W związku Majki i Michaela pojawiają się pierwsze poważne zgrzyty. Mężczyzna przyznaje, że miał coś wspólnego z niezmiernie brutalnym zleceniem. Majka jest tym bardzo rozczarowana. Dochodzi do wniosku, że powinni na jakiś czas zrobić sobie przerwę.
Jednak ta decyzja pociąga za sobą kolejny problem, ponieważ Majce nie udaje się powiedzieć Michaelowi, że spodziewa się dziecka.
Tymczasem Renata rozpoczyna chemioterapię, w której wspiera ją Majka. Jej również kobieta nie mówi, że jest w ciąży – uznaje, że pierwszeństwo do tej informacji ma Michael. Jednak wtedy dziewczyna jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że istnieje możliwość, że jej ukochany nigdy się o tym nie dowie.
Michael niespodziewanie zrywa z Majką, pozostawiając ją w kompletnej rozsypce. Załamana kobieta wyjeżdża do rodzinnej miejscowości w górach, do miejsca, w którym zostawiła swoje serce. Już ma akt własności Jagodowej Chaty i teraz w zasadzie jest wolna. Tylko dlaczego nie potrafi się z tego cieszyć i zapomnieć o gangsterze, który tak bardzo ją zranił?
Na samym początku podkreślę, że jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, nie zaglądajcie do opisu, który zawsze umieszczam w komentarzu. No dobra, może też pomincie czytanie tej opinii. Szkoda psuć sobie zabawę, jeśli macie serię w planach 😁
Tak więc, dziś co nieco, o trzecim tomie serii "Góralka i mafioso".
Zakończenie poprzedniej części, oczywiście pozostawiło nerwy, niedosyt, a gdyby tego było mało, w tej książce, już od samego początku mamy kontynuację zgrzytów. Jeśli myślałam, że Liliana nie zafunduje ich jeszcze więcej - myliłam się.
Majka i Michael rozpoczynają od niedomówień, które teoretycznie zostają wyjaśnione, natomiast po chwili, zarówno na bohaterkę, jak i na czytelnika spada ogromna bomba. Oj, jaka byłam zła. Wszystko to, doprowadza do sytuacji, w której nasza góralka oraz jej przyjaciółka, wracają do Polski, na stare śmieci. Majce, ciężko jest poradzić sobie z rzeczywistością, zwłaszcza że nie zdążyła powiedzieć Michaelowi o bardzo ważnej rzeczy. Czas podobno leczy rany, ale czy skrywane przez bohaterów sekrety będą mogły doprowadzić do czekogolwiek dobrego? Czy będzie jakakolwiek możliwość, żeby jednak się przełamać i je wyjawić? Komplikacje, komplikacje, komplikacje...
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy było tak też w przypadku innych czytelników, ale z każdym kolejnym tomem angażowałam się w historię bohaterów jeszcze bardziej. Dosłownie łaknęłam coraz więcej i więcej. Chyba mogę napisać, że czytało mi się ją bardzo szybko, dosłownie się przez nią płynie. Nie ma czasu na zwalnianie tempa, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Dobrze, że miałam wolny dzień, więc mogłam ją przeczytać w całości. Ta książka jest pięknym zwieńczeniem losów głównych bohaterów i znakomitym wprowadzeniem do tych, dotyczących Jacka.
Odrobinę przedsmaku młodszego Adamsa otrzymaliśmy już w drugim tomie, tym razem było tego dużo, dużo więcej. Nie ma co ukrywać, że bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ to właśnie on intryguje mnie najbardziej. Czwarty tom zawładnie moim sercem!
Muszę jeszcze wspomnieć o liście. Kto czytał, ten wie. Złamał moje serce. Przepłakałam chyba każde zdanie, które zostało w nim zawarte, zarówno przez jego treść, jak i powód, z którego został napisany. Mimo to, uważam, że był czymś niesamowitym.
Tak, ta książka była istnym rollercoasterem, nie tylko emocjonalnym!
This entire review has been hidden because of spoilers.
Najpierw było "Czarne i białe", następnie "Czarne i czerwone", a teraz przyszedł czas na zwieńczenie historii Michaela i Majki. Przywiązałam się do nich i mam nadzieję, że Wy też śledziliście ich losy! Kojarzycie film "Ptaki" - to tak właśnie tu zaczynamy, w pełnym szoku i galopie, biorąc pod uwagę to co Pani Więcek wyczyniła na zakończenie tomu drugiego! Nie znajdziecie tu prostego uczucia, czy idyllicznej sielanki, która trwa i trwa... bo to byłoby nudne prawda? Tu będzie istny rollercoaster! Historia głównych bohaterów miała swoje wzloty i upadki (czasem bardzo drastycznie i dynamicznie). Myśleli, że ich droga jest im pisana, jednak to co się wydarzyło postawiło sprawę na ostrzu noża! Cóż to były za emocje.... cierpieć z nimi to mało... a autorce udało się dobrze przekazać emocje - nastaje czas decyzji, niełatwych, które nie pojawiają się tak jak powinny w ich życiu. To co znajdziemy w opisie to ułamek wydarzeń z książki, która bardzo niebezpiecznie wciąga w swoje odmęty - a to jest to co czytelnicy kochają najbardziej. Rzadko kiedy znajduję samą siebie tak bardzo zainteresowaną postaciami drugoplanowymi jak Jackiem czy Renatą oraz innymi. Każda z nich jest wyjątkowa i posiada swoje mocne osadzenie w historii, które pozwala wpaść w treść niczym przysłowiowa śliwka w kompot. Podziwiam autorkę za to jak wprawnie wyostrzyła postaci, które są w dalszym horyzoncie perspektywicznym dla czytelnika. Lubicie emocje? Lubicie połączenie Polski i zagranicy (góralka i Amerykanin) wraz z dodatkiem wyrazistych bohaterów? Jeśli padły odpowiedzi twierdzące to Czarne i czarne jest dla Was! Cała seria został świetnie napisana, a to jest tylko dodatkowa wisienka na torcie! Jeśli macie okna to je zamknijcie, bo gwarantuję chęć wyrzucenia jej przez nie!
3,5/5 Nie jest to mój styl książki, nienawidzę, gdy coś dzieje się w Polsce. A dodać do tego mafie... Nie...
Ale sama historia jest nieźle napisana i czyta się płynnie. Może fabuła nie jest porywająca, ale przez tik toka musiałam choćby sprawdzić tę książkę. Jeśli ktoś lubi te klimaty na pewno da lepsza ocenę niż ja.