W drodze na zasłużony urlop podkomisarz Katarzyna Szyszkiewicz nagle zostaje wezwana na komendę. Zagadkowe morderstwo czterolatki w ogrodzie Saskim i żądanie sprawcy, aby to właśnie Szyszka prowadziła śledztwo, burzą wszystkie jej plany.
Morderca – nazywany Poetą ze względu na moralizujące wierszyki z rzędami cyfr, które zostawia przy ciałach ofiar – pozostaje nieuchwytny. Mieszkańcy Lublina, a później całej Polski, za pośrednictwem mediów z przerażeniem obserwują kolejne zbrodnie. Dlaczego akurat Szyszka została wytypowana przez mordercę do tej sprawy? Wkrótce się okaże, że odpowiedź tkwi nie tylko w zaszyfrowanych wiadomościach Poety, a kluczem do rozwiązania zagadki może być… zawodna pamięć.
Jasnoczerwona ciecz zalała gęstą, zieloną trawę, a kiedy nagromadziła się jej większa ilość, zaczęła spływać do Bystrzycy. Oprawca wyprostował się i wytarł zakrwawiony skalpel w papier. Schował go do nylonowego woreczka, a następnie umieścił w kieszeni. Dłuższą chwilę przyglądał się swojemu dziełu. Słońce zaszło za chmury, przez co zrobiło się całkowicie ponuro. Sprawca przeżegnał się, po czym pochylił nad ofiarą i zamknął jej oczy, szepcząc cicho: – Do zobaczenia po drugiej stronie.
Po przeczytaniu wielu pozotywnych recenzji miałam wysokie oczekiwania co do tej powieści, jednak po przeczytaniu mam mieszane uczucia. Niby bardzo przyjemnie się ją czytało ale jednocześnie momentami się dłużyła. Niektóre wątki były niepotrzebnie rozbudowane a i tak nie doczekały się zakończenia, jak np sprawa męża Szyszki. Irytowało mnie trochę nadmiernie skupianie się na markach papierosów, jakie palili bohaterowie jak i kilkukrotnie cytowanie Remigiusza Mroza. Według mnie jednokrotnie zacytowanie jego słów byłoby wystarczające. Niektóre porównania i opisy były dla mnie kompletnie niepotrzebne i bez sensu, z kolei niektóre zdania wielokrotnie złożone były po prostu piękne przez sam fakt, że były tak wielokrotnie złożone i zachowały logiczny i semantyczny sens.
Debiut „Usprawiedliwiona” autorstwa Kingi Łukasik jest to kryminał z bardzo pomysłową i oryginalną fabułą. Główna bohaterka, podkomisarz Szyszka, jest inteligentna, odważna i uparta, ale też ma swoje słabości i sekrety. Na jej drodze staje śledztwo, w którym morderca zwany jest „poetą” przez wzgląd na moralizujące wierszyki z rzędami cyfr, które zostawia na miejscu zbrodni, przy ciałach swoich ofiar. Co oznaczają zostawione wiadomości?
„Usprawiedliwiona” to powieść, która trzyma w napięciu z intrygującą zagadką, która wymaga dużej uwagi i spostrzegawczości. Napisana jest prostym i płynnym językiem, który ułatwia czytanie i wciągnięcie się w fabułę. Nie brakuje tu także emocji, zaskakujących odkryć oraz zwrotów akcji, szczególnie w finale.
„Usprawiedliwiona” to świetny debiut, który robi wrażenie i zasługuje na uwagę. Warto również podkreślić, że Autorka ma 20 lat, a napisała go gdy miała lat 16, co budzi dodatkowy podziw. To książka dla fanów gatunku, którzy lubią dobrze skonstruowane i złożone zagadki, a także dla tych, którzy szukają czegoś nowego i oryginalnego. Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią emocjonujące i niebanalne historie. Spędziłam z tą książka miły czas i czekam na kolejne książki Autorki.
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @wydawnictwo_novaeres (współpraca reklamowa) 🩷.
Ten rewelacyjny debiut intryguje już na samym początku, a im dalej w las, tym misterna sieć poszlak i faktów staje się ciaśniejsza, nie dając czytelnikowi możliwości na wyplątanie się. Autorka dowodzi, że bardziej objętościowe powieści nie muszą być rozwlekłe i nudne. Daje natomiast siedemset stron przeplatanki wartkiej akcji z możliwością delektowania się istotnymi wątkami. Muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie tej historii w krótszej formie, patrząc na to, że nawet po tak solidnej dawce nie pogardziłabym czymś jeszcze.
Zazwyczaj podczas kreacji śledczych, autorzy stawiają na mocną wyrazistość, czasem nawet na kontrowersje w charakterze. Przyjęło się bowiem, że ów zabieg czyni kryminały ciekawszymi, dynamiczniejszymi czy zostającymi dłużej w pamięci. Coś w tym jest, niemniej bardzo trudno uatrakcyjnić książkę w ten sposób. Autorka podjęła się tego zadania, i choć w niektórych momentach protagonistka była mocno przerysowana, to jej losy śledziło mi się naprawdę dobrze. Szyszka jest dość arogancka, momentami irytująca, co z pewnością czyni ją bohaterką ciekawą czy niekonwencjonalną, ale nie zmienia to faktu, że w powieści nie brakuje także innych, jaskrawych postaci, na których warto "zawiesić oko".
Przebieg śledztwa został porządnie przemyślany, a opisane zbrodnie wynagradzają nam drobne niedociągnięcia fabularne. Zaangażowałam się do tego stopnia, że każda nowa poszlaka, sekret z przeszłości Szyszkiewicz czy posunięcie mordercy solidnie oddziaływały na wyobraźnię. Mocno wstrząsnęły mną przedstawione tu okrucieństwa, aczkolwiek z pewnością te emocje byłyby silniejsze, gdybym miała dzieci. W końcu nie ma nic gorszego od zbrodni na tak niewinnych i bezbronnych istotach.
Jeśli gustujecie w wielowarstwowych kryminałach, pełnych napięcia, świetnie budowanych relacji i niestandardowych zwrotów akcji – "Usprawiedliwiona" to obowiązkowa pozycja dla Was. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i z niecierpliwością czekam na kolejne książki tej obiecującej autorki.