Goodreads helps you keep track of books you want to read.
Start by marking “Pianie kogutów, płacz psów” as Want to Read:
Pianie kogutów, płacz psów
by
Świat po ludobójstwie. Kambodża po Pol Pocie. Przez lata dręczyli i mordowali, swoi swoich, Khmerzy Khmerów. Ci, którym udało się przeżyć, zostali bez domów, bez bliskich, z traumą, chorobą, obłędem Bywa, że ich niewola trwa od dziesięcioleci. Samotność, ciemność i pustka. Udaje się dotrzeć tylko do nielicznych i rozpocząć leczenie. Dokoła widać bogactwo, które karmi się
...more
Get A Copy
Hardcover, 224 pages
Published
February 20th 2019
by Wydawnictwo Literackie
(first published February 18th 2019)
Friend Reviews
To see what your friends thought of this book,
please sign up.
Reader Q&A
To ask other readers questions about
Pianie kogutów, płacz psów,
please sign up.
Be the first to ask a question about Pianie kogutów, płacz psów
This book is not yet featured on Listopia.
Add this book to your favorite list »
Community Reviews
Showing 1-30
Start your review of Pianie kogutów, płacz psów
Jestem rozczarowana tą książką, a myślę, że gdybym nic wcześniej nie przeczytała o Kambodży moje rozczarowanie byłoby jeszcze większe. Mam wszystkie książki Tochmana, więc wiedziałam, czego się spodziewać. Wiedziałam, że będzie to książka bazująca na emocjach, z niewielką dawką kontekstu, bez tła, bez historii. Ale ta strategia, która sprawdziła się w wypadku konfliktów nam bliskich geograficznie (Bałkany) i czasowo (Bałkany, Rwanda) lub została ukontekstowiona doskonałymi zdjęciami (Eli Eli),
...more
Nie dowiemy się z tej książki wiele na temat historii Kambodży, nie poznamy szczegółów. Ale według mnie podstawy wystarczą, bo to nie książka o tym, co było, ale o tym, jak tu i teraz ludzie cierpią, krzywdzeni przez "swoich". O tym, jak bardzo wojna, terror i głód odzierają z empatii, współczucia i litości. Nikt nikomu nie ufa. Nikt nie potrafi okazywać pozytywnych uczuć. Nikt nie przejmuje się dziećmi, chorymi, starymi i słabymi. No, prawie nikt, ale ci nieliczni niewiele mogą. A do kogo
...more
Dobry kawałek reportażu. Autor stroni od swej oceny (pozostawiając ją na koniec) i ostrożnie dobiera słowa. To czyni książkę brutalną, brudną, wręcz pornograficznie zorientowaną na ludzkim cierpieniu. Cierpieniu, które często przypominało opisy z II WŚ, jednak tutejsza specyfika czyniła je unikalnymi, co jeszcze bardziej je potęgowało.
W dodatku nic nie wiem o Kambodży, więc tym bardziej to dla mnie pozycja intrygująca - nie jest to przyjazne wprowadzenie, szczegółowy opis historii - po prostu ...more
W dodatku nic nie wiem o Kambodży, więc tym bardziej to dla mnie pozycja intrygująca - nie jest to przyjazne wprowadzenie, szczegółowy opis historii - po prostu ...more
Reportaż Tochmana powstał na bazie pobytu w Phnom Penh w pierwszej połowie 2018 roku, ale tak naprawdę odwołuje się do każdej wizyty autora w Kambodży i był planowany jako jedna z trzech książek o ludobójstwie.
Autor podróżuje z tłumaczem oraz wymiennie - z fotografem, lekarzem albo psychologiem, poszukując miejsc, w których kumuluje się największa bezradność potraumatycznych wydarzeń z roku 1976 - "roku wszystkich śmierci". Jego wędrówka ma w zamierzeniu być milczącą obserwacją - ludzi z chorą ...more
Autor podróżuje z tłumaczem oraz wymiennie - z fotografem, lekarzem albo psychologiem, poszukując miejsc, w których kumuluje się największa bezradność potraumatycznych wydarzeń z roku 1976 - "roku wszystkich śmierci". Jego wędrówka ma w zamierzeniu być milczącą obserwacją - ludzi z chorą ...more
Po lekturze nasuwa się pytanie: czy miałem prawo przeczytać tę książkę i ją przeżyć? Czy, idąc za Susan Sontag, spoglądałem w nieme oczy ofiar, stojąc po stronie obiektywu i jednocześnie sam stałem się katem?
