Jump to ratings and reviews
Rate this book

Miała umrzeć

Rate this book
Thriller psychologiczny, który wciągnie cię bez reszty!

Trzymająca w napięciu historia dwóch kobiet, których na pierwszy rzut oka nie łączy absolutnie nic. Wychowywały się w innych częściach kraju, w różnych rodzinach, dzielą je też dwie dekady historii. Ich losy przetną się za sprawą skrywanych przez lata tajemnic. Sekretów, które po wyjściu na jaw mogą zabić.

Spragniona mocnych wrażeń grupa znajomych tworzy nietypowy pakt. Regularnie testują granicę psychicznych i fizycznych możliwości, biorąc udział w ekstremalnej grze w wyzwania. Pieczę nad wypełnianiem zadań pełni liderka grupy – Ada. Jedno z wymyślonych przez nią zadań kończy się tragicznym wypadkiem. Ginie przypadkowy człowiek, a grupa przyjaciół ucieka z miejsca zdarzenia. A to tylko początek serii tragicznych zdarzeń...

Mija dwadzieścia lat. Osierocona jako kilkumiesięczne niemowlę, wychowywana przez zimną i oschłą ciotkę, nękana nawracającymi stanami lękowymi Lena wciąż poszukuje swojej tożsamości. Gdy podczas wernisażu zupełnie obcy mężczyzna dotyka jej policzka i w sposób sugestywny twierdzi, że ją zna, a właściwie znał w dzieciństwie, dziewczyna angażuje się w poszukiwanie prawdy o sobie na własną rękę.

Gdy Lena odkrywa kolejne elementy układanki, krok po kroku demaskuje opartą na misternie utkanym kłamstwie przeszłość. Kłamstwie, na którym swoje życie oparło troje nastolatków, by uniknąć poważnych konsekwencji. Kto tak naprawdę pociąga za sznurki, skrywając się za kulisami? Ile osób straci życie z powodu rozpoczętej przed laty i pozornie niegroźnej gry? I dlaczego wszystko jest okryte zmową milczenia?

320 pages, Paperback

First published October 14, 2020

6 people are currently reading
114 people want to read

About the author

Ewa Przydryga

14 books23 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
42 (18%)
4 stars
81 (35%)
3 stars
67 (29%)
2 stars
27 (11%)
1 star
9 (3%)
Displaying 1 - 30 of 39 reviews
Profile Image for Tolek_banan.
34 reviews
January 18, 2023
"Gdy rozum śpi, budzą się potwory"
ogólnie nie przepadam za tego typu książkami, ale ta została mi polecona przez koleżankę i, o dziwo, mi się spodobało.
totalnie nie spodziewałam się zakończenia, ale miło mnie zaskoczyło. W dodatku bardzo polubiłam główne bohaterki, a to sprawiło, że czytało mi się bardzo dobrze
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
271 reviews90 followers
November 26, 2020
MARZY MI SIĘ
Na Ewę Przydrygę zwróciłam uwagę przy okazji „afery” promocyjnej. Wydawnictwo chwaliło się artykułem zamieszczonym w „Newsweeku”, nie wspominając o tym, że był to tekst sponsorowany. Dla niezorientowanych: wydawca najpierw zapłacił za umieszczenie swojej pozytywnej recenzji w prestiżowym tygodniku, a potem podpierał się tą opinią stwarzając wrażenie, że to tygodnik sam wpadł na pomysł, aby zachwalać świetną autorkę.

Ta metoda, oględnie mówiąc, kontrowersyjna (wielu internautów nie pozostawiło na wydawnictwie suchej nitki) odniosła jednak swój cel – przynajmniej usłyszałam o autorce. Sprawdziło się po raz kolejny stare powiedzenie: nieważne, co mówią, byle nie przekręcali nazwiska.

Sęk w tym, że akurat ta autorka nie potrzebuje sztucznie nadmuchiwanego rozgłosu, potrzebuje od wydawnictwa innej pomocy.

Ewa Przydryga naprawdę potrafi pisać. Stronie językowej nic nie można zarzucić, postaci są wiarygodne psychologicznie, nigdzie nie mam poczucia, że autorka nie ma pojęcia o czym opowiada, intryga jest dobrze przemyślana, rozwiązania nie spadają z nieba, wątki się łączą i prowadzą do sensownego, a nawet zaskakującego zakończenia. Przydryga osiągnęła ten efekt wybierając bezpieczną metodę – prowadzenie narracji i śledztwa z punktu widzenia zwykłej dziewczyny, która wie tylko tyle, ile sama jest w stanie ustalić.

Piszę te pochwały w kontekście niedawno recenzowanej „Histerii” Izabeli Janiszewskiej. Nie przypuszczam, aby autorka tej książki, nawet gdyby wpadła na pomysł, żeby ukończyć siedem kursów kreatywnego pisania, nabyła umiejętności, które jej konkurentka ma wrodzone i musi je tylko oszlifować. W Ewę Przydrygę warto zainwestować, ale trochę bardziej sensownie, niż publikując w tygodnikach artykuły sponsorowane. Efekty takiej niedźwiedziej przysługi mogą się potem długo za pisarką ciągnąć.

