Jump to ratings and reviews
Rate this book

Gdzie śpiewają diabły

Rate this book
Historie o więzi bliźniąt są mocno przesadzone, przynajmniej w ich przypadku. Trudno byłoby znaleźć dwie osoby różniące się od siebie bardziej niż Ewa i Piotr. On – twardo stąpający po ziemi. Ona – wiecznie bujająca w obłokach, pogrążona w swoich fantazjach. A jednak, choć Ewa zaginęła bez śladu już dziewięć lat temu, on nadal jej szuka i nie potrafi odpuścić.

Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w miasteczku gdzieś na końcu świata, do którego nie dotarła współczesna cywilizacja. Śledczy rozkładają ręce, ale Piotr bez chwili wahania wyrusza do Azylu, by wypytać miejscowych o siostrę.

Tyle że w Azylu nikt nie słyszał o Ewie. Mieszkańcy częstują go za to swoimi wersjami miejscowej legendy o Diable i jego czarownicy. Azyl przypomina miejsca z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety i zmowa milczenia. A może Piotra tylko ponosi wyobraźnia? Co prawda nigdy nie grzeszył jej nadmiarem, ale… W takim miejscu jak to wszystko wydaje się możliwe.

304 pages, Paperback

First published January 10, 2019

5 people are currently reading
234 people want to read

About the author

Magdalena Kubasiewicz

37 books151 followers
Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka książek fantastycznych i kryminałów. Należy do Hardej Hordy, grupy zrzeszającej kilkanaście pisarek fantastyki. W 2021 roku nominowana do Nagrody Zajdla za opowiadanie „Sen nocy miejskiej” („Harde Baśnie”), którego akcja dzieje się w uniwersum „Kołysanki dla czarownicy”.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
37 (14%)
4 stars
102 (39%)
3 stars
79 (30%)
2 stars
36 (14%)
1 star
3 (1%)
Displaying 1 - 27 of 27 reviews
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,700 reviews2,897 followers
February 6, 2019
Dawno, dawno temu, nad czarnym jeziorem w środku lasu, diabeł pokochał czarownicę i oddał jej swoje serce… Przynajmniej tak brzmi jedna z wersji tej opowieści, którą snują bohaterowie „Gdzie śpiewają diabły” Magdaleny Kubasiewicz.

