Jump to ratings and reviews
Rate this book

Jak przejąć kontrolę nad światem #1

Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu

Rate this book
"Pasożytniczą rakowatą naroślą na wyższej kulturze" nazywał Dwight Macdonald kulturę masową w 1962. Ponad pół wieku później możemy śmiało powiedzieć, że narośl ta nie tylko rozkwitła najdzikszymi kolorami, ale też całkowicie zdominowała nasze życie codzienne, środki przekazu, język potoczny i masową wyobraźnię.

Seriale i paraseriale, szkoły podrywu i tanie loty, Kuchenne Rewolucje, Azja Express i Przyślij przepis to zjawiska, które wpływają na nasze życie, nawet kiedy odsuwamy się od nich ze znużeniem i niesmakiem. I zazwyczaj mówią o naszym świecie dużo więcej, niż zamierzają.

W książce Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu, kompilującej teksty z lat 2014-2016 Dorota Masłowska w niepodrabialnym stylu przetrząsa lumpeks kultury współczesnej, wyciągając z niego zjawiska niekoniecznie chwalebne i atrakcyjne, ale nieodmiennie barwne i wielomówne.

232 pages, Hardcover

First published May 11, 2017

37 people are currently reading
832 people want to read

About the author

Dorota Masłowska

35 books299 followers
Masłowska was born July 3, 1983 in Wejherowo, and grew up there. She applied for the University of Gdańsk's faculty of psychology and was accepted, but left the studies for Warsaw, where she joined the culture studies at the Warsaw University. She first appeared in the mass-media when her debut book Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną (translated to English as either White and Red in the UK or Snow White and Russian Red in the US) was published. Largely controversial, mostly because of the language seen by many as vulgar, cynical and simple, the book was praised by many intellectuals as innovative and fresh. Among the most active supporters of Masłowska were Marcin Świetlicki and Polityka weekly staff, most notably renowned writer Jerzy Pilch. A notable example of post-modernist literature, her book became a best-seller in Poland and won Masłowska several notable awards as well as general support among the critics. It was almost immediately translated onto several languages, including French, German, Spanish, Italian, Dutch, Russian, English, Hungarian and Czech.

Her second novel Paw królowej (The Queen's Peacock) did not gain similar popularity and remained largely unnoticed. Currently Dorota Masłowska lives in Cracow, collaborating with a number of magazines, most notably the Przekrój and Wysokie Obcasy weeklies, as well as Lampa monthly and the quarterly B EAT magazine.

Her first play, "A Couple of Poor, Polish-Speaking Romanians" has been translated by Lisa Goldman and Paul Sirett and is due to be performed for the first time in the UK at Soho Theatre from 28 February - 29 March 2008 with a cast featuring Andrew Tiernan, Andrea Riseborough, Howard Ward, Valerie Lilley, Ishia Bennison, John Rogan and Jason Cheater

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
265 (28%)
4 stars
431 (46%)
3 stars
168 (18%)
2 stars
54 (5%)
1 star
11 (1%)
Displaying 1 - 30 of 77 reviews
Profile Image for Klaudia_p.
657 reviews88 followers
March 30, 2019
Masłowska w najwyższej formie. Taką Masłowską to ja mogę czytać godzinami.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,423 followers
April 23, 2020
Chwytliwy tytuł jest ważny i o tym Dorota Masłowska pamiętała tworząc cykl tekstów dla Dwutygodnika, który nie tak dawno wyszedł w formie książkowej. Mam dla Masłowskiej oddzielne miejsce w serduszku, taki jego krwisty zakątek, w którym mieści się miłość czytelnicza. Nawet niezbyt udane próby literackie (“Kochanie zabiłam nasze koty”) przyjmuję z ulgą, że są ludzie potrafiący w tym kraju pisać pod językowy prąd i czekam na wywiady, wypowiedzi i choćby ścinki literackie. Gdybym umiał napisać wirusa to byłby to taki radosny bot siedzący w cyfrowym koszu Doroty Masłowskiej i przechwytujący kasowane pliki doc. Nie mam takich umiejętności, dlatego muszę czekać na kolejne druki zwarte. Jako osoba, która wyznaje zasadę Tl;DR nie czytuję w internecie zbyt długich tekstów (chyba, że bardzo muszę) i cieszę się, że felietony z witryny online przeszły do mojego świata.

