Trzeba przeczytać. Książka wstrząsająca, ale bardzo potrzebna. Szkoda tylko, że rozliczenie osób duchownych, w naszym kraju, odbywa się zawsze po śmierci i w sposób nieformalny, za pomocą biografii (spodziewam się wkrótce podobnej publikacji o arcybiskupie Juliuszu Paetz-u). A wystarczyłoby odwołać jedno postanowienie soborowe i zacząć traktować kapłaństwo jak każdy inny zawód, a księdza jak zwykłego pracownika.......