Magdalena Kubasiewicz stworzyła współczesną baśń na miarę naszych czasów. To prawie kryminał, historia zbrodni, ukryta między słowami. Do końca nie wiadomo, co jest prawdziwe, a co jest urojeniem, ale pewne kwestie – fakty i prawdy pozostają stałe i niezmienne. „Gdzie śpiewają diabły” to opowieść, w której mamy zaginionych i tropiących, miłość i śmierć, zdradę i odkupienie, ale wszystko to zawoalowane za senną, mroczną poświatą miasteczka rodem z najczarniejszych snów. Ta atmosfera sączy się jak trucizna, omamia umysł, usypia czujność. Magdalena Kubasiewicz jawi się jako wytrawna gawędziarka, która bawi się słowami i wciąga w głębiny swojej historii. Piękna to i rzadka umiejętność, by tak sprowadzać czytelnika na manowce.
Czytajcie!
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
August 15, 2020
No, no, proszę państwa, mamy sukces (chyba pierwszy w tym roku.. o losie!).
Okazało się, że nie trzeba super hiper arcydzieła literatury światowej bym przepadła na cały dzień i była w 100% usatysfakcjonowana tym przepadnięciem. Na wstępie muszę podkreślić z całą mocą, że to nie jest wybitna pozycja (nie jest też głupia oczywiście), ale stanowczo należy do tej rozrywkowej części literatury. Jednak, wiedząc mniej więcej z czym będę mieć do czynienia, nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba.
Pisali, że horror, co mnie przyciągnęło, ale też, że realizm magiczny (czy coś w ten deseń), a to już inna para kaloszy, które nie bardzo pasują na mój gust, a tu proszę!
Więc co my tu mamy... Jak obiecali tak dali (w sensie autorka dała, wiadomo) trochę horroru, nie za dużo, ale coś tam majaczyło tu i ówdzie. Tego realizmu magicznego dali mocno dużo, ale nie było komicznie i bezsensownie, z czym zazwyczaj kojarzy mi się ten gatunek (?), więc zniosłam tę ilość i nawet mi się podobało. Jednakże to co najważniejsze w takich historia, bez czego ani rusz, to klimat. Tego dali NAJWIĘCEJ! Myślę, że to głównie dzięki temu klimatowi, od począteczku do końcóweczki, czytało się tak dobrze i wrażenia są 10 razy lepsze. Muszę napisać, że pod względem budowania klimatu, jak i w sumie prowadzenia fabuły, ta historia skojarzyła mi się ze wspaniałym "Strachem" Kariki (wiem, że są fani "na sali" ;) Uroku dodaje tej historii to, że dzieje się właśnie pod koniec sierpnia i oj, oj bardzo to czuć.
No dobrze, ale nie samym klimatem książka stoi. Przede wszystkim mamy w książce historię, która toczy się w niesamowitym, totalnie nierealnym miejscu - małej wsi o wdzięcznej nazwie Azyl (nazwa nieprzypadkowa). Choć to nie pierwszy raz, gdy bohater książki przyjeżdża do małej mieścinki/wsi i dzieją się cuda, tak tutaj jest to tak prześwietnie zrobione, że mucha nie siada. Powiem szczerze, że jak sobie pomyśle, że może istnieć takie miejsce to mam ciary (nie żenady)!
Oprócz tego mamy wyjątkowych bohaterów, którzy pięknie nam się rysują w wyobraźni podczas lektury. Książka jest dość krótka, autorka nie poświęca dużo miejsca na opisywanie poszczególnych postaci, a mimo to ma się wrażenie, że wiemy o nich wszystko. Dialogi są świetne, lekkie, niewymuszone, ale znaczące.
Oczywiście wisienką na torcie jest fabuła. Początkowo miałam spore wątpliwości - jakieś legendy, baśnie, gusła... Czułam za rogiem ciary żenady, zamiast strachu. Szybko jednak się okazało, że autorka nie tylko miała świetny pomysł, co potrafiła go należycie przelać na papier będąc przekonującą od początku do końca. Dawno się tak nie zaangażowałam w historię, próbując odgadnąć o co w tym wszystkim chodzi. I choć prawie wszyscy bohaterowie twierdzili, że nic, czytelnikowi i głównemu bohaterowi wszystko mówiło, że coś jest na rzeczy. Co najlepsze w finale dostajemy odpowiedzi na kilka nurtujących pytań, ale nie na wszystkie. I w tym przypadku w ogóle mi to nie przeszkadza, bo koncepcja tej historii i jej końcowe przesłanie jest idealne. Każdy czytelnik może tak naprawdę sam zdecydować, co bardziej go przekonuje - autorka wprost podaje dwa zupełnie odmienne rozwiązania. Co ciekawe, mnie przekonują oba! Jest coś zarówno dla sceptyków, jak i tych bujających gdzieś w górze. To co jest pewne - żaden z czytelników nie będzie miał pewności, która opowieść jest tą prawdziwą... ;)
Profile Image for Dominika.
194 reviews1 follower
January 15, 2019
Odkąd bliźniaczka Piotra, Ewa, zaginęła dziewięć lat temu, mężczyzna nie ustaje w poszukiwaniach. Wciąż nie potrafi się pogodzić z tym, że jego siostra mogła tak po prostu zniknąć. Gdy w śledztwie zaginięcia Ewy pojawia się nowy trop, Piotr bez zastanowienia rusza do Azylu – małego miasteczka na końcu świata, gdzie w rzeczach zamordowanej niegdyś Patrycji znaleziono zdjęcie jego siostry. Wyprawa Piotra okazuje się jednak trudniejsza, niż można by się spodziewać. W Azylu panuje atmosfera jak z horroru, a jego mieszkańcy nie okazują najmniejszej chęci pomocy mężczyźnie. Ukrywają coś, czy są zwyczajnie wyjątkowo niegościnni?

Gdzie śpiewają diabły od samego początku wydawała mi się książką o mrocznym, niepokojącym klimacie, a wątek zaginięcia dodatkowo podsycał moją ciekawość samej fabuły. Choć nieczęsto sięgam po powieści polskich autorów, w nowym roku postanowiłam stać się bardziej otwartą na wszelkiego rodzaju literaturę, której do tej pory obawiałam się próbować. Okazało się jednak, że to wcale nie pochodzenie autorki czy też związany z nim język, jakim się posługuje, jest tym, czego powinnam się obawiać…

Azyl jest miasteczkiem wyjątkowym i autorce bardzo zgrabnie wyszła jego kreacja. Odcięcie od cywilizacji, opustoszałe ulice, pokrętna numeracja domów, niechętni obcym mieszkańcy… oraz opowieści. Masa opowieści, które przesycają każdy aspekt życia w Azylu. Skupiają się one przede wszystkim na szczególnym punkcie w topografii miasta – jeziorze nazywanym Diablim. Z jego nazwą wiąże się mnóstwo legend, a w miarę czytania przekonujemy się, że każdy z mieszkańców posiada własną wersję opowieści O Diable i czarownicy. Przedstawienie kilku z nich już na samym początku książki było bardzo dobrym zabiegiem – baśnie przenosiły czytelnika w krainę fantazji i wprowadzały niepokojący, podsycony magią klimat. Swoją cegiełkę w budowaniu niesamowitej atmosfery dokładała również specyfika ludności zamieszkującej Azyl – ludzie są tam niezwykle osobliwi i dziwni, jakby wyjęci spomiędzy kart bajek czytanych dzieciom na dobranoc. Wszystko to tworzyło razem intrygujący obraz, ale… do czasu.

