Ola, studentka psychologii, prowadzi wraz z mamą nadmorski pensjonat i pomaga w opiece nad spędzającą u nich wakacje bratanicą. Na początku lata w pensjonacie melduje się trzech młodych ratowników, Igor, Borys i Robert, którzy przez najbliższe miesiące mają czuwać nad bezpieczeństwem plażowiczów. Ola od razu wpada w oko Igorowi, ale ona woli zachować dystans. Przyjezdni chłopcy bowiem bywają utrapieniem dla miejscowych dziewczyn. Zwłaszcza ci przystojni i pewni siebie. Tacy, o których trudno przestać myśleć.
Wbrew temu, co myśli o nim Ola, Igor nie jest beztroskim młodzieńcem, któremu w głowie jedynie dziewczyny i zabawa. Już nie. Jego przyjazd do nadmorskiej miejscowości ma drugie dno. O wiele mroczniejsze niż praca w roli ratownika. Musi odkryć tajemnicę, która odebrała mu najbliższą osobę. Czy Ola stanie się jego sprzymierzeńcem w tej misji, czy wręcz przeciwnie - przeszkodą uniemożliwiającą zemstę? Czy odgoni demony Igora i ochroni go przed utonięciem w białym szumie?
Książka dla czytelników powyżej piętnastego roku życia.
Z tej historii można było wyciągnąć więcej. Wydłużyć wątki, przedstawić bohaterów w szerszej perspektywie. Dodać więcej szczegółów.
Jednak ta dwustustronicowa opowieść o stracie, poszukiwaniu prawdy, wakacyjnej znajomości zaangażowała mnie tego wieczoru. Z ogromną przyjemnością śledziłam losy Oli i Igora. Ich zaangażowanie było widoczne w każdym geście. Choć domyśliłam się głównego plot twistu, to nie odebrało mi tego, by w pełni docenić tą historię.
Z chęcią zobaczyłabym ją na większym formacie - może film? 🌊🌿👀🎬
____________pełna recenzja: "Biały szum" to historia Oli, studentki psychologii, której mama prowadzi ośrodek wypoczynkowy w nadmorskim miasteczku. Dziewczyna często pomaga jej w obsłudze, choć sama dorabia sobie jako kelnerka w pobliskiej restauracji. Jej życie nieco się zmienia za sprawą trójki ratowników, którzy rozpoczynają swoją plażową służbę. Jednego z nich, Igora, nęka sprawa z przeszłości - tajemnicza śmi-erć jego brata. Sprawa została określona jako sam0bójstwo, lecz chłopak wierzy w inną wersję. Chcąc odnaleźć rozwiązania, rozpoczyna śledztwo na własną rękę, w którym pomaga mu Ola.
Planowałam przeczytać tą książkę później, dawkować sobie rozdziały i spokojnie poznawać kolejne etapy relacji bohaterów. Kochani, nie dało się inaczej jak tylko pochłonąć ją w jeden wieczór. Autorka znakomicie przedstawia problematykę książki, jednocześnie tworząc pokaźne portrety psychologiczne postaci. "Biały szum" poznajemy dzięki dwójce z nich i to był jeden z lepszych zabiegów w tej historii. Zarówno Ola, jak i Igor niosą ze sobą pewien bagaż emocjonalny. Tak naprawdę to my [czytelnicy] stopniowo odkrywamy to, co siedzi im w głowach. Bardzo polubiłam głównych bohaterów. Nie tylko ze względu na ich charakter oraz chęć działania, ale także za ich przemyślenia i rozważania, które autorka przelewała na papier. Czy można kogoś za to polubić? Może trudno to ująć w taki sposób, jednak w pewnych fragmentach mogłam odnaleźć po części siebie, dlatego tak trafiła do mnie ta historia. Choć początkowa relacja Oli oraz Igora bazowała na platonicznej znajomości, pomocy, to dalsze rozdziały dowodzą, że ta dwójka znaczy dla siebie coś więcej. Z ciekawością śledziłam zarówno ich losy, jak i sceny z udziałem pobocznych postaci - Robert i Borys również skradli moje serce. Zagadka śmi-erci brata Igora to był ciekawy wątek. Bardzo emocjonalny, lecz trafiający do samego serca. Choć książka liczy zaledwie dwieście stron, to nawet na tak małej przestrzeni udało się autorce stworzyć tak szczegółową opowieść. Chodzimy od domu do domu, od jednej imprezy do drugiej, odkrywamy każdy zakamarek plaży... byleby tylko znaleźć rozwiązanie. Igor nie poddaje się w tych wyprawach, on wierzy, że jego brat odzyska spokój. Wierzy, że sam go odnajdzie, nawet jeśli to tylko tytułowy biały szum. Ostatnie strony to był istny rollercoaster wszelkich emocji - od strachu, po złość i niedowierzanie. Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam, choć z tyłu głowy miałam pewne rozwiązania.
