Fantastyka discussion

67 views
Ogólnie o książkach > Audiobooki

Comments Showing 1-22 of 22 (22 new)    post a comment »
dateDown arrow    newest »

message 1: by Damian (new)

Damian | 13 comments Co sądzicie o audiobookach? Lubicie? Gardzicie? Może macie jakieś pozycje które chcecie w szczególności polecić? A może chcielibyście się podzielić tym kiedy najlepiej (co robiąc) słucha wam się audiobooka?

Jako że ostatnio miałem więcej wolnego czasu i sposobność, chodziłem sobie po lesie poprzez beskid mały słuchając przeróżnych 'booków' (np. Gene Wolfe-> Shadow of the Torturer, C.S. Friedman -> Black Sun Rising). Wesoło tak sobie hasawszy, stwierdziłem że mógłbym polecić kilka z lepszych. Skończyłem właśnie świetną Grę Endera, jestem w połowie nastrojowego Mistress of Magic (Mgły Avalonu) i mam zamiar przejść przez Speaker for the Dead. Endera i Mists polecam, bo naprawde dobrze się słucha, nie denerwuje. Obydwie mają stosunkowo prosty język i dobre tempo czytania (zwłaszcza Ender). Pomogły też mało denerwujące głosy, co dla mnie jest chyba najważniejszym kryterium w audiobooku. Orson Scott Card sam nawet wspominał że wersja do słuchu jest według niego najodpowiedniejszą. Mgły Avalonu też trzymają poziom, jeśli kogoś nie zrazi flegma lektorki. Z polskich audiobooków mam za sobą tylko napoczęte Narrenturm Sapkowskiego. Niestety znudziło mnie z jakiegos powodu, i nie dokończyłem. Sam audiobook za to idealny, głosy ciekawie dobrane, jest ich kilka, bardzo klimatyczne. Po za tym słuchałem jeszcze wcześniej Wheel of Time Roberta Jordana (jest fajne) próbowałem Gre o Tron (trafiłem na słabą wersje a autor czytał niewyraźnie) i kilku krótkich opowiadań s-f.


message 2: by Krzysztof (new)

Krzysztof (krzysiekwie) | 9 comments ja lubię, wkurza mnie szeroko rozpowszechnione podejście "muszę czuć dotyk papieru, nic nie zastąpi książki itd." Dla mnie liczy się historia - opowieść i wszystko mi jedno czy czytam ją z papieru, ekranu czy czyta mi ktoś - z audiobooka albo na żywo (poczytaj mi mamo).

Co do miejsc to w drodze z-do pracy w autobusie, metrze, tramwaju, pociągu, na samotnym spacerze. Nie zdarzyło mi się jeszcze żebym odrzucił książkę ze względu na formę, głos lektora itd.


message 3: by Dhuaine (new)

Dhuaine | 5 comments Mod
Nie lubię i nie używam audiobooków. Mam bardzo kiepską pamięć ze słuchu, jestem wybitnym wzrokowcem i jeśli czegoś nie zobaczę czarno na białym, to nie zrozumiem. :p Jeśli ktoś mi czyta, to potrafię naraz zapamiętać ze trzy ostatnie zdania, a reszta się gdzieś "rozpływa".


message 4: by Damian (new)

Damian | 13 comments Może to kwestia lektora? Też mam problemy z utrzymaniem skupienia non stop i nie każdy book mi odpowiada, np. w Gene'a Wolfe'a "Cień Kata" gościu sobie stwierdził że będzie czytał w tempo z akcją... co było totalną pomyłką. Normalnie potok słów zamieniający się w bełkot. Może ktoś potrafi to wszystko spamiętać i nadążyć, ale dla mnie to było po prostu męczące. Lektor tak jak ksiądz, musi być dobry i mieć wpadający w ucho głos, jak nie będzie modulował głosu to mu parafia pośnie. Swoją drogą znam ludzi którzy zrażali się do książki bo była poplamiona wyblakła i postrzępiona.


