Ako prvé dve (Polnočný denník, Slovart 2002, Láska je chyba v programe, Slovart 2004) aj tretí Matkinov román si mohli čitatelia na pokračovanie čítať v dennej tlači. Na rozdiel od prvých dvoch kníh sú však hlavné postavy tri – súrodenci Tereza a Henry a ich nevlastná sestra Verona, kvôli ktorej otec odišiel od rodiny. Napriek tomu sú však priateľmi. Mexická vlna je iná aj tým, že sa odohráva na Slovensku, aj tým, že hrdinov sledujeme v skutočne epickom rozpätí takmer dvoch desaťročí. Nájdeme v nej otrasné detské svetríky, zväzarmovské krúžky, koridory a štrnganie kľúčov na námestí, únos prezidentovho syna, zmarené referendum a rozdelenie republiky, zverejnenie zoznamov ŠtB, ale aj vstup do Európskej únie a postup Artmedie do Ligy majstrov… Ešte omnoho viac tvorí kulisy príbehov trojice súrodencov, len málo veselého v láske, v práci, v živote… Ale nakoniec budete všetci prekvapení!
oblúbený matkin. oblúbený balzam na dušu. je tam moc vela dobrých citátov na to, aby som nejaký vybrala, tak vám všetkým odporúčam aby ste si knižku prečítali a nejaký vybrali sami pre seba.
Edit: nič mi nevie zahnať čitatelskú krízu tako ako Tereza, Henry, a Verona.
2025: ach!!! smútok posledných dní nezaženul ani tento balzam na dušu…. ale dodal nádej. toto je jedna z kníh ktoré čítam zodpovedne každý rok či dva, a každým čítaním v nej nachádzam nové veci, ktoré presne vystihujú čo sa deje v mojom živote.
toľká nadčasovosť a láskavosť snaď u nás obmeny nemá.
I think this book is very good. 2,5-3 stars. The narrative is competently crafted, and the novel is good, yet the story is quite ordinary. So no harm is done to those who might skip it.
It reminded me of Pavol Rankov’s “Stalo sa prvého septembra”, as both follow three characters over time. However, unlike Rankov's work, this novel uses historical events merely as chronological backdrops, focusing purely on the characters’ lives. These lives, though full of ups and downs, are fundamentally just ordinary stories.
The ups and downs are so numerous that the protagonists’ lives feel like an exaggerated puzzle, stitched together from several ordinary human experiences. Additionally, the book is laden with short, philosophical-like punch lines, intended to bring deeper content, but which instead often read as the same pathetic, overly dramatic phrases the world is already full of.
Już prawie dziesięć lat temu po raz pierwszy zapoznałem się pobieżnie z tym autorem podczas pobytu na Słowacji. Wtedy jego książki były widoczne w każdej księgarni. Kryminał Dominika Dana którego ostatnio przesłuchałem zainspirował mnie do sięgnięcia po tą książkę, a w zasadzie audiobooka, Maxima Matkina.
Tytuł dosłownie tłumaczony na język polski brzmi „Meksykańska fala”. Od razu kojarzy mi się z dzieciństwem, z tym jak mając kilka lat oglądałem w telewizji, jeszcze wtedy czarno-białej mundial w Meksyku, boską rękę Maradony oraz niesamowite fale meksykańskie które tworzyli kibice na trybunach. I właśnie do takiej stadionowej fali meksykanskiej nawiązuje autor tej książki, jednak może nie od razu za bardzo można się domyśleć w jakim kontekście.
