Książka wybitnego niemieckiego dietetyka Udo Pollmera, nazywanego enfent terrible nauki o odżywianiu, i jego współpracowników łamie niejedno tabu związane z jedzeniem i dietami. Jej główne przesłanie głosi: zdrowe odżywianie jeszcze nikogo nie uczyniło zdrowym, za to niejednego pozbawiło zdrowia. Autorzy dokładają starań, by ową paradoksalną tezę przekonująco uzasadnić, i trzeba przyznać, że udaje im się zasiać ziarno zwątpienia. Wiele utartych przekonań zostaje przez nich zdemaskowanych jako przesądy żywieniowe, w tym wyjątkowe znaczenie witamin, błogosławieństwo soli jodowanej i pieczywa pełnoziarnistego albo szkodliwość cholesterolu. Ta jasno napisana książka wprowadza porządek w potoczne myślenie o odżywianiu i zmusza do zastanowienia nad często bezkrytycznie stosowanymi dietami.
Książka pełna prawd oczywistych i tendencyjnych informacji. Ale nic dziwnego - napisana jest w 1994 roku, w Polsce wydana dopiero w 2010 - czyli wszystkie zawarte w niej informacje miały dużo czasu, aby się przedostać do wiadomości publicznej. Jednak książka zawiera ciekawy rozdział o psychofizyce jedzenia (dla mnie najbardziej interesujący) - czyli jak producenci manipulują ludźmi, żeby Ci kupowali ich produkty, jak nas uzależniają od swoich chipsów, gum do żucia, hamburgerów i in. Ciekawie też opisany jest ogólny i szczegółowy wpływ jedzenia, poszczególnych jego składników biochemicznych na organizm ludzki. Można się dowiedzieć ciekawych rzeczy na temat różnych potraw. Ogólnie - polecam do czytania "na wyrywki" a nie "od deski do deski".