Długo się zastanawiałem nad oceną. Bo jak ocenić Biblię? Na podstawie wyrazistości postaci? Wartkiej akcji? Opisów przyrody? To nie o to chodzi, tego w Biblii nie znajdziemy. Czym jest Biblia każdy wie - epokowe dzieło, które daje podwaliny pod kilka wiodących religii. Trudno ją ocenić, gdyż nie jest dziełem jednolitym. Poszczególne księgi dzieli przecież nawet ponad tysiąc lat! Ze swojej strony mogę tylko stwierdzić czy warto przeczytać - warto. Warto poznać podwaliny wiary. Warto zgłębić pięcioksiąg, aby poznać podstawy wiary żydowskiej. Warto przeczytać księgi Kronik i Królewskie aby poznać historie królów żydowskich. Warto przeczytać księgi Mądrościowe aby się dowiedzieć jak zmieniało się postrzeganie dobra i zła, wreszcie warto przeczytać księgi prorockie aby dowiedzieć się jak przewidywano przyjście Mesjasza i ile z tego sprawdziło się. Z Nowego Testamentu warto poczytać Ewangelie, aby uporządkować sobie fragmenty, które wszyscy znamy, Dzieje Apostolskie aby poznać głównie życie Pawła z Tarsu, czy Listy aby przekonać się jakie Słowo głoszono nowo powstałym wspólnotom. I obowiązkowo Apokalipsę. Warto przeczytać więc wszystko.
Ciekawa jest nie tylko Biblia, ale też jej otoczka. Wielokrotnie doczytywałem sobie (choćby z Wikipedii) tło historyczne danej księgi, czas powstania, autorstwo, autentyczność postaci czy wydarzeń, czy samą historię powstania danej księgi. Informacji na te tematy jest multum i cała to otoczka jest niezwykle ciekawa. Warto wiedzieć, że niektóre księgi są niekompletne, niektóre są połączeniem kilku innych, co do wielu sporne jest autorstwo i w jaki sposób dochodzono zarówno do niego jak i do czasu powstania.
Myślę, że warto też poczytać księgi apokryficzne. Ze Starego Testamentu, te siedem, które weszły do kanonu prawosławnego, a nie weszły do kanonu katolickiego. Z Nowego kilka nieuwzględnionych Ewangelii, czy Apokalipsę św. Piotra, która przez długi czas uchodziła za kanoniczną. Na pewno będę chciał do tego wszystkiego zajrzeć.
Podsumowując - polecam. Myślę, że warto