Nawet kiedy jesteś na dnie, możesz próbować wziąć jeden oddech i zobaczyć, co się wydarzy.
Życie Julii nie ułożyło się tak, jak tego chciała. Po śmierci jej matki ojciec popadł w alkoholizm i zaprzepaścił dobre relacje z własną córką. Kiedy kilka lat później mężczyzna ginie w wyniku wypadku, Julia trafia do rodziny zastępczej i próbuje poukładać swój świat na nowo. Pewnego dnia, przeglądając rzeczy ojca, odkrywa coś, czego nigdy się nie spodziewała. Krótko przed tragicznym wypadkiem mężczyzna rozpoczął terapię, a w niepozornym notesie zapisał listę rzeczy, dla których jego zdaniem warto było porzucić nałóg.
Niespodziewanie zeszyt trafia w ręce znienawidzonego przez Julię chłopaka, wychowującego się w tej samej rodzinie zastępczej. Ku zdziwieniu dziewczyny Kuba proponuje, by wspólnie zrealizowali wszystkie punkty z listy. Julia się zgadza – chce na własnej skórze doświadczyć magii momentów, które były dla jej ojca tak ważne.
Wraz z pierwszymi dniami lipca ta dwójka wyrusza w Polskę. I być może wszystko potoczyłoby się jak w klasycznym love story, gdyby nie pojawianie się tajemniczego chłopaka o ksywce Echo, który zdobywa zaufanie Julii w mgnieniu oka. A kiedy próbuje zdobyć coś jeszcze, Kuba staje się zazdrosny.
Między tą trójką rozpoczyna się sensualna gra, pełna niespodziewanej fascynacji, szalonych wypraw, wspólnego patrzenia w gwiazdy i rozmów o dorosłości, która nadeszła zbyt szybko.
A Echo? Ma ukrytego asa w rękawie. Chce czegoś również od Kuby. I być może ma nie do końca czyste zamiary.
Poznaj poruszającą historię, która pokazuje, że w życiu najcenniejsze są momenty, które z pozoru wydają się całkiem zwyczajne. Dwanaście głębszych oddechów to historia idealna dla wszystkich kochających emocjonalne romanse new adult.
Niestety nie podobała mi się. Poruszała na prawdę trudne tematy i ogólnie była smutna książka, jednak nie przemówiła do mnie. Bardzo nie lubię trójkątów miłosnych i to też sprawiło że zraziłam się do tej książki.
Nie lubię pisać negatywnych recenzji, jednak jestem do tego zmuszona, dlatego że ta powieść zdecydowanie nie należy do dobrych książek. Mogę wręcz stwierdzić, że do grona tych przeciętnych.
Opis bardzo mnie zachęcił i nawet akcja osadzona w Polsce mi zazwyczaj nie przeszkadza, jednak po sięgnięciu po „Dwanaście głębszych oddechów” zaczęłam w to powątpiewać.
Uważam, że bohaterowie ciągle sobie przeczą. Przykładowo; Kuba na początku był bardzo opryskliwy wobec głównej bohaterki i wielokrotnie kompromitował ją przed swoimi znajomymi, a potem nagle zapragnął wyjechać z nią w podróż po Polsce 🫠
Julia natomiast była kreowana na szarą myszkę (tak też mówił do niej Kuba), ale w momencie, gdy wyjechali na tego „tripa” jej charakter zmienił się diametralnie. Z szarej myszki zamieniła się w drapieżnego kota XD
Nie mogłabym nie wspomnieć o trzecim bohaterze – Echo, którego nie wiem czy mam nazwać protagonistą czy bohaterem drugoplanowym, ponieważ pojawił się dopiero około połowy książki, ale jednak jest ważny w książce. Jest on specyficzną postacią, jednak to, iż jest spektrum może to trochę wyjaśnić.
Twierdzenie, że znają się, jak własną kieszeń po dwóch tygodniach znajomości jest dla mnie śmieszny i lekko przesadzony. Już sam fakt, że Echo zostało przebaczone takie coś po dosłownie tygodniu jest dla mnie czymś niezrozumiałym.
Jednym z niewielu pozytywnych aspektów był sam zamysł na „podążaniem drogą ojca Julii”. Nie powiem, bo całkiem mnie to wciągnęło i byłam zaintrygowana tym wszystkim.
Zakończenie również było w miarę fajne, nie jakieś fenomenalne, ale też nie tragiczne.
