Powiedzmy: 2.5 gwiazdki. Po pierwsze miejscami poradnik sprawia wrażenie pisanego na kolanie, przykłady nie zawsze bywają porywające (czasami ma się wrażenie, że autorzy dali się złapać na gonienie za sensacją: dziennikarz zastraszony przez koncern paliwowy ilustruje konieczność weryfikowania tez artykułu). Nie ma porównania z "Biblią dziennikarstwa", przypomina to raczej zredagowane zapiski prasowych zasad. Być może przyda się dziennikarzom. Korzyść dla osoby, która raczej nie planuje pracy dziennikarskiej też będzie znikoma