Pieczolowicie, dzielnica po dzielnicy, dom po domu, dwóch dziennikarzy odkrywa slady Powstania Warszawskiego. Dociekaja, analizuja, porównuja, a przede wszystkim rozmawiaja ze swiadkami tamtych dni. Wyjatkowa wyprawa w przeszlosc i zarazem zapis pewnego stanu pamieci. Zdajemy sobie sprawe, ze nie wszystkie pokazane przez nas slady przetrwaja. Za kilkanascie lat niniejsza ksiazka moze zatem okazac sie ostatnim swiadectwem tego, czego juz nie bedzie - zauwazaja autorzy.
Format książki przekształca ogrom informacji w łatwą do strawienia treść, zwłaszcza dla kogoś kto rzadko sięga po literature faktu. Każdy opis budynku, artefaktu, miejsca idzie w parze ze zdjęciem (na ogół współczesnym, ale jest też sporo zdjęć historycznych) co ułatwia czytelnikowi połączenia zdarzeń ze współczesną Warszawą. Sporo jest też przytoczonych cytatów z memuarów lub wywiadów z powstańcami - istotne aby przypominać czytelnikowi o człowieczeństwu ogromnej liczby ofiar, o których czytamy praktycznie w każdym opisie.
Ilość przytoczonej wiedzy jest ogromna więc trudny wszystko zapamiętać, ale niektóre fakty zdecydowanie zapadły mi w pamięci i czuję teraz, że lepiej znam tę część historii.