Gdy emocje związane z pierwszym pojawieniem się Piotra w Azylu i usłyszeniem przez niego fantastycznych opowieści z ust mieszkańców opadły, Gdzie śpiewają diabły stawała się ze strony na stronę coraz bardziej nużąca. Monotonia spokojnego życia w małym wiejskim miasteczku całkowicie mi się udzieliła i po chwili nie mogłam już znieść kolejnych rozdziałów bez ziewnięcia lub przyłapania siebie samej na nieumyślnym zasypianiu. Zaczynałam już wtedy mieć wrażenie, że książka nie jest w stanie zaoferować mi nic, co mnie zaskoczy, zaciekawi lub choćby wyrwie z nieznośnego letargu, w jaki wpadałam za każdym razem, gdy zmuszałam się do jej lektury. I stan ten utrzymywał się aż do samego końca powieści – mimo że na ostatnich stronach jesteśmy świadkami zdarzeń teoretycznie przełomowych i takich, które miałyby wzbudzać wielkie emocje, mój umysł był już w takim stopniu uśpiony po całej długiej głównej części książki, że nie docierały do niego żadne bodźce poza tymi oznajmiającymi, że skończyłam czytać stronę i należy przewrócić kartkę.

Niestety jest jeszcze jeden (lecz znaczący) element, który negatywnie wpłynął na moją ocenę tej książki – główny bohater. Przysięgam, że od bardzo dawna nie spotkałam się z tak wielkim nieudacznikiem. Gdyby policja brała przykład z działań Piotra, który (podobno) za wszelką cenę próbuje odnaleźć swoją siostrę, możecie mi wierzyć, że wszystkie osoby zaginione na świecie nigdy nie zostałyby odszukane. Mężczyzna zabiera się do tego, jakby chciał, ale nie mógł. Zresztą czy ktoś, komu prawdziwie zależy na natknięciu się na ślad siostry, powiedziałby: „Przyjechałem tutaj, chociaż mi to odradzano i będę później musiał dużo nadrobić w pracy”? Błagam, ratujcie. Nieporadność tego człowieka osłabiała mnie na każdym kroku.

Do tego dochodzi jeszcze jego charakter (lub też jego brak) oraz zachowanie, które raz za razem sprawiało, że miałam ochotę nim potrząsnąć i prosić, aby w końcu się obudził. Piotr i jego poza „poważnego biznesmena z wielkiej metropolii” tak straszliwie działała mi na nerwy, że nawet teraz czuję, jak podnosi mi się ciśnienie. Odgórne poczucie wyższości nad mieszkańcami Azylu wynikające z tego, że przyjechał do miasteczka z Krakowa (!), gdyby nawet nie było idiotyczne z założenia, nie miałoby żadnego potwierdzenia w rzeczywistości, w której Piotr był jedynie upierdliwym, żałosnym bubkiem z poważnie zawyżoną samooceną. Protekcjonalnie odnosił się do młodszych od siebie (nieznacznie) osób, podczas gdy sam poddawał się nie raz bezsensownej, dziecinnej złości. Jego osoba i postawa tak bardzo mi nie leżała, że w połączeniu z jednostajną, pozbawioną pędu akcją Gdzie śpiewają diabły była niezwykle męczącą lekturą.

Miało być magicznie, a skończyło się na irytacji i poczuciu ulgi po skończeniu książki. Powieść Magdaleny Kubasiewicz nie spełniła moich oczekiwań, choć jej niekwestionowanym atutem jest atmosfera Azylu oraz krążące po nim opowieści. Jednak brak zwrotów akcji, monotonia i koszmarna postać głównego bohatera zrobiły swoje. Być może nie jest to książka dla mnie – osoby, które preferują wolniejsze tempo akcji, mogłyby odnaleźć w niej więcej zalet. Jednak ja nie mogę jej polecić – zbyt wiele irytacji kosztowało mnie jej przeczytanie, abym mogła czerpać z niej przyjemność.

