Romans z wybuchową mieszanką sarkazmu, pożądania i słodyczy, który po raz kolejny grozi niekontrolowanymi napadami śmiechu!
Krystian był pewien, że to on trzyma stery. Że jego zasady wciąż obowiązują. Że jego życie nadal jest poukładane jak akta w sejfie ABW. Naiwniak.
Wystarczyło jedno wakacyjne rozprężenie, kilka niezręcznych wpadek i oczywiście Sara – dziewczyna, która ma talent do łamania zasad i testowania świętej cierpliwości. Krystian natomiast nie należy ani do świętych, ani do cierpliwych. Mężczyzna desperacko walczy o zachowanie rozsądku. Ten jednak ginie gdzieś między tureckim upałem, nieznośnie krótkimi sukienkami i uśmiechem, który skutecznie unieważnia jego postanowienia.
Czy major ABW przetrwa urlop bez całkowitej utraty autorytetu? Czy Sara przekona go, że niektóre zasady są po to, żeby je łamać? A może chociaż tę jedną – że kompletną bzdurą jest, iż wakacyjny romans musi mieć coś wspólnego z wakacjami? I najważniejsze – czy uda im się nie wpakować w kolejną katastrofę?
Nie ma co ukrywać – tym razem wszystko wymknęło się spod kontroli! A w efekcie coś, co do niedawna było ściśle tajne, teraz niebezpiecznie balansuje na granicy między tym, co tajne, a tym, co poufne…
"(...) Krystian się bał. A mi się to podobało. Możliwe, że chciał się wycofać, lecz nie umiał. Karmiłam się emocjami, jakie w nim wyzwalałam. Ekscytowała mnie gra, która rozpoczęła się między nami."
🔥🔥🔥
Ajajaj ❤️🔥 Cóż to była za książka! Pani Magdaleno 😁 Na samą myśl rumieniec wykwita na policzkach 😉 Całkowicie rozwaliła Pani system 😁
Powiedzieć, że uwielbiam Sarę i Krystiana to jak nie powiedzieć nic. Ta dwójka wzbudza tyle emocji, że od lektury książki "Tajne przez poufne" nie można się oderwać. Wciąga i uzależnia tak mocno, że nawet nie wiem, kiedy dobrnęłam do końca. A ja chcę więcej i więcej.
Ta książka rozpala do czerwoności i wywołuje salwy śmiechu. Nie do wiary jak stanowczy agent ABW mięknie pod wpływem młodszej od niego aż o dziewiętnaście lat uczennicy! Ale czy nie jest tak, że w miłości wiek nie gra roli? Tylko jakiej znowu miłości? Przecież żadne z nich nie przyzna się do głębszych uczuć 😁 Łączy ich gorący i namiętny romans. Dodajmy do tego zakazany i przede wszystkim skrzętnie ukrywany romans. Gdyby wyszedł na jaw... Aż strach pomyśleć jakie wywołałby skutki. Aczkolwiek ja, byłabym tego ogromnie ciekawa 😁 Wszak to dopiero byłby skandal 😁
W "Tajne przez poufne" dzieje się duuuuużo 🙂 Przypadkowy wyjazd do Turcji, okazał się całkowitym rollercoasterem zdarzeń oraz solidną dawką niesamowitych wrażeń i zwrotów akcji. To, co tu się dzieje, przerosło moje najśmielsze oczekiwania! Autorka zdecydowanie stanęła na wysokości zadania! Każda przewrócona strona to kolejna dawka niezapomnianych emocji!
Och!
Chętnie zdradziłabym Wam o wiele więcej, gdyby nie to, że obowiązują mnie klauzule tajności 😁
Ale jedno jest pewne -ta książka na długo nie da o sobie zapomnieć. Ten plot twist, riposty, ta nieporadność głównej bohaterki i ten mężczyzna, który jest gotowy zrobić dla niej wszystko (choć nie chce się do tego przyznać, ale jego gesty dają wiele do myślenia) - to wszystko tak wspaniale się ze sobą komponuje, że nie można przejść obojętnie wobec tej książki.
Sara i Krystian nadal są na wakacjach. Tam też nieustannie pan major robi wszystko by nie ulec swojej studentce. A przynajmniej się stara. Tyle, że dziewczyna wie, jak zrobić i zakręcić się by osiągnąć to, co chce. Nawet po powrocie do kraju.
Czy uda im się zachować w tajemnicy swój romans? Sara zdobędzie serce pana majora? A może Krystian w końcu zrozumie i przestanie walczyć z uczuciem?
„TPF” to drugi tom klauzul tajności. Równie świetny, co poprzednia część. Niezmiennie genialny humor w dialogach i całokształcie relacji Krystiana i Sary. Tego ich flow i zrozumienia idzie pozazdrościć. Rozkminy Krystiana i jego przemyślenia to mistrzostwo. Dla mnie to właśnie on w tym tomie skradł całe show. Choć Sara oczywiście nadal jest w formie.