Zofia Król w blurbie na czwartej stronie okładki pisze, że dzięki “JPKNŚNWZD” zrobimy się mądrzejsi. Gratuluję redaktorze Król optymizmu - oczywiście nie podzielam. Otóż “JPKNŚNWZD” to zbiór doskonałych historyjek, zabawnych i smutnych refleksji, błyskotek językowych i ornamentów formalnych ale wyjątkowo nierównych. Masłowska pisze o czym chce - za to ją bardzo cenię - od relacji z oglądania “Dynastii” po wycieczkę do Tatarstanu. Witajcie w świecie Doris, który mimo zaśmiecenia wciąż ma wiele miejsca na rzeczy “nikogo nieinteresujące”. Ale już Masłowska-recenzentka czy Masłowska-analityczka-popkulturowa nie to nie jest poziom, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Eseje o disco-polo czy zespole Bajm (a raczej Beacie K.) wypełnione są oczywistościami wielokrotnie już powiedzianymi. Masłowską w takich sytuacjach ratują niezwykłe zdolności językowe, erudycja i mózg pełen skojarzeń często ryzykownych acz zadziwiająco trafnych.

Nie stałem się mądrzejszy dzięki “Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu”, ale spędziłem przyjemnie kilka godzin w pociągu jadącym przez smutną, deszczową Polskę północną. “Jak przejąć..." z pewnością sprawdzi się też na plaży, gdzie zza swojego parawanu będziemy wystawiać głowy, by podejrzeć pobliskie ciała obleczone w szaloną opaleniznę środkowego lata.

Gratulacje dla Macieja Chorążego za fantastyczny projekt książki - od obwoluty przez okładkę po psychodeliczne kolaże czerpiące masochistyczną przyjemność z badania granic kiczu. Świetna robota, chcę więcej!
Profile Image for Patrycja.
24 reviews2 followers
June 3, 2017
Felietony mają taką cechę - jednocześnie wadę i zaletę - że nadają się do czytania tylko na teraz. Czytamy, zgadzamy się z opinią, albo i nie, i żyjemy dalej. Skończyłam tę książkę 15 minut temu i już się waham czy wiem, o czym Masłowska pisała. Ale za to nie mogłam się od niej oderwać przez całe dwa dni - przeczytałam nawet podziękowanie.
To, że felietony są twórczością gazetową, niekoniecznie świadczy o tym, że to zła książka. Powiedziałabym nawet, że to na korzyść. Podbija wartość gatunków beletrystycznych, które pamiętamy dłużej, ale to nie jest teraz nawet takie ważne.
Masłowska wypycha swoje teksty gęstą, erupcyjną, ukwieconą polszczyzną wszystkich rejestrów naraz. Obserwuje, przetwarza i skrupulatnie zdaje relację i wystawia swoją ocenę, przy czym nie zmienia tym świata, ale chyba też nie ma takiej ambicji. Za to światy, które mieszczą się w warstwie językowej tych tekstów zupełnie przejmują kontrolę nad wszystkim, czego dotyczą. Jej teksty są szalenie erudycyjne i chociaż Masłowska chętnie i obficie szafuje tym określeniem, wydaje mi się że ona jedna nie jest w tym nienormalnym świecie, który opisuje, szalona.
Ale i tak najbardziej pociągają mnie w tekstach Masłowskiej nostalgie do lat dziewięćdziesiatych i dwutysięcznych, które bezlitośnie wyszydza – ale czule.
A na samym końcu jest taki tekst pod tytułem "Warszawa". Creme de la creme, wisieńka na tym zwariowanym torcie.
Profile Image for Charmteaser.
34 reviews13 followers
June 26, 2017
Styl Masłowskiej jest, jak zwykle, efektowny, ale nie brakuje potknięć i błędów logicznych. Nie po raz pierwszy mam wrażenie, że jest to zasłona dymna, która ukrywa brak głębi. Autorko, chcesz analizować kulturę niską z pozycji propagatora kultury wysokiej? Upewnij się, że znasz różnicę między 'nota bene' a 'nomen omen'. Dla mnie ta książka to lekkie, łatwe i przyjemne czytadło.
Profile Image for Julka.
63 reviews
July 13, 2024
Dorota, kobieto, ja Cię ubóstwiam. Nie wiem który raz już czytam, ale z każdym podejściem mam spazmy, rechoczę głośno i nieskrępowanie w metrze, parku i tramwaju. Boziu ześlij mi choć krztynę tej bystrości i talentu, by pisać tak lekko o wszelkich imponderabiliach, które pod lupą D.M. nabierają barw, kolorów rąk i nóg i wpełzają mi do głowy.
Profile Image for mpdg.
177 reviews14 followers
July 29, 2019
nie daję 5 tylko dlatego, że prawdopodobnie tak bardzo podobała mi się ta książka, bo od bardzo dawna nie czytałam nic dobrego i dla własnej przyjemności. na pewno kwiczałam momentami bardzo mocno, co mi się zazwyczaj nie zdarza. uwielbiam te językowo dopracowane analizy kultury niskiej z prawie że akademickim zacięciem, ale jednocześnie pełne humoru. wszystko było takie znajome i sąsiedzkie, że miałam wrażenie, że to zapis rozmowy z jakimś moim znajomym.

