Ten, kto wyrządza krzywdę, musi liczyć się z zemstą.
Zaginięcie dziewczynki. Tragiczny wypadek motocyklistów. Śmierć młodej kobiety. Gangsterskie porachunki. Każde z tych wydarzeń wymaga zdecydowanej interwencji policji z Bielska-Białej.
Dochodzenia okazują się o wiele bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Pojawiają się konflikty interesów, kłamstwa przechodzą przez gardło łatwiej niż prawda, a żądze okazują się silniejsze niż rozsądek. Niełatwo odkryć, gdzie czai się największe zagrożenie. I zapobiec eskalacji zła. Nadkomisarz Oskar Superson musi podjąć ryzykowną grę. Stawką jest jego kariera i życie dziecka. Jeśli popełni błąd, może doprowadzić do tragedii.
Hanna Greń jest jedną z autorek, której twórczość polecało mi wiele osób. Cieszę się bardzo, że w końcu nadszedł ten dzień i książka autorki trafiła w moje ręce. Troszkę się obawiałam, czy styl pani Hanny przypadnie mi do gustu, jednak na szczęście moje obawy okazały się niepotrzebne.
Ten, kto wyrządza krzywdę, musi liczyć się z zemstą.
Trzynastoletnia Felicja Radecka znika bez śladu. Śledztwo w sprawie jej zaginięcia prowadzi Oskar Radecki. Pierwsze tropy kierują nadkomisarza do warsztatu samochodowego, który prowadzi gang Gepardów, bo to właśnie z jednym z motocyklistów ostatni raz była widziana dziewczynka. W toku prowadzonego śledztwa okazuje się, że gang ten ma również powiązania z handlem narkotykami oraz wykorzystywaniem młodych kobiet. Oskar Radecki podejmuje ryzykowną grę, w której stawką jest jego kariera i życie dziecka.
„Ci, którzy zostali” to nietuzinkowy kryminał, który wciągnął mnie od pierwszych stron. Hanna Greń stworzyła historię pełną zaskakujących zwrotów akcji, w której tempo nie zwalnia nawet na moment, a prowadzone przez Radeckiego śledztwo intryguje tak mocno, że ciężko oderwać się od lektury. Autorka w swojej książce zawarła kilka wątków dotyczących ważnych i trudnych tematów. Przyznaję, że na początku miałam mały mętlik w głowie i obawy, jak to wszystko, i czy w ogóle, łączy się ze sobą, jednak wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, tworząc tym samym zaskakujący i idealnie skonstruowany kryminał. Hanna Greń zaskoczyła mnie nie tylko ciekawą fabułą swojej powieści kryminalnej, ale przede wszystkim stylem i językiem, jakim się posługuje. Lubię, kiedy autor w swoich powieściach przemyca odrobinę sarkazmu, czy też czarnego humoru. Tutaj też to dostałam. Historia, którą stworzyła autorka, do łatwych nie należy, poruszane w niej tematy bolą, przedstawiony przez autorkę świat i obraz okrucieństwa, które dotyka młode kobiety, często dziewczynki, jest bardzo realistyczny. Hanna Greń nie szczędzi na brutalności, pokazuje świat przestępczy takim, jaki jest w rzeczywistości. „Ci, którzy zostali” to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Hanny Greń i z pewnością nieostatnie. W końcu przekonałam się, że wszystkie opinie i pochwały skierowane w stronę autorki są w pełni zasłużone i dzisiaj ja również mogę dołączyć do grona fanów pani Hanny. Z przyjemnością będę śledziła karierę pisarską autorki i w przyszłości na pewno sięgnę po kolejne historie, które wyjdą spod jej pióra. Sięgając po książkę, liczyłam przede wszystkim na wartką akcję i ciekawie poprowadzone śledztwo. W momencie kiedy zasiadłam do lektury, tak naprawdę nie spodziewałam się, że książka aż tak mocno mnie zaintryguje, jednak jestem mile zaskoczona, a oczekiwania, jakie mam względem powieści kryminalnych zostały spełnione. Dostałam rasowy kryminał – trochę brutalny, trzymający w napięciu, z szybką akcją i wyrazistymi bohaterami, czego chcieć więcej?