Ja wiem, że z tej historii można było wyciągnąć więcej. Wydłużyć wątki, przedstawić bohaterów w szerszej perspektywie. Dodać więcej szczegółów. Jednak ta krótka opowieść o stracie, poszukiwaniu prawdy, wakacyjnej znajomości zaangażowała mnie do samego końca. Z ogromną przyjemnością śledziłam losy Oli i Igora. To ich zaangażowanie było widoczne w każdym geście. Choć domyśliłam się głównego plot twistu, to nie odebrało mi tego, by w pełni docenić tą historię. Z chęcią zobaczyłabym ją na większym formacie - może film? To byłoby coś.🌊💚
♡ Książka opowiada o dziewczynie, która mieszka w Gdańsku. Pewnego dnia przyjeżdża 3 chłopaków aby się zameldować w "hotelu" u jej i jej mamy. Igorowi odrazu wpada w Oko Ola. Gdy okazuje się, że Igor zna, kiedyś widzianego pewnego chłopaka na plaży, że to jego brat bliznak. Igor chce poznać prawdy czy ktoś pomógł w tym, aby Wiktor odszedł z tego świata. Zaczynają szukać sprawcy ale prawda jest bolesna, szczególnie dla Oli... ♡ Mam mieszane odczucia co do tej pozycji, z jednej strony mi się podobała lecz z drugiej tak średnio. Może Zacznijmy od tego co mi się podobało. Napewno Bohaterzy szczególnie Ola, jest bardzo odważną dziewczyną, która nie boi się nowych wyzwań, jest ciekawska oraz pomocna. Ona jak i jej mama ma pod opieką córkę jej brata Andrzeja, którą się razem opiekują. Także ten Plot Twist na końcu totalnie, zmiotło mnie z planszy nie podejrzewałam totalnie tej osoby. Lecz książka czasem mnie nudziła, czasem miałam ochotę ją odłożyć i zacząć czytać inna książkę, ponieważ poprostu mi się nudziło podczas czytania, ale raczej działo się tak do ok. 119 str. Polskie klimaty oraz imiona nigdy mi aż tak nie przeszkadzały jak tu, szczerze nie mam pojęcia dlaczego tak to odczuwałam. ♡ Jeśli Szukacie książki z mocnym zakończeniem totalnie mogę te pozycja mam polecić. Jednak czy ogólnie polecam tę książkę? Jasne, uważam że naprawdę znajdzie swoich miłośników.
[współpraca recenzencka] Hej kochani! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki "Biały Szum", zapraszam! Jeszcze na samym początku chciałabym bardzo podziękować wydawnictwu za możliwość recenzowania tej książki 🤍
Jest ona 15+ jednak warto przeczytać ostrzeżenie znajdujące się na początku książki! Mamy tutaj historię Oli i Igora. Dziewczyna jest studentką psychologii, zajmuję się swoją bratanicą a w wakacje razem z mamą prowadzi pensjonat nadmorski, do którego właśnie przyjeżdża Igor ze swoimi przyjaciółmi, jako iż w tym sezonie będą sprawować nadzór nad plażowiczami. Igor od razu zwraca uwagę na dziewczynę i nie może przestać o niej myśleć, jednak Ola woli trzymać się na dystans. Przyjezdni chłopcy, mogą zwiastować tylko problemy, od których ona woli trzymać się z daleka. Może się wydawać, że to tylko zwykły romans wakacyjny prawda? Jednak tutaj zwykła nadmorska mieścina skrywa zagadki, tajemnice i niewyjaśnioną do końca sprawę śm!erc! brata bliźniaka Igora. Bohaterowie drążąc bardziej dowiadują się przerażających rzeczy a zwykłe wakacje zamieniają się w pościg za prawdą, która już dawno powinna wyjść na światło dzienne. Naszym bohaterem grozi niebezpieczeństwo, jednak oni się nie poddają. Tylko czy uda im się dowiedzieć prawdy i uniknąć zagrożenia, które na nich czycha?
Okazuje się, że prawda jest bliżej niż nam się wydaje.
Książkę tą czytałam podczas zastoju co spowodowało, że bardzo długo szło mi z jej skończeniem chociaż jest ona bardzo króciutka, bo ma tylko 200 stron. Jednak co było ogromnym plusem to, to że jak już usiadłam do niej od razu mnie ona wciągała. Lektura ta była bardzo ciekawa i chciałam odkrywać tą tajemnicę razem z bohaterami. Na początku się trochę bałam, że może mi się nie spodobać jako iż nie przepadam bardzo za książkami, w których akcja dzieję się w Polsce, jednak tu było inaczej. Ku mojemu zaskoczeniu spodobała mi się ona i byłam pod ogromnym wrażeniem, że tak krótka książka może się okazać tak cudowna i dostarczy mi tyle mieszanych emocji! Na samym końcu czułam taki stres...