booksofsouls.blogspot.com
Profile Image for Artur Nowrot.
Author 9 books56 followers
Read
March 12, 2019
Książka o świetnej estetyce (małe miasteczko na odludziu, mieszkańcy skrywający tajemnice, baśniowość, opowieści) i obarczona pewnymi problemami w wykonaniu (tempo, napięcie, struktura pierwszej 1/3, bohater, podawanie informacji). Ale będę o niej jeszcze trochę myślał.
Profile Image for woori.
19 reviews
Read
November 25, 2022
książka świetnie napisana. do ostatnich stron nie było wiadomo czy mamy do czynienia z fantasy, czy to tylko bujna wyobraźnia głównego bohatera.
Profile Image for Kacper.
3 reviews
August 24, 2023
"Diabeł i czarownica. Niezależnie od opowieści zawsze razem. Przeznaczeni sobie, powiązani wyborem, magią, klątwą lub wyrokiem losu. Jego serce w jej rękach. Jej dusza należące do niego. Jezioro, nad którym muszą trafić, most, przy którym się osiedlają, gdy nie ma już dla nich miejsca gdzie indziej."

chyba najlepsze podsumowanie tej książki. miasto szaleńców czy ludzi, którzy chcą żyć po swojemu? bajka dla dzieci czy metaforyczna opowieść o potędze miłości? chociaż początkowo wzbudza mieszane uczucia, to z czasem nie idzie się od niej oderwać
Profile Image for AgaW.
130 reviews
January 19, 2019
Była w sekcji kryminałów, ale to taka bardziej baśń kryminalna. Myślę, że świetny film z tej książki by wyszedł, szczegół jeśli reżyser przylożyłby się do warstwy wizualnej.
Profile Image for Sara.
35 reviews
April 22, 2024
Było 5 zakończeń, a żadne mi nie pasowało
Profile Image for Kamila Komisarek.
179 reviews13 followers
February 4, 2019
Welcome to Azyl. It seems as world have forgotten about this little town. Phones are not working here, not to mention the Internet. There's a lot of big, empty houses and their numbers are against any logic or order. But the names of the streets are really poetic. There is also a lake here, the towns folk calls it Devil's Lake, although you won't find it on any map. Its surface is jet black and its coast very treacherous, so don't let its beauty deceive you. Sometimes you can hear the Devil singing here. Local people can tell you the tale about the Devil and the Witch, but they are not very friendly towards strangers. You are entering on your own risk.
Piotr didn't get scared by Azyl. Even though he is very rational person and he doesn't care about folk's tales and legends, he is determined to find his twin sister Ewa. She's gone missing over nine years ago, but lately police has found her photo in a wallet of a murder victim from Azyl. Despite the fact, that police did not find any further evidence for Ewa's whereabouts, Piotr is determined to find the truth on his own. But the local folk seems to be very hostile towards him and tells they haven't seen or heard of Ewa. Will Piotr succeed in his search for truth?
The book has very mystic and mysterious atmosphere. The protagonist finds himself in a very unwelcoming place. But against all the odds he keeps asking questions and searches for any traces of his missing twin. The longer he stays there, the more he is convinced that his sister was in Azyl indeed and the locals are hiding something. All inhabitants have their own version of the Devil and the Witch tale and, although first Piotr was not interesting in them, later he finds himself intrigued by evolving story.
The main character is not very likable as a person, but as history unfolds we are cheering for him to solve the strange case. I really liked how the author created Azyl's inhabitants. From the beginning we get the feeling, that we are in a very strange place, full of weird people and lunatics. It really brings to mind some shady sect. People are all very hostile and seem to be ready to even turn to violence if you try to pry on their business. But does it mean that one of them is a murderer? That's why they don't want to talk to the police? Or are they hiding another dark secret?
The book is very easy to read. The local tale gives it an atmosphere of a fairy tale. It's a perfect read for a long winter evenings. I really liked how the author shows us that the tales are changing due to our own feelings, experiences and believes. We also don't get a clear ending. We have to decide on our own which variant of the story we want to believe. If you want to uncover the secrets of the Azyl you have to read this book yourself!

*PL*

"Maria nie była diabłem. Miała tylko jego serce, zamknięte w szkatułce z różanego drewna."

