Kadzia Osuch's Reviews > Shirley

Shirley by Charlotte Brontë
Rate this book
Clear rating

by
9026845
's review
Jun 01, 2012

really liked it
Read in May, 2012


„Ponieważ najbardziej pragnie się zatrzymać to, co można najłatwiej stracić.”

„Shirley” to książka, którą rozpoczęłam kilka miesięcy temu. Dlaczego więc cały czas ją odkładałam? Czy była aż tak zła?

Powieść rozpoczyna się od spotkania trzech wikarych. Już na początku panowie zaczynają prowadzić zażartą dyskusję na temat polityki. Nagle spotkanie zmierza w złą stronę i wybucha kłótnia, po której mężczyźni się rozchodzą.

Autorka od progu wita nas słowami „Jeśli ten wstęp wzbudził w Tobie, Czytelniku, nadzieję na romantyczne wrażenia, czeka Cię zawód. […] Leży przed Tobą coś autentycznego.”
Te zdania mnie zainteresowały, bo choć myślałam, że to właśnie romantyczna historia to zostałam zaciekawiona. Teraz stwierdzam, że jednocześnie i zostałam wprowadzona w błąd i nie.
„Shirley” obfituje w romantyczne przeżycia. Nieszczęśliwa miłość to w pewnym sensie główny wątek, jednak tak jak Charlotte Bronte napisała to historia autentyczna. Nawet jeżeli nie wydarzyła się naprawdę, to była niezwykle realna i uwierzyłam w nią całkowicie.
Dlaczego napisałam, że „w pewnym sensie”? Dlatego, że powieść jest wielowątkowa i tematów, które występują często, jest wiele. To jakby ktoś opowiedział nam czyjeś całe życie. Historia miała początek i koniec. I przede wszystkim wszystko zostało nam wyjaśnione.

„Większość nas doświadczyła w swym życiu chwil, w których czuliśmy się całkowicie opuszczeni, chwil, w których nasze serca, osłabione płonnymi nadziejami, zamierały.
Trzeba nam jednak pamiętać, że ta straszliwa godzina jest często jak najciemniejszy moment nocy, który poprzedza zaranie nowego dnia, jak ów przełomowy czas w roku, kiedy to wiejący ponad stwardniałą ziemią lodowaty wiatr śpiewa żałobną pieśń odchodzącej zimy i przynosi z sobą przepowiednie zbliżającej się wiosny.”

Czas bym wspomniała o swoich przyjaciołach. Dlaczego tak piszę? Bo właśnie przez to, że „Shirley” w moim życiu była kilka miesięcy, do bohaterów nie tylko się przyzwyczaiłam i ich polubiłam, ale przede wszystkim zawarłam z nimi przyjaźnie. (Przynajmniej z niektórymi.)
Niemal każda przedstawiona postać, została opisana „od góry do dołu”. Poznałam wygląd zewnętrzny każdej z nich tak dobrze jak charakter.
Zostały mi ukazane wady i zalety postaci, a wszyscy niewątpliwie je posiadali.
Za bohaterów pisarce należą się pokłony, bo stworzyła ich tak, że czytelnik w którymś ujrzy cząstkę siebie.

„-Mężczyźni są z reguły podli, zupełnie nie tacy, jak sądzisz. I Nie udaję, że jestem bodaj trochę lepszy.”

Narracja została wprowadzona trzecioosobowa. Chociaż można by to negować tym, że pisarka historie opowiadała czytelnikom, a nie tylko ją napisała. Zwracała się do nas „Czytelniku”, więc w pewnym sensie była również pierwszoosobowa. Dzięki temu Bronte nawiązała ze mną kontakt emocjonalny.
I chociaż książka należy do tych starszych (XIX w.) to styl i język bardzo mi odpowiadały. W „Shirley” znajdowały się wyrażenia, których się już nie używa, zdziwić mogły także niektóre tradycje czy przyzwyczajenia bohaterów ale za to poczułam piękno XIX – wiecznej Anglii. Byłam w środku zdarzeń i właśnie ta magia jest jedną z głównych pozytywnych cech powieści.

Okładka od pierwszego wejrzenia wpada w oko. Piękna kobieta i nutka tajemniczości, zachęcają do sięgnięcia po lekturę. Jednak po otwarciu i przy dłuższym użytku, zobaczyć można także mankamenty wydania. Ze względu na grubość książka niemal rozpadła mi się w rękach. Okładka odklejała się i nie pomagało mi to w czytaniu.
Czcionka za to mi się podobała, była w sam raz.
Uwagę mam jednak do opisu znajdującego się na tylnej okładce. Zdradza on za dużo z fabuły i jeżeli czytelnik chce być zaskoczony nie powinien go czytać.

Powieść zakończyła się tak jak tego nie cierpię. Tym razem jednak, nie umiałam wyobrazić sobie by było inaczej. Takiego finału oczekiwałam i mimo, że nie byłam zaskoczona to był przepiękny i uroniłam przy nim łzę. Pożegnać z bohaterami było mi się naprawdę ciężko.

Charlotte Bronte to autorka „Dziwnych losów Jane Eyre”, powieści, która zdobyła grono fanów. Nie czytałam tej książki i chociaż wolałabym dalej zagłębić się w przygody postaci występujących w „Shirley” to z chęcią sięgnę po inne dzieło pisarki.

„Shirley” to nie jest książką dla każdego. Możliwe, że nie spodoba się osobom, które nie lubują się w XIX - wiecznej Anglii, innych za to chwyci za serce. Warto zaryzykować. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji przeczytać, to zachęcam do nadrobienia.
flag

Sign into Goodreads to see if any of your friends have read Shirley.
Sign In »

No comments have been added yet.