Było to moje pierwsze spotkanie z piórem Anny i muszę z przykrością stwierdzić, iż w najbliższym czasie na nie sięgnę po kolejną jej książkę. Jestem zdania, że jej książki i ja nie nadajemy na tych samych falach, jednak na pewno znajdzie się jej wielu zwolenników!
Nie odradzam wam sięgnięcia po tę książkę, ponieważ każdy ma różne gusta i coś, co mi się nie spodobało może skraść wasze serca i na odwrót💙
3,75/5 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Papierowe Serca] Zaczynając przygodę z tą książką oczekiwałam po niej pełno wzruszeń i smutku. Niestety przez znaczną część książki brnęłam aż na siłę. Nie działo się nic nadzwyczajnego, a przynajmniej ja przez większą część książki nie mogłam się wbić w treść i w emocje jakie towarzyszą Julii. Główna bohaterka i jej brat z rodziny zastępczej, Kuba, postanawiają wyruszyć w podróż, realizując przy tym tajną listę dwunastu rzeczy do zrobienia, które zmarły ojciec głównej bohaterki spisał sobie jako priorytet w celu rzucenia nałogu. 🧳 Jednak pomimo faktu, że czytałam bez większego zaangażowania to nie spodziewałam się, że zakończenie pozostawi mnie w ciężkim szoku. 🙊 To, do czego doprowadziła podróż głównych bohaterów wydaje mi się, że może być morałem, iż warto z każdego dnia czerpać jak najwięcej.
Głównym wątkiem jest tu właśnie ta podróż, to wokół niej rozgrywa się akcja. W jej trakcie bohaterowie dowiadują się nowych informacji o sobie, a my jesteśmy w stanie lepiej się z nimi zapoznać. W trakcie ich przygód nie brakuje momentów seksualnych, które z założenia raczej nie powinny mieć między nimi miejsca. Warto też dodać, że ta książka jest wyłącznie dla pełnoletnich czytelników. Pikanterii i atrakcyjności ich podróży dodaje przypadkowo spotkany przez nich Echo i jak się później okazuje, spotkanie tej trójki wcale nie było takim zupełnie przypadkiem. 😧
Chwilami też zastanawiało mnie zachowanie opiekunki Julii i Kuby, Marzeny. Mimo, że jej postać pojawia się wyłącznie na początku historii, to zamiast mieć jakiekolwiek wątpliwości co do wyjazdu tej dwójki razem na długą podróż, to bez wahania zgadza się na wszystko, a nawet sama zachęca Julię do tego pomysłu. 💡Może i oboje są pełnoletni (dopiero co skończyli 18 lat), ale od samego początku nie mogli znieść swojej obecności, dlatego tym bardziej postawa opiekunki wydaje się lekko zadziwiająca. Zakończenie natomiast mnie totalnie rozbroiło.
Zupełnie nie spodziewałam się przedstawionych sytuacji, a tajemnice skrywane przez Echo i Kubę do samego końca były nie do przewidzenia. Wszystko to jak się rozegrała końcowa akcja pozostawiło mnie ze łzami w oczach, mimo faktu, że cała reszta książki szła trochę opornie. 😔 Tak czy inaczej ta historia ogólnie rzecz biorąc nie zachwyciła mnie jakoś bardzo. Pomijając sceny smutu, bo jest to dokładnie informowane oznaczeniami i w opisie, że takowe występują. Wydaje mi się, że nie zapamiętam tej treści na długo. ✍🏻
💜Opis książki: Gdy umiera mama głównej bohaterki Julii, ojciec sięga po alkohol by znaleźć tam chwilową ulgę. Nie mija parę lat a ojciec Julki ginie w wypadku, dziewczyna trafia do rodziny zastępczej do Marzeny, która samotnie ma wychować Julkę i jej przybranego brata(nie ma tu żadnego pokrewieństwa). Ojciec bohaterki zostawił po sobie notes.. w którym było napisane ,,12 głębszych oddechów Jerzego Myszkowskiego”. Marzena(kobieta która wychowuje Julkę) wychowuje również chłopaka o imieniu Kuba. Chłopak też ma swoją ciemną przeszłość. Przez przypadek Kuba znajduje notes taty Julki i kradnie go. Dziewczyna chcąc odzyskać swoją rzecz konfrontuje się z chłopakiem. Kuba oddając notes Juli, proponuje układ. Mają jechać razem na wakacje i spełnić wszystkie punkty z listy notesu Jerzego. Wyruszają w podróż. Ale na ich drodze pojawia się chłopak o ksywce Echo. Kim będzie ten chłopak? Czy pomiędzy Julią a Kubą narodzi się jakieś uczucie?