Witajcie w Azylu. Jest to miasteczko, które sprawia wrażenie, jakby świat o nim zapomniał. Telefony tu nie działają, nie wspominając już o internecie. Duża część domów świeci pustkami a ich numery opierają się jakiejkolwiek logice i porządkowi, podczas gdy nazwy ulic są niczym wyjęte z poematów. Jest tu także jezioro Diable, tak nazywają je miejscowi, chociaż nazwy tej nie znajdziecie na żadnej mapie. Jego powierzchnia jest idealnie czarna a brzegi są zdradzieckie, więc nie dajcie się zwieść jego urodzie. Czasem w jego pobliżu można usłyszeć śpiew Diabła. Mieszkańcy mogą Wam opowiedzieć lokalną legendę o Diable i Czarownicy, ale nie są oni zbyt przyjaźnie nastawieni do obcych, więc wkraczacie tu na własne ryzyko.
Piotr się jednak nie przeląkł Azylu, mimo iż jest osobą twardo stąpającą po ziemi, z niewielką wyobraźnią i w poważaniu ma baśnie i legendy. Jest zdeterminowany, by odnaleźć swą siostrę bliźniaczkę Ewę, która zaginęła ponad dziewięć lat temu. Jedynym dowodem tego, że tu była jest fotografia znaleziona przy ciele zamordowanej mieszkanki Azylu, Patrycji. Pomimo że policji nie udało się zdobyć żadnych informacji na temat mordercy, czy zaginionej Ewy, Piotr postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Jednak miejscowi są bardzo wrogo nastawieni i wszyscy zgodnie twierdzą, że nigdy nie widzieli dziewczyny na oczy. Czy Piotrowi uda się rozwiązać tajemnicę zaginięcia siostry i dowiedzieć co miała wspólnego z zamordowaną dziewczyną?
Książka Magdaleny Kubasiewicz ma bardzo tajemniczy, mistyczny klimat. Główny bohater znajduje się w nieprzyjaznym mu miejscu i pomimo wysiłków lokalnej społeczności, nie daje się zbyć półsłówkami i pomrukami. Im więcej czasu spędza w Azylu, im więcej miejsc widzi na własne oczy, tym bardziej jest pewny, że Ewa tu była, a dziwaczni miejscowi coś ukrywają. Każdy z mieszkańców miasteczka ma własną wersję opowieści o Diable i Czarownicy i choć początkowo niechętnie, Piotr z coraz większym zainteresowaniem słucha kolejnych wariantów.
Sam główny bohater nie jest specjalnie sympatyczny, ale w miarę rozwoju akcji kibicujemy mu jednak w jego wysiłkach ku rozwikłaniu tajemnicy. Podobało mi się to, jak autorka wykreowała społeczność Azylu. Od początku mamy poczucie, że znaleźliśmy się w jakimś bardzo podejrzanym miejscu, które mocno przywodzi na myśl sektę. Mieszkańcy są dziwaczni, każdy z nich wydaje się coś ukrywać i nie zawahają się uciec do przemocy, jeśli ktoś za bardzo będzie wtykać nos w ich sprawy. Czy to jednak znaczy, że ktoś z nich zamordował Patrycję, a oni go kryją? Czy to dlatego nie chcą współpracować z policją?
Książkę czyta się bardzo dobrze. Lokalna opowieść nadaje jej mistycyzmu i baśniowego klimatu. To idealna historia na długie zimowe wieczory. Podobało mi się, w jaki sposób autorka przedstawiła opowieści. To, że tak naprawdę każdy z nas postrzega je w inny sposób, przez pryzmat własnych wierzeń, uczuć i emocji. Na zakończenie nie dostajemy również odpowiedzi na tacy. Autorka pozostawia w gestii czytelnika w którą wersję zdarzeń chciałby wierzyć. Jeśli sami chcecie się przekonać jaką tajemnicę kryje Azyl to musicie ją przeczytać!

Dziękuję wydawnictwu Uroboros za egzemplarz do recenzji.
Profile Image for Urszula.
350 reviews6 followers
May 3, 2020
Opowieść zaczyna się jak bajka, naiwna i z morałem. Opowieść ciągle o tym samym, diable, który oddaje swoje serce czarownicy i czarnym jeziorze. I ta opowieść, niczym główna nić, przeplata się i spaja wszystkie wątki dookoła. Z czasem niknie przykryta grubszymi nićmi, ale ciągle tam jest. I o dziwo z naiwnej bajki przeradza się w zawiłą psychologicznie opowieść o alienacji, zrozumieniu i cenie jaką warto zapłacić za utrzymanie swojej namiastki szczęścia. Czyli jak w bajkach
Profile Image for Zuzanna Czerniak-Kloc.
67 reviews
January 12, 2019
Azyl to małe miasteczko, w którym wszyscy się znają. Znajdziecie tam zaniedbany zajazd o nazwie "Stara Szafa", prowadzony przez Starą Iwanową. Obowiązują w nim dwie waluty - można zapłacić nie tylko gotówką, ale również... opowieściami. A tamtejsze jezioro o czarnej tafli skrywa ponoć w swych głębinach diabelskie serce, zamknięte w drewnianej szkatułce.