Ewa Przydryga podziękowała redaktorce tekstu za „pracę we wspaniałej, niemal rodzinnej atmosferze”. Postaram się więc nie zakłócić tej „rodzinnej atmosfery” i wpisując się w klimat dorzucę garść moich uwag.

Skarbie, subiektywna narracja w pierwszej osobie jest atrakcyjna, ponieważ lepiej pozwala na identyfikację z głównym bohaterem. Łatwiej śledzić jego poczynania i przejmować się jego losem. Ale jeśli taką samą narrację stosuje się w przypadku postaci drugoplanowej, to czytelnik głupieje. Nie wie, czyją historię autor opowiada. Zwłaszcza, jeśli w obu przypadkach narratorkami są młode dziewczyny. A wystarczyłoby historię Ady (podrzędną) opowiedzieć w trzeciej osobie. Albo odwrotnie, losy Ady moglibyśmy, na przykład, poznawać z jej pamiętnika, a wtedy narracja Leny powinna być trzecioosobowa. Naprawdę, warto popracować nad rodzajami narracji. Ale nie przejmuj się, ten sam błąd popełnił Jakub Małecki w „Saturninie”, a to przecież doświadczony autor (na wypadek, gdyby ktoś chciał zaprotestować, że to nie błąd, tylko zabieg formalny odpowiadam, że może i zabieg, ale nie działa, więc skoro się nie sprawdził, został zastosowany błędnie).

Złotko, zapamiętaj sobie na przyszłość, że jeśli się naprawdę uprzesz, to możesz oczywiście uśmiercić bohatera, który prowadzi narrację w pierwszej osobie. Ale po co? Chcesz rozzłościć czytelnika? Gdy bohater nie żyje, to jak może prowadzić narrację? Jako duch? Czytelnik jest przekonany, że bohater przeżył, bo jak inaczej mógłby swoją historię opowiedzieć, a tu on zimny trup. Nieładnie tak pogrywać z czytelnikiem.

Honey, nie masz jeszcze wyczucia, kiedy trzeba opowiedzieć o czymś bardziej szczegółowo (na przykład, nie wiadomo, o co chodzi z tym wypadkiem na początku, w ogóle nie ma pewności, że ktoś zginął, więc potem zakończenie nie do końca przemawia), a które sceny trzeba wyciąć, bo nic nie wnoszą (te dialogi nastolatków przed zabawą w podduszanie, ciągną się i ciągną, po co?). I jeszcze ten tytuł taki nijaki. Tu właśnie bardzo przydałaby się pomoc redaktora.

Nie spiesz się, kochanie, nie pisz na siłę, jeśli nie masz dobrego pomysłu. Przemyśl wszystko i dopiero wtedy siadaj do pisania.

Marzy mi się, żeby polscy autorzy takie rozmowy odbywali z redaktorami przed opublikowaniem książki i nie dowiadywali się o swoich błędach ze złośliwych recenzji. Coś jednak czuję, że to nie jest marzenie z rodzaju tych, które się spełniają. Lepiej poproszę Mikołaja o jakąś dobrą książkę.
https://www.czytacz.pl/2020/11/ewa-pr...
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
637 reviews25 followers
October 26, 2020
To było to👍! Jeden z lepszych thrillerów psychologicznych jaki przeczytałam w ostatnim czasie.
Dwie dziewczyny; Ada i Lena.
Dwie przestrzenie czasowe; 1998 i 2019.
I jedna dramatyczna historia pewnej rodziny.

Ada jest zbuntowana i zagubiona, jej matka zmaga się z alkoholizmem, ojciec zajmuje się szemranymi interesami. Tylko mała siostra powoduje, że Ada zbiera w sobie siłę, by wyrwać się z tego rodzinnego koszmaru.
Jednak popełnia błąd, który będzie ją kosztował zbyt wiele.

Lena to zamknięta w sobie młoda dziewczyna. Jest pełna lęku, nieufności, ma problemy z nawiązywaniem głębszych relacji z innymi ludźmi.
Jako małe dziecko została osierocona, a opiekę nad nią przejęła oschła i zimna ciotka.
Dwadzieścia lat później, w wyniku pewnych okoliczności Lena dowiaduje się, że wszystko to czym karmiała ją przez lata ciotka, jest jednym wielkim kłamstwem, a ona od lat zapala znicze na grobie zupełnie obcych ludzi.
Dziewczyna znajdzie w sobie odwagę, aby odkryć tajemnice związane z jej rodziną oraz to kim naprawdę jest.

Pewne decyzje i działania, które zostały podjęte zmieniają bieg wydarzeń.
Jedna niebezpieczna zabawa zapoczątkowana przez grupę nastolatków doprowadza do cyklu nieprzewidzianych konsekwencji. Uczucie straty i nienawiści doprowadza do dramatu, który dotknie wiele istnień.
Ta książka to coś więcej niż tylko thriller psychologiczny, to mocna lektura nasączona emocjami ze świetnym rysem psychologicznym postaci.
Książka o traumie dzieciństwa, wyparciu, konsekwencjach braku akceptacji i miłości ze strony najbliższych oraz o znaczeniu środowiska wychowawczego na kształtowanie się osobowości.
Koniecznie muszę sięgnąć po inne pozycje pani Ewy.
Polecam.
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
718 reviews47 followers
August 21, 2022
Gdy na horyzoncie pojawiła się informacja o nowej książce Ewy Przydryga pod tytułem Miała umrzeć, to od razu zaczęłam „zacierać z zadowolenia rączki”. Wszystko przez to, iż autorka przy naszym pierwszym spotkaniu pokazała, że ma nie tylko lekkie pióro, ale także swój unikalny styl, który przypadł mi do gustu.