felieton o Kuchennych Rewolucjach jest absolutną perełką!
Profile Image for agatatoczyta.
324 reviews19 followers
January 19, 2021
Nieco lepiej bawiłam się przy starszych felietonach ze Zwierciadła, ale i tu zdarzyło mi się parsknąć, a przy okazji uronić wirtualną łezkę wzruszu na myśl o Galerii Raster, Lampie i paru innych odległych dziejowo sprawach.
Profile Image for Ale.
102 reviews
June 21, 2017
"W Polsce ​zrobiło się​ tak dziwnie i psychodelicznie" mówi Masłowska w jednym z wywiadów. Witamy w kraju​ horrorem podszytym​, w którym Warszawa jest januszem metropolii​,​ a prowadząca do niej A2 jakimś słabym żartem; stoi się od Łodzi do Konotopy, bo kierowcy mają problem z wjechaniem do otwartej bramki. Na szczęście Masłowska nie ma problemów z opisaniem tego wszystkiego, soczyste porównania i rozbujałe metafory zawsze trafiają w sedno.
Zbiór felietonów dał mi poczucie wspólnoty w postrzeganiu polskich, niepolskich fenomenów. Jestem wdzięczna za słowa o podziemiach dworca centralnego, porównanych do jelit Warszawy i tamtejszych bud z chińską tandetą do zalegających w nich złogów.
Za Żoliborz artystyczny, który na widok artysty, dzwoniłby po ochronę. Za dobranie się do Kozidrakowej, naszej jarmarcznej Madonny, prekursorki muzyki gospodarczej, takiej do p​u​szczania w korytarzach, warzywniakach​, tirach i zapyziałych taksówkach​. Za obnażenie syfu na Bali i demitologizację tej wyspy. Za serialowe inspiracje i ​zauważenie ​​niemożności czy nienadążalności współczesnej ​literatury​ za budowaniem wielowątkowej i wielowymiarowej narracji. Za wyznanie dotyczące Podwójnego Portretu Beksińskich. Za ten język pełen ironii, demaskujący głupotę i polską dewocję. Bóg. Zakupy. Ojczyzna. Dorota niech będzie pochwalona. Dorocie niech będą dzięki.
Profile Image for Alex.
29 reviews1 follower
January 15, 2018
Parafrazując autorkę: Piszę-piszę-pisze-piszę - zdaje się ekscytować Masłowska.

Popis grafomanii z odczuwalną sugestią wyższości autorki nad społeczeństwem i elementami nieco wymuszonej autodeprecjacji.

"Używasz tego słowa. Nie sądzę, że to znaczy to, co myślisz, że to oznacza ". - Inigo Montoya
Trochę miałam wrażenie, że autorka pisała teksty ze słownikiem synonimów pod ręką. I nie zawsze dobrze je dobierała do kontekstu. Co jest dość zabawne biorąc pod uwagę tematy felietonów (czyli głównie kiepskiej jakości programy telewizyjne).

