Histologia została napisana z myślą o studentach wydziałów medycyny, weterynarii, biologii oraz akademii wychowania fizycznego. Obecne - IV wydanie - zostało zmienione i unowocześnione. Podręcznik zawiera niezbędne wiadomości o budowie mikroskopowej komórek, tkanek i narządów oraz wiedzę o ich czynnościach. Stanowi ona podstawę zrozumienia pochodzenia i rozwoju większości chorób oraz komórkowych i subkomórkowych mechanizmów działania substancji toksycznych, a także leków. Bogaty materiał ilustracyjny czyni przedstawioną wiedzę bardziej zrozumiałą i przystępną.
Zdecydowanie największy plus należy przyznać Autorom tej książki za logiczny podział treści, który pozwala na szybkie przejście od materiału poświęconego histologii ogólnej do zagadnień z zakresu histologii szczegółowej. Bardzo dużo mikrofotografii komórek, tkanek i narządów; sporo barwnych rysunków przekrojowych. Podkreślono także aspekt lekarski omawianych przypadków - co zasługuje na uwagę i pochwałę.
Podręcznik nie jest jednak doskonały. W wielu miejscach można wykazać powtórzenie treści - i to w ramach jednego rozdziału (zabieg celowy? możliwe). Zdarzają się także - moim zdaniem - drobne niedociągnięcia, np.: - przy określaniu stopnia potencji komórek macierzystych w ramach danego listka zarodkowego (nie biorę pod uwagę indukowanych pluripotencjalnych komórek macierzystych i możliwości koktajlu Yamanaki) np. str. 258, 558; - przy stosowaniu terminów: defensyny i defenzyny zamiennie, choć oba są poprawne, to jednak zdecydowałbym się na jeden i konsekwentnie go stosował; - przy określaniu receptora TLR (Toll-like receptor) jako TRL, str. 171, 552; - przy wyznaczaniu czasu życia komórek śródbłonka na średnio 10, zamiast 100 dni, str. 320.
I na zakończenie: stworzyłbym suplement, w którym zebrałbym nazwy wszystkich substancji przywołanych w podręczniku (a jest ich naprawdę dużo) wraz ze skrótami i angielskimi odpowiednikami.
Mój ulubiony przedmiot na pierwszym roku studiów, znienawidzony przez większość moich towarzyszy niedoli, ale ja zawsze byłam jakaś inna :) Jako podręcznik to cegła, którą można mordować, ale i tak zgłębianie tajników komóreczek i tkanek było lepsze niż nauka anatomii! 7/10