Polska / Poland discussion

73 views
Książka miesiąca > [książka na lipiec 2011] Z zimną krwią - Truman Capote

Comments Showing 1-21 of 21 (21 new)    post a comment »
dateDown arrow    newest »

message 1: by Kasia (new)

Kasia Ktoś już to czytał może?


message 2: by Jaga (last edited Jul 21, 2011 10:43AM) (new)

Jaga (jagatka) | 93 comments Ja czytałam i muszę powiedzieć, że to jedna z najlepszych książek jakie czytałam w życiu. Przymierzam się do przeczytania jej po raz drugi więc może później powiem coś mądrzejszego, jak sobie przypomnę szczegóły. :)


message 3: by Judyta (new)

Judyta (judka) | 43 comments ma ktoś jakieś namiary na ebooka?


message 4: by Mat (new)

Mat | 140 comments Niestety nie.
Wczoraj udałam się do mojej biblioteki (dobrze ukryta na skraju lasu, aby żaden przypadkowy przechodzień do niej nie trafił) wypożyczyłam i zaczęłam czytać. Pierwsze wrażenie dobre, niestety nie mogę się uwolnić od filmowych wizji z filmu "Capote". Kilka rzeczy wyjątkowo intrygujących, kilka też mi (o profanacjo ;)) nie odpowiada.
Ktoś poza mną zaczął to czytać? Dyskusja jakoś nie bardzo wre.


message 5: by Punnuf (new)

Punnuf | 5 comments Planowałem napisać po skończeniu książki, ale skoro dyskusja nie chce się rozwinąć, to może jednak się wypowiem. :]
Skojarzenia z filmem "Capote" podczas czytania wpychają się przed oczy z wrzaskiem, który ciężko ignorować, ale chyba nie mają wpływu na odbiór książki.
Podoba mi się rzeczowy styl Trumana; precyzja opisu i ogrom roboty, jaką musiał włożyć w naszkicowanie kontekstu całej sprawy. Wspaniale wprowadzeni są po kolei Clutterowie, a ich pojawianie się wymieszane zostało z opisami pszenicznych krajobrazów Holcomb - tak jakby mentalność mieszkańców i melancholia przestrzeni były jednością.
Denerwują trochę typowo dziennikarskie sztuczki, mające na celu zszokować i porazić, w stylu: "nie wiedział, że ten dzień będzie jego ostatnim".
Obawiam się jednak, że chłodny wzrok autora skupi się głównie na mordercach, którym w Ameryce zawsze poświęca się więcej miejsca niż ofiarom, jakby przez samo dokonanie zabójstwa stawali się bardziej interesujący. Widać to chociażby w Wikipedii, gdzie nie ma haseł dotyczących rodzinny Clutterów, ale zarówno Perry jak i Dick są szczegółowo opisani. Rozumiem, że celem "Z zimną krwią", przynajmniej według tyłu okładki, ma być rozważanie nad istotą zła, dlatego nie wypowiadam jeszcze ostatecznych sądów, rzucając tylko luźne uwagi. :]
Miłego czytania!


message 6: by Mat (new)

Mat | 140 comments Nie masz wrażenie, że poza sztuczkami także styl jest dość reportażowy? Mam wrażenie, że podobne zdania mogłabym czasami znaleźć w gazecie - zresztą sposób szkicowania postaci jest chyba gazetowy. Clutterowie są idealni mam wrażenie, że nad książką unosi się zdanie "o zmarłych źle nie mówimy".

Niesamowite, że ta książka jest wciągająca i trzymająca w napięciu, mimo że wiemy de facto co się wydarzy. Jest coś właśnie w tym stylu, co nadaje tempa pozornemu brakowi, chcielibyśmy się już dowiedzieć, dojść do TEGO momentu, a Capote gra nam na nosie - Powoli, powoli, morderstwo wam nie ucieknie.


message 7: by Anna, Commander-in-Chief (new)

Anna (lilfox) | 741 comments Mod
Styl książki jest reportażowy. Dla mnie to był sfabularyzowany reportaż. Sam Capote dokonał dokładnych "badań" w czasie pisania książki - rozmawiał z ludźmi, którzy znali ofiary, prześledził publikacje prasowe, a nawet rozmawiał z oboma mordercami.


message 8: by Punnuf (new)

Punnuf | 5 comments Matylda - właśnie tak. :] Jeśli dobrze pamiętam film, to pierwotnie reportaż o morderstwie miał być artykułem dla New York Timesa, dopiero potem rozrósł się do rozmiarów powieści. Stąd te zabiegi, żeby usunąć siebie z treści. Wszystkie przytoczone rozmowy między postaciami są możliwe do odtworzenia dzięki rozmowom, które Truman przeprowadził, w końcu miał doskonałą pamięć. Chociaż najprawdopodobniej nadawał słowom trochę kolorytu dla dobra powieściowego charakteru książki. Co chwilę wychodzi z niego pisarz, spychający dziennikarza na bok.
Konkurencyjna książka ma chyba większą dyskusję, musimy się bardziej postarać. :]


message 9: by Mat (new)

Mat | 140 comments Skończona.