Kilka dobrych obserwacji, kilka trafnych opisów i wiele wiele stron bez jako takiej treści. Można czytać bez myślenia o poprzednim zdaniu. Trochę jak w przypadku oglądania tych seriali i programów, które autorka opisuje.
Profile Image for Jasox.
19 reviews1 follower
May 18, 2017
Masłowska jak zwykle genialna.
To staje się już lekko nużące, mogłaby napisać coś głupiego aby zamaskować, udać że jest zwykłym człowiekiem a nie próbną emanacją globalnej AI szykującej się do przejęcia kontroli nad światem.
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
September 21, 2019
Szybka, lekka i zabawna rozrywka. Chwilami naprawdę parskałam bardzo głośnym śmiechem.
Profile Image for Gosia.
359 reviews27 followers
March 29, 2021
Gosia z Gdyni (urodzona w Weju) i Dorota z Weja nie mówią tym samym głosem i raczej, mimo wieku elementów które nas łączą i podobnych obserwacji, nie polubią się.
Profile Image for Lidia Radzio.
71 reviews9 followers
August 8, 2018
Była 5 rano, zapowiadali rekordowe upały a ja zamierzałam przed obiadem dojechać do Gorzowa Wielkopolskiego i z powrotem. Na drogę potrzebowałam lektury zabawnej acz niezbyt fatygującej - felietony okazały się dobrym wyborem. Teksty powstawały na przestrzeni kilku lat a całość, która się z nich uplotła jest nieco nierówna. Mniej więcej do połowy książki Masłowska streszcza seriale, które oglądała. Jest śmiesznie, błyskotliwie, idealnie się nadaje do szerowania na fejsie, ale po dwóch dniach w zasadzie już nie pamiętam, o co chodziło, zwłaszcza że brak mi serialowej smykałki. Późniejsze, bardziej dojrzałe teksty są znacznie bardziej zajmujące, przypominały mi nawet momentami ukochane "Mitologie" Barthesa. Masłowska próbuje w nich tropić i odkodowywać fenomeny popkultury, szczególnie lubując się w tym, co kiczowate, obciachowe i w złym guście. Mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby bardziej skupiała się przy tym na temacie, mniej na sobie.
Profile Image for echo.
243 reviews14 followers
September 14, 2024
teksty takie do przelecenia wzrokiem — w sensie bardzo atrakcyjne, nie na dłużej, ubarwiające dzień, do zamienienia paru słów, do pomyślenia o nich przez chwilę; szczególnie o trzech (bo niespecjalnie obchodziły mnie przeważające w zbiorze dyskusje o serialach): o eseju o incelskiej subkulturze mistrzów podrywu, tym jednym z urywkami starego pamiętnika i o ostatnim, zamykającym, małym portrecie urywków warszawy, który antycypuje znacznie lepszą kolekcję „mam tak samo jak ty”, rzucając nas w przestrzeń, w której Masłowska czuje się najswobodniej — chaos miasta, nieważność małych żyć wyniesioną do rangi najważniejszości, uczynioną polem dla literackiego rozbioru symbolicznych powłok, którymi otaczamy swoje drżące kruche wnętrza
Profile Image for Martyna.
214 reviews10 followers
November 13, 2017
Od "Pawia królowej" Masłowską omijałam szerokim łukiem, a okazuje się, że niesłusznie.
Profile Image for Julia.
8 reviews
September 19, 2025
czytanie tego na głos to moim zdaniem najlepszy sposób na przeczytanie tej książki - te absurdalne zdania trzeba usłyszeć uchem zewnętrznym
Profile Image for Marek Pawlowski.
450 reviews18 followers
September 20, 2017
Po raz kolejny Masłowska nie zawodzi oczekiwań czytelnika, bo jest to naprawdę świetny zbiór esejów. W szczególności przypadły mi do gustu opowiadania takie jak “Seriale” i “Kuchenne rewolucje”, w których z rozbrajającą szczerością Masłowska ukazuje istotę naszej polskiej pop kultury. Jak w przypadku większość książek Masłowskiej i tu trzeba przywyknąć do jej stylu pisania, ale wraz z tym nie ma już od niej ucieczki. Nadal uważam ją za jedną z najciekawszych i najznamienitszych polskich pisarek.

Once again Masłowska does not disappoint her readers, because this is a really good set of essays. I liked best stories such as “Soap Operas” and “Kitchen Nightmares”. Masłowska with a disarming honesty shows there the idea of our Polish pop culture. As with the most of Masłowska’s books a reader must get used to her style of writing but after that he can’t escape. I still think that she is one of the finest modern Polish writers.
Profile Image for Joanna.
251 reviews13 followers
October 12, 2017
Z impresji. To było kilka lat temu, wyjazd na jakieś święta do domu, jeszcze z Warszawy. Trudno powiedzieć jakie to święta, garderoby było dużo, ale w ostatnich latach to mało precyzyjna wskazówka.
Na Dworcu Centralnym jak zawsze turboapokalipsa, smród niewywietrzonego kebaba z czeluści miesza się z luksusem zza drzwi obrotowych Złotych Tarasów. Kolejki, opóźnienia, awantury, rozlane latte. I ja, zapłakana ze śmiechu nad felietonem o internetowym wydawnictwie "Prześlij przepis". Tego tortu w kształcie kotka nigdy nie odzobaczę!