💜Moja opinia: Na początek chcę zaznaczyć, że jest to książka 18+. Za dużo rzeczy dzieje się w tej książce, która gdzieś tam mi nie pasuje. Otóż zaraz wam wytłumaczę. Styl pisania autorki jest bardzo ciekawy, ale momentami gubiłam się w tej opowieści, jakoś przez połowę książki musiałam zachęcić siebie do czytania, ponieważ decyzje i fabuła tej książki osobiście mnie nie przyciągnęły. Książka bardzo fajna, porusza bardzo ważne tematy: śmierć, używki, samotność, dorastania i poznawanie siebie. Osobiście nie lubię książek, w której są ,,polskie imiona”, ,,polskie akcje” co zniechęciło mnie trochę do tej opowieści. Kolejnym wątkiem co strasznie mi się nie spodobało to trójkąty miłosne.. ja osobiście nie jestem fanem takich książek. Główna bohaterka jest na początku historii nieśmiała, grzeczna, trzyma swoich zasad ale wdaje się w ,,romans z dwójką facetów”, na początku myślałam, że zaczynała coś czuć do Kuby, ale ona sama nie była zdecydowana. Postać Marzeny pojawia się mało w tej historii, ale dziwi mnie też fakt, że pomimo, iż wiedziała, że nastolatkowie nie lubią się i co drugie ich słowo to kłótnia to puściła ich na wakacje samych. Rozumiem, że są pełnoletni ale trochę to zostawia do myślenia. Bez spoilerów ale końcówka książki wywołała we mnie mieszkankę uczuć i łez. Przykro mi z tego powodu co się stało z Kubą ale też zawiodłam się na zakończeniu. Książka sama w sobie nie jest zła i warto przeczytać ponieważ porusza naprawdę ciężkie tematy i daje dużo refleksji. Lecz ja oceniam książkę 3/5⭐️
Książka porusza naprawdę ciężkie i trudne tematy. Jest całkiem dobra. A na pewno przyjemna. Głęboka aczkolwiek brakowało jej duszy. Sama fabuła była dla mnie trochę wybrakowana a czasami nawet naiwna.
Ale przesłuchałam do końca. Co jest bardzo dużym plusem. Myślę że lepiej trafi do młodszych czytelników.
Czy możecie mi proszę nie łamać serca książkami...??? To miała być urocza książka. To miał być romans. No dobra, może erotyk, ale czym jest erotyk, jeśli nie uroczym romansem ze spicy scenami? (Nie mówimy o dark romansach). A tutaj nie, to nie była urocza książka, ta książka po prostu postanowiła złamać mi serce...
Ta książka naprawdę jest po prostu bardzo słaba. Ze zdziwieniem przyjęłam,że nie jest to debiut jakieś młodej pisarki,bo wtedy można byłoby to jakoś zrozumieć.
[współpraca reklamowa z wydawnictwem] Piękna, emocjonalna historia o dorastaniu, ciężkiej przeszłości, która zabrała im wiele. Pierwsze samodzielne wakacje, uczą ich jak oddychać. To zakończenie, chyba nie byłam na to gotowa!
Ależ ja lubię takie nietypowe historie, które z jednej strony wzruszają i skłaniają do refleksji, a z drugiej potrafią szokować i chwilami wywoływać zgo*szenie. “Dwanaście głębszych oddechów” bez wątpienia zostanie książką, o której trudno mi będzie zapomnieć. To niezwykła literatura z motywem drogi, ale też romans, którego uczucia oparte są na wzajemnej fascynacji, która połączyła troje młodych ludzi.
Julia to nieśmiała zamknięta w sobie dziewczyna. Zaraz po wakacjach rozpoczyna studia. Jej życie nie było jednak usłane różami. Po śmi*rci jej matki, ojciec zaczął pić, co poniosło za sobą lawinę konsekwencji, które Julia odczuła na własnej skórze. Kiedy mężczyzna ginie w wypadku samochodowym, nastolatka trafia do rodziny zastępczej. Julka przypadkiem znajduje w jego przedmiotach notes o niedawno rozpoczętej terapii, a wraz z nią listę rzeczy, dla których warto wyjść z nał*gu. Niestety, zeszyt wpada w ręce mieszkającego pod jednym dachem z Julią, Kuby. Oboje się nie znoszą. On stale robi jej przykrość, prowadzi hulaszczy tryb życia, za nic ma uczucia innych. Gdy proponuje dziewczynie wspólne zrealizowanie wszystkich punktów z listy jej ojca, ta nie ukrywa zdziwienia, jednak w brzuchu zaczynają budzić się motyle — w końcu od dawna czuje jakiś dziwny pociąg do tego chłopaka. Początek wspólnych wakacji zdaje się dobrze wróżyć jej powodzeniu. Wszystko zmienia się w momencie, gdy na ich drodze staje ekscentryczny Echo. Kim tak naprawdę jest i jakie ma zamiary względem Julii? Jaki sekret ukrywa Kuba? I do czego doprowadzi wzajemna fascynacja?
