia, na które zasługuje? Jak potoczą się jej losy?
Pani Kingo po raz kolejny udowodniła nam Pani jak świetna jest Pani w tym co robi. Bardzo poruszyły mnie fragmenty, w których opisane zostało życie irańskich kobiet. To, jak szybko kończy się ich dzieciństwo a zaczyna się prawdziwe życie, często okrutne i bolesne. Życie całkowicie podporządkowane mężczyznom, którzy decydują zarówno o ich życiu jak i nawet śmierci. Nie mając głosu ani możliwości wyboru cierpią każdego dnia zdane tylko i wyłącznie na siebie. I mimo iż ta książka jest miejscami naprawdę bolesna to jest jednocześnie piękna oraz wciągająca. Po każdą kolejną książkę autorki sięgam z ogromną przyjemnością. Cudownie było przeczytać jak życie Miny zaczęło iść w odpowiednim kierunku u boku ludzi, którzy pokochali ja bezwarunkowo. No i ta okładka. No coś cudownego. Ciężko oderwać od niej wzrok. Gorąco polecam wam sięgnąć po obie części cyklu stewardessy. A ja z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych książek Pani @kinga.jesman.autorka 😊😘
Zanim zaczniecie czytać, przygotujcie sobie chusteczki, bo historia którą przeczytacie w tej książce, oraz coś co znajdziecie na końcu, poruszy was do głębi. Mówię ze swojego doświadczenia.
Poznajemy tutaj przyjaciółkę Nahaan, którą poznaliśmy w "Stewardesa. Ból w jej oczach" - Minę. Kobieta pracuje w liniach lotniczych, a jej status społeczny zdecydowanie się poprawił po tym, jak jej przyjaciółka wyszła za mąż za bilionera. Podczas lotu z grupą nastolatek dochodzi do awaryjnego lądowania, po którym kobieta postanawia opowiedzieć swojemu przyjacielowi i jednocześnie mężczyźnie, który jej się podoba historię swojego dzieciństwa.
Jejku jak ciężko mi się czytało historię dziewięcioletniej dziewczynki, która została zmuszona przez rodziców do poślubienia o wiele wiele starszego mężczyzny, który tak ją skrzywdził. Nie potrafię zrozumieć jak można tak krzywdzić takie małe dzieci. Jak można tak skrzywdzić kobietę.. To okropne i strasznie przykre. Ale później, kiedy poznawałam historię Saada z dzieciństwa, to też nie miał kolorowo. I mimo iż był chłopcem, to też nie miał szczęścia w życiu. I ponownie nasuwała mi się myśl, jak można tak traktować dzieci.. Jak można tak traktować człowieka?!
Historie z dzieciństwa tych dwojga były strasznie smutne, ale może teraz czeka ich już tylko szczęście? Koniecznie przeczytajcie tę książkę. Tak jak przy poprzednich książkach autorki, tak i tutaj nie zawiodłam się na lekturze i dostałam ogrom emocji. Polecam. Ogromnie polecam wam tę książkę. Bo znajdziecie tutaj Tę, która przetrwała 🩷.
"I my także mamy prawo do miłości. Choćby na plaży. Choćby raz."