Teraz o bohaterach! Zaznaczę, że nie zbyt przywiązałam się do postaci w tej książce, jednak, każdego z nich obdarzyłam sympatią. Zacznę od Oli - głównej bohaterki. Mamy tutaj studentkę medycyny, która w wakacje pomaga mamie w pensjonacie nadmorskim, i która nie lubi zbyt bardzo przywiązywać się do przyjezdnych mężczyzn dlatego trzyma ich na dystans. Jej postać bardzo polubiłam, jednak czasami troszkę mnie irytowała swoim zachowaniem, ale po przeczytaniu książki zrozumiałam czym było ono spowodowane, przez co bardzo jej współczułam w związku z tym co przeżyła. Teraz trochę o Igorze - głównym bohateru, do którego nie mam żadnych zarzutów i również go bardzo lubię. Jednak nie mam jak zbytnio się wypowiedzieć na jego temat, bo jego postać tak samo jak reszty była dla mnie niezbyt przywiązująca i wiem, że nie utknie mi na dłużej w pamięci. Ale tutaj muszę powiedzieć, że i tak najbardziej ze wszystkich postaci uwielbiam Borysa zwanego również jako niedźwiedź. Uwielbiam jego poczucie humoru i to jak zachowywał się w stosunku do innych, takie słoneczko w grupie, uwielbiam!
Dodam jeszcze, że kocham duo Igora i Oli🥹 cudowni są razem i przyjemnie czytało mi się jak coraz bardziej zakochiwali się w sobie i nawzajem o siebie troszczyli!
Co do stylu pisania autorki, który bardzo mi się spodobał! Jest to pierwsza książka od tej autorki, którą miałam okazję czytać i nie zawiodłam się, chętnie sięgnę po inne dzieła tej Pani. Styl pisania jest lekki i na pewno pomoże wam na zastój czytelniczy!
Sądzę, że ta historia jest idealna na letnie wieczory, kiedy już dawno powinniście spać, ale macie ochotę przeczytać coś krótkiego i co was wciągnie od razu!
O samym wyglądzie, którego jak zawsze nie biorę pod uwagę! Pamiętajcie, że każdy ma własny gust i nie musimy się zgadzać! Mi okładka się podoba, jest ona ładna i pasuję bardzo do historii tej dwójki. Niestety w środku nie mamy za dużo dodatków, oprócz różowej wklejki.
Podsumowując książkę oceniam na 4,5/5⭐ jest ona cudowna i wciągająca warto ją przeczytać, jednak wiem, że nie zrobiłabym jej ponownego reareadu. Miłego dnia kochani!🤍
🌊"Biały szum" Agata Czyrkieda-Grabowska; Wydawnictwo BeYA 🌊
Dawno nie czytałam książki z motywem właśnie takiego nadmorskiego miasteczka, a muszę przyznać- bardzo to lubię! Ta książka mi to pokazała 😊 Nietuzinkowa, ciekawa historia na wieczór...jej recenzję właśnie czytacie! 🌊
W książce poznajemy Olkę, dziewczynę, która razem z mamą ma pensjonat w Dębkach. Mieszkają tam z siostrzenicą Olki i wynajmują ludziom pokoje. Któregoś dnia zjawia się na miejscu 3 chłopaków- między innymi Igor, ale również Borys i Robert. Razem z przyjaciółmi przyjechał tutaj by dowiedzieć się, jak naprawdę zakończyło się w tym miejscu życie jego brata. On nie jest w stanie uwierzyć, że jego brat sam z siebie rzucił się do wody...po jakimś czasie widzi, że może zaufać Olce i ona również włączy się do akcji szukania rozwiązania tej sprawy.
Zdecydowanie przyznaje, że mimo, że książkę przeczytałam szybko, to związałam się z bohaterami, bo byli naprawdę przyjemnie wykreowani. Olka, razem z jej mamą i siostrzenicą to przyjemne bohaterki. Mała dziewczynka i jej życie, zresztą niełatwe, w nadmorskim pensjonacie nabiera kolorów. O mamie Oli nie czytamy dużo, ale widać, że jest kochającą i przejmującą się mamą i ciocią 🩵 Igor to chłopak odważny, przed którym żadne wyzwanie nie wydaje się być straszne. Jego przyjaciele, Robert i Borys, to równie fajni bohaterowie, bo są pomocni i doceniają wysiłki Igora.
Doceniam też fakt, jak pięknie autorka pokazała, jak bardzo wiele może zrobić i skruszyć niejako lód między ludźmi powierzenie zaufanym osobom przez co przechodzimy 🩵
Autorka zdecydowanie zabrała nas w wciągającą podróż przez wiele tajemnic w Dębkach. Idealna atmosfera napięcia i niepewności, która zbudowała autorka dało poczucie, że jeszcze bardziej chciało się poznać rozwiązanie tej zagadki 🫶🏻
Zdecydowanie do samego końca nie wiedziałam jak historia brata Igora się skończy...nie spodziewałam się również jak autorka to przedstawi, a ostateczne rozwiązanie było niezwykle zaskakujące i przykre 😢
Dla mnie jedyną wadą było zakończenie książki. Jak dla mnie zbyt przyspieszone, mogło być troszkę rozciągnięte i byłoby jak dla mnie dużo lepsze. Nie lubię takiego przeskoku ze strony na stronę, że w jednej sekundzie jest źle, dwa słowa i już jest super. Dla mnie w tej sytuacji czułam, że czegoś brakowało...
