#współpracabarterowa
Co można odkryć we własnym wnętrzu, gdyby się tylko wsłuchać?
Zabytkowy dworek owiany aurą tajemnicy. Zamieszkujący go bezimienny Narrator, samotny nauczyciel, przygnieciony szarawą egzystencją, bezsensem istnienia, pragnący na nowo odkryć swój kawałek świata snuje plany wyjazdu, ale wszystko zaburza przyjazd... enigmatycznego Dawida, który ma objąć po nim stanowisko w szkole. W Narratorze budzi się przedziwna fascynacja nowym współlokatorem, na granicy obsesji. Jak bardzo ta znajomość na niego wpłynie? Dokąd go zaprowadzi?
Stopniowo niewidzialny mur między bohaterami się rozkrusza i rodzi się nić zaufania. Burzliwa kipiel emocji rozgrywająca się między nimi rozpoczyna niespodziewaną, pokręconą podróż w głąb zakamarków ludzkiej duszy, w poszukiwaniu własnego jestestwa.
To pełna napięcia wycieczka po ludzkich emocjach, skłaniająca do refleksji o życiu, miłości i przyjaźni. Samotność gnieżdżąca się w istotach ludzkich, jej melancholijne odpryski uderzają w czytelnika. Bohaterowie wewnętrznie rozdarci, ich pragnieniem jest zalepienie pustki pożerającej ich trzewia, uśmierzenie bezsensu egzystencji. To przede wszystkim natrętne, intymne myśli udręczonej duszy nie dające ukojenia, spowite tajemnicą szufladki ludzkiego umysłu, lęki i pragnienia.
Wyjątkowość tej książki tkwi w konstrukcji podania, jest to powieść szkatułkowa. I co najbardziej fascynujące jest to, to że książka w książce jest rozkładana na części, z czymś takim jeszcze się nie spotkałam! W pewnym momencie łapałam się na tym, że z równą niecierpliwością śledzę rozwój sytuacji z perspektywy Narratora, ale także i tej drugiej opowieści. To jest tak niezwykłe, że w pewnym momencie zaczyna się kwestionować poczytalność Narratora, co tu jest rzeczywistością, a co wykwitem bujnej wyobraźni samotnego, dojrzałego człowieka?
Autor porusza wiele aspektów miłości, nieporadne relacje międzyludzkie, niewypowiedziane słowa, tęsknota za drugą osobą, lęk przed bliskością, stale zadeptywana nadzieja, poczucie zagubienia wśród obecności innych, walka z demonami przeszłości. Nie brakuje tu obscenicznych, przesiąkniętych erotyką scen, nie jest to lektura dla pruderyjnych czytelników.
Pełno tu metafor, subtelnych i niezwykle melancholijnych. Prawdziwa uczta literacka. Zawiera ogrom gorzkich refleksji, poruszających głęboko struny wrażliwości, brutalnych prawd trafiających do samych trzewi. Mimowolnie sprawia, że się myśli nad własnym życiem, wyborami i rzeczami, które uwierają. To nie jest książka, którą można przeczytać ot, tak sobie do kawy. Podczas lektury nieraz się zatrzymywałam nad jakimś zdaniem. Ogrom tu literackich odniesień, czuć oczytanie autora.
Czym jest nasze życie, zwłaszcza przy ulotnej pamięci? Prawda o własnym jestestwie skrywa się na kliszach z przeszłości?
Nieoczywiste zakończenie! Uległam swoistemu zawieszeniu, pozostawiło mnie z kłębowiskiem myśli "Co ja właśnie przeczytałam?!" i z pewnego rodzaju uczuciem spustoszenia.
Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ją doceni, podzieli czytelników, ale w moim odczuciu warto ją przeczytać! Dla tych metafor, dla przemyśleń do jakich skłania. Tylko Jakub potrafi oddać to, jak wiele odcieni ma cisza. Odważna, z pokręconą, wielowarstwową fabułą niczym labirynt, to taka książka, przy której za każdym razem, odkryje się co innego. Czekam na kolejną, bo wiem, że będzie pięknie napisana w wyjątkowym stylu.