Nie jest to książka, w której akcja pędzi jak szalona. Skupiona jest raczej na dostarczeniu emocji i możliwości przeżywania z postaciami tego, co sami czują. To taki slow burn połączony z motywem enemies to lovers. Niektóre sceny sprawiają, że robi się niewygodnie, niezręcznie, dziwnie, wyrywają ze schematu, który, jak przypuszczam, zna większość osób i dla których pewne odstępstwa w relacjach międzyludzkich, mogą wydawać się niemożliwe, oburzające czy niesmaczne.
Jest to historia, którą czytało mi się bardzo dobrze. Lubię, gdy książki sprawiają, że coś mnie w nich uwiera, nie do końca zgadzam się z postępowaniem bohaterów, chciałabym na nich krzyczeć ze złości, ale też kibicuję ich rozwojowi, nawet jeśli ścieżki, które wybierają, nie powinny w ogóle stać na ich drodze. Historia Julii, Kuby i Echo udowadnia jednak, że wszystko to, co przeżywamy, doprowadza w końcu do jakiegoś celu, niekoniecznie takiego, który sobie założyliśmy. Może być rozczarowujący, ale może być pozytywnie zaskakujący.
Jeśli lubicie książki ze smutnym zakończeniem — bardzo proszę, oto jedna z nich. Anna Langner napisała powieść, która wyrwie Ci serce, a potem je rozdepcze. To historia, która mimo wielu radości, jakich doświadczyli bohaterowie, otoczona jest aurą smutku, melancholii i takiej niepewności wiszącej w powietrzu.
Julia i Kubą to całkowicie obcy sobie nastolatkowie, którzy trafia pod opiekę Marzeny. Ona spokojna, wycofana samotniczka odnosząca sukcesy w szkole. On bad boy, który uwielbia być w centrum zainteresowania, lubiący dobrą zabawę alkohol i przypadkowe zbliżenia z dziewczynami. Łączą ich dwie rzeczy, oboje mają za sobą bolesną przeszłość i się nienawidzą. Wszystko jednak zmienia się, gdy chłopak kradnie Julii zeszyt z zapiskami ojca. Staje się on inspiracją do zorganizowania szalonej, wakacyjnej podróży jego śladami. Początkowo Julka nie jest zadowolona z tego pomysłu, lecz ciekawość bierze górę. Postanawiają zakopać topór wojenny, wsiadają do pociągu i ruszą w Polskę. Niespodziewanie dołącza do nich tajemniczy Echo, którego pojawienie się zmieni wiele w relacji Kuby i Julii. Według mnie książka jest dobra wtedy, gdy po jej przeczytaniu, nie jesteś w stanie się pozbierać, gdy były łzy, gdy przyłapujesz się, że przez kolejne dni o niej myślisz. Właśnie tak było u mnie przy tej pozycji. Pierwsze rozdziały nie przepowiadały tego, co autorka dla nas przygotowała w kolejnych. Na początku historia z wakacyjnym vibem, o dwójce nastolatków, którzy choć się nienawidzą, ruszają w przygodę swojego życia. Ich uszczypliwości i śmieszne sytacje wywoływały uśmiech na moje twarzy. Potem pojawia się Echo, który od pierwszej chwili przyciągnął uwagę Julii. Kuba był wobec niego nieufny i nie szczędził mu docinek. Nie spodziewałam się, że obecność tego tajemniczego chłopak tak wiele wniesie do tej historii. To on wyciągnął na światło dzienne ich pragnienia. Relacja całej trójki była intrygująca. Kuba od pierwszej chwili był dla mnie zagadką, a tajemnica, jaką skrywał mnie zszokowała. Julia na początku szara myszka pokazała podczas tej podróż, że nie jest taka spokojna jak myślą wszyscy. Trochę denerwowało mnie jej niezdecydowanie, pragnęła Echo i Kubę, ale to dopiero pewna stacja sprawiła, że zrozumiała kto tak naprawdę jest dla niej ważny. Najbardziej zawiodłam się na postaci Marzeny. Na początku czuła i troskliwa, pokazała na koniec, że nie nadawała się na opiekuna dla Julii i Kuby, a decyzje, aby ich przyjąć, była pochopna. Zakończenie...nie chcę spolerować, ale do końca liczyłam na inne. Jedynym plasterkiem na moje połamane serce były koniec epilogu. Jeśli lubicie historie, które oprócz uśmiechu, wywołują łzy i zmuszają refleksji to książka dla Was. Mnie osobiście bardzo się podobała i cieszę się, że mogłam ją poznać. Kto wie, może i ja stworze swoją listę dwunastu głębszych oddechów. Polecam.
