Historia młodego księcia, syna jednego z arabskich szejków, który ze względu na swoją pozycję i bogactwo może mieć wszystko. Dosłownie: wszystko. Marcinowi Margielewskiemu udało się z pierwszej ręki pozyskać informacje na temat nocnego życia najbogatszych mężczyzn świata.
Książę Abed ma dwie pasje – piękne kobiety i piękne konie. Wraz ze swoim ojcem przylatuje do Polski na słynną na całym świecie aukcję koni. Jednak szejk, zamiast kupić synowi upragnionego wierzchowca, niespodziewanie wyjeżdża. W hotelu Abed znajduje tylko enigmatyczny list od ojca, który prosi go, aby pozostał w Warszawie. Opiekę nad młodym księciem przejmuje jego kuzyn, który odkrywa przed Abedem świat pełen kobiet, pieniędzy, używek, erotycznych rozkoszy i perwersyjnych zabaw.
Autor ujawnia bezwzględną rzeczywistość nocnego życia szejków i arabskich książąt, która zwykle skrywa się za ścianami hoteli, apartamentów i luksusowych dyskotek.
Hmm. Dawno nie mialam tak mieszanych uczuc co do ksiazki. Historia, ktora ona opowiada sprawia, ze polyka sie ja w calosci, w jeden dzien. Jednakze jezyk i styl jakim jest napisana jest dosc denerwujacy. Przebarwione opisy sytuacji i dialogi sa wrecz naiwne, przekolorowane, dziecinne co sprawia, ze historia jest niewiarygodna. Swietna ksiazka, ale szkoda, ze nie byla napisana w stylu reportazu dziennikarskiego.
Książka pozuje na non fiction a w rzeczywistości jest bardzo słabo napisaną, niewiarygodną powiastką obyczajową. Główny bohater to tępak, którego zaskakują zwroty akcji, które czytelnik przewidział już kilka stron wcześniej. Historie głównego bohatera są tak niewiarygodne, że nie nadałyby się do kiepskiego romansu a w upozorowanym przez autora niby-wywadzie sprawiły, że zastanawiałam się, czy autor naprawdę ma swoich czytelników za takich co łykną wszystko.
Serio: arabski szejk, który prosi losowego gościa z Europy, żeby wydał jego biografię? Po polsku akurat? Pod własnym nazwiskiem? Wygodnie dla autora oczywiście każe ukryć swoją tożsamość. Ktoś w to uwierzył?
Pikantne historie o imprezach z szejkami są opisane pobieżnie i nie wnoszą nic ciekawszego niż pierwszy lepszy artykuł w internetowej gazecie.
Przebrnęłam przez ten obrażający czytelnika słaby tekst tylko po to, żeby sprawdzić, czy w posłowiu autor przyzna jakie były prawdziwe okoliczności powstania książki. Niestety nie przyznał.
„Jak podrywają szejkowie” autorstwa Marcina Margielewskiego
„Jak podrywają szejkowie” to książka, po którą sięgnęłam po długim oczekiwaniu na swoją kolej. Kiedyś ją dostałam a odpowiedź na tytułowe pytanie wydawała mi się oczywista, więc też nie za bardzo interesowała mnie jej treść. Nadszedł w końcu moment i na nią…
Książka przedstawia historię dwóch młodych szejków emirackich, kuzynów, aczkolwiek znacząco różniących się od siebie. Starszy z nich, Wasim, wprowadza młodszego kuzyna, Abeda, w życie europejskie na warunkach im przysługujących. Jakie to są warunki? Czy są one jednakie dla obu kuzynów? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie podczas lektury!
Osobom, które orientują się w tej tematyce, nie będzie raczej trudno domyślić się kim są opisywani szejkowie 😉
Książkę polecam - czyta się ją lekko i sprawnie, jednocześnie można się z niej także czegoś dowiedzieć.
Książka bardzo lekko napisana (mi to nie przeszkadzało zważywszy na tematykę). Czy to wszystko jest wiarygodne? Dla mnie nie. Ale czy mam jakiekolwiek pojęcie o świecie szejków? Też nie. Zaskakujące momenty wcale tak zaskakujące nie były ale przecież nie ma to być film akcji. Osobom, które szukają mocnego reportażu o gwałtach, nadużyciach i porwaniach przez szalejących szejków się nie spodoba. Przedstawia po prostu los romantyka, który urodził się w niesprzyjających temu okolicznościach. Ogólnie uważam, że książka bardzo przyjemna, a kiedy się ją czyta, to czuć ten arabski klimat.
To jest ten typ książek, może niezbyt górnolotnych ale napewno lekkich do czytania. Akurat ja przesłuchałam w formie audiobooka. Arabowie i polskie, europejskie dziewczyny. Światy które się zderzają coraz częściej.