Pierwsza młodość to zbiór tekstów o kulturze i popkulturze w wyjątkowo autorskim ujęciu. Oddajmy głos samej Karolinie Korwin-Piotrowskiej: „Film, zapach, książka, smak, dźwięki, wydarzenie, czyli to, co wzbudza we mnie emocje i zostaje w głowie pod koniec dnia. To, co mnie kręci, interesuje, wkurza, przeraża, ale i fascynuje, nie daje spać po nocach i wypełnia moje myśli. Jestem subiektywnie do bólu, czasem niepoprawna, wkurzająca. Nawet nie wiecie, jakie to inspirujące”.
Książka jest wyborem najciekawszych wątków ze świetnie przyjętego i bardzo chętnie słuchanego podkastu Karoliny Korwin-Piotrowskiej, analizującej najważniejsze wydarzenia ze świata popkultury, kultury i nie tylko.
Czytając książkę odnoszę wrażenie jakbym czytała transkrypt podcastów autorki. Co więcej, książka będzie aktualna na tyle na ile dokumenty czy seriale, do których odnosi się autorka będą dostępne na platformach streamingowych. Niestety nie jest to książka, do której wróci się za parę lat, bo bardzo bazuje na tu i teraz w kontekście mediów czy kultury, to coś w rodzaju prasówki czy newslettera ubranego w kilkaset stron. Lubię podcasty Pani Karoliny i wydaje mi się że treści, o których pisze nadają się bardziej na format spotyfajowy.
Natomiast sama oprawa graficzka książki, bardzo mila w dotyku okładka, piękne grafiki w środku sprawiają, że miło z tą książką obcować i mieć ją na półce :)
Nie no, tej książki zwyczajnie nie da się czytać!!! Co chwilę trzeba się zatrzymywać, zaznaczać film, książkę, artykuł, materiał do nadrobienia w najbliższej przyszłości. Gdyby nie to, pewnie skończyłabym ją w dwa wieczory. A ja… ja się musiałam przez nią delektować. Chłonąc każdym porem, wracać, analizować i - co gorsza - dyskutować o niej z innymi, powoływać się na godne źródło. A tak na serio - to uczta dla wielu zmysłów. Jestem też słuchaczką podcastów autorki i przez to w głowie podczas czytania wybrzmiewały mi też Jej słowa. Jestem szczęśliwa i zaszczycona, że zakończyłam tą książką 2024 rok - bo trzeba mi wspomnieć, że to był doskonały czytelniczo rok! Na trzy minuty przed północą - dosłownie! Na uwagę zasługuje też fakt, że jest to tym samym 69. książka przeczytana w 2024 roku, z czego Pani Karolina zapewne byłaby dumna - wszak to także nieprzyzwoita liczba. 😉
Lubię podcast „Pierwsza młodość”, słucham go od początku. Pani Karolina kilkukrotnie reklamowała swoją książkę, mówiąc, że NIE jest to powtórka podcastu i każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego… No cóż, to JEST powtórka podcastu. Liczyłam na uzupełnienie treści, a nie powtórkę tego, co już słuchałam. Rzeczy dodatkowych, „spoza” podcastu jest naprawdę niewiele.
Niemniej, jeśli ktoś nie jest fanem podcastów, a chce przeczytać rzecz o współczesnej kulturze, z mnóstwem poleceń filmów, seriali, książek, kont social media, będzie to dobry wybór.
Moja ocena opiera się na tym, że ja czuję się po prostu oszukana marketingiem prowadzonym wokół książki. Szkoda.
Ciężko zrozumieć książkę bez znajomości wszystkich dzieł o których wspomina autorka. Myślę jednak że w ogólnym rozrachunku jest w porządku. Trochę brakuje pazura i tego czegoś z czym kojarzę wypowiedzi P.Karoliny ale tak jest nieźle.
Nie sądzę, żeby ten lakoniczny zlepek esejów nadawał się na książkę. Owszem, nawet ciekawie byłoby o tym posłuchać w audycji radiowej/podkaście, ale żeby od razu książka? Poza tym, pomimo prostego stylu i lekkiej tematyki jakoś topornie mi się to czytało, musiałam się zmuszać.
Książka "Pierwsza młodość" jest swoistym uzupełnienim podcastu pod tą samą nazwą, tworzonego przez @karolinakp. Już sam wstęp mnie osobiście doprowadził do wzruszeń. Pani Karolina opisuje drogę jaką musiała przejść, aby odkryć siebie i być w tym miejscu, którym jest dzisiaj. Świat szoł biznesu nie jest lekki. Niby wszyscy to wiedzą, a jednak ciągle nas to szokuje w jakimś stopniu. Dopóki nie dostaniemy konkretnej historii, żyjemy w swoistej iluzji cukierkowego świata. . Wracając do samej książki, "Pierwsza młodość" jest zbiorem felietonów, które ukazują bardzo różne aspekty kulturowe. Czy jest to genderyzm, drag queens, dyskryminacja albo obraz miłości i romantyzmu. Pani Karolina, za co ją podziwiam od zawsze, ma ogromną wiedzę kulturową, czego bardzo jej zazdroszcze. Potrafi celnie podac przykłady tekstów kultury, które idealnie opisują dane zjawisko lub jego spektrum. . Niesamowite jest to jak wiele może się człowiek z tych felietonów dowiedzieć. Ja osobiście mam zrobioną listę filmów czy seriali do nadrobienia, ale także i biografii pewnych osób jak np.: Lulla LaPolaca, wyjątkowa i pierwsza drag queen w Polsce. . Ponadto autorka odnosi się do wielu ciekawych i przerażających zjawisk jak np.: ageizm, fat shaming czy branża dziecięcych aktorów i aktorek, która ostatnio jest szerzej komentowana przez książkę Jannette McCurdy czy niedawno wyemitowany serial dokumentalny "Quiet on Set". . Uwielbiam lekkość z jaką pani Karolina Korwin-Piotrowska pisze, jak płynie się przez kolejne strony. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom stylu publicystycznego oraz ciekawym świata - a zwłaszcza jego ciemniejszej strony. Autorka nie boi się nazywać rzeczy i nie boi się wyrażać swojego zdania. Dla mnie świetna pozycja. Jestem ciekawa jak wy odbierzecie ten tytuł. A jeżeli nie macie pewności co do tej pozycji, polecam wpaść na Spotify i posłuchać podcastu "Pierwsza młodość" 😊 .