Julia przebywa w rodzinie zastępczej. Po śmierci mamy jej tata popadł w alkoholizm i zamiast wspierać córkę w trudnych chwilach, wszystko zniszczył. Po kilku latach sam ginie w wypadku i tak główna bohaterka trafia do rodziny zastępczej. Przeglądając rzeczy ojca odkrywa, że on chodził na terapię. Znalazła również zeszyt, w którym stworzył listę rzeczy, dla których warto rzucić nałóg.
Owy zeszyt trafia w ręce wychowującego się z nią w rodzinie zastępczej chłopaka. Julia delikatnie mówiąc nie znosi Kuby. Chłopak, ku zdziwieniu dziewczyny proponuje jej zrealizowanie wszystkich punktów z listy. Na początku dziewczyna ma obawy, jednak koniec końców decyduje się wyruszyć z Kubą w Polskę na wakacyjną przygodę.
Czy uda im się zrealizować wszystkie punkty z listy? Czemu Julia nie przepada za Kubą? Jak zakończy się ta przygoda?
Książki autorki bardzo lubię czytać, wiem że przyjemnie spędzę z nimi czas. Jednak do tej książki mam trochę mieszane uczucia. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Może zacznę od tego, że po tę historię sięgnęłam w ciemno, bez czytania żadnych opinii, czy też opisu. Zwyczajnie miałam ochotę na jakąś lekką i przyjemna książkę, i tak wybrałam właśnie tę.
Główna bohaterka w rodzinie zastępczej jest bardzo wycofana, nie chodzi na imprezy, woli czas spędzić w domu, najlepiej w swoim pokoju. Kuba jest jej zupełnym przeciwieństwem, wszędzie go pełno, wszystko uchodzi mu na sucho, dusza towarzystwa. Jednak skrywa pewien sekret.
Mamy więc zupełne przeciwieństwa, jednak podczas ich wspólnego wyjazdu dziewczyna, moim zdaniem zmienia się nie do poznania.
Zazwyczaj lubię przemiany osobowości w głównych bohaterach, jednak tu ta zmiana była bardzo drastyczna. Dodatkowo ich znajomość z Echo, również mi nie przypadła do gustu.
Autorka pokazuje, że mając wsparcie osoby, która popchnie nas w odpowiednim kierunku, wszystko jest możliwe. Dodatkowo gdy wiemy, iż coś się niebawem zakończy bardziej doceniamy te mniejsze rzeczy.
Ogólnie książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i szybko. Historia mnie pochłonęła. Co do zakończenia, to spodziewałam się tego, co przeczytałam na końcu, ale nie zepsuło mi to frajdy z czytania. Jak dla mnie ta powieść jest za bardzo nowoczesna, jeśli mogę to tak nazwać. Ja jednak jestem tradycjonalistką, mimo to zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę. Na pewno przyjemnie spędzicie z nią czas.
Recenzja książki „Dwanaście głębszych oddechów” Anna Langner
(Współpraca reklamowa z wydawnictwem Papierowe Serca) Tiktok- Sandra_booklove
Julia - dziewczyna z ciężką przeszłością ,cicha , nieśmiała , szara myszka , uwielbiająca czytać książki w swoim pokoju, ojciec alkoholik , który ginie w wypadku samochodowym , dziewczyna trafia do rodziny zastępczej . Marzena jest dla niej jak mama i przyjaciółka w jednym. Pewnego dnia przeglądając rzeczy ojca Julia odkrywa że jej ojciec uczęszczał na terapię oraz że pozostawił notes w którym zapisał listę powodów , dla których jego zdaniem warto było porzucić nałóg.