To udana kontynuacja losów tej dwójki. Fabuła poprowadzona ciekawie i wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Nie jest tajemnicą, że za moment będzie trzeci tom. Co znacznie ułatwia pogodzenie się z zakończeniem tego. A z drugiej strony wzbudza ogromną ciekawość i napięcie.
Magda niezmiennie napisała powieść w lekki, przyjemny sposób, co sprawia, że książka czyta się sama i nie sposób jej odłożyć przed zakończeniem. Pewnym jest to, że w czasie lektury nie wolno pić, bo grozi zakrztuszeniem lub innym wypadkiem. A to za sprawą ripost i sarkastycznego humoru bohaterów oraz ich wewnętrznych rozmyślań.
Osobiście jestem zachwycona „TPF”. Uwielbiam ten vibe, humor, ale także całokształt, który ma ta książka. I o ile łatwo wyobrazić sobie, co może czuć, myśleć i jak postępować zakochana nastolatka... To w bardzo fajny sposób Autorka przedstawiła rozdarcie dojrzałego mężczyzny, który swoją drogą wydawać by się mogło, że ma poukładane w głowie i wie, co i kiedy robić. A na pewno na wszystko ma odpowiedź i zna wyjście z każdej sytuacji. Ale czy z pewnością?
Podsumowując „TPF” to genialny romans age gap z ogromną dawką humoru. Lekka lektura na jeden/dwa wieczory i z pewnością na poprawę humoru, a nawet na zastój. Gorąco polecam.
"Tajne przez poufne" jest drugim tomem serii Klauzule tajności. Scenariusz, który w poprzedniej części był mocno podkoloryzowany, zupełnie mi nie przeszkadzał. Będę trzymać się zasady, żeby do tej serii podejść z dystansem i po prostu dobrze się bawić. Dodatkowo otrzymujemy tu zagadkę kryminalną.
Sara i Krystian spędzają wakacje w Turcji. Tym razem wszystko wymyka się spod kontroli! W konsekwencji coś, co do niedawna było ściśle tajne, teraz niebezpiecznie balansuje na granicy między tym, co tajne, a tym, co poufne… Odniosłam wrażenie, że teraz to Krystian jest bardziej naiwny. Jakby role się odwróciły. Czy zasady mężczyzny jeszcze obowiązują? Czy tylko łudzi się, że ma wszystko dokładnie poukładane?
Widzimy, jak ważne jest przemyślenie każdej decyzji, gdyż ich konsekwencje mogą być poważne w skutkach. Tym bardziej że przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Pojawiają się intrygi, a tajemnice powodują zagrożenie bezpieczeństwa. Nie wiadomo, komu można zaufać, a kto na to nie zasługuje...
Bohaterowie, jakich poznałam w "Ściśle tajne" byli nieporadni w okazywaniu uczuć. I nadal tacy są, choć coś zaczyna się powoli zmieniać. Relacja Sary i Krystiana opierała się głównie na fizyczności i jak wiadomo, to za mało, by zbudować coś głębszego. Zastanawiałam się, czy pojawią się poważniejsze rozmowy, a ich zachowanie będzie bardziej przemyślane. Jedno jest pewne: Pan Poważny w konfrontacji z Sarenką dawno stracił głowę! Jest na każde jej zawołanie. No cóż... A Sara potrafi tak go zmanipulować, podpuścić, urobić, że chłopina... jest na straconej pozycji! Podobały mi się przemyślenia Krystiana, jego dylematy moralne, jak walczył sam z sobą. Zabawne to było.
"Tajne przez poufne" to zabawny, rozpalający zmysły romans o relacjach, lojalności i zdradzie. Czy każdy najpilniej strzeżony sekret jest bezpieczny? A co, jeśli ujrzy światło dzienne? Wtedy już nic nie będzie takie samo, prawda? Tym razem zakończenie wzruszające, a ja lecę sprawdzać, co wydarzyło się dalej.
"Byłem nią urzeczony. Ciągnęło mnie do niej jak ćmę do światła. Nie rozumiałem tego. Miała oczy, usta, nos, włosy, czoło. Wszystko to samo, co większość ludzi. Na pozór zwyczajna kobieta. A jednak widziałem w niej arcydzieło."
Ponownie wracamy do historii Sary i Krystiana. Autorka zostawiła mnie z takim niedosytem, że nie mogłam się doczekać w ciągu dalszego tej historii. Oboje zgodzili się, że ich związek to nie będzie nic poważnego, ale raz za razem oboje nie byli pewni tego co czuli. Sytuacji nie poprawiają fakt, że w każdej chwili ktoś mógł zobaczyć ich w intymnej sytuacji.
Fabuła, która sprawiła, że nie można się od niej oderwać. Ponownie górę nad wszystkim brała postać Krystiana, który niby nie chciał się wiązać z Sarą, ale ciągle się o nią martwił i wracał do niej myślami. Ta postać jest niezwykle skomplikowana, ale tym samym daje nam wiele rozrywki, ale wzbudza wiele negatywnych emocji. Relacja pomiędzy bohaterami toczy się niezwykle powoli i w końcu jedno z nich zdaje sobie sprawę o swoich uczuciach. Wiedziałam, że autor jeszcze niejeden raz mnie zaskoczy i musiałam przyznać, że jej się to udało.
