Opowiadania Ranpo ewoluowały na przestrzeni lat – zaczynał od typowo detektywistycznych opowiadań w stylu Arthura Conan Doyle'a czy Agathy Christie, z czasem jednak zaczął przesuwać się w stronę opowiadań grozy à la Edgar Allan Poe (od niego również zapożyczył swój artystyczny pseudonim – Edogawa Ranpo wypowiedziane szybko brzmi niemal jak Edgar Allan Poe) i skupiał się na ciemnych zakamarkach ludzkiej psychiki. Wolał szokować, straszyć i zadawać zagadki, niż je rozwiązywać. Razem z tłumaczem antologii Dariuszem Latosiem wybraliśmy opowiadania, które najlepiej pokazują różne etapy jego pisarstwa.
Wstęp do książki napisał Andrzej Świrkowski, który na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu bada twórczość Edogawy i jest chyba jedynym w Polsce "ranpologiem".
Podobnie jak przy Zmierzchu i Ukochanym równaniu profesora postawiliśmy na współpracę z japońskim artystą przy ilustracji na okładce. Wybór był dla nas oczywisty: Suehiro Maruo, mangaka i malarz o niezwykle wyrazistym stylu, zaliczany do twórców nurtu eroguro (erotic grotesque). Suehiro Maruo ilustrował również opowiadania Ranpo; stworzył mangę na podstawie właśnie Gąsienicy i kadr z tej mangi pozwolił nam wykorzystać na okładce naszego zbioru.
Hirai Tarō (平井 太郎), better known by the pseudonym Rampo Edogawa ( 江戸川 乱歩), sometimes romanized as "Ranpo Edogawa", was a Japanese author and critic who played a major role in the development of Japanese mystery fiction.
makabryczne, groteskowe, dziwne… opowiadania, które sprawiają, że czytasz je z chorą fascynacją i nadzieją, że nikt wokół nie dowie się, jak bardzo cię fascynują. a może tylko ja tak mam? ups…
Spodziewałem się bardziej klasycznych opowieści w stylu przygód Sherlocka Holmesa, ale miejscami historiom bliżej było do dreszczowca, a nawet do horroru, niż do kryminału. Mistrzowskie prowadzenie narracji i budowanie grozy, czasem dosłowne, innym razem za to podawane nie wprost. Opowiadanie o fotelu zostanie ze mną chyba na zawsze- gdyby każda historia trzymała taki poziom, to byłaby to łatwa 5, a tak daję mocne 4,5 i serduszko na zachętę.
4,5/5 Niezwykle nieszablonowy zbiór opowiadań, niemający nic wspólnego z tym, co czytałam dotychczas. Niby groza, ale nie do końca, bardziej czysty dyskomfort. Jak nie czuć niechęci do mordercy? Tutaj morderstwa są jak sztuka. Mam wrażenie, że ten zbiór obnaża mroczniejszą stronę duszy człowieka. Coś co ewidentnie zostanie na długo w mojej pamięci.
Kompetentnie inna niż się spodziewałam, bo realizm magiczny dostałam tylko w jednym opowiadaniu. Jestem fanką wschodnioazjatyckich opowiadań kryminalnych 😇
4,75 Pewnie z czasem zapomnę o tych opowiadaniach, bo po prostu tak mam w przypadku krótkich form, ale w trakcie czytania byłam zachwycona.
Edogawa Rampo ma tak ciekawe i wyjątkowe pomysły, że chętnie przeczytałabym coś jeszcze tego autora. To było dla mnie tak inne, świeże, niespotykane wcześniej w tym, co czytałam. Miejscami obleśne, przerażające niczym horror, ale jednocześnie na swój sposób przyjemne.
Myślę, że to jedna z lepszych tajfunowych książek, jakie czytałam (a nie czytałam tylko dwóch pozycji tego wydawnictwa). Bardzo polecam!