Nie spodziewanie notes trafia w ręce znienawidzonego przez Julię chłopaka , który wraz z nią wychowuję się w rodzinie zastępczej Marzeny. Ku zdziwieniu Kuba proponuje jej wspólną podróż , punkt po punkcie które zapisał ojciec Julii.
Kuba- Tajemniczy chłopak , który zachowuje się jak totalny dupek , lubi imprezować i być w centrum uwagi. Wychowany przez rodziców alkoholików.
Wraz z pierwszym dniem lipca we dwoje wyruszają w Polskę. I być może wszystko potoczyło by się jak w klasycznym love story , gdyby nie pojawienie się tajemniczego chłopaka o ksywce Echo, który bardzo szybko zdobywa zaufanie Julii. A kiedy próbuje zdobyć coś jeszcze , Kuba staje się zazdrosny.
Między tą trójką rozpoczyna się gra pełna niespodziewanej fascynacji , szalonych wypraw , wsĻólnego patrzenia w gwiazdy i rozmów o dorosłości , która nadeszła zbyt szybko.
Opis książki nie bardzo mnie zachęcił do całej tej historii , jednak po kilku rozdziałach historia okazała się dość ciekawa. Dwoje nastolatków z ciężka sytuacją rodzinną , próbujący zmienić coś w sobie i w swoim życiu.Książka zawiera trudne tematy , które dają do myślenia ale również znajdziemy w niej dawkę śmiechu oraz momenty do wzruszeń. Oczywiście nie zabraknie w niej spicy scen , książka zdecydowanie 18+. Książkę dość szybko się czyta. Zdecydowanie emocje jakie się w niej pojawiają przeżywamy razem z bohaterami zwłaszcza z Julią.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Ojciec Julii po śmierci żony popadł w alkoholizm, czym zniszczył swoje relacje z córką. Jednak gdy ginie w wypadku życie Julii ulega zrujnowaniu. Dziewczyna jest załamana. Pewnego dnia dziewczyna odnajduje notes, w krórym znajduje listę rzeczy do wypełnienia.
Kuba również nie miał kolorowego dzieciństwa. Kiedy zostaje przygarnięty przez Marzenę odrazu zaczyna nienawidzić Julii. Są oni zupełnie różni. Kuba uwielbia zabawy, zaś Julia jest cichą myszką. Kiedy pewnego razu on kradnie jej notes jej ojca wszystko się zmienia.
Kuba zabiera Julie w podróż, aby wypełnić wszystkie punkty z listy jej ojca. Podczas ich podróży czeka na nich jednak wiele niespodzianek, odkrywania siebie i nowych osób. Między innymi Echo, tajmeniczego chłopaka, który odrazu zyskuje zaufanie dziewczyny.
Cała trójka rozpoczyna grę, grę w której będą się odkrywać, poznawać i być może…
A co jeszcze się wydarzy, dowiecie się jeśli sięgniecie po tę pozycję.
Podeszłam do tej książki z czystą głową i zaciekawieniem. Niestety zawiodłam się, styl pisania autorki totalnie mi nie podszedł, a książka wywołała u mnie tylko negatywne wrażenie. Zacznijmy od tego, że nie spodobała mi się kreacja bohaterów, okej Julka jest cichą myszką, ale Kuba jest totalnym dupkiem. Jego zachowania oraz teksty totalnie mnie odrażały.
Cała historia bardzo mnie zaintrygowała jednak wraz z jej przebiegiem tylko się zawodziłam. Przeczytałam połowę książki, ale teksty bohaterów spowodowały u mnie taki niesmak, że nie dałam rady dalej tego czytać.
Niestety, nie jest to książka dla mnie. Ale może wam przypadnie do gustu!
Te słowa, ten cytat jest bardzo trafny. I każdy powinien się właśnie nim kierować. W życiu nie liczą się wyścigi, jak chociażby pogoń za lepszym standardem życia czy będąc najbardziej lubianą osobą w szkole, pracy. Najważniejsze są podróże te małe i te duże. Wszystko to, co uszczęśliwi nas samych. Może to być najukochańsza osoba czy rzucenie wszystkiego i wyruszenie w podróż dookoła świata. Bo co jak co, ale życie jest krótkie i nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie jego kres. Och, ta historia sprawiła, że płakałam jak bóbr. Piękna, słodko-gorzka, piekielne bolesna ale z dużą dawką nadziei i wskazówek dla czytelnika. Historia Julii, Kuby i Echo dosłownie sprawia, że czas przestał mieć znaczenie. Oboje różni niczym dzień i noc. A jednak znaleźli wspólną drogę. Echo natomiast cały czas był okryty szatą tajemniczości i niepewności. Ten chłopak dostał kluczową rolę w tej powieści. Autorka pięknie budowała napięcie a jednocześnie nie odkrywała wszystkich kart. Cegła po cegle budowała coś, co w najważniejszych momencie runęło zostawiając zgliszcze. Finał, mówiąc dosadnie, rozwalił system. Autorka przeszła samą siebie. Moim zdaniem to najlepsza dotąd wydana jej książka. Pieczołowicie dopieszczona pokazująca życie takim jakim jest. Zachęcam do czytania ale koniecznie z zapasem chusteczek.