Poza tym zaskoczeniem cała książka zdecydowanie na duży plus, czego szczerze mówiąc- nie spodziewałam się,że tak krótka książka może mnie zadowolić. Zwykle dla mnie wątki w takich książkach są zbyt mało rozbudowane, są szybko zamykane, żeby się zmieścić w tak krótkiej książce...no dla mnie wtedy jest to na nie. Tutaj wszystko miało swój czas- na duży plus!
Zdecydowanie jeśli lubicie nadmorski klimat, z nutką romansu, tajemnicy i kryminalnej zagadki- zachęcam! Może Wam się spodobać 🫶🏻
⭐️3,5/5 🩵7/10 🌊15+ 🌶️0,5/5
📖200 stron 🩵jednotomówka 📍literatura młodzieżowa 🌊premiera 12 listopada 2024
( współpraca barterowa BeYa) Lubie, gdy pisząc recenzje moge wymieniać plusy i minusy danej książki. Jest mi wtedy łatwiej wyrazić to co czuje i zdefiniować moją opinię gwiazdkową. Zacznę może od stylu pisania, bo tutaj zdecydowanie mam do powiedzenia najmniej. Przeraziła mnie liczba stron. Równo 200?? Co? Jak to zobaczyłam to delikatnie straciłam ochotę na te książkę. Jednak usiadłam do niej i musze przyznać, że to było najdłużej czytane przeze mnie 200 stron. Nigdy nie czytałam tylu stron tak długo.. Chyba, że to podręcznik do chemii bądź fizykii. Miałam wrażenie, jakby ten tekst nie chciał być czytany. Co z tego wynika? Moim zdaniem styl pisania autorki był bardzo trudny i ciężki. Naprawdę czułam oporności i nie jest to kwestia opisów.. Nie. Po prostu tu działo się za dużo. Bo połączmy fakty. Książka ma 200 stron, w ci��gu np 50 stron dzieje się tyle, że normalnie rozpisuje się to na dobre 150 stron. A nawet więcej. Dodatkowo musi być miejsce na dialogi i opisy.. To jest strasznie przytłaczające. Bo inaczej, gdy czyta się fantastyke. Wtedy jesteśmy przygotowani na dużą ilość informacji. Ale w normalnej książce dla nastolatków? I to tak krótkiej? Myślałam, że to będzie lekka, szybka historia. To jest zdecydowanie największy minus. Kolejnym jest wykreowanie postaci. Każda z postaci coś sobą reprezentuje, a Igor i Ola to najwyżej mogli pochwalić się ilością serc, które złamali albo coś podobnego. No dobra, Igor jest ratownikiem i jakieś tam dobre cechy ma. Jednak Ola? Wielokrotnie rzuciła tekstem, że chodzi z chłopakami do łóżka z nudów albo, że ktoś tam jest jej chłopakiem na jedną noc. Czy takie rzeczy powinna pokazywać główna bohaterka książki dla 15 latków? Chyba nie. Brat Oli to samo.. Co to w ogóle było. Psychopata nie z tej ziemi. Myślałam, że tytułowy bohater książki " Michael" od Julii Brylewskiej był psychopatą, albo Venom.. Ale Andrzej przechodzi wszelkie wyobraźnia. No i zabrakło mi tutaj PODZIĘKOWAŃ od autorki.. Wiem, że to żaden wymóg, ale szkoda, że nie wiemy czy autorka zawdzięcza komuś motywacje do pisania i czy czymś się inspirowała... A więc chyba czas na jedyny, ale mocny plus tej książki. Zamysł fabuły. Nie jej napisanie, ale sam zamysł. To tutaj naprawdę miało jakikolwiek sens i jak na 200 stron to naprawdę gdzieś ta fabuła była. Wiadomo, gdyby ktoś inny to napisał trochę lepiej.. Wyglądało by to dużo bardziej zachęcająco.. Jednak tutaj można ją pochwalić. ( Fabułę) Jest ona zbyt skomplikowana, żeby ją tutaj opowiedzieć i zawiera wiele spoilerów, ale jak przeczytacie tył książki to mniej więcej zarys będziecie mieć. No i jeszcze taki plus wizualny.. Książka jest bardzo ładnie i schludnie wydana. Okładka przyciąga wzrok i fajnie kusi oko, by po nią sięgnąć...
💞🌊 Biały Szum to jedna z tych niewielkich książek, na które czekałam z niecierpliwością. Po prostu nie potrafię oprzeć się dobrej powieści obyczajowej, zwłaszcza jeśli opis od razu trafia w mój gust. Ona i on, oboje z bagażem trudnych doświadczeń, próbują zbudować coś razem? Jeśli tylko historia będzie wiarygodna, jestem gotowa pochłonąć taką książkę na raz. W przypadku Białego Szumu tak właśnie było, choć niestety nie obyło się bez zgrzytów.
