Dzieje Izabeli Aragońskiej, matki królowej Bony. Gdy w 1489 roku dziewiętnastoletni książę Mediolanu Gian Galeazzo Sforza spotyka po raz pierwszy swą poślubioną per procura małżonkę, z trudem kryje rozczarowanie. Izabela Aragońska nieświadoma jeszcze niechęci męża pragnie kochać i rządzić Mediolanem. Tymczasem Lodovico Sforza Moro, wuj Izabeli i stryj Gian Galeazza, sprawuje faktyczną władzę w Mediolanie, usuwając w cień młodego bratanka. Z czasem Izabela odkrywa tajemnice rodu Sforzów, a zamiast oczekiwanej miłości poznaje smak upokorzenia i zdrady. Staje do walki o Mediolan osamotniona, pozbawiona wsparcia męża, którego szczerze kocha. Jej największą rywalką jest ambitna i pozbawiona skrupułów Beatrycze d’Este, małżonka Mora.
The history of Isabel of Aragon, mother of Queen Bona Sforza. When in 1489 the Duke of Milan, nineteen-year-old Gian Galeazzo Sforza, first meets his wife married by proxy, he barely conceals his disappointment. Isabella of Aragon – still unaware of her husband's reluctance – wants to love and to govern Milan. Meanwhile Lodovico Sforza Moro, uncle of Isabella and uncle on father’s side of Gian Galeazza, has actual authority in Milan, overshadowing his young nephew. With the passing of time, Isabella discovers the secrets of the Sforza family, and instead of the expected love she knows the taste of humiliation and betrayal. She fights for Milan alone, without the support of her husband she truly loves. Her biggest rival is ambitious and unscrupulous, Beatrice d'Este, the wife of Mora.
Uwielbiam powieści historyczne. Renata Czarnecka i jej twórczość od dłuższego czasu była na moim czytelniczym celowniku. Z reguły nie ma powieści historycznych, które by mnie nudziły, ale „Księżna Mediolanu” nie była tak porywająca jak oczekiwałam. Izabela Aragońska to dla Polaka, który trochę interesuje się historią to matka królowej Bony żony Zygmunta I Starego. Nim jednak została teściową Zygmunta I Starego poślubiła Gian Galeazza Sforza, który był prawowitym księciem Mediolanu. Izabela w dniu ślubu uzyskała zaszczytny tytuł księżnej Mediolanu. Nie wiedziała jednak, że faktyczną władzę w Mediolanie sprawuje nie jej mąż, ale jego wuj Ludwik Sforza (jej również, ponieważ jej matka Hippolita była jego siostrą), który objął regencję w obliczu śmierci swojego brata, gdy Gian Galeazzo był niepełnoletni. Okazało się, że Ludwik wcale nie zamierza oddawać tronu Mediolanu, a jej mąż jest ślepo zapatrzony w wuja, który wpoił mu nienawiść do własnej matki i uległość wobec jego rozkazów. Izabela nie chciała za nic pogodzić się z tym, że nie jest panią na włościach, że na nikim nie robi wrażenia fakt, że jest wnuczką panującego króla Neapolu i córką jego następcy. Ludwik Sforza wcale nie zamierzał schodzić ze sceny i rezygnować z luksów, które dawał mu tytuł władcy Mediolanu. Miał nadzieję, że Izabela jest uległą kobietą, która będzie słuchała męża we wszystkim i nie będzie mu się sprzeciwiła. Nie docenił jej jednak… Izabela Aragońska musiała być silna i odważna nie tylko za siebie, ale również za swojego męża, który nie miał odwagi sprzeciwić się wujowi, którego darzył większym szacunkiem niż własną żonę. Historia Izabeli Aragońskiej to opowieść o kobiecie, która była gotowa sprzeciwić się mężczyznom potężniejszym od siebie, ale żyła w czasach, gdzie jej głównymi rolami było bycie ozdobą męża i rodzenie mu jak największej ilości synów. Niestety dostała na męża bardzo miękkiego osobnika, o którego miłość zabiegała przez całe życie, a której w zasadzie nie udało się jej zdobyć. Dla Gian Galeazza ważniejsi byli mężczyźni, a jak wiadomo taka miłość w czasach renesansu była czymś niedopuszczalnym. Izabela od początku była na straconej pozycji zarówno w kwestii miłości własnego męża, którego ona kochała szaleńczo jak i również władzy w Mediolanie. Ludwik Sforza zawsze był o jeden krok przed nią. Chciała dostać tylko to, co przysługiwało jej z racji ślubu. Gdyby jej mąż miał więcej odwagi z pewnością udałoby im się wspólnymi siłami odzyskać tron w Mediolanie. Izabela była sama na polu walki, a co chwila otrzymywała ciosy od losu, który nie oszczędzał jej cierpienia. Z pewnością była silną kobietą, która nie miała szans w tamtych czasach. Momentami mnie to denerwowało, że próbuje wszystko przeforsować za wszelką cenę i nic jej nie wychodzi, ale przecież takie są dzieje historii. Izabela Aragońska była silną kobietą, ale zbyt silną na czasy, w których żyła. Nie miała szans na wygraną i prędzej jej zachowanie budziło zniesmaczenie niż podziw. