Jest rok 1967 i Jim Morrison staje się sławny. Zbuntowana siedemnastoletnia Judy Huddleston – przyszła studentka akademii sztuk pięknych – marzy o idealnej miłości. Po jednym z koncertów obsesyjnie zakochuje się w wokaliście. Rozpoczyna się trwający cztery lata burzliwy romans muzycznego geniusza i gotowej na każde poświęcenie uwodzicielskiej nastolatki. Judy napisała tę książkę na kanwie osobistych dzienników z tamtego okresu. Z przejmująco intymnych wspomnień wyłania się portret wrażliwego i pełnego sprzeczności Jima Morrisona. Gwałtowna namiętność, Los Angeles lat 60. oraz pełen narkotyków i alkoholu świat „wolnej miłości” stanowią tło tej niezwykłej historii.
Judy Huddleston is an author, artist, and teacher living on the West Coast. She received a BFA from California Institute of the Arts and MFA from Eastern Washington University. Her nonfiction, fiction and poetry has appeared in The Los Angeles Review, The Collagist, Wilderness Press, Mudlark, New South, Wordriot, Flashquake, the Penwood Review, NANOFiction and other journals. Her memoir, LOVE HIM MADLY will be published this June by Chicago Review Press. Her book, This is the End, My Only Friend, was published in 1991. She has recently completed another memoir in a flash-nonfiction, OUR OWN PRIVATE IDAHO. A native of California, she currently teaches writing and integrated arts at California State University at Monterey Bay.
Jest rok 1967 – Jim Morrison właśnie staje się sławny. Judy Huddleston, zbuntowana siedemnastolatka i przyszła studentka akademii sztuk pięknych, marzy o wielkiej, idealnej miłości. Po jednym z koncertów zakochuje się obsesyjnie w wokaliście The Doors, co staje się początkiem czteroletniego, burzliwego i nierównego związku – bardziej jednostronnego niż romantycznego.
Huddleston oparła książkę na osobistych dziennikach z tamtego czasu. Z kart jej wspomnień wyłania się obraz Jima Morrisona jako istoty wrażliwej i pełnej sprzeczności. Los Angeles lat 60., narkotyki, alkohol, wolna miłość – wszystko to stanowi tło tej opowieści o namiętności, fascynacji i autodestrukcji.
I choć brzmi to intrygująco – mam mieszane uczucia. Zastanawiam się, po co właściwie autorka napisała tę książkę. Twierdzi, że była szaleńczo zakochana w Morrisonie – ja tego zupełnie nie dostrzegam. Związek, który opisuje, nie ma wyraźnych ram ani głębi. Relacja ukazana jest raczej jako emocjonalny dryf – „jesteś, to dobrze; nie ma cię, też przeżyję”. Trudno doszukać się tu jakiejkolwiek więzi, wspólnoty myśli czy uczuć.
Huddleston próbuje też w cieniu swojej historii umniejszyć rolę Pameli Courson – kobiety, która towarzyszyła Jimowi do końca jego życia. Te próby wypadają naiwnie i niezręcznie. Jim natomiast przedstawiony jest mgliście, nieuchwytnie, jakby celowo wymykał się obrazowi. W innych biografiach jego postać jest znacznie wyraźniejsza, bardziej konkretna. Tutaj mamy jedynie ulotne impresje, czasem zahaczające o fantazje.
Opis pierwszego spotkania i kolejnych interakcji jest powierzchowny, niekiedy aż trudno uwierzyć, że rzeczywiście miały miejsce. Zastanawiam się, ile z tej opowieści to prawda, a ile projekcja – potrzeba znaczenia, bliskości, może sławy.
Dla zagorzałych fanów – jako ciekawostka. Dla tych, którzy chcą naprawdę poznać Morrisona – raczej nie. Warto sięgnąć po biografie Jerry’ego Hopkinsa i Danny'ego Sugermana lub Stephena Davisa – tam znajdziemy znacznie więcej rzetelnych i wnikliwych informacji.