A więc: wincyj! Jo chca wincyj! Nikt tak nie analizuje popkultury jak Doris! Doris, aj low ju!
Profile Image for ola.
36 reviews1 follower
January 16, 2025
Jestem wielką fanką fikcji Masłowskiej, ale te felietony mają jakąś nutkę wyższości, snobizmu, która nie wybrzmiewa tak mocno w jej powieściach. Ta książka jest bardzo zapominalna - już nie pamiętam o czym była połowa rozdziałów; ale to chyba wynika z natury złożonych w książkę artykułów, które zebrane ze sobą nie tworzą żadnej koherentnej całości czy historii. Szczególnie w późniejszych rozdziałach widać jednak przenikliwość autorki i jej umiejętność trafienia rzeczywistości w punkt - opisy brzydoty współczesnego miasta były moimi ulubionymi fragmentami.
Profile Image for Maria Jurgielewicz.
124 reviews2 followers
February 13, 2021
Jakże błyskotliwie można pisać o nieważnym! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak zgrabnie i przejmująco Masłowska przygląda się popkulturze, rzeczom tak codziennym, że niemal niezauważalnym. Autorka rozbiera je na części pierwsze i z naukową precyzją opisuje ich najmniejsze cząstki w sposób zarówno zabawny, jak i przejmujący. Niektóre fragmenty „JPKNŚNWZD” są tak zabawne w sposobie, w jakim je opisano, że trudno jest powstrzymać się od parsknięcia cichym śmiechem i poczciwego polowania głową, gdy zdajemy sobie sprawę, że Masłowska miała rację w tym wszystkim, co opisała. Highly recommended.
Profile Image for AgaW.
130 reviews
December 6, 2017
Niektóre z felietonów podobały mi się bardziej, inne mniej (głównie przez nieodparte wrażenie usilnego propagowania własnej wyższości w stosunku do omawianego akurat tematu tzw. kultury niższej), ale zawsze podziwiam sprawne pióro autorki, której powtórzenia, synonimy i metafory zawsze zgrabnie zgrywają się w całość.
Profile Image for fernweh.
65 reviews14 followers
November 8, 2023
Ciekawe, momentami nawet błyskotliwe felietony. Niestety poziom ich jest dość nierówny, ale nadal uważam że warto.
Profile Image for Pacia.
77 reviews
January 24, 2024
Erudycja, elokwencja i zdolnosc Maslowskie do laczenia jezyka pieknego ze slangiem ulic, oniesmiela podczas czytania, jednak chce sie wiecej.
Bardzo dobry zbior felietonow.
Nie trzeba sie zgadzac z opiniami autorki, zeby docenic jej kunszt slowa.
Profile Image for Bartek.
1 review
Currently reading
August 28, 2022
Znalezione przypadkowo na regale w domu więc czytam
Profile Image for Mateusz.
83 reviews6 followers
September 27, 2019
+ Książka dla ludzi, którzy kochają zbierać swoimi zmysłami smaczki z otaczającego ich świata. Fenomenalne metafory, prześmieszki i połączenia. Podziwiam niesamowity opis Warszawy, metra, centralnego podczas Black Friday. WOW!

+ Niekiedy bardzo, bardzo zabawna - Przyślij przepis (fragment o tortach, rewelacja!) Maleńczuk ("A wiesz, Maleńczuk... Spierdalaj!"), Gessler ("i jeszcze robi awanturę, że kamienie są twarde"), Tatarstan ("Rosyjskie Jackson 5"), W Labiryncie (opis dialogów, roli Karola Strasburgera, i Akindu). Niekiedy, troszkę smutna, jak zdejmiemy ironię i groteskowy opis (PUA).