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do tej książki, ale niestety trochę mnie rozczarowała. Pierwsze sto stron bardzo mi się ciągnęło. Miałam już powyżej uszu ciągłych wywodów Izabeli o tym, że mąż nie wywiązuje się ze swoich obowiązków w łóżku. To wszystko było takie iście romansowe, że nawet mnie zwolenniczkę romansów bardzo mdliło. Potem było już zdecydowanie lepiej i nawet przypadło mi do gustu pióru autorki, bo kolejne rozdziały czytało się szybciej. Renata Czarnecka bardzo dobrze oddawała czasy renesansu, ciężkich sukien i wiecznych zabaw na dworach książęcych. Muszę przyznać, że tu autorka zdała egzamin, bo czułam klimat tego okresu. Pozostał mi jednak pewien niesmak. Nie do końca wiem czy chcę sięgnąć po kolejną część losów Izabeli i jej dzieci. Obawiam się, że znowu będzie mi się książkę ciężko czytało, a akcja będzie zbyt leniwa. Muszę to dobrze przemyśleć, ale rozczarowanie zostało, bo z reguły powieści historyczne mnie nie rozczarowują, ta niestety to zrobiła.
Historia Izabeli rozpoczyna się w 1489 roku, od spotkania świeżo poślubionych małżonków – księżnej Izabeli Aragońskiej z pradawnego hiszpańskiego rodu Trastamara, z potężnych włoskim rodem Sforzów – księciem Mediolanu Giana Galeazzy Sforzy. Wszystko miało być pięknie, jednak już od pierwszego spotkania ze stryjem męża - Ludwikiem Sforzą Izabela uświadamia sobie, że życie nie będzie tak proste jak sobie wyobrażała. Nieustannie zdradzana i poniżana księżna walczy o miłość Gian Galeazza i dziedzictwo dla swych dzieci.
Renata Czarnecka wybrała na cel kobietę niezwykle silną. Kobietę z mocną osobowością i ciekawą historią, wykształconą i świadomą swojej wartości. W tym przypadku znajduję pewne podobieństwo do Philippy Gregory, które od ponad piętnastu lat pisze powieści, których bohaterkami są silne kobiety Anglii, żyjące w trudnych czasach zdominowanych przez mężczyzn.
Wnikliwe badania nad źródłem połączone z ogromną wyobraźnią pozwoliły oddać złożony obraz bohaterki w taki sposób, że bardziej zbliżona do ideału XV kobiety być nie może. Zarówno powieść jak i bohaterzy napisani są z pasją i w sposób zrozumiały. Wszystkie detale historyczne są niezwykle dopieszczone i dopasowane do siebie. Książka w pełni oddaje ówczesne czasy, zwłaszcza przekonywujący i realistyczny mediolański dwór wypełniony pochlebcami, spiskami i zabójstwami - tak bardzo charakterystyczny dla okresu włoskich intryg i wojen.
Niesamowite, po prostu niesamowite. To moja pierwsza książka Renaty Czarneckiej. Niedługo sięgnę po kolejną, a tymczasem gorąco polecam. Jest to świetna powieść uzupełniająca pośrednio luki w historii – dzięki niej możemy poznać oblicze matki polskiej królowej oraz wpływ jaki miała Izabela na jej wychowanie, a także spojrzenie na Włochy okresu rządów rozpustnego Aleksandra VI i jego rodziny.
Oj długo leżała na półce, ale wreszcie zabrałam się za całą serię. Beletryzowana biografia matki polskiej królowej Bony. Italia koniec XV wieku Izabela Aragońska przedstawiona zostaje przez autorkę jako młoda kobieta, której od dziecka wpajano miłość do mężczyzny którego miała poślubić, nie ma więc opcji musi go kochać mimo upokorzeń jakie jej zadaje niemal na każdym kroku. Ale ta postać jest też obdarzona odwagą i siłą, kobiety która nie boi się stawiać mężczyznom i sama ma swoje zdanie, choć często niestety musi poddać się woli mężczyzn. Napisana w bardzo ciekawym stylu, wciąga od pierwszych stron. Doceniam kunszt i rzetelne przygotowanie się autorki do tematu i postaci, przybliża czytelnikowi. Barwni bohaterowie i charyzmatyczna główna bohaterka. Nie brakuje tutaj również wielki włoskich nazwisk z czasów renesansu. Jestem zdecydowanie na tak, napewno książka znajdzie się w mojej top 10 powieści historycznych.