Zaginięcie dziewczynki. Tragiczny wypadek motocyklistów. Śmierć młodej kobiety. Gangsterskie porachunki. Każde z tych wydarzeń wymaga zdecydowanej interwencji policji z Bielska-Białej. Dochodzenia okazują się bardziej skomplikowane niż mogłoby się okazać na pierwszy rzut oka. Na drodze stają konflikty interesów, kłamstwa są tańsze niż prawda, a żądza okazuje się silniejsza niż rozsądek. Ciężko stwierdzić, gdzie czai się największe zagrożenie. Nadkomisarz Oskar Superson musi podjąć ryzykowną grę. Na szali jest jego kariera i życie dziecka. Jeśli popełni nawet maly błąd, może doprowadzić do tragedii.
Książka od samej zapowiedzi ogromnie mnie intrygowała. Czytałam bardzo mało pozycji z wątkiem gangsterów, a ogromnie mnie on intryguje. Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę pozycję. Zaginięcie małej dziewczynki, przeradza się w wielowątkową historię, która swoje korzenie ma w lokalnym gangu. Autorka, w postaci Oskara Supersona zagłębia nas w strukturę szajki, stawia ogrom znaków zapytania i odkrywa tajemnice. To bardzo intrygująca pozycja, która zaskakuje na każdym kroku. Książka głównie skupia się na wnętrzu gangu, w którym pod przykrywką działa Nadkomisarz Superson. Ukazuje nam otoczenie pełne wewnętrznych konfliktów, skomplikowanych relacji i ogromu przewinień.
Cała historia jest ogromnie angażująca, tempo jest zadowalające. Książka nie posiada monotonnych momentów, akcja dzieje się cały czas. Rozwiązanie zagadki było dla mnie ogromnym szokiem, kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Jeśli pociągają was gangsterskie klimaty, niebanalne kryminały, to coś dla was.
Lubicie książki z motywem gangsterskich porachunków? Jeśli tak to z pewnością zainteresuje Was nowa powieść Hanny Greń zatytułowana Ci, którzy zostali. Historia zbudowana została wokół tajemniczego zaginięcia trzynastoletniej Felicji. Dziewczynka ostatni raz widziana była w towarzystwie motocyklisty kojarzonego z lokalnym gangiem Gepardów, dla którego przykrywkę stanowiło prowadzenie warsztatu samochodowego. Ślad związany z motocyklistą nie wniósł wiele do śledztwa, gdyż chłopak uległ wypadkowi w dziwnych okolicznościach. Jego stan był ciężki, lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie, a żadnych na odzyskanie sprawności. Nadkomisarz Oskar Superson wiedziony instynktem podejmuje jednak trop związany z gangusami. Przenika do ich struktur. Początkowo poddawany jest częstym próbom, ale w końcu staje się zaufanym człowiekiem szefa. Odkrywa, że sam gang nie jest jednolity. Przeciwnie, pełno w nim wewnętrznych konfliktów i cichej walki o wpływy. Członkowie gangu mogli też korzystać z usług cystern, czyli dziewczyn do towarzystwa, które były dla Gepardów na wyłączność. Czy Superson zdoła odnaleźć nastolatkę? Czy przeniknięcie do struktur gangu było krokiem w dobrym kierunku? Odpowiedzi czekają na kartach powieści. Dzieje się w niej dużo, tempo akcji jest imponujące. Autorka poruszyła wiele istotnych kwestii społecznych takich jak wynaturzone potrzeby seksualne, przemoc seksualna, pedofi*lia, głęboko zakorzenione problemy rodzinne. Zabrakło mi jednak emocji. Historia przedstawiona została dość sucho. Bardzo zaskoczyło mnie to, że Oskar postanowił działać pod przykrywką jedynie wiedziony przeczuciem, że zaginięcie Felicji wiąże się z Gepardami. Autorka podkreślała wprawdzie, że procedury związane z tego typu operacjami są jedynie jej wyobrażeniem. Mimo wszystko tłumaczenie podjęcia się tej akcji przez Supersona jedynie na podstawie jego instynktu wydaje mi się zbyt mało przekonujące. Niemniej jednak książkę czyta się dobrze. Może nie będzie to moja ulubiona książka Hanny Greń, ale sama autorka pozostaje w gronie moich topowych autorów.