Książka z gatunku jest obyczajowa. Opisuje losy trójki rodzeństwa, Henriego, Terezy, którzy są bezpośrednim rodzeństwem oraz Verony która jest ich przyrodnią siostrą, ze względu na wspólnego ojca, ale inną matkę. Od razu na poczatku książki, na pierwszych kilku stronach w dramatycznych okolicznościach poznajemy trójke głównych bohaterów. Przez pierwszych kilka lat Tereza, Henri nie wiedzą o istnieniu młodszej przyrodniej siostry Verony. Podczas odwiedzin babci, wujostwa nagle tata wychodzi z domu, wszystkim wydaje się że wychodzi do piekarni, a on tak naprawdę znika i nie wraca. Okazuje się potem, że odchodzi do innej kobiety, śmiertelnie chorej na raka której zostało kilka miesięcy życia. Nie odchodzi tylko do kochanki ale również swojej nieślubnej córki Verony. Szybko cała sprawa wychodzi na jaw, Tereza i Henri chodzą do tej samej szkoły co o kilka lat młodsza Verona, na podwórku szkolnym spotykają się, całe otoczenie dowiaduje się o całej sytuacji. Verona nawiązuje jako pierwsza kontakt ze swoim przyrodnim starszym rodzeństwem kontakt, całkiem otwarcie, z serdecznością. W ten sposób lody zostają przełamane, rodzeństwo mimo dziwnych okoliczności mocno zżywa się ze sobą, tworzy się między nimi silna więź na całe życie. Książka opisuje losy całej trójki od czasów dzieciństwa aż do czasu kiedy są już grubo po trzydziestce, kiedy dobijają powoli do czterdziestki. Bardzo ciekawie skonstruowana fabuła. Nie tylko dowiadujemy się z książki o losach rodzeństwa, ich miłościach, perypetiach życiowych, autor umiejscawia wszystko w świetny sposób w kontekście historycznym. Dzięki książce mamy świetne pojęcie jak wyglądało dzieciństwo przeciętnych dzieci w komunistycznych czechosłowackich realiach. Potem razem z głównymi bohaterami przeżywamy rewolucje aksamitną, bierzemy udział w demonstracjach gdzie masowo dzwoniono kluczami a podczas demonstrujacji czasem zawiązywała się miłość. Nasi bohaterowie wchodzą w dorosłość w trakcie zmian ustrojowych. Niektórzy się bogacą, widzimy od kuchni jak funkcjonują nowobogackie rodziny, jakie problemy ma służba zdrowia w kraju postkomunistycznym. Przychodzi czas rozliczenia się z ciemną stroną komunizmu, współpracą najbliższych członków rodziny ze Służbą Bezpieczeństwa. Trójka naszych bohaterów odkrywa też po śmierci ojca tajny jego notatnik, ręczne notatki których pewnie nikt nie miał przeczytać. Razem z bohaterami wchodzimy w nowe tysiąclecie, potem dowiadujemy się jak ważna dla Bratysławy była wizyta Putina i George’a W. Busha. Wielkim wydarzeniem bez precedensu i pewnie już bez możliwości powtórzenia się w przyszłości był również awans Artmedii z Petrżalki do Ligi Mistrzów.
Jeśli chodzi o życie bohaterów to przypomina ono sinusoidę, euforyczną stadionową falę Meksykańską. Przychodzą w życiu dobre, radosne momenty gdzie chce się skoczyć do góry i z euforii podnieść ręce jak nawyżej, ale to szybko mija i wraca normalność, człowiek musi znowu usiąść, aby potem niespodziewanie znowu, po jakimś czasie siłą rozpędu podskoczyć do góry, na fali pozytywnego przypływu radości, którą zarażają, przekazują nam inni ludzie. Takie właśnie są losy trójki naszych bohaterów. Przeżywają chwile normalne, czasem trudne aż czasem wręcz tragiczne.
Najbardziej w książce spodobało mi się chyba jej motto: w życiu jest tak, że przekazujemy dalej miłość, dobro innym ludziom, wydaje się nam że bezpowrotnie, ale ono przejdzie cały stadion do okoła, wróci do nas z drugiej strony, nieoczekiwanie, jak Meksykańska fala.
Książka jest mocno słowacka. Nie sadze aby pojawiło się polskie tłumaczenie. Relacje między ludzkie jednak w moim odczuciu, z mojego własnego doświadczenia mają całkiem inna dynamikę na Słowacji niż w na przykład w Polsce. Życie niweluje jakoś siłą rzeczy podziały, różnice jakie kiedyś się pojawiły, ludzie żyją dalej ze sobą nie tworząc barykad między sobą, tolerują inność, odrębność, czasem może więcej ustępują, mniej walczą o swoje racje, czują krzywdę ale chcą zachować harmonię i względny spokój. Takie wrażenie mam po przesłuchaniu tej książki, pokrywa się to również z moim własnym doświadczeniem.
4,5* Can be used as an educational tool for a Modern Slovak History Speedrun (1989-2005). Odporúčam za celkový pocit, že som na káve s najukecanejším komparzistom z Rodinných prípadov - všetka dráma vysvetlená, ukázaná a predýchaná s nulovými stratami na životoch a na mojich nervoch. - RTC
Napriek tomu, že Matkin napísal už celkom slušnú zbierku kníh, táto ma zaujala najviac. Je najkrajšia a zároveň smutná, nevedela som sa od nej odtrhnúť. Určite si ju ešte niekedy prečítam.