- Tematyka rozdziałów to kwestia gustu, spodobać się mogą w zależności od tego jaki mamy stosunek do opisywanych; czasami metafory zdają się powtarzać, ale to nie coś, co zniechęca.
Profile Image for Marcela.
197 reviews4 followers
June 11, 2022
To nie jest książka, którą czyta się dla fabuły. Właściwie to treść esejów nie ma znaczenia. Ona jest, bo musi być.
Masłowska składa słowa przede wszystkim dla ich brzmienia, tworzenia nowych znaczeń, a nie dla opisywanej historii. To jest rozkoszna zabawa językiem. Mieszanie tego wysokiego, pełnego wyszukanych zwrotów z potocyzmami, a też i wulgaryzmami. Czytanie tego, zatapianie się w słowach, było czystą przyjemnością. Mimo, że już nie pamiętam, jakie seriale autorka obejrzała i co o nich sądzi.
*Można też docenić umiejętność pięknego opisu wybitnie prostych, codziennych, a nawet nudnych rzeczy. Opisana przez Masłowską moda na sukces brzmiała ja najlepsza diagnoza społeczeństwa, pełna drobiazgowych wątków, które aż chce się poznać.
Profile Image for Magdalena.
200 reviews3 followers
December 4, 2017
Przyznaję, że przeczytałam mniej niż połowę. Głównie dlatego, że pomijając tytuł książkę oceniam na solidne "meh"
Profile Image for Iwona.
496 reviews28 followers
November 1, 2017
Przejmować kontrolę nad światem, to ja jednak wolę czytając inne książki. Masłowska chyba nigdy nie będzie moją ulubioną autorką. W tym zbiorze są lepsze i gorsze opowieści - niektóre nawet mnie śmieszyły, inne nudziły. Jednak myślę, że czas spędzony na czytaniu tej książki mogłam przeznaczyć na coś lepszego;)
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
February 18, 2022
Co ja właśnie przeczytałem? Przeczytałem książkę i nie wiem o czym ona jest. Brzydki komentarz mi się nasuwa i długo się wahałem czy go przytoczyć ale trudno mi o lepszy: co to za bełkot? Może taki przykład (nie wiem czy najlepszy ale no taka próbka):

"Scenariusz, często doimprowizowywany przez aktorów, raz lepiej, raz gorzej, z naciskiem na to drugie, obfituje w mielizny i rozmaite śmieszności, jednak śmiem twierdzić, że między innymi właśnie to realizacyjne niedopracowanie sprawia, że "W labiryncie" po upływie ćwierćwiecza ogląda się tak ciekawie. Kostropata forma w ścisłym sprzężeniu zwrotnym z kostropatą treścią daje w rezultacie prawdziwą sekcję zwłok kostropatego czasu przełomu. Gdy tylko ten fakt zaakceptujemy, labirynt ludzkich spraw otworzy się przed nami niby skarbiec, skarbiec kipiący od pradawnych klejnotów, matowych, chropawych i w kolorach, o których istnieniu zupełnie zapomnielibyśmy, gdyby nie altanki w ogródkach działkowych i stare zasłony w pawlaczu. Uważam bowiem, że jego oglądanie ma w sobie coś z rebirthingu, hipnozy, wąchania perfum Pani Walewska czy innych technik przywoływania wypartych motywów, figur i choreografii naszej zbiorowej podświadomości. Warto od czasu do czasu zatrzymać się, odłożyć iPada i przypomnieć sobie, że jeszcze całkiem niedawno dezodorant kupowało się w Peweksie."

- podoba się? W takim razie to książka dla Was. Moim zdaniem to już takie przekombinowane, gdzie pod koniec zdania zapominam o czym był początek.
Potem doczytałem, że to teksty zebrane, zebrane felietony - no to ma już trochę więcej sensu, bo myśli przewodniej, jakiejś takiej puenty, czegoś co by je spajało, to moim zdaniem nie ma.
Ludzie piszą, że przeintelektualizowana... czy ja wiem? Ja nie wiem co to było, wiem tylko że starało się w każdym zdaniu być zabawne, tak bardzo że aż nie było wcale. Uśmiechnąłem się może ze trzy razy na całą książkę (plus chociaż za to).
Jeśli ktoś zrozumiał każde słowo jakie występuje w tej książce to wow - mój respekt.
Natomiast widzę jeden plus: można czytać w zatłoczonej kantynie gdy inni pokrzykują nad głową - bo bez różnicy czy próbowałem się skupić czy nie, tyle samo rozumiałem z przeczytanego tekstu, tak więc czytając bez skupienia to też żadna strata.

To już druga książka polecana chyba na kanale Kasi Gandor, która mi się nie podobała, więc zastanowię się czy słuchać tych poleceń (choć były książki, które mi się podobały).

Ktoś w innym komentarzu napisał: "Kilka dobrych obserwacji, kilka trafnych opisów i wiele wiele stron bez jako takiej treści." - podpisuję się pod tym.

(czytana: 13-18.02.2022, Legimi)
2/5
Displaying 1 - 30 of 77 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.