Piotr szuka swojej zaginionej przed dziewięciu laty siostry bliźniaczki. Gdy traci resztki nadziei na jej odnalezienie i już ma dać za wygraną, rozpoznaje ją na fotografii zamordowanej niedawno młodej kobiety. Podążając nowym tropem, trafia do Azylu, małego miasteczka ukrytego wśród lasów. Mieszkańcy jednak wydają się niezbyt chętni do pomocy. Wszyscy uparcie twierdzą, że nie znają Ewy i że tam z pewnością jej nie znajdzie. O wiele chętniej dzielą się za to pewną krążącą wśród nich od lat opowieścią. Legendą o Diable i czarownicy.

Azyl to miasteczko zdecydowanie nietypowe. Dziwne nazwy uliczek, pomieszane numery domów, czarne jezioro i most nad przepaścią, który prowadzi nie wiadomo dokąd. Mieszkańcy również nie wzbudzają zaufania. Zamknięci w sobie i wyjątkowo niechętni wszelkim przybyszom z zewnątrz, żyją we własnym świecie. Wciąż krążą wśród nich pełne magii opowieści. Każda napotkana tam osoba, każdy budynek, każda uliczka - wszystko jest nimi przesiąknięte, a historia o czarownicy i Diable pozostaje wiecznie żywa. Każdy ma swoją własną wersję, ale która jest tą prawdziwą? Czy którakolwiek z nich ma w sobie choć ziarenko prawdy?

Większość bohaterów aż do samego końca otacza aura tajemnicy i tak naprawdę niemal nic o nich nie wiemy. A jeśli nawet pojawia się jakiś strzęp informacji czy nowy trop, autorka niemal natychmiast upewnia się, że przysłoni je odpowiednia porcja wątpliwości. Mimo że mieszkańcy Azylu nie wzbudzają może zbytniej sympatii, nieodmiennie intrygują i każą bez końca zastanawiać się, kim rzeczywiście są i co tak skrzętnie ukrywają. Magdalena Kubasiewicz bardzo zręcznie dawkuje wszelkie informacje na ich temat, zdradzając jedynie niezbędne minimum i skłaniając czytelnika do snucia kolejnych, coraz bardziej nieprawdopodobnych domysłów.

Wyjątkowy klimat zagubionego gdzieś na końcu świata niewielkiego miasteczka, do którego nie każdy umie trafić, przywodzi mi na myśl pewien stary musical - "Brigadoon". I choć tam wszystko znikało w gęstej mgle, by pogrążyć się we śnie na sto kolejnych lat, Azyl także zdaje się całkowicie odizolowany. Komórki tracą tu zasięg, internet nie działa, a większość dolegliwości leczy się przy pomocy ziół. Życie toczy się w zupełnie innym rytmie, jak gdyby nawet czas omijał to miejsce. Za to kiedy już znajdziemy się w tym dziwacznym, pełnym tajemnic świecie, wcale nie mamy ochoty go opuszczać.

Powieść "Gdzie śpiewają diabły" ujęła mnie specyficznym baśniowym klimatem, umiejętnie tkanym z mroku, magii oraz niezliczonych sekretów, przemilczeń i niedomówień. Choć akcja rozwijała się w raczej umiarkowanym tempie, zupełnie mi to nie przeszkadzało. Sugestywne opisy były dla mnie równie interesujące i budowały odpowiednią atmosferę. Poczucie niepewności i nieznanego zagrożenia wciąż mi towarzyszyło, sprawiając, że powieść wciągała niczym ruchome piaski. Wprawdzie po cichu liczyłam na zakończenie, które wszystko by jednoznacznie wyjaśniało, ale przyznaję, że ta wersja jednak lepiej pasuje do charakteru całości. Miłośnikom mrocznych baśni, tajemnic i niewytłumaczalnych zjawisk polecam z całego serca.

ogrodksiazek.blogspot.com
Profile Image for one.entity.
95 reviews1 follower
June 26, 2019
Akcja całej książki dzieje się w małym, zapomnianym miasteczku Azyl na końcu świata.
Piotr próbując dowiedzieć co się stało z jego siostrą trafia właśnie do tego miasteczka niesiony dowodem oraz przeczuciem, że w tym miejscu była jego siostra i tutaj ją znajdzie.

Czy aby na pewno odnajdzie własną siostrę?
Czy miasteczkowi otworzą ramiona i chętnie przywitają nowego przybysza?

Na pierwsze pytanie nie odpowiem, ponieważ odpowiedź zawarta jest w książce.
Jednakże co do drugiego pytania to miasteczko nie cieszyło się na przybycie obcego.
Preferują spokój, który niedawno został zaburzony przez policjantów, który badali sprawę śmierci mieszkanki Azylu.