Rok 1998 i 2019.
Jest rok 1998. 17-letnia Ada, przeżywa prawdziwe domowe piekiełko. Matka każdego dnia upija się na smutno, a ojciec zdradza ją i robi na boku szemrane interesy. Jedynym światełkiem w tym pseudo domu jest jej młodsza siostrzyczka, którą kocha nad życie. Dlatego by odreagować domowy stres dziewczyna wraz z przyjaciółmi „bawi się” i testuje granice swoich psychicznych oraz fizycznych możliwości. Podczas jednej z takich nietypowych gierek dochodzi jednak do tragedii. Ginie przypadkowy człowiek, a grupka przyjaciół ucieka z miejsca zdarzenia. Jak to wydarzenie wpłynie na poszczególnych uczestników grupy i jakie będą jego konsekwencje?

Rok 2019. Lena nie miała życia usłanego różami. Nie dość, że została sierotą, to jeszcze jej zimna i wyrachowana ciotka, starała się maksymalnie uprzykrzyć jej życie.

Dlatego też już jako dorosła kobieta nie radzi sobie najlepiej, ale ukojenie przynosi jej sztuka. I właśnie podczas wernisażu jej prac, podchodzi do niej nieznajomy mężczyzna, który twierdzi, że ją zna od dziecka. Lena jest wstrząśnięta informacją, a ponieważ mężczyzna ginie w niewyjaśnionych okolicznościach już następnego dnia, dziewczyna postanawia przeprowadzić prywatne śledztwo i dowiedzieć się prawdy o sobie.

Odnaleźć siebie.
„Wsunęłam” książkę na raz. Byłam tak zaabsorbowana sprawą, że nie było wręcz mowy, żebym ją odłożyła. Autorka ma tak fajny, acz specyficzny styl, że postawione już na początku pytanie pozostaje ciągle w głowie, a z każdym rozdziałem nie tylko atmosfera się zagęszcza, rosną emocje, ale także rodzą się nowe wątpliwości. Dlatego wręcz żyłam przedstawioną w historii sytuacją, zadawałam sobie dodatkowe pytania i przyznaję, że „postawiłam na właściwego konia, ale pomyliłam jeźdźca”. ;)

Jeżeli chodzi o bohaterki, to bardzo podobała mi się kreacja zarówno Ady, jak i Leny. Dziewczyny były takie naturalne w swoich poczynaniach, a postacie, które im towarzyszyły, dobrze dopełniały ich zachowania i wypełniały „tło”.

Poza tą dobrze skonstruowaną zagadką dla mnie najważniejszy jednak był problemem dysfunkcyjnej rodziny, nad którym pochyliła się autorka. Bez ozdobników, prosto z mostu, pokazała, że traumy nawet te „wymazane z pamięci” pozostają z dzieciakami na całe życie.

Podsumowując. Jeżeli poszukujecie dobrego i mocnego thrillera psychologicznego, to Miała umrzeć Ewy Przydryga będzie strzałem w dziesiątkę. Polecam gorąco i czekam już na kolejną książkę autorki. :)

http://unserious.pl/2020/11/miala-umr...
Profile Image for Mewa.
1,243 reviews246 followers
December 1, 2020
Podczas wernisażu swojej wystawy Lena spotyka dziwnego człowieka. Sopockiego muzyka w przebraniu klauna, który najwyraźniej ją zna. A raczej znał ją w dzieciństwie, którego to kobieta nie pamięta. Wiedziona ciekawością Lena postanawia spotkać się z muzykiem, by dowiedzieć się czegoś więcej na swój temat, ale mężczyzna zostaje zamordowany. Czy ma to coś wspólnego z nią i jej przeszłością? Z powracającymi koszmarami?
Ewa Przydryga nie ogranicza się jednak wyłącznie do tej akcji. Dzięki wstawkom z przeszłości mamy wgląd w wydarzenia, których Lena nie była świadkiem, a które dopełniają całość. Przenosiny się o dwadzieścia lat i poznajemy Adę, zbuntowaną nastolatkę, która wraz z przyjaciółmi bawi się w wyzwania. Każde oznacza balansowanie na granicy życia i śmierci, a granica bywa bardzo cienka.

