Emanuel Karski, ekscentryczny architekt i milosnik ksiazek, pozostawia swoim dzieciom i tajemniczej przyjaciólce testament z instrukcja, jak zdobyc spadek. Trop prowadzi do kórnickiego zamku i slynnych dziel sztuki, w których nalezy szukac wskazówek. Sklócone rodzenstwo rozpoczyna wyscig z czasem, zwyciezy bowiem ten, kto pierwszy rozwiaze zagadke. W intelektualna gre zostaje wciagniety takze detektyw Barber i jego czternastoletni asystent Omnibus. Kiedy w okolicy pojawiaja sie zainteresowani spadkiem gangsterzy, wszystkim zaczyna grozic smiertelne niebezpieczenstwo...
Czytałam tę książkę w wersji 422 stron i wydaje mi się, że poprostu nie było ich tyle potrzebnych. Owszem, akcja jest, wątek tej tajemnicy, zagadki naprawdę fajnie rozwinięty, lecz częste i nudne wzmianki (najczęściej biografie) jakichś miast, miasteczek, zamku i nawet krzaka! Są nudne poprostu i autor mógł sobie to oszczędzić (najczęściej pomijałam te historie :P) . Zagadka mogła się wcześniej skończyć i nie trzeba było tego tak rozwlekać. Mimo wszystko książka mi się podobała, bardzo fajny pomysł na fabułę i myślę, że jak spotkam jakąś powieść tego autora jeszcze to ją przeczytam. No cóż te opisy jednak obniżyły moją opinię co do tej pozycji ;/ Ale czytajcie! Ps. Książka tak dla osób od 11-12/13 lat. Starszym będzie się wydawać absurdalne :P
Wątek detektywistyczny był naprawdę ciekawy i całkiem dobrze skonstruowany. Niestety styl pisania, rozległe opisy z biografiami, wyglądem zamku, miasta sprawiły, że czytało mi się tę książkę bardzo źle i strasznie się przy niej męczyłam.