💞🌊 Zacznijmy od strony technicznej. Książka jest niewielka, liczy zaledwie dwieście stron, co czyni ją idealną lekturą na jeden wieczór. Okładka jest przepiękna, a samo wydanie solidne – żadne łamanie grzbietu jej nie zaszkodzi. Ale... dla moich oczu była to prawdziwa próba wytrwałości. Czemu? Przez fatalny układ tekstu. Strony są wręcz przepełnione słowami, a odstępy między wierszami są tak małe, że zdają się dostosowane jedynie do krasnali. Podczas czytania tekst często zlewał mi się w jedno, co momentami naprawdę utrudniało lekturę. Mimo to udało mi się dobrnąć do końca – i nie żałuję.
💞🌊 Fabularnie książka wypada naprawdę dobrze. To świetnie wyważona opowieść obyczajowa, która przedstawia relację rozwijającą się między Olgą i Igorem. Ona jest studentką psychologii, która razem z mamą prowadzi nadmorski pensjonat i pomaga opiekować się swoją bratanicą. Igor natomiast to jeden z trzech ratowników, którzy na lato meldują się w pensjonacie. Na początku Olga nie zwraca na niego większej uwagi – codzienne obowiązki są dla niej znacznie bardziej absorbujące. Jednak od razu czuć, że Igor jest nią zainteresowany, choć dziewczyna jest nastawiona sceptycznie. W końcu wie, że ratownicy to tylko sezonowi goście, a ich obecność wydaje się kolejnym problemem do przetrwania. ㅤ 💞🌊 Igor jednak nie jest tym, na kogo wygląda. Wbrew jej opinii nie jest płytkim podrywaczem, który co noc szuka nowej przygody. Skrywa w sobie bolesną tajemnicę – historię, która zmusiła go, by pojawić się właśnie w tym pensjonacie. To opowieść o stracie kogoś bliskiego, która odcisnęła piętno na jego życiu. Czy Olga i Igor, mimo trudnego otoczenia, odnajdą wspólny język? A może na przekór wszystkiemu między nimi zakwitnie uczucie? ㅤ 💞🌊 Styl książki jest prosty, ale angażujący. Opisy są oszczędne, ale wystarczające, by podkreślić istotę dialogów, które stanowią serce tej historii. Dzięki temu Biały Szum wciąga i nie pozwala się oderwać. Czy warto dać się porwać tej opowieści? Czy mimo przeciwności losu każdy z nas ma jeszcze szansę na nowy początek? Tego dowiecie się, zanurzając się w tej historii.
Jesienno-zimowa aura daje Ci już popalić? Czekasz na promienie ciepłego słońca? 💬 Ja czekam na prawdziwą zimę z wielkim śniegiem i mrozem albo na ciepłe słoneczko. Nie znoszę tego przejściowego okresu z chlapą i błotem, i to nie tylko ze względu na samą aurę i brud, ale także na fakt, że nie jest to dobry czas dla mnie i mojego synka ze względu na alergię. Jednak jeśli nie mogę mieć ani zimy, ani słońca za oknem, to przynajmniej przenoszę się nad Bałtyk dzięki książce Agaty Czykierdy-Grabowskiej „Biały szum”.
„Biały szum” to historia Oli – młodziutkiej studentki psychologii, która wraz z mamą prowadzi mały nadmorski pensjonat. Do pensjonatu trafia trzech ratowników: Igor, Robert i Borys. To właśnie Igor staje się dla Oli kimś więcej niż tylko zwykłym gościem, a jego osobista tajemnica staje się również zagadką, którą wspólnie chcą rozwikłać.
Muszę przyznać, że jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, i jestem pod wrażeniem umiejętności, z jakimi pani Agata przelewa emocje bohaterów na karty swej powieści. Do tego język jest świetny, a połączenie trzech gatunków – romansu, kryminału i obyczajówki – sprawia, że przez książkę się płynie i czyta ją z niezwykłą ciekawością. Intrygująca zagadka jest bardzo mocnym elementem, przez który napięcie i stres dają się we znaki nie tylko bohaterom, ale również czytelnikowi. Zaskakujące zwroty akcji i samo zakończenie są prawdziwą wisienką na przepysznym torcie.
Warto także zaznaczyć, że bardzo polubiłam bohaterów. Nie są płytcy – mają swoje wady i zalety, są ludzcy i pełni niedoskonałości. Jedyną postacią, z którą miałam problem, była mama Oli – odczytywałam ją jako dość nijaką. Jednak Ola i Igor to postacie z krwi i kości.
Cieszę się, że „Biały szum” nie jest kolejnym letnim i przewidywalnym romansem. To książka pełna napięcia, ze świetnie poprowadzoną zagadką kryminalną i zakończeniem, które naprawdę zaskakuje. Serdecznie polecam!, K.!
Śmierć, która ma bezpośredni wpływ na Nasze życie jest najgorszą z możliwych. Jeszcze większy wywiera wpływ jeśli głównym zamieszanym jest ktoś bliski, ktoś z rodziny.