Tak. W tym wypadku muszę patrzeć w oczy ofiar. Nie mam żadnego powodu, żeby od nich uciekać. Patrzeć w nie muszę. Z powodów górnolotnych (żeby się to nigdy nie powtórzyło), ale też zupełnie błahych. Zniesienie własnych barier psychicznych i wejście w wykreowany przez Tochmana świat obiema ...more
Tak. W tym wypadku muszę patrzeć w oczy ofiar. Nie mam żadnego powodu, żeby od nich uciekać. Patrzeć w nie muszę. Z powodów górnolotnych (żeby się to nigdy nie powtórzyło), ale też zupełnie błahych. Zniesienie własnych barier psychicznych i wejście w wykreowany przez Tochmana świat obiema ...more
Czy strach jest usprawiedliwieniem?
Lekturę reportaży Wojciecha Tochmana zawsze trzeba odchorować. Potrzeba czasu żeby móc poukładać sobie wszystkie wstrząsające informacje, oswoić się z okrucieństwem, przełknąć niesprawiedliwość. Kambodża jest miejscem odległym nam kulturowo, w którym ludzie nigdy nie otrząsnęli się z tragicznej przeszłości ludobójstwa, gwałtów, głodu. Czy można tym wytłumaczyć ich znieczulicę, brak empatii, emocjonalne zdystansowanie? Czy strach może usprawiedliwić brak ...more
Lekturę reportaży Wojciecha Tochmana zawsze trzeba odchorować. Potrzeba czasu żeby móc poukładać sobie wszystkie wstrząsające informacje, oswoić się z okrucieństwem, przełknąć niesprawiedliwość. Kambodża jest miejscem odległym nam kulturowo, w którym ludzie nigdy nie otrząsnęli się z tragicznej przeszłości ludobójstwa, gwałtów, głodu. Czy można tym wytłumaczyć ich znieczulicę, brak empatii, emocjonalne zdystansowanie? Czy strach może usprawiedliwić brak ...more
Reportaz pana Wojciecha Tochmana szokuje, przeraza, wstrzasa, ale rowniez otwiera oczy na zycie, ktore toczy sie gdzies obok, ale z dala od nas, wykluczone z naszej swiadomosci, tak odmienne, tak przerazajace.
Bo my zyjemy wygodnie, w cieplych domach, z pelnymi lodowkami, otoczeni gora niepotrzebnych dobr materialnych, pelni nadziei na lepsze jutro.
A tam nie ma nadziei, nie ma przyszlosci, jest tylko bol, cierpienie, bieda, choroba upodlenie i trauma, ktora pochlania kolejne pokolenia.
Tochman ...more
Bo my zyjemy wygodnie, w cieplych domach, z pelnymi lodowkami, otoczeni gora niepotrzebnych dobr materialnych, pelni nadziei na lepsze jutro.
A tam nie ma nadziei, nie ma przyszlosci, jest tylko bol, cierpienie, bieda, choroba upodlenie i trauma, ktora pochlania kolejne pokolenia.
Tochman ...more
Miałem większe oczekiwania i wymagania.
Duży minus: Tochman sam pisze w posłowiu, że uczył się Kambodży i próbował ją zrozumieć przez ponad dekadę, żeby napisać tę książkę. Ja odniosłem wrażenie, że kiedy już mu się udało, zapomniał, że czytelnicy nie będą mieli tego podstawowego przygotowania.