Te japońskie opowiadania posługujące się klasycznymi motywami z zachodniej literatury kryminalnej i grozy, wprost z XIX w., budują nad wyraz skutecznie atmosferę tajemnicy, dziwności i niezwykłości. Mnie skojarzyła się ta proza z filmami Hitchcocka (ta metodyczność opisu!) i z zaglądaniem pod podszewkę rzeczywistości/ludzkiej natury, którą tak lubię w prozie PKD.
Te historie przyciągają swoim mrocznym klimatem i oryginalnością. Niesamowicie napisane i świetnie przetłumaczone, bardzo nieoczywiste oraz intrygujące. Moim faworytem zostaje tytułowe opowiadanie, które zdecydowanie przejęło mnie najbardziej.
Co tu dużo mówić: kocham, przepadłam. Zarezerwujcie sobie wolny dzień na tę książkę, bo nie oderwiecie się od niej. Chylę czoła przerażająco bujnej wyobraźni autora.
Naprawdę niesamowite opowiadania. Zupełnie inne od standardowych opowieści kryminalnych, bo grzebią w umyśle mordercy tak mocno, że daje to niewygodne wrażenie. Książka jest rewelacyjna, opowiadania zapadają w pamięć i zostawiają z poczuciem oszołomienia, oderwania od rzeczywiści. Przepiękny, oryginalny język. Psychologiczny majstersztyk.
Gdybym przeczytała ten zbiór opowiadań japońskich przed innymi, ocena byłaby wyższa, bo dobrze znam już ten styl, tematykę i filozofię. Choć dwa opowiadania "W objęciach fotela" i "Gąsienica" to chyba najbardziej groteskowe teksty jakie czytałam.
- test psychologiczny - 2.5/5⭐️ - czerwony pokój - 2/5⭐️ - sen na jawie - 1.75/5⭐️ - spacerowicz na poddaszu 3.5/5⭐️ - w objęciach fotela 3/5⭐️ - gąsienica - 5/5⭐️ - podróżny z wyszywanym obrazem - 2⭐️
według mnie dość nierówne są te opowiadania. najlepszym opowiadaniem, które wywarło na mnie największe wrażenie jest "gąsienica". jest dokładnie tym, czego oczekiwałem od tego zbioru. wzbudza grozę, wywołuje uczucie niepokoju i dyskomfortu. ogólnie cała książka jest ciekawym tworem, ale większość była dość średnia.
To wyjątkowy przykład japońskiego horroru i literatury grozy. Choć niektóre historie podobały mi się bardziej niż inne, wszystkie bez wyjątku były świetne – każda na swój sposób niepokojąca, mroczna i niezwykle intrygująca.
Ranpo mistrzowsko buduje atmosferę – od subtelnego niepokoju po groteskowy horror. Opowiadanie tytułowe, Gąsienica, to przejmujący obraz ludzkiego cierpienia i psychicznej degradacji, który pozostaje w pamięci na długo. Inne historie również zaskakują niecodziennym podejściem do tematu grozy, często balansując na granicy makabry i psychologicznego dreszczowca.
Styl autora jest plastyczny, wciągający, a jego wyobraźnia – fascynująca. Choć niektóre motywy mogą wydawać się dziś mniej szokujące niż w czasach, gdy książka powstała, wciąż mają ogromną siłę oddziaływania. To zbiór dla tych, którzy cenią sobie nieoczywistą, wysmakowaną grozę i lubią literaturę, która potrafi jednocześnie przerazić i zachwycić.
Oficjalny ranking moich ulubionych opowiadań (even tho i loved all of them): 1. W objęciach fotela 2. Czerwony pokój 3. Spacerowicz na poddaszu 4. Podróżny z wyszywanym obrazem 5. Gąsienica 6. Test psychologiczny 7. Sen na jawie
Nie wiem czy przypadkiem Rampo nie awansował właśnie na mojego ulubionego japońskiego pisarza.
4.5 Od początku opowiadania mnie porwały. Bardzo niepokojące, brutalne i mają w sobie coś mrocznego. Jak dla mnie idealny klimat. Czerwony pokój wygrywa zdecydowanie