message 5: by Krzysztof (new)

Krzysztof (krzysiekwie) | 9 comments heh... znam osobę która nie kupi książki jeśli nie odpowiada jej krój czcionki :)

Z utrzymaniem skupienia przy audiobookach też miewam problemy (ale nie ze względu na lektora tylko otoczenie i "bodźce zewnętrzne"). W przypadku czytania jest łatwiej wrócić do jakiegoś fragmentu, ale paradoksalnie, przez to czytam bardziej "niechlujnie", z przerwami, nie poświęcając się lekturze, a kiedy słucham to słucham i już - taki quality time kiedy liczy się tylko "książka".

W sumie staram się słuchać tylko beletrystyki (też uważam się za wzrokowca) - jakiś czas temu zrobiłem wyjątek dla Davida Allena i jego seminarium o GTD w wersji audio i przebrnąłem bez problemu ale to inna bajka bo tekst z założenia miał być mówiony a nie pisany, ale w ubiegłym tygodniu przesłuchałem Rework ludzi z 37signals.com i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym jak dobrze mi się słuchało tego "poradnika".


message 6: by Dhuaine (new)

Dhuaine | 5 comments Mod
Lektor być może też się do tego przyczynia, ale największą winę ponosi moja ułomność słuchowa :) Kiepsko rozumiem wykłady i seminaria, na których nie ma slajdów. Potrafię się skupić, gdy są szczątkowe slajdy i dużo gadaniny, ale wymaga to takiego wysiłku, że gdybym w ten sposób chciała poznać opowieść, to równie dobrze mogłabym po prostu usiąść z papierową książką. ;)


message 7: by Pati (new)

Pati | 8 comments Ja mogę polecić "Sługę Bożego" Piekary - bardzo fajnie przeczytana książka, a z klasyki "Dzień Tryfidów" który nagrano jeszce na teśmach w 75 roku dla niewidomych - tez super lektor. Dla mnie najważniejszy w audiobooku jest czytający i uwżam że to głównie od niego zależy odbiór książki. Zwykle dobrze zrobionę sa nagrania dla niewidomych. Nielubię słuchowisk.


message 8: by Damian (new)

Damian | 13 comments A propos "niechlujnego" czytania, to przy audiobookach brakuje mi właśnie tej opcji 'ominięcia' jakiegoś dłuugaśnego opisu, albo sprawdzenia ile jeszcze zostało do następnego rozdziału (było to u mnie szczególnie nagminne jak czytałem Gre o Tron i chciałem czym prędzej przejść do rozdziałów Tyriona, albo innego bohatera z który mnie nie drażnił). Teoretycznie idzie se poradzić z tym przy audiobooku, ale w praktyce słucham ich najczęściej kiedy mam zajęte ręce. No i właśnie, w związku z tym że mieszkam sam, spada na mnie przeklęty obowiązek utrzymywania mieszkania w relatywnej czystości. I tu przybywa z odsieczą audiobook- sprzątanie, zamiatanie, mycie podłogi, okien, naczyń (to w szczególności, chyba mam za mało naczyń, albo za mały zlew...) itp. Teraz ta robota jakoś idzie, bez booka było ciężko, cierpiałem ja i cierpiało moje mieszkanie, chyba bym nie szczymał.
Słuchowisk też nie lubię. Zresztą wydawało mi się zawsze że one dla dzieci są, w sumie tylko takie pamiętam.


message 9: by Katarzyna (last edited Sep 08, 2011 12:01PM) (new)