Jakie to było dobre! Zakończenie wydało mi się trochę naciągniętą drogą na skróty (choć tak, miało sens, spokojnie), ale cała reszta? Mamy skomplikowanych bohaterów, dopieszczony aspekt psychologiczny, wciągającą fabułę, ogrom emocji na papierze i w sercu czytelnika. „Miała umrzeć" to jeden z najlepszych thrillerów, jakie przeczytałam. Autorka swoje ciężkie opowieści pisze lekko i jej styl sprawia, że człowiek zaczyna czytać pierwsze zdanie, a potem nagle jest w połowie książki. Do tego dochodzi naprawdę zgrabne prowadzenie akcji. Pochłaniałam linijkę za linijką, chcąc dowiedzieć się, co będzie dalej. Ciągle miałam w głowie kilka pomysłów na zakończenie i autorka nie chciała zostawić mnie tylko z jedną wizją. Bawiła się moimi emocjami, a ja z rozkoszą jej na to pozwalałam.
Historię poznajemy z punktu widzenia osoby, która nie jest detektywem ani policjantem. Młoda kobieta po prostu chce odkryć prawdę o swojej przeszłości. W pomysłowy sposób szuka odpowiedzi na kolejne pytania i jest bardzo zdecydowana, by zrozumieć, co miało miejsce dwadzieścia lat temu w pewną grudniową noc. To bezpieczny zabieg, który osobiście bardzo lubię.
Książka przede wszystkim podobała mi się jednak przez wzgląd na emocje. Na to jak Ewa Przydryga skonstruowała bohaterów, jak opisała ich uczucia i jak pokierowała ich problemami psychicznymi. Powiedziałabym nawet, że głównie na tym oparta jest ta historia. Że to jej istotna, a to dla mnie zawsze ogromny plus.
Czy były zgrzyty? Były, ale minimalne, więc przymykam na nie oko.
Ze swojej strony tytuł polecam. Nawet jak Wami nie zawładnie, to wciąż będziecie się dobrze bawić podczas lektury. No chyba że ktoś woli książki skupione na akcji, nie na wnętrzu bohaterów. Wtedy proszę złapać w ręce coś innego.


„Podobno zostaliśmy stworzeni po to, by płynąć środkiem strumienia, a nie po to, żeby stać na brzegu."
Profile Image for Patrycja.
202 reviews6 followers
November 7, 2020
"Miała umrzeć" to trzecia i moim zdaniem, najlepsza książka Ewy Przydrygi, którą miałam okazję czytać. Nie wiem, jak autorka to robi, ale dla mnie jej powieści są nie odkładalne. Z każdą zarywam noc, bo nie mogę pójść spać, nie znając zakończenia.

Lata dziewięćdziesiąte. Czworo nastolatków tworzy grupę, która bierze udział w grze w ekstremalne wyzwania. Jedno z zadań, które wymyśla liderka grupy Ada, doprowadza do wypadku i śmierci niewinnego człowieka. Mija dwadzieścia lat. Lena to młoda, osierocona w dzieciństwie kobieta. Na wernisażu pojawia się mężczyzna, który swoimi słowami zmienia całe jej życie. Lena zaczyna poszukiwać prawdy o swojej przeszłości.

"Miała umrzeć" Ewy Przydrygi to powieść dopracowana w każdym szczególe. Mnie urzekła od pierwszych stron i trzymała w napięciu do samego końca.  W tej książce nic nie jest oczywiste, a misternie skonstruowana fabuła nie pozwala odłożyć jej przed poznaniem niezwykle zaskakującego finału. W swojej nowej powieści Ewa Przydryga stworzyła niepowtarzalny i niepokojący klimat. Bardzo wnikliwie przedstawia trudne relacje rodzinne,  to jak brak poczucia bezpieczeństwa i zrozumienia destrukcyjnie wpływają na główne bohaterki. Akcja toczy się dwutorowo. Obserwujemy jak splot wydarzeń sprzed dwudziestu lat, doprowadza do lawiny nieszczęść.
Ta książka na długo pozostanie w mojej pamięci.
"Miała umrzeć" to rasowy thriller psychologiczny, a Ewa Przydryga jak mało który autor potrafi wzbudzić we mnie tyle emocji. Jej powieści to lektura obowiązkowa dla każdego fana gatunku! Polecam bardzo.
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
January 3, 2023
Dwie dziewczyny, dwie historie, dwa światy i dwadzieścia lat między nimi. Co je łączy?

Przydryga znów to zrobiła. Znów wciągnęła mnie w misternie utkaną intrygę i to w moim mieście. Uwielbiam książki, których akcja jest osadzona w okolicach, które znam jak własną kieszeń. A jeśli dotyczy to jeszcze czasów, które znam tak samo dobrze, to ja jestem kupiona. Jedyne, co mnie gniotło trochę to telefon komórkowy w 1998, bo chodziaż to było jak najbardziej możliwe, to na tyle mało dostępne, że trochę mi nie pasowało. Przyznaję jednak, że mogło mieć to sens i pokazało status Ady, więc pewnie po prostu się czepiam ;)

Dość o pierdołach, przejdę do konkretów. Jest dobrze. Akcja prowadzona dwutorowo bardzo na tak. Język bardzo przyjemny i z autentycznym wybrzmieniem. Zaskoczenie na koniec i klimat całej powieści na piątkę z plusem. A wszystko to wciąga na tyle, że jest to raczej lektura na jeden wieczór.
Ja książkę przesłuchałam i w tej formie gorąco polecam. Realizacja po prostu sztos.

