Cudowna książka. Gdy trafiła w moje ręce za sprawą pewnej tajemniczej koneserki, nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Usłyszawszy o niej po raz pierwszy, ciężko mi było sobie wyobrazić jej formę; w życiu zwyczajnie nie czytałem czegoś podobnego. I choć pierwsze strony nie wyleczyły mnie ze sceptycyzmu, szybko przekonałem się do krótkich i oryginalnych historii tu prezentowanych. Bo tak, każda opowieść jest na swój sposób wyjątkowa i przynajmniej na początku zupełnie nieprzewidywalna. Wszystko podsyca fakt, że każda z nich jest autentyczna, a przynajmniej na tyle, na ile pozwoliła zawodna przecież pamięć bohaterów i sposób ich przedstawienia. Niektóre wywołają uśmiech, inne chichot, jeszcze inne chwycą za serce, rozczulą i ścisną za gardło, czasem wszystko na raz. Aż dziwne, że strony przekazanej mi książki pozbawione są śladu mokrych kropelek — może nie byłem zbyt spostrzegawczy, a może łzy poprzedniej czytelniczki kapały gdzieś na boki... Świetnym dodatkiem na zakończenie każdej z historyjek były "załączniki" w formie zdjęć. Móc o czymś przeczytać to jedno, a zobaczyć choć jeden, nawet mało istotny przedmiot na fotografii, opisany kilka stron wcześniej, to drugie. To wszystko genialnie domyka całość i mimo że ktoś mógłby powiedzieć, że to mało - tyle wystarczy, by pobudzić wyobraźnię i przypomnieć czytelnikowi, że ma do czynienia z rzeczywistą historią. Że to nie bajka, że miłość może wyglądać inaczej, niż sobie ją wyobrażamy, zwłaszcza my, nakarmieni przecież tanią popkulturą. Niekiedy pełno tu "dziwactw" i najprzeróżniejszych zawirowań, które zresztą, jak mi się wydaje, zdarzają się w życiu znacznie częściej niż teatralne scenariusze romantyczne, które znamy z ekranów. Niezwykle urzekł mnie sposób, w jaki autorka oddała humor i styl wypowiedzi bohaterów w niektórych przypadkach. Na pochwałę zasługuje również dokładność w przytaczanych historiach — widać wyraźnie rzetelne zgłębienie relacji świadków, a przy tym uszczegółowienie opowieści. Nieprzesadne, by nie zanudzić czytelnika, ale rewelacyjne, by nadać głębi opowieści i wyzwolić emocje. To niezwykle urokliwa, ale też — jak mówi sama autorka — słodko-gorzka książka. Ciężko o lepsze potwierdzenie tezy, że życie pisze szalone scenariusze. Tajemniczej koneserce dziękuję za tak wspaniałe polecenie oraz za uroczą zakładkę własnej konstrukcji, z którą czytanie było jeszcze lepsze ;)