TO, CO BIERZEMY ZA PEWNIK, WCALE NIE MUSI NIM BYĆ…
Czy w latach 70. XX wieku na Warszawę mogła spaść bomba atomowa? Jak wyglądałby świat, gdyby w Chinach kwitła demokracja, a w Europie panował komunizm? Czy Rosja jest skazana na tyranię? Jak zmieniłby się bieg historii, gdyby finałowa sekwencja Bękartów wojny Quentina Tarantino wydarzyła się naprawdę i Żydzi zabiliby Hitlera? A gdyby Adolf nie został Hitlerem?
Kuba Benedyczak – dziennikarz i analityk polityczny – wraz ze swoimi rozmówcami zastanawia się, jak wyglądałby świat, gdyby historia potoczyła się inaczej. Okazuje się, że okrutne dzieje XX wieku wcale nie są najgorszym z możliwych wariantów. Wyłaniające się z rozmów alternatywne scenariusze stają się pretekstem do dyskusji o aktualnych problemach oraz o obecnej wojnie w Ukrainie. Pomagają zrozumieć powtarzalne mechanizmy historii, przez które Europa znów znalazła się na skraju obłędu. Czy można było uniknąć najbardziej tragicznych wydarzeń i co zrobić, aby nie powtarzać błędów przeszłości?
Na te pytania odpowiadają eksperci z różnych dziedzin: historycy, pisarze, a także polityk i doradca służb specjalnych.
Miałem zbyt duże oczekiwania rozbudzone tytułem i blurbem, dostałem dziesięć nieco rozwodnionych rozmów, gdzie autor przepytuje ekspertów wąskich dziedzin z zagadnień dotyczących XX wieku. Niewiele tu obłędu Europy, a samym "historiom alternatywnym" brakuje "mięsa". Po części to też kwestia pytań, w kilku rozmowach dało się dostrzec irytację gości poziomem niektórych pytań Jakuba Benedyczaka, przecież analityka PISM, całkiem uznanego polskiego rządowego think-tanku. Rozumiem, że to książka skierowana do niedzielnych odbiorców, ale mam wrażenie, że zabrakło ikry i kropki nad "i", zwłaszcza że ostatnia rozmowa pozostawia z pustką. Brak tu syntezy, podsumowania, czegoś co zostałoby z czytelnikiem. Żadna z hipotez nie jest pogłębiona, niektórzy rozmówcy podchodzą do swoich tez dość dogmatycznie, nie podpierając tego niczym więcej niż własnym nazwiskiem. Czasem pojawiały się komunały typu "nie da się zainstalować europejskiej demokracji w Afganistanie". Być może przemawia przeze mnie rozczarowanie, ale mam poczucie straconego czasu.
Jeśli ktoś nie interesuje się historią i nie rozważał samodzielnie alternatywnych wariantów zdarzeń - można spróbować. Tym bardziej wgryzionym w temat odradzam.
Warta uwagi książka. Rozmowy są nie tylko interesujące i odpowiadające na pytanie „co jeśli?” ale też edukujące i wypełniające mi białe plamy w znajomości historii.
Książka jest nie tylko o historiach alternatywnych, ale także komentuje bieżące wydarzenia. Autor rozmawia z wieloma ciekawymi postaciami. Warta uwagi.