Hej! Macie swoich ulubionych Autorów? Do moich zdecydowanie należy pani Hania Greń, więc z oczywistych względów nie mogło tu zabraknąć opinii o najnowszej książce „Ci, którzy zostali”. Oskar Superson, podkomisarz, który zrobi wiele, by rozwiązać przydzielone mu śledztwo i odnaleźć zaginioną dziewczynkę. Gotowy jest na wiele poświęceń, chodzi własnymi ścieżkami, omija utarte szlaki i schematy i jest w stanie poświecić wiele, by uratować zaginioną Felicję. Czy doświadczenie i intuicja nie zawiodą także i tym razem? Czy Supersonowi uda się wgrać wyścig z czasem? Porwania, gangsterskie porachunki, gangi motocyklowe i policjant pracujący pod przykryciem- to tylko kilka z wątków, jakie odnajdziemy w fabule. Pozornie ze sobą niepowiązane, niemające wpływu na siebie, jednak szalenie istotne dla całej historii, pięknie łączą się w całość i pokazują nam zaskakujące i nieoczywiste zakończenie. Książkę czyta się szybko, a to dzięki nietuzinkowemu stylowi pani Hani- znajdziemy tu także dużo humoru, także tego czarnego. Fabuła ma także idealne tempo- od pierwszych stron jesteśmy wrzuceni w wir wydarzeń i wciągnięci w rozwiązanie zagadki. Czytałam opinie, że niektórym przeszkadza mnogość wątków i bohaterów, ale naprawdę łatwo i szybko można odnaleźć się w fabule, a uwierzcie- każda z postaci i każdy z wątków jest naprawdę istotny i składa się w cały obraz, jaki słowami wymalowała nam Autorka. Pani Hania po raz kolejny dała nam kawał świetnego kryminału, niebanalną historię okraszoną nieoczekiwanymi zwrotami akcji, poruszającą ważne społecznie i trudne tematy, wobec których nie można przejść obojętnie. Stworzyła fantastycznych bohaterów, wielowymiarowych, niejednoznacznych z problemami, z jakimi mogliby zmagać się w realnym życiu. Nieoczywista, niebanalna, pełna zwrotów akcji, wciągająca- mogłabym jeszcze długo wymieniać zalety tej książki, ale powiem jedno- czytajcie! Naprawdę warto!
“Ten, kto wyrządza krzywdę, musi liczyć się z zemstą.”
W powieści “Ci, którzy zostali” Hanna Greń wplata wątki zbrodni, tajemnic i ludzkich żądz w rozbudowaną fabułę, która wciąga nas od pierwszych stron. Akcja toczy się w Bielsku-Białej, gdzie nadkomisarz Oskar Superson staje w obliczu serii zdarzeń, które wydają się pozornie niepowiązane. Zaginięcie dziewczynki, tragiczny wypadek motocyklistów, śmierć młodej kobiety i gangsterskie porachunki – każde z tych wydarzeń wymaga zdecydowanej interwencji policji. Jednak dochodzenia okazują się bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Konflikty interesów, kłamstwa i ukryte motywy prowadzą do eskalacji zła. Nadkomisarz Superson musi podjąć ryzykowną grę, a stawką są nie tylko jego kariera, ale także życie dziecka.
Fabuła jest rozbudowana, a liczne wątki splatają się w intrygujący sposób. Gang Gepardów, tajemnice rodzinne i zaskakujące zwroty akcji trzymają czytelnika w napięciu. Hanna Greń nas nie oszczędza i choć brakuje w tym kryminale krwawych scen, to emocji i akcji tu nie brakuje. Działania policji pod przykrywką, zaginięcie, gangsterskie intrygi – wszystko to sprawia, że siedzi się w napięciu i nie mogąc oderwać się od lektury.
Postacie są wyraziste, a ich decyzje mają realne konsekwencje. Nadkomisarz Superson staje przed trudnym wyborem, a my razem z nim analizujemy poszlaki i tropimy zaginioną dziewczynkę. W tle mamy gang Gepardów, który prowadzi atrakcyjne, ale ryzykowne i pełne adrenaliny życie.