"Tajne przez poufne" to historia, przy której nie da się nudzić, ponieważ co chwilę pojawia się coś nowego a także relacja pomiędzy bohaterami raz wchodzi na większy poziom a w następnej z niego spada. Wielka dawka emocji, poczucia humoru a co najważniejsze zakończenie, które sprawiło, że już nie mogę się doczekać, jak zakończy się historia bohaterów. Nie mam kompletnie pojęcia w jaki sposób Magda to wszystko zakończy jednak wiem, że będzie to coś niesamowitego.
Zdecydowanie nie była przygotowana na to co przeczytałam. Po czasie też zorientowałam się, że zaczęłam od 2 tomu, co tłumaczy dlaczego od razu weszliśmy w fabułę. Pomijając jednak to przeoczenie, muszę przyznać że relacja głównych bohaterów nadal jest dziwna. Absolutnie po ich zachowaniu nie widać tak dużej (19letniej) różnicy wieku, dodatkowo zwracają się do siebie w dosyć dziwny sposób jak na kochanków (per Pani, per Panie). Może ma to swój urok, który do mnie po prostu nie trafił. Tak samo zresztą jak poczucie humoru, które dla mnie częściej było odbierane jako infantylne niż zabawne. Podejmowane przez nich decyzje są dla mnie nie zrozumiałe, a wątki pobocznych bohaterów są niekiedy naprawdę dziwne, a znamy je jedynie powierzchownie.
Książka ma też parę plusów. Napisana jest prostym językiem, przez co szybko się ją czyta. Zauważyłam w niej jednak drobne błędny (np. myje śniadanie, które mocno mnie rozbawiło). Widać emocje bohaterów i zmiany jakie w nich zachodzą, co akurat naprawdę fajnie się czytało.
Nie odradzam ale też nie polecam, gdyż sama mam mieszane odczucia względem tej historii. Być może całość nabrałaby sensu, gdybym zaznajomiła się z poprzednim tomem, który niejako był wprowadzeniem w tej świat. Na pewno go nadrobię nim zdecyduję się na sięgnięcie po tom 3.
To kontynuacja historii Sary i Krystiana, która moim zdaniem jest jeszcze lepsza niż pierwsza część. Książka jest pełna humoru, lekkiego stylu i wciągającej akcji. Już sama okładka przyciąga uwagę i zachęca, żeby sięgnąć po tę powieść. A zawartość nie zawodzi – od pierwszych stron czyta się ją z ogromną przyjemnością.
Dawno nie czytałam czegoś, co tak bardzo mnie rozbawiło i jednocześnie zaangażowało. Pierwszy tom był dobry, ale ta część to zdecydowany krok do przodu. Historia jest ciekawa, dobrze napisana i trudno się od niej oderwać.
Podoba mi się, że możemy śledzić wydarzenia zarówno z perspektywy Sary, jak i Krystiana. Dzięki temu lepiej rozumiemy ich myśli i emocje. To sprawia, że łatwiej się z nimi zżyć i śledzić ich relację z jeszcze większym zainteresowaniem.
Książkę czyta się szybko i lekko. Fabuła wciąga, a bohaterowie budzą sympatię. Całkowicie skupiłam się na tej historii i naprawdę dobrze się przy niej bawiłam.
Czekam z niecierpliwością na kolejną część – mam nadzieję, że pojawi się jak najszybciej.
Pierwsza część była świetna, ale to w tej poczułam się naprawdę dobrze. Uwielbiam styl pisania autorki.
Świetnie się bawiłam czytając walkę głównego bohatera z swoimi myślami. Poczucie humoru w tej historii jest zaraźliwe. Nie sposób się nie śmiać.
Mogę powiedzieć, że od początku uważałam główną bohaterkę za głupiutka, ale teraz uważam, że to jej przykrywa, bo jest niesamowicie inteligentna.
Nie chce nic mówić, ale ja nie dałam rady psychicznie na końcu, pękłam. Kiedy trzeci tom? Dlaczego tak to się skończyło? Mam tyle pytań, a żadnych odpowiedzi. Pragnę wiedzieć co dalej, ta myśl doprowadza mnie do szału. Mimo że od pewnego momentu byliśmy na to przygotowani, wciąż tliła się we mnie iskierka nadzieji.
"Tajne przez poufne" to kontynuacja historii Sary i Krystiana, która jest lepsza niż pierwsza część. Sara i Krystian są nadal na wakacjach w Turcji. Major próbuje nie ulec Sarze, chociaż ciągnie go do niej bardzo. Niestety dziewczyna umie sobie go okręcić wokół palca. Stanowczy i męski agent ABW mięknie pod wpływem młodszej o dziewiętnaście lat studentki. Historia napisana jest ciekawie i zabawnie. Fabuła wciąga, a bohaterowie budzą sympatię. Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Relacja między bohaterami toczy się powoli. Jest to jedna z zabawniejszych historii jakie ostatnio czytałam. Momentami śmiałam się do rozpuku. Polecam!!!