Jednak czy to była krwawa zbrodnia, czy samobójstwo Igor musi dowiedzieć się na własną rękę. Policja zamknęła śledztwo, a on nie może pogodzić się z utonięciem brata bliźniaka. Jego kumpel, a zarazem najlepszy przyjaciel jego brata również nie wierzy, że ten targnął się na własne życie. Nic na to nie wskazywało…
W ramach pracy sezonowego ratownika na plaży, Igor wyrusza śladami brata. Jest zdesperowany i zraniony. Na jego drodze staje Olka, właścicielka pensjonatu oraz osoba, która jako jedyna widziała Wiktora żywego, dwa dni przed makabrycznym incydentem.
Ola to kobieta, która w życiu wiele przeszła. Po śmierci ojca, z mamą z trudem wiążą koniec z końcem i nie popadają w długimi. Prowadzą pensjonat w nadmorskim kurorcie, a popołudniami pracuje w plażowej restauracji. Jest bardzo dzielna, bo pomaga w rodzinnym biznesie, pracuje i wychowuje córeczkę brata. Oprócz jej codziennych problemów mierzy się z traumą przeszłości i nie widzi opcji na głębszą relacje, z którymś z wczasowiczów. Ola jest autentyczna i realistyczna w swoim zachowaniu. Autorka oddała każdą cechę, która nadała bohaterce życia.
Wątek matki Oli jest słabo rozwinięty, trochę więcej dowiadujemy się o przyjaciołach Igora, bo towarzyszą Naszym bohaterom w poszukiwaniach i zawsze wiernie im pomagają. Nic dziwnego, że historia mało skupia się na otoczeniu, głównymi wątkach książki jest kiełkująca relacji Olki i Igora oraz ich droga do odkrycia prawdy. Dzięki małej ilości zbędnych opisów i większej treściwości książkę czyta się naprawdę sprawnie i przyjemnie.
„Biały szum” jest idealny na letnie, jak i zimowe dni. Przepełniona jest dobrymi emocjami. Odczuwałam sporą nostalgie czytając ją, bo bardzo tęsknie za Polskim morzem i wakacjami, dzięki czemu jeszcze bardziej mnie przekonała do siebie. Nie zabrakło także akcji
Ola, studentka psychologii, prowadzi wraz z mamą nadmorski pensjonat i pomaga w opiece nad spędzającą u nich wakacje bratanicą. Na początku lata w pensjonacie melduje się trzech młodych ratowników, Igor, Borys i Robert, którzy przez najbliższe miesiące mają czuwać nad bezpieczeństwem plażowiczów. Ola od razu wpada w oko Igorowi, ale ona woli zachować dystans. Przyjezdni chłopcy bowiem bywają utrapieniem dla miejscowych dziewczyn. Zwłaszcza ci przystojni i pewni siebie. Tacy, o których trudno przestać myśleć. Wbrew temu, co myśli o nim Ola, Igor nie jest beztroskim młodzieńcem, któremu w głowie jedynie dziewczyny i zabawa. Już nie. Jego przyjazd do nadmorskiej miejscowości ma drugie dno. O wiele mroczniejsze niż praca w roli ratownika. Musi odkryć tajemnicę, która odebrała mu najbliższą osobę. Czy Ola stanie się jego sprzymierzeńcem w tej misji, czy wręcz przeciwnie - przeszkodą uniemożliwiającą zemstę? Czy odgoni demony Igora i ochroni go przed utonięciem w białym szumie?
Książkę strasznie męczyłam mimo, że jest bardzo krótka - ma tylko 200 stron. Styl pisania autorki był w porządku. Narracja jest pierwszoosobowa i poznajemy perspektywę obydwóch głównych bohaterów.
Jak dla mnie książka jest zdecydowanie za krótka na taką historię i powinna zostać bardziej rozwinięta. W pewnych momentach działo się tak dużo, że się sama gubiłam. Szczerze - po prostu mi nie podeszła. Historia ma duży potencjał - tajemnice i delikatny wątek miłosny. Niestety zostało to moim zdaniem zmarnowane.
Relacja między bohaterami trochę za szybko się rozwijała, ale co się dziwić, jeśli książka jest taka krótka. Po jej przeczytaniu czuję straszny niedosyt. Wiem, że z tej historii mogłaby powstać naprawdę dobra i wciągająca książka. Było nawet kilka momentów, które mnie ciekawiły.
Czy polecam? Nie wiem. Książka na jeden wieczór. Może Wam się spodoba.