• 𝐃𝐰𝐚𝐧𝐚𝐬𝐜𝐢𝐞 𝐠𝐥𝐞𝐛𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐨𝐝𝐝𝐞𝐜𝐡𝐨𝐰 - Anna Langner [recenzja] 💙
[ #współpracarecenzencka z @wydawnictwopapieroweserca ]
ZAWIERA SPOJLERY‼️
• Ocena: ★☆☆☆☆ ,,Dwanaście głębszych oddechów” wbiło mnie w fotel i to niestety nie w ten pozytywny sposób. Ta książka utwierdziła mnie w tym, że trójkąty miłosne nie są dla mnie. Myślę, że czytelnik powinien zostać poinformowany o tym wątku jak tylko sięga po książkę. Ja niestety nie zostałam ostrzeżona i rzuciłam się na głęboką wodę. Jest mi strasznie przykro, ale żałuję, że przeczytałam tę książkę. Nawet nie wiem od czego zacząć. Ta historia podobała mi się do momentu kiedy Julia z Kubą poznali Echo. Potem już zaczęło się sypać i coraz ciężej było mi przez nią przejść. Uważam, że powinnam wynagrodzić sobie przeczytanie tej, jak i następnej części, bo ta dylogia to była jakaś droga przez mękę. Wszystkie zbliżenia między bohaterami (w trójkę) mnie strasznie obrzydziły. Spodziewałam się trójkąta w formie romansu, takiego wiecie, że autorka nie wie, którego chłopaka wybrać bo oboje się w niej bujają i to tyle. Tutaj dostajemy istny rollercoaster aktów s3k6valnych między tą trójką. It’s enough for me. I’m leaving. Kiedy przeczytałam opis tej książki stwierdziłam, że kurcze, brzmi ciekawie. Wycieczka po Polsce śladami zmarłego ojca Julii i odkrywanie jego marzeń brzmiało naprawdę intrygująco. Byłam w ogromnym szoku jak bardzo pomyliłam się z moją opinią. Taka niepozorna okładka, a taka brzydka treść w środku. Julia zachowuje się doprawdy idiotycznie, zwodząc najpierw jednego chłopaka, a potem drugiego. Pakt między Echo a Kubą, z kim przeżyje ona swój pierwszy raz mnie złamał. Echo jest równie denerwujący, wpycha się tam gdzie go nie chcą na siłę i wszystko burzy. Naprawdę ci nastolatkowie mnie tak denerwowali, że myślałam, że nie wytrzymam. Zastanawia mnie tylko czy jest ktoś komu się to podobało? Ale słuchajcie, ten trójkąt to była dla mnie największa bomba. Jakie było moje zdziwienie, jak się okazało, że może być jeszcze gorzej. Okazuje się, że Kuba jest chory na mukowiscydozę i w sumie za niedługo umiera. Ich trójkąt się rozpada bo Julia daje teraz tylko Kubie, aby miał coś przed śmiercią od życia. A jak ten w końcu kopie w kalendarz to wchodzi Echo - cały na czarno i jak gdyby nigdy nic chce być z Julką. Chwila, to jeszcze nie koniec. Sytuacja ciągnie się dalej i dowiadujemy się, że… Julia jest w ciąży. Z Kubą. Który już umarł. Nie mogę po prostu, jakie to było złe. I zgadnijcie o czym jest druga część. Tak. Julka jest samotną matką chłopca o imieniu Jurek… Wracając jeszcze do czerni Echo, jakoś średnio 5 razy na rozdział dowiadujemy się, że on ubiera się na czarno. A wiecie na jaki kolor ubiera się Echo? Nie chcę już więcej pisać o tej książce, może chaotycznie ale… mam dość. Ta dylogia to ogromna ANTYPOLECAJKA ode mnie.
