Kto dobrze poznał Włochy, a zwłaszcza Rzym, ten już nigdy nie będzie całkiem nieszczęśliwy.
Podróż w podróży, przygoda w przygodzie. Pasjonująca wyprawa przez Włochy w czasie i przestrzeni.
Johann Wolfgang Goethe w roku 1786 wyruszył w dwuletnią podróż po Włoszech i zjeździł ten kraj od Tyrolu po Sycylię. Swoje przeżycia opisał i opublikował jako Podróż włoska. Jacek Cygan przez prawie dwadzieścia lat podążał wraz z żoną śladami niemieckiego poety. Oglądał te same kościoły, pałace, ruiny, kolumny, stał przed tymi samymi dziełami sztuki, podziwiał te same krajobrazy, wdychał nieświeże powietrze Wenecji i zachwycał się zachodem słońca, stojąc na szczycie Schodów Hiszpańskich w Rzymie. Z obserwacji, doświadczeń, porywów serca i refleksji powstała fascynująca opowieść. W ciągu tych lat Jacek Cygan zaprzyjaźnił się z Goethem, poznał jego pasje i sposób patrzenia na świat, dlatego postać twórcy Fausta pokazuje w szerszym kontekście, sięga do wątków osobistych, bez których nie sposób zrozumieć nie tylko podróżnych motywacji Goethego, ale także jego wierszy, dramatów i prozy.
Intertekstualność tej pozycji, liczne nawiązania kulturowe i styl, w jakim została napisana, to coś niesamowitego! Słuchało mi się bardzo przyjemnie.
Jeśli kochacie sztukę, Włochy I podróże, nie możecie tego przegapić! Jacek Cygan zabiera czytelników w bogatą przejażdżkę po słonecznych Włoszech. W tle pobrzmiewa echo poezji Goethego i refleksje na temat Italii, a my poznajemy wpływ, jaki podróże wywarły na jego twórczość. Bardzo refleksyjna i sentymentalna!
Ogromnie mnie zauroczyła. Pochłonęłam łapczywie w dwa dni. Jedna z lepszych (tego typu) książek o Italii jakie czytałam w życiu, a czytałam ich naprawdę sporo! Ekscytująca, wspólna, włoska podróż Goethego, autora oraz czytelnika - opowiedziana w niezwykle barwny sposób. Mnóstwo odnośników do historii, sztuki, kuchni, literatury (…czego więcej można pragnąć?) zarysowujących szerszy kontekst. Wyborne.
Ta książka tak bardzo zabiera energię, że nie warto się jej podejmować. Mimo, że słychać, że autor ma dużą wiedzę to dla mnie jest to nie do przebrnięcia nawet w wersji audiobooka. Za dużo gdybania i nudnych szczegółów. (Dnf)
Na pewno nie można odmówić panu Jackowi braku oddania - i nie ma wątpliwości, ze wie wszystko, co można o Goethe wiedzieć. Dużo wszędobylskich cytatów, dużo ciężkiej historii o wszystkim i dużo skakania po Włoszech, chociaż samej Italii tu niewiele. Książka staje się bardziej lekkostrawna, kiedy pan Jacek decyduje się na dzielenie się prywatnymi anegdotami i podróżniczymi historiami, ale są one zbyt krótkie i zbyt rzadkie, żeby cały projekt nazwać sukcesem - polecane dla hardkorowych miłośników historii i/lub samego Goethego.
Ależ się wynudziłam! Książka pęcznieje od dat i nazwisk bardziej niż niejeden podręcznik do historii, który przeczytała ta jedna osoba na roku. A biedny Goethe ginie w morzu arcynieciekawych informacji. To była straszna podróż.