Iwona Kienzler w swojej najnowszej książce zestawia biografię Władimira Putina i drogę, która zaprowadziła go na szczyty władzy, z barwnie nakreślonymi sylwetkami najbardziej krwawych carów Rosji.
Kolejni rosyjscy tyrani próbowali udowodnić światu i swoim rodakom, że terror jest podstawą siły i rękojmią sukcesów. Nie przypadkiem współcześni historycy często porównują Władimira Putina do jego carskich poprzedników, takich jak: Iwan Groźny, Piotr Wielki czy Katarzyna Wielka.
Autorka przekonuje, że złudne poczucie potęgi, wyjątkowości, szczególnej misji dziejowej Rosjan i ich ojczystego kraju, nie tylko jest mocno osadzone w rosyjskiej tradycji i jej historiografii, ale wypływa przede wszystkim z zakorzenionego przez wieki stylu sprawowania władzy.
O kim mowa w książce? Pozwolę sobie zacytować fragment książki:
"Zdumiewa natomiast to, że równie chętnie nawiązywał [Władimir Putin] do wielkich koronowanych władców Rosji, przede wszystkim Piotra I Wielkiego i Iwana Groźnego (...) Z kolei historycy widzą w jego rządach i poczynaniach jako głowy państwa podobieństwo do dwóch pierwszych wymieniinych z monarchów, ale także do innych: Katarzyny Wielkiej, Pawła I czy Mikołaja I".
Na podstawie ww sylwetek pokazano w jaki sposób Rosja na przestrzeni wieków próbowała stać się mocarstwem. Jak poczucie potęgi, pewnej misji jest zakorzenione w ich kulturze i historii.
Książkę czytało mi się stosunkowo dobrze. Przeszkadzało mi momentami skakanie z tematu na temat, miałam czasem poczucie małego chaosu. Była to świetna powtórka z historii Rosji, jak również Polski. Autorka odwołuje się w książce również do innych publikacji, po które warto będzie sięgnąć.