Tłumaczy w tekście wiele na bieżąco, to prawda. Dla osób z całkowicie innego kręgu kulturowego chciałbym jednak trochę więcej informacji, które mogą tam (i reporterowi, który tam na jakiś czas zamieszkał) ...more
Duży minus: Tochman sam pisze w posłowiu, że uczył się Kambodży i próbował ją zrozumieć przez ponad dekadę, żeby napisać tę książkę. Ja odniosłem wrażenie, że kiedy już mu się udało, zapomniał, że czytelnicy nie będą mieli tego podstawowego przygotowania.
Tłumaczy w tekście wiele na bieżąco, to prawda. Dla osób z całkowicie innego kręgu kulturowego chciałbym jednak trochę więcej informacji, które mogą tam (i reporterowi, który tam na jakiś czas zamieszkał) ...more
To moja pierwsza książka autora. Doceniam empatię i reporterskie poświęcenie. Niestety tak jak w powyższych recenzjach, odczuwałam, że autor co zdanie zarzuca mnie tragicznymi, szokującymi opisami. Można powiedzieć- prowokuje. Ale wielką pomocą dla mnie osobiście byłoby, gdyby dostarczył więcej kontekstu historycznego, żebym mogła starać się zrozumieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej. W ten sposób, w jaki autor pokazał życie w Kambodży, mogę tylko współcierpieć, może mnie to boleć, ale to taki
...more
2,5
Z posłowia dowiedziałam się, że Autor miał zamiar napisać książkę o Kambodży i przygotowywał się do tego przez kilka lat. Chyba jednak coś nie wyszło..... Po pierwsze Panie Autorze Pan sam potrzebował kilka lat na zrozumienie Kambodży i jej problemów, a książkę napisał Pan tak jakby każdy potencjalny czytelnik znał ten kraj od podszewki. Nic Pan w swoim reportażu nie tłumaczy, nie ułatwia Pan odbiorcy zrozumienia mentalności bohaterów, ani sytuacji w jakiej się znaleźli. Napisał Pan książkę, ...more
Z posłowia dowiedziałam się, że Autor miał zamiar napisać książkę o Kambodży i przygotowywał się do tego przez kilka lat. Chyba jednak coś nie wyszło..... Po pierwsze Panie Autorze Pan sam potrzebował kilka lat na zrozumienie Kambodży i jej problemów, a książkę napisał Pan tak jakby każdy potencjalny czytelnik znał ten kraj od podszewki. Nic Pan w swoim reportażu nie tłumaczy, nie ułatwia Pan odbiorcy zrozumienia mentalności bohaterów, ani sytuacji w jakiej się znaleźli. Napisał Pan książkę, ...more
Nigdy w życiu nie zainteresowałabym się Kambodżą gdyby nie ten reportaż, wiedziałam że to biedny azjatycki kraj i tyle, brzmi źle ale ani w szkole ani w codziennym życiu temat jej nie jest poruszany. Ta książka uświadomiła mi, że ludzie żyją w takich warunkach, nie chodzi już nawet o ekonomię ale o społeczeństwo. Biedne nie tylko materialnie ale emocjonalnie, bez dotyku, bez łez, bez empatii. Urodzić się tam to jakby urodzić się w piekle
There are no discussion topics on this book yet.
Be the first to start one »
Reporter, non-fiction writer. He has twice been shortlisted for the NIKE Literary Prize and has won the Polish Book Publishers Association Award.
He began his career as a reporter at the youth weekly Na przełaj before leaving school, and soon after he joined the first reporting team at "Gazeta Wyborcza". His reports from this period were published in a book, Stairs Dont Burn (2000, 2006). Before he ...more
He began his career as a reporter at the youth weekly Na przełaj before leaving school, and soon after he joined the first reporting team at "Gazeta Wyborcza". His reports from this period were published in a book, Stairs Dont Burn (2000, 2006). Before he ...more
No trivia or quizzes yet. Add some now »
“Ciemność jest naturalnym środowiskiem reportera. Świat jasno oświetlony nie jest dla reportera tematem.”
—
0 likes
“Kaci żyją między ocalałymi. Albo w ocalałych. W jednym ciele i kat, i ofiara. Widują się codziennie. Na ulicy, na bazarze, w pracy, w lustrze.”
—
0 likes
More quotes…





















