Wspaniała opowieść o ludzkich namiętnościach, o przywiązaniu do ziemi, o współczesnej Afryce.
Eliza jest Afrykanerką, córką właściciela ziemskiego, Sandile, jest synem czarnej kucharki, która pracuje w nich na farmie. Jako dzieci byli nierozłączną parą aż do dnia, kiedy to Eliza go zdradziła.Dwadzieścia lat później, w dniu jej zaręczyn, Sandile wraca do Południowej Afryki z wygnania na obczyźnie, wkrótce po przewrocie i objęciu władzy przez Nelsona Mandelę. Sandile nie jest już biednym parobkiem, ale przystojnym i wykształconym mężczyzną, który pragnie odzyskać swoje dziedzictwo i ukochaną kobietę. Niestety, zostaje oskarżony o zabójstwo ojca Elizy.
Czy sędziowie uwolnią Murzyna po ujawnieniu niewygodnej również dla nich prawdy? Czy zakochanym - czarnemu mężczyźnie i białej kobiecie - uda się przełamać wielowiekowe przesądy?
I loved this book! I picked it off the bookshelf from our house in Morocco (thank you to whichever visitor left it) and couldn't put it down. It's not high fiction by any means, but it's a long page turner, which I love. The setting was great (South Africa), the characters were so endearing and frustrating, and it was long enough to really get into. I was sad to see it end.
I think my rating would be 3.5/5 The notion who killed isn't even half shocking for the reader as it's for characters. It's good, despite cliché moments (motives). Much better than what the cover suggests.