Jump to ratings and reviews
Rate this book

Refleksje z poczekalni do gazu

Rate this book

166 pages

First published January 1, 1968

26 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
4 (30%)
4 stars
6 (46%)
3 stars
1 (7%)
2 stars
1 (7%)
1 star
1 (7%)
Displaying 1 of 1 review
Profile Image for L.L..
1,097 reviews22 followers
September 2, 2007
Nie chce mi się dokładnie opisywać moich refleksji, jednak bardzo ciekawa książka i warto było przeczytać. Kiedy się za nią brałem to o dziwo potrafiłem skupić się na treści (ostatnio mi to nie wychodziło). I jeszcze to w niej jest mój ulubiony wiersz:

POMIŃCIE NAS MILCZENIEM...

Wy chcecie, żeby mówić. Cóż słowa odtworzą?
Trzeba by mieć moc wielką, jakąś siłę Bożą,
Przemawiać żarem słońca, gwiazd drżeniem, wichrami,
Płakać jesienną słotą, szaleć piorunami.
Cyzelować kształt kwiatu, ciosać chimer pyski,
Nad wszystkim rozpiąć zblakłe barw tęczy odbłyski,
Pożarem palić lasy, skały topić w wodzie,
By dać pojąć przeżycia w "udręczeń ogrodzie".

Mówić, pisać, powtarzać - to wszystko za mało!
Widzicie - gdzieś głęboko, każde ludzkie ciało
Kryje w trzewiach straszliwą, śmiertelną zgniliznę...
Mówią o nas z patosem: "Cierpiał za Ojczyznę"!
A my do dna czujemy ohydę tej szmiry,
Tych nazw szumnych "bohater", "męczennicy", "zbiry".

Gdzieś w trzewiach duszy pamięć tkwi o wszach, o brudzie,
Straszliwym smrodzie bloków, gdzie zdychali ludzie.
Pamiętamy przepiękne wschody i zachody,
Szczury, co żarły dzieci, i wieczny brak wody...
I dzikie wycie ludzi z bólu obłąkanych,
I dzikie wrzaski ludzi sadyzmem pijanych...

I prosimy, krzyczymy, żądamy MILCZENIA!
Nie wznoście nas na jakiś piedestał z kamienia,
Nie dawajcie nam kwiatów, orderów czy wieńców,
Pozostawcie w spokoju CHORYCH I SZALEŃCÓW,
My chcemy z tym, co było, być na zawsze sami,
Pomińcie nas milczeniem, precz ze sztandarami!

Displaying 1 of 1 review