To nie było pierwsze moje spotkanie z autorką i z cała pewnością też nie ostatnie.
Profile Image for maja.
159 reviews8 followers
December 28, 2021
1.5

Książka bardzo nudna i przewidywalna. Autorka nie potrafi wzbudzić u czytelnika napięcia, a wydarzenia w ogóle nie mają odbicia w rzeczywistości. Czasami miałam wrażenie, że pani Ewa sama nie wiedziała co napisała pare stron temu i jak rozwinąć daną sytuację. Zakończenie pisane jakby na kolanie, co prawda niespodziewane, ale jak mamy przewidzieć, że zbrodnię popełniła osoba, o której usłyszeliśmy może raz podczas całego czytania i nie miała nic wspólnego z fabułą? Na plus jedynie portrety psychologiczne głównych bohaterek.
Profile Image for Paulina.
41 reviews4 followers
March 12, 2024
Strasznie nie lubię tak nierealistycznych finałów, do których w zasadzie nic nie prowadziło, a potem na koniec nagle się okazuje, że jakaś zupełnie poboczna postać jest rozwiązaniem wszystkiego i odmienia losy wszystkich. Bardzo to naciągane.
Jeśli jest tak, jak ludzie w komentarzach piszą, że to najlepsza książka autorki, to ja chyba na razie podziękuję za inne 🫣
Profile Image for Julia.
204 reviews1 follower
April 26, 2023
strasznie nudne i naciagane
Profile Image for Alicja Przydryga.
152 reviews2 followers
dnf
February 23, 2025
DNF 16%, na pewno zrobię kiedyś drugie podejście, ale teraz kompletnie nie czuje tej historii...
Profile Image for Z książką do łóżka.
122 reviews4 followers
October 19, 2020
Autorka przedstawia dwie płaszczyzny czasowe, porusza bardzo ważne tematy odizolowania, traumy, lęków, samotności i trudów nastoletnich, z jakimi zmagają się dzieci z patologicznych rodzin.

Lena poszukuje swojej tożsamości, próbuje odkryć korzenie i zrozumieć motywy i zachowania ludzi, którzy cokolwiek znaczyli w jej dawnym życiu. Ktoś inny próbuje jej pokazać, że za tajemnicami stoi zagrożenie, które powinna omijać szerokim łukiem, jeśli chce żyć. Ada natomiast marzy o tym, by uratować swoją malutką siostrę Nelę przed dorastaniem w kłamliwej rodzinie, z matką alkoholiczką i ojcem oszustem. Niestety los ma wobec nich inne plany.

„Miała umrzeć” to z definicji thriller psychologiczny: mamy tutaj tajemnice, zagadki, umysł płatający figle i nawarstwiające się niewytłumaczalne śmierci. W praktyce jednak na samym początku udało mi się odgadnąć szkielet tej powieści, choć wskazanie konkretnej osoby nie było już takie proste (może dlatego, że – być może celowo – postać ta nie została dobrze wprowadzona do fabuły). Mimo wszystko samo zakończenie nie stanowiło dla mnie ogromnego zaskoczenia, nie śledziłam losów tej historii z rosnącym zaciekawieniem, nie czułam potrzeby kontynowania czytania dzień i noc. Owszem, bardzo podobał mi się portret psychologiczny głównych bohaterek, ale pozostałe postacie były przedstawione w sposób czarno-biały. Mimo wszystko nadrabia tu przede wszystkim ten aspekt psychologiczny, ten rosnący w czytelniku smutek, bo obserwujemy upadek młodych ludzi. Ludzi, którzy musieli dojrzeć wcześniej niż rówieśnicy. Za serce ściska również relacja, która nie miała szans się bardziej wykazać. Ta książka zdecydowanie bardziej mnie poruszyła i zraniła niż wprowadziła napięcie czy natłok myśli zmierzający do rozwiązania zagadki.
27 reviews
January 3, 2021
Zachęcona recenzjami sięgnęłam po tę pozycję na Legimi. Jedno popołudnie i 49% książki za mną. I więcej nie potrzebuję. Nudne, przewidywalne, zupełnie nieprzekonujące. Autorka posługuje się sprawnie językiem, ale nie potrafi budować napięcia. Wszystko zupełnie nie trzyma się kupy. Lena to Nela, o kurde anagram! Jakie to wyrafinowane. Artystka, morderstwo, trupy w tle, miłość i inne rozrywki. Chmurna młodość, nieodpowiedzialne nastolatki. Za dużo grzybów w tym barszczu. Nie mam ochoty sprawdzać, jak się to kończy.
124 reviews2 followers
January 3, 2021
"Miała umrzeć" przedstawia historię dwóch młodych kobiet. Jedna z nich żyła w latach 90., druga zaś stara się radzić sobie z własnym życiem współcześnie. W pewnym momencie ich historie zazębiają się, odkrywane są tajemnice, które przeleżały głęboko zakopane ponad 20 lat. Czy współcześnie żyjąca, osierocona jako niemowlę Lena, zdoła poskładać wszystkie puzzle i odkryć, kim jest, skąd pochodzi i jak zginęła cała jej rodzina?