Azyl jest miasteczkiem stworzonym dla osób, które nie mogą odnaleźć się w gronie najbliższych i otaczającym świecie. Jest miejscem dla osób, które poszukują zrozumienia innych osób przy których nie będą się czuli wyobcowani. Jest to miejsce w którym nawet ja chciałabym się znaleźć. Czasami mi samej trudno się odnaleźć w zawiłościach życia i pragnę chwili odpoczynku.

Jako małe dziecko bardzo uwielbiałam opowiadania, bajki dlatego nie zdziwiło mnie to, że książka także zawiera historię miasteczka. Każda historia różni się od siebie. Każdy mieszkaniec posiada własną historię miasteczka. Własne wyobrażenie powstania i to od czego powstało. Czy to Diabeł był pierwszy czy Czarownica?

Jak dla mnie to przepiękna historia, jednakże po przeczytaniu książki oraz poznaniu historii z różnych stron i od różnych osób, sama mam swoją własną historię, ale zostawię ją dla siebie :)

Morałem książki jak dla mnie jest to, że każdy z Nas poszukuje odpowiedzi na przeróżne pytania na które niekoniecznie chce poznać odpowiedź bądź nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi. Opowiada także o tym, że każdy z Nas potrzebuje takiego miejsca jak Azyl. Miejsca gdzie w każdym momencie można przyjechać i odpocząć, wyciszyć się.
Czy kiedykolwiek znajdziemy miejsce w którym możemy pozostać sobą, nie musząc niczego udowadniać oraz cieszyć się bieżącą chwilą?

Mam nadzieję, że kiedyś sama odnajdę takie miejsce.

Jeżeli ktoś poszukuje książki z motywem poszukiwania Azylu bądź historii o Diable i czarownicy, to bardzo polecam tę oto książkę :)
Profile Image for Tworząc Dialogi.
43 reviews
January 2, 2022
Zacznijmy od okładki, która jest przepiękna w swojej prostocie. A co dalej? Książkę czytało się naprawdę szybko. Miałam czasami momenty, że oczy mimowolnie chciały przeskoczyć pewne opisy w poszukiwaniu wartkiej akcji. Na początku jej nie znajdziecie, szczególnie przez opisy jednej i tej samej historii opowiedzianej na różne sposoby. Pod koniec coś zaczyna się dziać. Jednak nie podchodzie do tej książki kierowani opisem z tyłu, który kusi tajemniczym kryminałem. Ja tak zrobiłam. Tajemnica rzeczywiście jest, ale kryminału, jak na lekarstwo. W sumie można uznać, że stanowi on tylko rozmazane tło. Jaki to zatem gatunek? Dajcie mi proszę znać, bo sama mam problem, żeby gdzieś przyporządkować ten utwór. Może w tym właśnie urok tej książki? Dla mnie osobiście to coś na wzór psychodelicznego gatunku. Książka w podobnym klimacie tajemnicy i ciągłym pytaniem „o co tutaj właściwie chodzi?”, to „Objawienie” Daniela Grepsa. Jeśli spodobało wam się jedno, to możecie sięgnąć po drugie. Na moją odpowiedzialność. Byłabym w siódmym niebie i wybaczyła brak kryminału, po który byłam pewna, że sięgam, gdyby zrobić z tego mini bestiariusz albo chociaż więcej fantastyki. Zwyczajnie za mało było elementów nadnaturalnych, które miały potencjał. W drugą stronę również bym się nie obraziła. Gdyby wyklarowało się, że była to tylko wizja. Jak można zachować się jak Piotr na koniec i odpuścić? Osobiście musiałabym wrócić. Człowiek, który przez pół życia potrafił poszukiwać odpowiedzi, darował sobie szukania kolejnych. Chociaż sam nie miał racjonalnego wytłumaczenia. Zakończenie mnie zirytowało, tym gorzej, bo się wciągnęłam. Gdyby był albo jednej, albo drugi koniec, to byłoby 5/5. Na razie nie mogłam porzucić myśli, że jest nijak. Jak już tak brniemy, to liczyłam na jakiś szokujący koniec. Nie było go. Należą się jednak brawa za pomysł i ideę. Można nawet odnaleźć jakiś morał.

⛔ Czy ktoś tak samo jak ja łudził się, że niedowiarek Piotr zostanie w Azylu na wzgląd przez za tłumione w dzieciństwie jego prawdziwe „ja”? ⛔

⭐⭐⭐ 3/5
Profile Image for Motive of the Witch .
247 reviews6 followers
June 9, 2019
Przeczytałam w ciągu jednego dnia (no może pozab pierwszymi 83 stronami, które przeczytałam dzień wcześniej). Ciężko się oderwać, ale jest to bardzo mroczna, dziwna, mająca trochę upiorny klimat opowieść. Miasteczko na końcu świata, które gromadzi przedziwnych mieszkańców rodem ze słowiańskich opowieści. Ciekawym zabiegiem było dla mnie wplecenie przez autorkę w fabułę wielu wariantów tej samej legendy/opowieści o diable i czarownicy. Książka pokazuje, że każde wydarzenie można opowiedzieć na kilka sposobów i zawsze uzyska się trochę inny efekt.

