Dzięki filmowi Johnny ich niezwykłą relację poznała cała Polska.
Najlepiej jego historię streszczają tatuaże, które ma na rękach. Kiedyś na lewej było jasne przesłanie – CHWDP. Dalej tam jest, ale teraz przykryte innymi tatuażami, na których widać Patryka z rodziną, wyciągniętą pomocną dłoń i sylwetkę pewnego znanego księdza "onkocelebryty".
Johnny wyciągnął go z dna i – jak mówią bliscy ks. Kaczkowskiego – w pozabiologiczny sposób przekazał mu swoje DNA.
W rozmowie z Piotrem Żyłką Patryk jest do bólu szczery. Mówi o trudnym dzieciństwie, wsiąknięciu w przestępczy półświatek, przemocy, narkotykach, pobytach za kratami i o sensie, którego zabrakło, co doprowadziło go do kilku prób samobójczych.
To także opowieść o ks. Kaczkowskim, jakiego nie znamy – widzianym oczami wychowanka i przyjaciela.
Wzruszające do łez świadectwo człowieka, który się nie poddał, opowieść o sercach bijących "na pełnej petardzie", o relacji, która zmieniła wszystko. I o tym, że nikogo nie wolno skreślać, bo każdy zasługuje na drugą szansę.
Są takie książki, których totalnie nie ocenia się pod kątem ich walorów językowych i stylu napisania, bo bierze się pod uwagę tylko ich treść i przesłanie. I chociaż nie mam zupełnie nic do zarzucenia tej książce w kwestii języka, bo jest przystępny i dopasowany do tego, o czym akurat jest opowieść, to najważniejszą rzeczą jest tu zupełnie coś innego. Sama historia.
Patryk Galewski dał się nam poznać w filmie "Johnny", ale dopiero tutaj - w "Synku księdza Kaczkowskiego" - ta historia jest pełna. Nie jest okrojona, wybiórcza. Jest smutna, wzruszająca i, koniec końców, dająca nadzieję. Wiecie co, prawda jest taka, że czegokolwiek bym tu teraz nie napisała, to będzie za mało. Tę książkę trzeba przeczytać, żeby to wszystko poczuć, tak po prostu. Dopiero wtedy zrozumiecie dlaczego uważam, że jest jedną z ważniejszych książek, jakie powstały.
Na milion sposobów płynie z niej nauka, że warto jest być dobrym człowiekiem dla każdego, nawet jeśli dla świata może wydawać się to bezsensowne. Nie zliczę, ile razy się przy czytaniu popłakałam, ale - co bardzo ważne - częściej były to łzy wzruszenia, niż smutku. Niesamowite, ile jest w niej emocji, których nie da się uniknąć, bo poznając tę historię cały czas ma się świadomość, że to zdarzyło się naprawdę. Przeczytajcie to, proszę.
To była dla mnie tak ciężka przeprawa emocjonalnie, że musiałam sobie tę książkę dawkować.
Przepiękna, z morałem, wyjątkowa. Chyba nie mogę nic więcej napisać, po prostu trzeba ją przeczytać!
Mój egzemplarz dodatkowo zaopatrzony jest w dedykacje od Patryka i Piotra, po które stałam w kolejce. Za każdym razem gdy na nie patrzę, stają mi łzy w oczach. To są tacy wspaniali ludzie, równie wspaniali jak wspaniały był ksiądz Kaczkowski. Oby więcej takich ludzi chodziło po świecie!
Ta książka jest wyjątkowa. Piękna i prawdziwa. Wzruszająca i wstrząsająca. Patryk obnaża w niej całą prawdę o sobie. O tym, jak trafił na dno. O swoich uzależnieniach od narkotyków, trudnym dzieciństwie, swoim 'przestępczym' życiu, pobycie w areszcie. O braku sensu, próbach samobójczych. I o tym, co do tego doprowadziło.... Czyli braku miłości.
Ta książka jest fantastyczna! I nie oddadzą tego żadne słowa, żeby wyrazić mój zachwyt nad nią W książce, oprócz wywiadu, znajdziemy również zdjęcia, które urozmaicą nam lekturę. Do tego Patryk dzieli się z nami wieloma historiami oraz szczegółowo opisuje niezwykła relację z księdzem Kaczkowskim "onkocelebrytą", która go ocaliła, wskazała drogę i pomogą odnaleźć w sobie dobro. Jestem totalnie poruszona tą książką i będę ją polecać każdemu. Bo każdy powinien ją przeczytać! Piękna, życiowa, mądra.... Nic dodać, nic ująć
Bardzo mało jest książek które mnie wzruszają. Ta się do nich zalicza.
I pomimo tego że znam historie Johnnyego (książki + film) to mam wrażenie że będzie mnie ta książka wzruszać za każdym razem jak będę do niej wracać.
I nie ma to znaczenia czy ktoś wierzy - oczywiście tematyka Boga się pojawia (w końcu po części jest to książka o księdzu), natomiast większą część tej książki zajmuje pokazanie pewniej drogi, procesu - jak pogubiony nastolatek z odpowiednim wsparciem jest w stanie "wyjść na ludzi", a w tym przypadku nawet nieść pomoc młody którzy są pogubieni jak kiedyś on ❤
4.5 Opowieść chwyci za serce każdego czytelnika. Miałam totalny wzrusz i ogromne poczucie niesprawiedliwości dlaczego osoby takie jak Ks. Jan nie otrzymały więcej czasu. Książka pozostawiła mnie z uczuciem wielkiej melancholii i roztrzęsienia emocjonalnego. Panie Patryku cudowne jest to, że odważył się Pan zawalczyć o siebie a później opowiedzieć wszystkim swoją historię ❤️