Historia skonstruowana przez Ewę Przydrygę jest dla mnie bardzo spójna, ciekawa, intrygująca i wciągająca. Opowiadana z perspektywy dwóch młodych kobiet. Mamy dwa punkty widzenia, dwie główne bohaterki, dwa życia, które coś łączy, ale również coś dzieli. Powieść wciąga od pierwszych stron, a poza tym wpływa na emocje czytelnika. Bardzo lubię tak zbudowane powieści, uwielbiam, kiedy mamy pokazaną przeszłość i teraźniejszość, kiedy powoli, jak po nitce do kłębka, znajduję odpowiedzi na różne pytania, dochodzę do rozwiązań, na które czekam przez całą powieść łącząc dwa, pozornie niezwiązane z sobą wątki. Tak, jak podobał mi się ten zabieg u Chmielarza w Żmijowisku, tak podoba mi się u Ewy Przydrygi. Bardzo zżyłam się też z Adą, choć rozdziałów z jej perspektywy było mniej, niż z perspektywy Leny. Ada jest starszą siostrą, bardzo opiekuńczą, jednak nie może żyć z bagażem, jakim są jej rodzice, ich nie do końca udane małżeństwo, wieczne kłótnie, brak uwagi. Łapały mnie za serce niektóre momenty, m.in. ten z biletami na przedstawienie. Czułam wszystkie kotłujące się w dziewczynie uczucia, tę nadzieję, która kłóciła się całkowicie z rzeczywistością.

Ciekawe, choć nie do końca zadowalające jest zakończenie historii. Ostatnie strony zdradzają, kto stoi za sprawą z przeszłości, nie domyśliłam się rozwiązania, jednak nie jest ono dla mnie trafieniem w dziesiątkę. Nie poczułam niczego szczególnego, kiedy poznałam rozwiązanie.
Profile Image for MrsBookBook.
470 reviews6 followers
November 11, 2020
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Ewy i od razu mówię, że na pewno nie ostatnie. Może wstyd się przyznać, ale wcześniej nie słyszałam tego nazwiska. Całe szczęście już poznałam i chce więcej.

Akcja książki dzieje się w dwóch strefach czasu. Raz główna bohaterką jest Ada i mamy rok 1998 a następny rozdział dotyczy Leny i jest rok 2019.

Ada to siedemnastoletnia młoda dziewczyna, która życia łatwego nie ma. Z jednej strony ojciec, który rzadko bywa w domu a jak już jest to wiecznie kłóci się z matką. Z drugiej strony matka, która coraz częściej zagląda do kieliszka i ma w nosie wychowywanie córek. Temu też Ada jak tylko może stara się zaopiekować swoją czteroletnią siostrą Nelą.

Lena natomiast, jako małe dziecko straciła rodzinę i zaopiekował się nią ciotka, która chciała ją tylko uchronić przed domem dziecka. Nie okazuje żadnych uczuć wobec małego dziecka. A w późniejszych latach jak już się odzywa do Leny to wyłącznie w trybie rozkazującym. Jednak podczas wernisażu Leny podchodzi do niej mężczyzna, który jest bardzo tajemniczy, jednak chce jej wszystko wyjaśnić następnego dnia na Molo.

Pewnie zastanawiacie się, co łączy te dwie dziewczyny? Na pewno nie łatwe dzieciństwo, aczkolwiek nie tylko to. Jednak by dowiedzieć się więcej musicie sięgnąć po tę książkę.

Książka wciąga nas od pierwszych stron i nie pozwala się oderwać. Czyta się ją bardzo szybko. A zakończenie, czy się spodziewałam? Kompletnie nie. I tu brawa dla autorki, bo niby wszystko jest opisane, a z każdym rozdziałem poznajemy coraz więcej faktów, które trzymają nas w napięciu do ostatniej strony.

Jeśli uwielbiacie thrillery psychologiczne bądź, jeśli chcecie spróbować czy to będzie odpowiedni dla Was gatunek, to sięgnijcie po tę książkę.
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,053 reviews44 followers
October 13, 2020
Już od jakiegoś czasu cieszyłam się na nowy thriller autorki, bo jak w każdej z wcześniejszych książek, tak i tu spodziewałam się podróży w świat ludzkich tajemnic, dramatów i targających nimi demonów.

Autorka łączy przeszłość z teraźniejszością za sprawą głównych bohaterek, których losy przeplatają się na łamach książki, ale i w pewnym momencie połączą historią łapiącą za serce.

Lena, mimo pozornie poukładanego życia, próbuje zmierzyć się z demonami z dzieciństwa, z burzliwą przeszłością. Nieleczona trauma drąży ją od środka, a ucieczka jest dla niej jedyną strategią obrony przed zaangażowaniem. Pewnego dnia stanie jednak na jej drodze człowiek, który sprawi, że podejmie próbę odkrycia kim jest naprawdę. Poskładania dręczących ją koszmarów w choćby najtrudniejszą prawdę. Wołanie o pomoc ignorowane latami, wydobędzie się z niej niczym skowyt.

Ada jest nastolatką, która również ucieka. Przed matką alkoholiczką, zaniedbującą ją i młodszą córkę. Przed ojcem, który nigdy nie ma dla niej czasu. Ucieka w adrenalinę i coraz bardziej ryzykowne wyzwania, które w pewnym momencie wymykają się spod kontroli. Łatwo o tragedię, gdy dzieci zmuszone są dorastać w cieniu problemów swoich rodziców?