I read it during one day (except first 83 pages which I had read a day earlier). It is hard to left this book but climate is very dark, weird and has a little spooky vibes. Small city at the end of the world which collects strange inhabitants from Slavic legends. In my opinion an interesting procedure was adding by authors many variants of the same story / legend about devil and witch. Book shows that every event can be told for many different ways and always we receive a little different conclusion.
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
December 22, 2019
To moje pierwsze spotkanie z prozą autorki, ale z pewnością nie ostatnie. Po przeczytaniu kilku pozytywnych recenzji, spodziewałam się książki dobrej, ale okazała się jeszcze lepsza. Niby prosta historia, niby nie dzieje się tu wiele, ale dla miłośników baśni i niedopowiedzeń będzie to strzał w dziesiątkę.
Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2019/03/g...
Profile Image for Natalia Lekki.
768 reviews7 followers
July 1, 2021
Dałam 4 gwiazdki bo wciągnęła mnie do ostatnich 30 stron. Książka mroczna, intrygująca i oryginalna. Natomiast końcówka rozczarowała. Sama w sobie jest dobra, po prostu subiektywnie spodziewałam się więcej i konkretnie. A tu do ostatniej strony wszystko jest zasnute mgłą tajemniczy i niedopowiedzeń.
Profile Image for Ala.
111 reviews4 followers
February 11, 2025
Nikt tak pięknie nie snuje opowieści jak Kubasiewicz. Tak fantastycznie bawi się słowem tworząc historie przez którą się płynie, niespiesznie, poznając kolejne wątki.
Podtrzymuję też, że nikt tak pięknie nie opisuje magii i choć jest jej w tej książce niewiele, jej subtelność jest niczym najdelikatniejszy wiatr.
Boska książka, świetna przygoda.
Profile Image for Joanna.
180 reviews6 followers
May 14, 2019
Nie jest to najgorsza lektura, napisana całkiem przyzwoitym językiem. Autorce - zwłaszcza na początku - udało się nieźle zbudować nastrój, ale historia jest dość naiwna i przewidywalna. Muszę jednak przyznać, że gdybym czytała to jako nastolatka, byłabym zachwycona.
Profile Image for Blair.
224 reviews56 followers
March 10, 2019
Magdalena Kubasiewicz powraca z nową powieścią, ale jaką powieścią!
Już czytając "Spalić wiedźmę" wiedziałam, że powinnam obserwować rozwój pisarski tej polskiej autorki i miałam rację. Tym razem dostajemy w "Gdzie śpiewają diabły" wciągającą opowieść owiniętą w klimat współczesnej baśni i elementów kryminału. Poznajemy paletę intrygujących i barwnych bohaterów, z którymi naprawdę trudno się rozstać. Jeśli jeszcze nie mieliście przyjemności, żeby sięgnąć po powieść Kubasiewicz, powinniście koniecznie jak najszybciej to nadrobić!
Profile Image for Bezczekoladowa.
24 reviews
March 8, 2022
To było świetne, a zarazem beznadziejne. Niby wydarzyło się dużo, a jednak nic. Niby wyjaśniono wszystko, ale dalej pozostaję w niewiedzy. Niby skończyło się dobrze, a jednak nie zupełnie.
Profile Image for Dorota Witkowska.
55 reviews
June 16, 2023
To taka typowa średniawka. Nic nadzwyczajnego. Klimat ma bardzo mroczny i niepokojący. Jest tu jednak bardzo fajny vibe małego tajemniczego miasteczka w którym wszyscy się znają.
Profile Image for Ada Kempka .
143 reviews
December 8, 2024
Słaba... ale nie będę się uprzedzać i sprawdzę inne pozycje autorki...
23 reviews4 followers
February 18, 2020
Ciekawa pozycja. Fabuła, mimo przewidywalnosci, wciąga skutecznie, ciężko było mi odłożyć książkę.
Narracja prowadzona ciekawie, niestety na nieco zbyt wczesnym etapie można się domyślić kto jest kim oraz motywacji postaci. Główny bohater niczym sie nie wyróżnia i jest absolutnie bez wyrazu,
Jednak czytało się bardzo dobrze, polecam, na pewno sięgnę po inne pozycje autorki jesli będę miec okazję.
Displaying 1 - 27 of 27 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.