“Ci, którzy zostali” to pełen tajemnic i zwrotów akcji kryminał z małomiasteczkowym klimatem. Jeśli lubicie niebanalne historie, a w nieco lżejszym wydaniu, to powieść Hanny Greń na pewno przypadnie Wam do gustu.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @czwartastronakryminalu, a Autorce za wyśmienitą lekturę (współpraca reklamowa) 🩷.
Nadkomisarz Oskar Superson dostaje sprawę zaginięcia trzynastoletniej dziewczynki. Sprawa jest skomplikowana i ociera się o środowisko gangsterskie. Policjant musi podjąć ryzykowną grę, stawką jest życie dziecka.
„Ci, którzy zostali” to najnowszy kryminał Hanny Greń. Doskonale poprowadzona sprawa kryminalna, w niebanalny sposób i wielowątkowa. W powieści mamy wątek policjanta pracującego pod przykrywką, przenikający do świata gangsterów narkotykowych. Bardzo podobało mi się przedstawienie tej pracy, jak wnika w obce środowisko, jak musi uważać na to co mówi, jak się zachowuje, a także zaskarbić sobie ich zaufanie, a to nie jest łatwe być poddawanym ciągłemu sprawdzaniu i nie zaliczyć wtopy. Nie często trafiam na taki wątek, więc tym bardziej mnie zaintrygował i zainteresowaniem śledziłam jego losy, czy ta mistyfikacja się uda. Ukazane jest środowisko gangsterów, jak są bezwzględni i nie ma dla nich żadnych wartości, w mgnieniu oka wydają na kogoś niewygodnego wyrok. Ale nie samym kryminałem książka stoi, bowiem mamy też wątek obyczajowy pewnej rodziny, zmanipulowanej przez głowę rodziny i ukazane konsekwencje tych działań. Jak zazdrość prowadzi do krzywdy innych. Zaginięcie, pedofilia, wypadek motocyklowy, handel narkotykami, prostytucja, wykorzystywanie seksualne - tyle tematów jest poruszanych w książce, nie sposób się nudzić. Wartka akcja i mnogość wątków nie pozwala odłożyć książki przed poznaniem finału tej historii, a ilość poszlak i tajemnic tego nie ułatwia. Napięcie wzrasta z każdą stroną czy owa mistyfikacja się uda, a im mniej czasu pozostaje na odnalezienie dziecka tym atmosfera staje się gęstsza. Do samego końca nie wiedziałam kto stoi za tym wszystkim, choć coś tam zaczęłam przeczuwać. Polecam!
Nadkomisarz Oskar Superson prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia dziewczynki, do tego dochodzi sprawa tajemniczej śmierci dwóch motocyklistów i porachunki gangsterów. Czy wszystkie te sprawy są ze sobą powiązane?
“Ci, którzy zostali” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. I powiem szczerze, że fajnie mi się słuchało tej książki.
Sprawa zaginięcia dziecka nigdy nie jest łatwa, ale Superson przekonuje się, że musi dużo ryzykować, aby dowiedzieć co się mogło zdarzyć dziewczynce. Odkrywa kolejne tajemnice Gangu Gepardów.
A dla mnie było bardzo interesujące to jak sprawy w środku gangu mogą się skomplikować i okazuje się, że nie zawsze każdy walczy dla wspólnej sprawy.
Bardzo spodobała mi się postać Nadkomisarza. Od samego początku zainteresował mnie, a z każdą kolejną minutą przesłuchanego audiobooka bardziej przekonywał mnie do siebie. Podobało mi się, że jest bardzo spostrzegawczy, ale też, że nie uległ wielu pokusom.
Moim zdaniem ta książka jest warta uwagi. Jak tak sobie teraz myślę, to chyba pierwszy raz słuchałam książki w którym policjant pracuje pod przykrywką i próbuje wsiąkać w struktury gangsterskie. Dla mnie to było ciekawe doświadczanie.
No i zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, stawiałam na zupełnie coś innego.
Bardzo spodobało mi się pióro autorki, więc mam nadzieję, że w niedługim czasie sięgnę po poprzednie tytuły.