Katarzyna | 4 comments A ja kawałek drogi do pracy. Chodzę na pieszo ; słuchawki mam w uszach. I tak zwykle wychodzi jeden audiobook na tydzień. Część powieści Agaty Christie w wydaniach Biblioteki dla Niewidomych była czytana przez Zdzisława Wardejna. Już się przyzwyczaiłam, ale na początku jego sposób czytania mnie bawił. Zwykle czytał dokładnie dialogi, a przemykał się po opisach, szczególnie strojów kobiecych itp. Te części, które widać mniej go interesowały czytał dużo szybciej i półgębkiem. W dodatku czasami było słychać jak przesuwa krzesło, miesza sobie łyżeczką herbatę... a nawet ziewa. A z sci-fi, to ostatnio pojawiły się na CD powieści Zajdla. Mnie bardzo odpowiadały.


message 10: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 4 comments Dziękuję za Dzień Tryfidów. Już mam :) Jakieś inne ciekawe tytuły?


message 11: by Mat (new)

Mat | 7 comments Julka wrote: "A ja kawałek drogi do pracy. Chodzę na pieszo ; słuchawki mam w uszach. I tak zwykle wychodzi jeden audiobook na tydzień. Część powieści Agaty Christie w wydaniach Biblioteki dla Niewidomych była c..."

A słuchałaś książek pani Christie w wykonaniu BBC drama? świetne! serdecznie polecam.

Ponieważ audiobooki do najtańszych nie należą a nie są na wyposażeniu większości bibliotek to raczej ograniczam się do ściągalnych z internetu.

Znacie jakieś strony, z których można ściągać dobrej jakości audiobooki?

Libri.vox - prawdopodobnie znane większości, problem największy serwisu to bardzo zróżnicowana jakość lektorów - niektórych nijak nie da się wyrozumieć (albo to mój słaby angielski ;))


message 12: by Katarzyna (new)

Katarzyna | 4 comments A ja właśnie znalazłam taką oto stronę: http://www.openculture.com/freeaudiob...
Jeszcze nie sprawdzałam


message 13: by [deleted user] (new)

Pierwszy post, witam wszystkich.

Stety,niestety ale kilka lat temu "przerzuciłem się" na audiobooki i jestem już od tego uzależniony. Nie polecam audiobooków czytanych przez amatorów, ponieważ z tym głosem trzeba przebywać od 7 do 14 h , więc musi to być naprawdę dobry lektor. Od kilku miesięcy eksperymentalnie zrezygnowałem z polskich audiobooków na rzecz angielskich i to kolejna udana decyzja. Wybór tytułów jest niesamowity. Na początek przygody z angielskimi audiobookami s/f polecam cykl Gone - Michaela Granta, albo rewelacyjne Zoo City - Lauren Beukes , The Quantum Thief - Hannu Rajaniemi słucha się raczej ciężko. Ja aktualnie słucham pozycji "popular science" : A Short History of Nearly Everything - Billa Brysona, żeby osłuchać się ze słownictwem, przed wejściem w poważniejsze dzieła.


message 14: by Pati (new)

Pati | 8 comments Wielkie dzięki za fajne namiary :) do tej pory jakoś broniłam się przed angielskimi audiobookami ale Zoo City i Granata na pewno spróbuję.


message 15: by Ania (new)

Ania (radosiewka) Ja próbowałam przekonać się do audiobooków ale niestety bezskutecznie. Udało mi się przebrnąć przez pierwszy tom Wędrowycza Pilipiuka. Dobry lektor i pasowała mi formuła niezależnych opowiadań. Może kiedyś jeszcze spróbuje z jakimś audiobookiem. Z chęcią wysłuchałabym jakieś opowiadania po angielsku. Próbowałam zabrać się za ''Lolitę'' Nabokova, ale Jeremy Irons ma dziwny akcent i jakość nagrania niestety nie pomaga.


message 16: by Pati (new)

Pati | 8 comments Proponuję zacząć od audiobooków po polsku bo łatwiej się słuchają, koniecznie z dobrym lektorem - to cały smaczek audiobooka :). Mi najlepiej słucha się przed zaśnięciem (tylko długa trwa zanim przesłucham całą książkę bo świetnie przy nich usypiam)


message 17: by [deleted user] (new)