Tytuł: "Biały szum" Autor: @agataczykierdagrabowska Data premiery: 12.11.2024r. Wydawnictwo: @wydawnictwo.beya
Potraficie pływać? Czujecie się dobrze w wodzie? . . Nie wiem, kiedy nauczyłam się pływać. Byłam chyba nastolatką... Lubię pływać, ale nie czuję się pewnie, gdy pod nogami nie wyczuwam gruntu. . . . "Biały szum". To kolejna powieść autorki, która skradła moje serce. Pomimo tego, że książka niesie ze sobą ogromny bagaż emocjonalny to nie mogłam się od niej oderwać. Po prostu... miała "to coś". Coś, co powodowało że chciałam ją podczytywać w każdej wolnej chwili :) . . "Biały szum" to historia Igora. Jest wielu innych bohaterów, ale to Igor jest tutaj najważniejszy. (Swoją drogą bardzo go polubiłam). Razem ze swoimi dwoma przyjaciółmi przyjeżdża w wakacje nad morze by pracować jako ratownik. Zatrzymuje się w pensjonacie, który prowadzi Olą razem ze swoją mamą. Z początku ta znajomość nie napawa optymizmem... dopiero później rodzi się sympatia pomiędzy tą dwójką. Igor przyjechał nad morze nie tylko z powodu pracy. Przyjechał tu, by dowiedzieć się czegoś o śmierci jego brata bliźniaka. Wyłowili go rok wcześniej z morza... A on nie wierzy, że popełnił samobójstwo... . . Nie pomyślałabym, że ta cieniutka książka z piękną okładką wywoła u mnie taki ogrom emocji. Nie jest to łatwa historia. Bohaterowie mierzą się między innymi z atakami paniki, depresją... i śmiercią najbliższych. Bardzo złapały mnie za serce te momenty. Zwłaszcza opisy ataków paniki u Igora... chciałam go wtedy przytulić.... powiedzieć że będzie dobrze... ale jak w takich sytuacjach można tak mówić, skoro wiadomo że chłopak codziennie mierzy się z tym, że jego brat nie żyje, a on nie wie dlaczego... . Jest to historia, którą warto poznać, chociaż nie była to łatwa i cukierowa lektura.
OPINIA PATRONACKA Ta okładka jest hipnotyzująca. Historia, którą stworzyła Agata Czykierda - Grabowska jest magnetyzująca. Ma w sobie jakąś iskierkę magii, która nie pozwala nam jej odłożyć. Ba! Gdy tylko zasiadamy do tej lektury, jesteśmy nią pochłonięci, wypełnia naszą codzienność, nie możemy się uwolnić od myśli o niej. Nie wiem czy to kwestia świetnego pióra autorki, może bardzo dobrze przemyślanej fabuły, czy może to bohaterowie, którzy mimo że młodzi, mają na swoich barkach już wiele i dzielnie znoszą trudy codziennego życia? A może jeden z trudniejszych tematów – utrata najbliższej osoby. Ta opowieść mnie rozczuliła, sprawiła, że pojedyncza łza zawisła gdzieś w kąciku mych oczu, wywołała na mej twarzy uśmiech, czułam drżenie serca i miałam ochotę ich przytulić. To naprawdę świetna lektura, która nie tylko bawi lecz także uczy, a co więcej nie zawiera w sobie żadnych wulgarnych czy pikantnych elementów, możecie czytać już od piętnastu lat. To absolutnie wyjątkowy pomysł na prezent, gwarantuje, że po tej lekturze wyjdziecie naprawdę usatysfakcjonowani. Zawróci Wam w głowie, sprawi, że w sercu poczujecie ciepło, pozwoli na chwilę zatrzymać się i przemyśleć kilka spraw oraz po prostu Was uszczęśliwi. Uwielbiam książki tej autorki, zawsze jestem zadowolona z rezultatu, ale tym razem poczułam, że ta historia została napisana specjalnie dla mnie. Jest piękna, wartościowa pełna melancholii i refleksji, słodko - gorzka, ale daje także nadzieję. Kocham takie powieści, to właśnie dla nich czytam! Perełka!
༄.° 𝑶𝒍𝒂 to studentka psychologii, która podczas sezonu pomaga mamie w prowadzeniu nadmorskiego pensjonatu oraz w opiece nad bratanicą.
༄.° 𝑰𝒈𝒐𝒓 to ratownik, który przyjechał pracować na plażę do miejscowości, w której zamieszkuje Ola. Wraz z dwójką przyjaciół zamieszkują w pensjonacie mamy Oli, ale ich wyjazd wcale nie sprowadza ich tylko i wyłącznie do pracy. Tak jak wszystko posiada grube dno..
༄.° 𝑭𝒂𝒃𝒖𝒍𝒂 książki opowiada o tym jak trzech młodych ratowników wprowadza się na dwa miesiące do jednego z mieszkań w pensjonacie mamy, głównej bohaterki. Igor już od początku wykazuje zainteresowanie Olą, lecz ona myśli o nim jak o wszystkich przyjeżdżających na wakacje. Dziewczyna odkrywa jego tajemnicę i wspólnie starają się rozwikłać zagadkę, która nie należy do najprostszych.