To było moje pierwsze spotkanie z autorką. I jakże udane 🔥 W prawdzie musiałam na początku przestawić się na jej styl pisania, który jest dosyć specyficzny. Ale podobał mi się:) Książka zbudowana z wielu, wielu wątków. Mamy zaginięcie, gangsterskie porachunki, dochodzenie policyjne, policjant pod przykrywką, zabójstwo i tak całe mnóstwo jeszcze innych. Tajemnice, tajemnice... Fantastyczna postać głównego bohatera Oskara, który nie boi się niczego, jest ryzykantem, a do tego jest pyskaty- uwielbiam pyskatych bohaterów:) Świetni "gangsterzy" mechanicy, co niektórzy byli tak przygłupi że aż śmieszni:) . Czego tym razem się przyczepie? Często pojawiają się teksty typu: "Postanawiam powiedzieć mu swój plan (...) gdy go usłyszał był zdziwiony" ale uwaga, nie jest napisane jaki to plan. I to się notorycznie powtarza: "mówię mu" i nie jest napisane co mu mówi. Taka tajemnica, budowanie napięcia. Ale to tak często się powtarza, że lekko irytuje. . Gorąco polecam tę pozycję 🔥
Z twórczością Hanny Greń miałem już raz do czynienia i było to spotkanie ze wszech miar udane. Z wielką chęcią więc sięgnąłem po najnowszą powieść autorki.
Fabuła zaczyna się od zaginięcia kilkunastoletniej dziewczyny. Sprawą zajmuje się nadkomisarz Oskar Superson i już po krótkim czasie okazuje się, że śledztwo doprowadza go do zorganizowanej grupy przestępczej. Misterne rozbrajanie przestępczego półświatka jednak nie sprawia, że jest on coraz bliżej rozwiązania sprawy aż do pewnego momentu…
Książka jest bardzo ciekawa i losy głównego bohatera śledziłem z dużym zainteresowaniem. Oskar jest postacią niebanalną i wymyka się ze standardowej roli zwykłego policjanta. Działa nieszablonowo, co doprowadza go do świetnych wyników. Fabuła zawiera sporo wątków ale są one poprowadzone tak, że czytelnik absolutnie nie ma możliwości się w nich zgubić. Jeżeli lubicie takie sensacyjne kryminały, w których dużo się dzieje to jest to książka, która Wam się bardzo spodoba.
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Greń, "Ci, którzy zostali", przyniosło mi odkrycie prostego i przyjemnego w odbiorze stylu pisania autorki. Książka skupia się na grupie motocyklistów działających w warsztacie oraz na zaginięciu młodej dziewczyny, Felicji. Ciekawym wątkiem dla mnie był działający pod przykrywką policjant. Choć nie spodziewałam się zakończenia, czegoś mi zabrakło - może odrobiny tajemniczości, wskazówek, które mogłyby prowadzić czytelnika ku zgadującemu, kto mógł porwać ofiarę. Dla mnie ta powieść bardziej przypominała zapisany zbieg okoliczności niż typowy kryminał. Dodatkowo, obfitowała w szeroki wachlarz postaci, niektóre z nich posługiwały się zarówno ksywkami, jak i prawdziwymi imionami, co spowodowało, że szybko się pogubiłam, próbując nadążyć, kto jest kim. Może gdybym przeczytała tę książkę jeszcze raz i zanotowała sobie, kto jest kim, bardziej by mi się spodobała, jednak uważam, że ilość postaci o równej wadze powinna być ograniczona.
Pierwszy raz miałam do czynienia z „gangsterską” tematyką w książkach. Nie jest to może typowy kryminał…ale bardzo dobrze mi się ją czytało! Historia, bohaterowie, zakończenie…wchodzi jak w masło! Polecajka!
Pozornie głowny wątek schodzi na dalszy plan. Książka pisana dość mocnym językiem, do tej pory nie kojarzacym mi się z autorką. Całość dla mnie trochę przekombinowana.
Dobrnęłam do połowy i miałam dość. Bohaterowie bez charakteru, wulgarna i płaska zdecydowanie pierwsze i ostatnie spotkanie z tą twórczością tej autorki