Właśnie skończyłem słuchać Childhood's End - Artura C. Clarka w wykonaniu BBC i śmiało polecam, bardzo przyjemne słuchowisko.


message 18: by Chodak (new)

Chodak | 3 comments Też zazwyczaj słucham przed zaśnięciem, dobry audiobook = mocna kawa następnego dnia :) Do takich zaliczam np. "Cylinder Van Troffa".


message 19: by Damian (new)

Damian | 13 comments Co prawda nie skończyłem tego słuchać ale dla fanów Star Wars polecam "Vector prime" napisany przez bodajże Salvatore. Audiobook jest całkiem zabawny ze względu na to że na lektora sporadycznie ponakładana jest muzyka z trylogii, oraz...dźwięki blasterów! Całkiem spoko pomysł, zdecydowanie coś fajnego dla młodszych i dla tych którzy lubią się wczuć.


message 20: by Krzysztof (new)

Krzysztof (krzysiekwie) | 9 comments to ja trochę nie na temat, ale ponieważ nie tylko ja słucham przed snem to może ktoś zna jakiś sensowny* androidowy odtwarzacz do książek?

Z góry dzięki za radę i rewanżuję się moim ulubionym podcastem z opowiadaniami sf po angielsku http://escapepod.org/ - jakiś czas temu wiele publikowanych tam opowiadań w miesiąc-dwa później trafiało do druku w polskiej NF (co może świadczyć na o albo przeciw ich jakości ;)

--
*sensowny czyli żeby zapamiętywał ostatnio słuchane miejsce w _każdej_książce_osobno_ i miał to magiczne zatrzymywanie odtwarzania jeśli się nie ruszam (śpię)


message 21: by Chodak (new)

Chodak | 3 comments Krzysiek wrote: "to ja trochę nie na temat, ale ponieważ nie tylko ja słucham przed snem to może ktoś zna jakiś sensowny* androidowy odtwarzacz do książek?"

Hmmm sam takich odtwarzaczy nie szukałem, słucham używając standardowego. Rozumiem że szukałeś i nie znalazłeś? Jeśli tak, to myślę że to ciekawy pomysł na aplikację. Piszę programy m.in. na Androida, pod koniec zeszłego roku robiłem też odtwarzacz, myślę że można go przerobić lub napisać nowy. Z samym zapamiętywaniem pozycji nie ma problemu, ale nie wiem czy rozumiem ideę wyłączenia przy bezczynności. Słuchając i tak się nie ruszam, jedynie oddycham – co robię nawet po zaśnięciu :) Przychodzi mi do głowy cykliczne zmuszenie użytkownika do potrząśnięcia telefonem lub naciśnięcia przycisku. Rozwiń myśl proszę.


message 22: by Krzysztof (new)

Krzysztof (krzysiekwie) | 9 comments Z potrząsaniem dokładnie o to chodzi, szczerze mówiąc wysiliłem się i poszukałem dopiero po wysłaniu posta. Wcześniej używałem Mort Playera
https://play.google.com/store/apps/de...
w nocy testowałem
https://play.google.com/store/apps/de...
(i fajne jest to, że po ustawieniu co ile program ma sprawdzać czy nie śpię, najpierw słychać dźwięk, który nie przerywa ani nie zagłusza odtwarzania, a potem stopniowo odtwarzanie się przycisza, po potrząśnięciu wraca do wcześniejszego poziomu.

Mankament natomiast to fakt, że oprócz sygnału zapala się ekran co w nocy może być kłopotliwe.

BTW na temat wątku: bardzo fajnie czytane są Dark Tower Kinga z audible.com (Guidall i Muller) - czuję się jakbym oglądał western w pierwszym tomie, a w drugim po "zmianie scenerii" Eastwoodowa maniera w głosie lektora daje fajny kontrast. To chyba pierwszy raz kiedy zupełnie nie przeszkadza mi, że zauważam w tekście lektora.


back to top