༄.° 𝑩𝒊𝒂𝒍𝒚 𝑺𝒛𝒖𝒎 jest piękną historią o 𝒑𝒐𝒔𝒛𝒖𝒌𝒊𝒘𝒂𝒏𝒊𝒖 𝒑𝒓𝒂𝒘𝒅𝒚, 𝒘𝒂𝒌𝒂𝒄𝒚𝒋𝒏𝒆𝒋 𝒛𝒏𝒂𝒋𝒐𝒎𝒐𝒔́𝒄𝒊 oraz 𝒔𝒕𝒓𝒂𝒄𝒊𝒆 𝒃𝒍𝒊𝒔𝒌𝒊𝒆𝒋 𝒐𝒔𝒐𝒃𝒚. Losy Oli i Igora, pomimo akcji dziejącej się na 𝑷𝒐𝒍𝒔𝒌𝒊𝒎 𝑷𝒐𝒎𝒐𝒓𝒛𝒖 czytało się bardzo przyjemnie. Styl pisma autorki na początku mi nieodpowiadał, lecz z dalej przewijanymi stronami — pismo stawało się dla mnie przyjemniejsze. Jedynym 𝒎𝒊𝒏𝒖𝒔𝒆𝒎 w tej książce była 𝒊𝒍𝒐𝒔́𝒄́ 𝒔𝒕𝒓𝒐𝒏, których było równo 200. Jak na tak 𝒐𝒓𝒚𝒈𝒊𝒏𝒂𝒍𝒏𝒂̨ 𝒉𝒊𝒔𝒕𝒐𝒓𝒊𝒆̨, jestem naprawdę załamana tym faktem. Wszystko było skrócone, a jestem w pełni przekonana, że można by było z taką nieziemską fabułą wyciągnąć o wiele więcej, ponieważ ta historia ma ogromny potencjał! Muszę przyznać szczerze, że bardziej niż na relacji głównych bohaterów, skupiłam się na prowadzonym przez nich śledztwie, które od razu mnie zaintrygowało. 🤯 Koniec jak można się spodziewać okazał się jednym wielkim 𝒑𝒍𝒐𝒕 𝒕𝒘𝒊𝒔𝒕𝒆𝒎, którego nikt by się nie spodziewał 🙊.
Byłam bardzo ciekawa tej książki. Ta historia mnie poruszyła.
Ola to studentka psychologii, a wraz z mamą prowadzi nadmorski pensjonat i pomaga w opiece nad bratanicą. Kiedy przyjeżdżają do nich ratownicy, ona wpada w oko jednemu z nich - Igorowi, który ma pewne tajemnice i o wiele mroczniejsze niż się wydaje, które wiążą się z jego przyjazdem. Czy Ola pomoże Igorowi? Czy może uśmierzy ból po stracie i pomoże mu nie utonąć w białym szumie?
Tego musicie się przekonać sami!
Miałam kiepskie nastawienie do tej historii, bo działa się w Polsce i obawiałam się źle poprowadzonej akcji, która nie miałaby składu, ani ładu. Byłaby po prostu nudna ale na szczęście zdziwiłam się kiedy wszystko się do siebie kleiło i miało sens.
Wątek miłosny jak i ten kryminalny bardzo mi się podobał i chociaż brakowało dopracowania w pewnych momentach to przymknęłam na to oko. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, a tajemnice chce się odkrywać wraz z głównymi bohaterami. To było super przeżycie i teraz zdecydowanie muszę podchodzić do takich książek z lepszym nastawieniem. I choć nie uważam ją z najlepszą przeczytaną książkę to autorka ma potencjał. Ja wam ją zdecydowanie polecam sprawdzić, czy się spodoba.
Książka, po nie wiedziałam czego mam się spodziewać, a przekonał mnie do przeczytania jej vibe lata/wakacji. Styl pisania Agaty był naprawdę fajny, historie czytało się przyjemnie i potrafiłam się wciągnąć nie raz w fabułę.Co do bohaterów to nie przypadli mi za bardzo do gustu, być może przez to że książka była naprawdę krótka i nie zdążyłam ich poznać. Myślałam że ten vibe lata uda mi się bardzo poczuć nawet pomimo tego że mamy zimę i nie myliłam się, za oknem było bardzo zimno, a ja kilka razy naprawdę poczułam to ciepłe powietrze i zapach morza. Dużym plusem w książce był motyw kryminalny naprawdę.Cudownie się to czytało i momentami było lekkie napięcie. A zakończenie było takie nieprzewidziane i naprawdę dobre. Książka co prawda nadaje się bardziej na letnie dni, ale tak czy siak naprawdę polecam❤️ [współpraca reklamowa z beya]
Dziękuję bardzo za możliwość zrecenzowania tej historii!🫶 [współpraca reklamowa ] … Jest to jedna z tych książek o której mam szczerze mieszane uczucia… Nie powiem, bo jakoś zła nie była lecz nie spodobała mi się aż tak bardzo🙈 Zacznijmy od plusów, długość książki. Jest to jedna z tych historii, które są idealne na jeden wieczór (cała książka ma niecałe 200 stron). Do tego styl pisania autorki był niezły. Uwielbiam też to jak została wykreowana główna bohaterka- Ola. Spodobała mi się bardzo jej postać. Kolejną rzeczą, która była na plus to ten plot twist. Totalnie się nie spodziewałam!! Myślę, że ten zwrot akcji może zaskoczyć wiele osób. Szczerze nie wiem co mogłabym więcej napisać o tej książce, nie była ona jakoś zła, ale do topki tego roku też niestety nie trafi🙈