Co łączy te dwie kobiety, które tak wiele różni? Przekonajcie się sami.

Autorka funduje nam podróż w przeszłość pełną sekretów i rodzinnych tajemnic, która dotychczas wydawała się tylko sennym koszmarem. Porywa od pierwszych stron niesamowitym, niepokojącym klimatem i dręczącą niewiadomą, która domaga się ujawnienia. Zahipnotyzowała mnie do tego stopnia, że nie wyzwolę się szybko spod jej wpływu. Ba, wcale nie chcę i już czekam na więcej.
98 reviews3 followers
October 29, 2020
Polecam! A dlaczego?
Zacznę od tego, iż całość podzielona jest na historię opowiadaną z dwóch różnych perspektyw, które kończy zaskakujące wydarzenie.
Pierwsze 80 stron czytałam i czekałam na moment przełomowy, który był bardzo dobry. Te pierwsze strony, żeby nie było, też się dobrze czytało, ale później to był sztos. Musiałam wiedzieć co będzie dalej. Byłam niezmiernie ciekawa i niecierpliwie czekałam i zastanawiałam się jak potoczą się losy głównej bohaterki i jaką tajemnicę skrywa starsza siostra.
Zresztą w książce tej są same tajemnice, które miałam wrażenie potrafię rozwikłać, a okazywało się, że byłam w błędzie.
To napięcie, które stopniowo autorka serwowała, było niesamowite. Nie mogłam oderwać się od książki.
Trochę główna bohaterka mnie irytowała, ale z drugiej strony postępowała dobrze. Nie potrafię konkretnie określić tego co mnie w niej złościło, ale wiesz jak jest. Czasem niuans wystarczy i już coś nie pasuje.
Zakończenie było genialne. Zupełnie niespodziewane. Muszę przyznać, że po przeczytaniu ostatniego zdania miałam w głowie 100 możliwych rozwiązań, z których żadne się nie sprawdziło..
Jeśli lubisz książki, które trzymają w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, skrywają mroczne tajemnice a przy tym są napisane tak, iż się czytają praktycznie same to ta pozycja jest dla Ciebie.
Profile Image for Krzysiek.
43 reviews3 followers
December 9, 2021
Recenzja
"Miała umrzeć" Ewa Przydryga - strona autorska Wydawnictwo MUZA SA
📚
Książką "Miała umrzeć" autorstwa Pani Ewy Przydrygi to thiller psychologiczny, który wbił mnie w fotel i emocjonujące rozwalił. I właściwie w tym miejscu mógłbym zakończyć ten wpis, gdyż ogrom emocji jakie we mnie wywołała ta opowieść nie pozwalają mi się skupić.
.
.
.
Jest to efekt mrocznej, pełnej zaskakujących zwrotów akcji, świetnie zbudowanej intrygi i przyprawiającego o dreszcze zakończenia. Ale również moimi osobistymi perypetiami, które w ostatnim czasie mną targają.
📚
Czytając książkę odpłynąłem i czułem się tak jakbym znalazł się w równoległej rzeczywistości i w innym wymiarze, które pozwalają mi kierować swoim życiem i je reżyserować oraz zdobywać. Czułem, że jestem jak Ada, że chcę naprawiać świat, choć sam sobie ze sobą nie radzę. Podobnie jak Lena miałem niezwykle kuszące myśli- co by było, gdybym rozpłynął się? - tak nagle, tak po prostu. W takich momentach odkładałem książkę na bok, otwierałem szeroko okno i... brałem głęboki wdech...
📚
Zbliżając się do końca opowieści "czułem się tak, jakby ktoś zamknął mnie w dźwiękoszczelnej ciasnej kapsule. Jakby pozostawił mi do dyspozycji tylko sprawny mózg...". Im bliżej byłem rozwiązania zagadki sprzed lat tym bardziej czułem, że otacza mnie pustka własnych mysli; czułem się okropnie samotny i pusty; czułem gniew, a w sercu wzbierał wolą walki o lepszy czas, o lepsza przyszłość...
📚
"Miała umrzeć" to historia dwóch młodych kobiet opowiedziana przez nie same w dwóch różnych przestrzeniach czasowych. Czy coś je łączy? Tego dowiecie się sięgając po tę pozycję książkową. Ale ostrzegam... Choć historia, w moim przypadku, nie była moim osobistym doświadczeniem, to mimo to wywarła na mnie ogromne wrażenie. Przygotujcie się więc na ogrom emocji które mogą otworzyć w Was do tej pory nie otwarte i nie poznane zakamarki Waszego emocjonalnego wnętrza i Was "rozwalić".
📚
"Podobno zostaliśmy stworzenie po to, by płynąć środkiem strumienia, a nie po to, żeby stać na brzegu". Po przeczytaniu tej książki pozostaję z wewnętrznym przekonaniem, że jest jeszcze we mnie iskierka pragnienia, by się nie poddawać i spróbować wypłynąć na środek rzeki. Czego i Wam życzę!
603 reviews1 follower
February 27, 2022
Dzisiaj kilka słów o książce "Miała umrzeć" Ewy Przydrygi. W większości ją przesłuchałam. Czy trafiła w moje kubki smakowe?