"Dwanaście głębszych oddechów" - to niezwykle piękna i wzruszająca historia, autorstwa Anny Langner. Poznamy tutaj Kubę i Julię, które mieszkają w jednej rodzinie zastępczej. Każdy z nich ma ciężką przeszłość i bardzo trudne dzieciństwo. Te dwoje bardzo się nie lubią, ale wyruszą razem w podróż, która odmieni wszystko! > Powiem szczerze, że ta książka to prawdziwy rollercoaster emocjonalny! Kiedy zabierałam się do czytania, nie wiedziałam, że aż tak mi się spodoba. Uwielbiam ten motyw podróży, zwłaszcza takiej wakacyjnej :) Było tutaj sporo zabawnych scen, ale też wiele gorących i elektryzujących. I oczywiście wątek miłosny from enemies to lovers :) Koniec książki, pomimo że mnie nie zaskoczył, przypuszczałam, że tak mogą sprawy się potoczyć, ale mimo wszystko przepłakałam pół wieczoru! Moja ocena 9/10, bardzo polecam! P.S. Szata graficzna, wewnętrzny zadruk i dodatek w postaci listy na końcu — są cudowne!
Nauczka dla mnie na przyszłość: przeczytaj opis książki przed sięgnięciem.
Po okładce spodziewałam się młodzieżówki typu Trzy kroki od siebie (btw bardzo podobna okładka, przypadek 😬). Dostałam okropnym trójkątem w twarz. Z bardzo szczegółowymi opisami seksu. Yikes
Jako studentka medycyny nie mogę się pogodzić z podejściem bohaterów książki do mukowiscydozy, zwłaszcza podejściem głównego bohatera. Niby walczy o “miłość swojego życia”, chce z nią spędzić jak najwięcej czasu, ale nie mówi jej o chorobie, nie chce jechać do szpitala, no ogólnie zlewka. Not cool.
To była dobra książka. Nie zachwycająca, ale ciekawa, inna i obrazująca ciężkość dorastania. Tak bym ją ujęła. Eksperyment, zmiana, narastające żądze, spełnienie i ból. Trójkąt miłosny. Nic nie jest proste i łatwe. Jednak zawsze kiedyś wzejdzie słońce. [Współpraca reklamowa z @wydawnictwopapieroweserca]
Pomysł na fabułę świetny, cała reszta niestety słabo. Dialogi straszne. Bohaterowie najpierw się całują żeby za dosłownie 30 sekund się pokłócić. Bądź na odwrót. Szkoda bo zapowiadało się fajnie.
Julia po śmierci rodziców trafia do rodziny zastępczej, wiedzie tam względnie spokojne życie, do czasu pojawienia się Kuby. Chłopak jest głośny i zawsze w centrum uwagi, zdaje się również nie znosić dziewczyny, więc wielkie jest jej zdziwienie gdy pewnego dnia proponuje jej wspólne wakacje śladami jej ojca. Podczas wyjazdu postanawiają zrealizować 11 punktów z listy taty Juli, które miały pomóc mu wyjść z nałogu, poznają też tajemniczego Echo, który szybko zdobywa zaufanie dziewczyny i dołącza do ich wyprawy.
Czemu Kuba oferuje wsparcie i swój udział w wyprawie? Kim jest Echo i dlaczego postanowił dołączyć do nieznajomych? Jak wiele zmienią te wakacje w życiu tej trójki?
Relacja Julii i Kuby jest dość zawiła, obydwoje wychowują się w tej samej rodzinie zastępczej, mają za sobą trudną przeszłość i chodź na pierwszy rzut oka nie przepadają za sobą to sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana. Julia to szara myszka, zamknięta w sobie z powodu ran zadanych przez przeszłość, Kuba natomiast jest zawsze w centrum uwagi, korzysta z życia i nie stroni od używek. Wspólna podróż i poznanie Echo diametralnie zmieniają ich postrzeganie siebie na wzajem, pomaga im się otworzyć, a na jaw w końcu wychodzi tajemnica chłopaka, która wyjaśnia jego dziwne zachowanie. Ta książka to nie tylko romans, to historia zagubionych młodych ludzi, którym los ciągle rzuca kłody pod nogi i zmusza do walki o każdą chwilę szczęścia. Piękna wzruszająca historia o dojrzewaniu, miłości i stracie, bardzo polecam, uwielbiam pióro pani Anny i tym razem również się nie zawiodłam, autorka znów zagwarantowała mi pełnię emocji a ja nie mogłam się oderwać od książki.