Matkinova vobec najlepsia kniha a jedina kniha, ktoru som citala 2x... Skvely pribeh rozpravany Matkinovou nenutenostou a ironiou napriek tomu, ze sa odohrava v tragikomickom obdobi nasich dejin.
Mexická vlna je silný príbeh o troch súrodencoch -Tereza, Henry, ktorých opustil otec kvôli nemanželskej dcére Verone. Príbeh sa odohráva v Bratislave, zachytáva rozpad Československa, štrnganie kľúčov na námestí, únos prezidentovho syna, neúspešné referendum, zverejnenie zoznamov ŠTB a vstup do Európskej unie. Opisuje životy troch detí, ktoré postupne dospievajú prežívajú lásku, sklamania, depresie - Henry sa ako 14-ročný pokúsi o samovraždu obesením pretože má podozrenie, že je gay. Veronin priateľ umiera po dlhom boji s rakovinou. Tereze sa rozpadá manželstvo pre jej neplodnosť. V konečnom dôsledku všetci spolu držia a podporujú sa ako rodina, keď ich zasiahne smrť ich otca nepripravených. Po jeho smrti sa dozvedajú, že bol agentom ŠTB z donútenia. Vydierali ho, že má nemanželskú dcéru a dostla prísľub získania drahých liekov z Ameriky proti rakovine pre jej matku, ktorá sa ich nikdy nedočkala. Krátky román patrí určite medzi najemotívnejšie knihy od Matkina.
Jedna z nejlepších knih co jsem kdy četla!!! Matkin dokonale vyjádřil život tří sourozenců, kteří společně přišli o otce. Od nešťastného dětství až po nalezení sebe samotných a konečně i toho štěstí v dospělosti. Už ani nevím, kde jsem prvně na tuhle knihu a autora narazila, možná po nějakém doporučení nebo recenzi...no každopádně, jsem ráda, že jsem si tuhle knihu zapamatovala a přečetla ji. Mám z toho neskutečný pocit, který se snad slovy ani nedá vyjádřit. Udělala jsem si obraz toho, co se vše může stát a jak probíhá reálný život. Nejsou to žádné milostné ani fiktivní kecy, které nás obklopují v jiných knihách. Kniha má spád a děj a nedokázala jsem se od ní ani chvilku odtrhnout. Kdybych nemusela další den do školy, tak snad ani nejdu spát, dokud bych ji nedočetla...xD
Internet je plný neoverených informácií, myšlienok a právd z druhej ruky. Práve tým sa tak veľmi podobá životu. Nežijeme totiž podľa toho, čo sme sa naučili z učebníc schválených ministerstvom školstva. Väčšina toho, čo si myslíme o svete, vychádza z našich intuitívnych záverov, z toho, čo nám povedala mama alebo učiteľka v škôlke, čo nám šepkal milenec v posteli alebo najlepší kamarát po druhom litri vína. Nezdá sa to, ale je to tak, naše každodenné bytie akosi vôbec neovplivňuje poznatok, že E=mc2. Fungujeme hlavne na základe informácií toho druhu, že po teplých kysnutých koláčoch bolí brucho, že čerešne neradno zapíjať vodou a že v mesiacoch, ktoré majú v názve písmeno R, je treba jesť ryby a netreba sedieť na zemi.
Matkin bol mojím obľúbeným autorom/kou už od Láska je chyba v programe ale až v tejto knihe dosiahlo jeho/jej umenie absolútny vrchol.
Nič pred ani nič po ma neočarilo natoľko.
Úprimne dúfam, že ma Matkin ešte v budúcnosti niečím podobným prekvapí, čitateľný/á bude pre mňa vždy, ale tzv. duševny orgazmus (citujem svojho profesora filozofie) bol len pri tomto diele.
Tak táto kniha je písaná natoľko dobre, až ju niektorí začnú nenávidieť. Skoro som sa pridala, ale našťastie pravde oči nezatváram. Matkin popísal troch súrodencov, ich vzťahy medzi sebou a vdýchol im dostatok depresií, ktoré v živote človeka môžu stretnúť, až ma odzbrojil surovou realitou. A preto sa mi táto kniha páčila. Pretože kašlal na to, čo povedia, písal aj tak...tak má kniha vyzerať.