Trudno coś napisać. Wciągnęła mnie i dobrze się czytała, ale nie wiem czy na pewno będę ją pamiętać za miesiąc albo dwa. Czy cokolwiek zostanie. Poza bardzo pobieżnymi refleksjami nie mam czym się wykazać, bardziej niż treść zastanawiam mnie konstrukcja.

Podobał mi się sposób pisania - rozróżnienie momentów, w których używa imion a w których nazwisk.


message 10: by Magdalena (new)

Magdalena (doffka) | 61 comments Książka ciekawa, tym bardziej, bo oparta na faktach. Podziwiam wkład i determinację autora oraz dbałość o szczegóły, jednak ich natłok powodował, że w niektórych momentach historia niesamowicie mi się dłużyła.


message 11: by Mat (new)

Mat | 140 comments Zostanie w was coś po niej?


message 12: by Magdalena (new)

Magdalena (doffka) | 61 comments Nie sądzę, żeby coś z niej we mnie zostało, co najwyżej sam fakt, że tę książkę przeczytałam.


message 13: by Mat (new)

Mat | 140 comments No to co jest w tej książce?
Czemu zdobyła taki rozgłos? Czemu jeśli myśli się o amerykańskiej klasycznej literaturze to do głowy przychodzą przede wszystkim Faulkner i Capote?

Marketing? Chwytliwy temat na faktach i osoba autora?
A może jest w niej coś, co zachwyt wywołuje i powinno?


message 14: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 85 comments Jakieś propozycje na jesień? :)


message 15: by Mat (new)

Mat | 140 comments ja mam z milion, ale nie wiem czy jest sens, jeśli dyskusja zamiera zanim się urodzi.


message 16: by Judyta (new)

Judyta (judka) | 43 comments właśnie skończyłam czytać "Z zimną krwią", sądzę, że na długo pozostanie w mojej pamięci, według mnie mistrzowsko przedstawiona przez Trumana straszna historia

chętnie wezmę udział w kolejnych dyskusjach, więc co czytamy teraz?


message 17: by Mat (new)

Mat | 140 comments Judyta wrote: "właśnie skończyłam czytać "Z zimną krwią", sądzę, że na długo pozostanie w mojej pamięci, według mnie mistrzowsko przedstawiona przez Trumana straszna historia

chętnie wezmę udział w kolejnych d..."


Ale właściwie ze względu na co? Na "straszną historię"? (niefortunne określenie - brzmi jakby to była sensacja)na dobry warsztat reportażowy autora?

To chyba nieco zbyt mało.


message 18: by Judyta (new)

Judyta (judka) | 43 comments "straszna historia" też wg mnie nie jest zbyt trafnym określeniem, ale jakoś wczoraj nie mogłam trafić na lepsze

Sądzę, że książka jest świetna ze względu na to ile pracy włożył w jej napisanie Truman. Przeprowadzał wywiady z różnymi ludźmi, prześledził historię od początku do końca, nawet pokusił się o dodanie wątków pobocznych jak np. wspominanie o "mieszkańcach Korytarza". Narrator jest wszechwiedzący. Wnika w psychikę morderców i przedstawia tło zdarzenia.


message 19: by Mat (new)

Mat | 140 comments czepiam się dalej.

Według mnie nie jest wszechwiedzący - miedzy innymi to właśnie nadaje powieści ten reportażowy charakter. Naprawdę według Ciebie wnika w psychikę morderców i opisuje ją tak jak to się zdarza w klasycznej (sic!) literaturze pięknej? Odnoszę wrażenie, że jest wręcz przeciwnie.

Poza tym o wartości książki chyba nie może świadczyć ilość włożonej pracy. Możemy za to zrobić chapeau bas przed autorem, ale nie możemy stwierdzić, że książka jest przez to lepsza - chyba, że oceniamy ją pod kątem czystego reportażu i uznamy, że warstwa informacyjna jest kluczowa.

Dużo pracy =/= jakość.


message 20: by Judyta (new)

Judyta (judka) | 43 comments może nie wie wszystkiego, jak np. to kto ostatecznie oddał strzały do rodziny, jednak wie dużo innych rzeczy, np. jak wyglądał ostatni dzień zamordowanych i morderców

uważam, że próbuje poznać psychikę sprawców, o czym świadczą np. notatki psychologów, oczywiście jak na dobrego autora przystało, nie narzuca czytelnikom jak mają myśleć nt. morderców czy są z natury źli czy na ich zachowanie miało wpływ wielu czynników; po co autor podawałby życiorys morderców, jeśliby nie próbował odgadnąć co w ich głowach siedzi?

Owszem, nie zawsze o wartości książki może świadczyć ilość włożonej weń pracy, jednak w tym wypadku sądzę, że dużo pracy = jakość

nie rozpatrywałabym książki Trumana jako pozycji popularnej, nie każdy bowiem po nią sięgnie, skąd więc zainteresowanie pozycją? chyba nie chodzi tylko o przedstawione morderstwo? chętnie poznam zdanie innych osób :)


message 21: by [deleted user] (new)

I'll have to work on translating the messages. I didn't know they would all be in Polish. I have traveled a lot in Poland and loved it all.


back to top