Maja Nowicka i Artur Konop jednoczą siły, chcąc odkryć prawdę na temat sprawy, która okazuje się iście brutalna. Są niezłomni w swoich przekonaniach i, co gorsza, wierni zasadom, które uważają za najwyższe cnoty. Wciąż błądzą w pełnych zawikłania zagadkach, pragnąc poznać prawdę nie tylko o przeszłości, ale również o sobie. I kiedy zaczyna pojawiać się światełko w tunelu, garb odkrywanych tajemnic wciąż rośnie i rzuca im kolejne kłody pod nogi. Gdy oboje postanawiają dotrzymać danego sobie słowa, wierność zasadom okazuje się dla nich paradoksalnie zgubna. „Żelazo” jest kontynuacją serii Paradoks Cnót – historii kryminalnej o zabarwieniu erotycznym osadzonej w realiach polskiej gangsterki. Farion i Gostyński poruszają problem nieczystości tam, gdzie powinno być krystalicznie czysto. Wstrząsają, wskazując, jak nielegalny proceder na wysoką skalę niszczy zwykłych ludzi, a przy tym bogaci tych, którzy piastują stanowiska na wysokich szczeblach. Dotykają aspektu życia według wyższych idei i działania dla sprawy. Pokazują, że mimo wszystko zasady muszą być twarde niczym żelazo, które należy kuć, póki jest gorące, i rozpalają zmysły czytelników do czerwoności.
Druga część serii Paradoks Cnót jest spoko, nie zachwyca ale czyta się szybko i dość przyjemnie. Moim zdaniem wątek kryminalny jest ciekawy, choć trochę rozwleczony. Wątek erotyczny? Bardzo słaby i mało go, w porównaniu do części kryminalnej. Ogólnie dwie pierwsze części można byłoby zmieścić w jedną książkę.
Druga część ma jeszcze mniej stron niż pierwsza mniej akcji, na spokojnie wydaje mi się że wszystko mogłoby się zmieścić w jednej części akcje są według mnie dość mocno do przewidzenia nie mówię że nie są fajne ale dość na niskim poziomie ciekawe co będzie w kolejnych częściach