Picked to check out the author. Result - uncontrollable bursts of laughter at tram stop on my way to work. Definitely a good option of spending a free evening.
,,Egzystencja jak wiadomo jest męką. Kac wzmagając mękę egzystencji mija wszakże, czyli łagodzi mękę egzystencji, zasadą kaca jest bowiem postęp -- powolny, ale postęp -- oraz stopniowa poprawa samopoczucia, ergo, kto pragnie dokonywać w życiu postępu oraz zaznawać nieustannej poprawy samopoczucia, winien mieć premanentnego kaca."
Po przeczytaniu "Zawsze nie ma nigdy" postanowiłem lepiej poznać prozę Pilcha. "Monolog z lisiej jamy" to książka na jeden kęs. O czym? No jak to o czym? O perypetiach głównego bohatera z kobietami, przeplatanymi popisami erudycyjnymi i wieloma kieliszkami żołądkowej gorzkiej. Sto procent Pilcha w Pilchu.
Świetne, kąśliwe, zwięzłe i realistyczne przedstawienie choroby alkoholowej i absurdalności życia w tamtym czasie. Pewnie nie jest to arcydzieło Pilcha, pewnie po przeczytaniu innych, lepszych pozycji ta blednie, ale jak dla mnie jest to naprawdę warta docenienia nowelka.