Znajdziemy tutaj historię dwóch kobiet. Ady z przeszłości oraz Leny z teraźniejszości. Później dowiadujemy się, że to siostry. Lena jest artystką, jednak ciągle nie może się odnaleźć w rzeczywistości. Parę tropów skłania ją do szukania odpowiedzi. To przerażające, czego się dowiaduje..

Pani Ewa pisze thrillery psychologiczne. Często z nurtu domestic noir i to czuć w jej książkach. Czy podczas jej słuchania czy czytania czułam lekki niepokój. Ale nie tylko. Wszystko wydało mi się takie mroczne. Wnikając w głowę Ady czy Leny byłam w stanie dokładnie odczuć to co one. Mimo to książka nie zostanie w mojej głowie na dłużej. Nie wyróżniła się jak dla mnie niczym wyjątkowym. Czy zakończenie mnie zaskoczyło? Poniekąd, bo owszem nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń, jednak liczyłam na większe zaskoczenie po atmosferze jaka panowała podczas całej fabuły. Mam trochę mieszane uczucia. Może to nie do końca moja bajka? Myślę, że każdy musi ją przeczytać by samemu to ocenić.
38 reviews1 follower
January 11, 2021
Zacznę od tego, że ja w książce niekoniecznie lubię jak jest dużo opisów, dla osób które to lubią myślę, że ta książka się spodoba jeszcze bardziej niż mnie. Od samego początku podobały mi się rozdziały z przeszłości, te pisane od strony Ady. Ogólnie ja uwielbiam w książkach gdy przeszłość przeplatana jest z teraźniejszą, bo to nadaje książce, a szczególnie kryminałom takiej niepewności, tajemniczości co było kiedyś , że chce się to tylko czytać. 150 ostatnich stron przeczytałam w jeden wieczór, bo tak bardzo mnie wciągnęła ta pozycja, bardzo byłam ciekawa zakończenia, tego tajemniczego i brutalnego morderstwa. Postać Ady bardzo mi się podobała, pokazuje ona nam co może stać się z człowiekiem, a w szczególności z dzieckiem kiedy praktycznie nie ma się rodziców mimo tego, że są oni fizycznie. Do końca nie wiedziałam kto będzie sprawcą i było to dla mnie dużym zaskoczeniem. ❤
Profile Image for Wiktoria.
11 reviews
February 20, 2023
Niestety książka tzw. Na jeden raz. Szybko przeczytałam, nie poczułam żadnej więzi z bohaterem a historia sama w sobie nie była jak dla mnie rewelacyjna.
Najbardziej jednak aż skręcały mnie używane na siłe kolokwializmy - tak jakby autorka chciała spróbować - nie wiem nawet - nadać bardziej współczesny klimat ? Lubie książki napisane ładnym językiem - ta była napisana „ jak książka z wattpada” ( nie obrażając wszystkich książek z tej platformy , bo niektóre są dobre ;) ).
Profile Image for Agata.
193 reviews24 followers
December 23, 2020
Ta książka mi tyle samo wad, ile zalet. Życzyłabym sobie lepszych portretów psychologicznych bohaterów, ale tło z przeszłości, które przywołuje autorka opowiadając tę historię, przysłania mi większość wad. No może poza brakami w warsztacie pisarskim, ale wszystko jeszcze można w tym zakresie wypracować.
4 reviews3 followers
April 16, 2021
Mam wrażenie, że zakończenie nie jest dalsza częścią książki. Główna bohaterka prowadzi śledztwo na własną rękę po czym akcją się urywa i pokazany jest morderca wraz z motywem, co nie ma połączenia ze śledztwem (mam takie wrażenie). Zakończenie totalnie na nie, ale książka, mimo to nie najgorsza.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Alex.
74 reviews1 follower
September 18, 2021
*2,5
Książka nie była zła, ale moje oczekiwania względem thrillerów są wyższe. Ciekawie i dobrze zbudowane portrety sióstr - Ady i Leny. Nie czułam jednak napięcia, które trzymałoby mmie przez większość ksiazki. Wątki bardzo szybko łączyły się i wyjaśniały.
Profile Image for Booklover_bl.
276 reviews6 followers
September 28, 2021
Spodziewałam się czegoś więcej? Po opisie liczyłam na wiele emocji, szybką, dynamiczną akcję. Niestety jej nie dostałam. Wiele rzeczy przewidziałam już na początku. Dopiero końcówka była "jakaś". Nie udało mi się wejść w życie bohaterów, byłam tylko biernym obserwatorem... 🤷🏼‍♀️
Profile Image for Artur  Szymczak .
411 reviews
February 15, 2025
Książka trzyma w napięciu przez historię, która jest utrzymana w klimacie thrillera psychologicznego, kryminału i elementów obyczajowych. Mroczna opowieść o bólu, samotności, tajemnicami sprzed lat, oraz odkrywaniu własnej tożsamości.
Displaying 1 - 30 of 39 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.