Jakie jest prawdopodobieństwo, że weekendowa konferencja historyczna zamieni się w poszukiwanie mordercy, a nawet dwóch morderców? A jeśli w tym równaniu pojawi się duet Miller–Organek?
Linda Miller i Jeremi Organek oddalają się od rodzimego Dolnego Śląska, pewni, że nie grożą im żadne trupy, denaty i zwłoki. Ani żaden zaprzyjaźniony policjant. Tymczasem podwarszawski Teresin, skrywający ponadstuletnią tajemnicę, ma wobec nich swoje plany. Lecząc złamane serce, Jeremi znów znajdzie się w prosektorium, gdzie przyjdzie mu odkryć niejeden sekret, a Linda – jak to Linda – wbrew wszystkim nadepnie komuś na odcisk.
Zapraszamy do poznania zawiłości najgłośniejszego i do dziś nierozwiązanego morderstwa Kongresówki oraz sprawdzenia, skąd wyleciało pewne ciało i kto pomógł mu wylecieć.
Czy zwykła konferencja historyczna może być niebezpieczna? Okazuje się, że tak a jak do tego dodamy Jeremiego i Lindę to już możemy być pewni, że trupy będą wpadać z....... okien
Miało już nie być kłopotów, spraw kryminalnych i trupów ale wydaje mi się, że gdzie ta dwójka tam i zwłoki w pakiecie muszą być 🤷♀️ No i co tu dużo mówić ta seria to mój must read i co by @ nie wymyśliła to ja to biorę w ciemno. Ale żeby nie było tym razem ogromnym zaskoczeniem całej historii okazał się Jeremi, który to swoim zachowaniem (a kto czytał ten wie jaki dżentelmen z niego) szokuje wszystkich bo Linda to Linda ona szokuje od zawsze a co za tym idzie to nawet najstarszym filozofom się nie śniło 😝
Po raz kolejny dostajemy świetnie skonstruowaną intrygę z genialnym tłem historycznym, które idealnie podbija i urozmaica całość książki aż do tego stopnia, że mamy ochotę poszukać więcej i całkowicie zagłębić się w tej sprawie. Jak zawsze niezawodni bohaterzy, którzy swoimi dialogami potrafią wywołać uśmiech, sprawiają, że opowieść nabiera kolorów i to właśnie dzięki nim zawsze mam ochotę całkowicie dać porwać się lekturze. Tym razem Małgosia wprowadziła trochę zmian, które powodują nie byle jakie zamieszanie a to sprawia, że książkę czyta się z jeszcze większą ciekawością. Mam nadzieję, że to nie koniec i jeszcze nie jeden trup stanie (albo położy się) na drodze tej dwójki, czasami spędzony w ich towarzystwie to dla mnie dosłownie miód na duszę, dlatego też gorąco polecam Wam całą serię.
Rzuciłam się na tę książkę jak Reksio na szynkę. Bardzo polubiłam tę serię i bałam się, że nie będzie miała kontynuacji. Ale niestety bardzo się rozczarowałam i bawiłam się raczej słabo. Zdecydowanie najgorsza część z tej serii. Bardzo brakowało mi Jeremiego, w samym Organku. Brakowało mi poczucia humoru. I też bardzo męczące były dla mnie wszystkie nawiązania i powiązania z innymi seriami autorki. Mam pamięć złotej rybki i absolutnie się w tym gubiłam. I też główna zagadka niezbyt mnie wciągnęła. Nie zmienia to faktu że z chęcią sięgnę po kolejny tom.
Podoba mi się pomysł konferencji, a cała zagadka kryminalna, zarówno ta teraźniejsza, jak i ta z przeszłości są mega ciekawe, ale momentami otoczka jest słabo dopracowana.
Mam wielką sympatię do bohaterów, ale moim zdaniem ta część wypada blado w porównaniu do wcześniejszych. Końcówka jest niesatysfakcjonująca (nie wierzę, że Linda nie próbowałaby bardziej namieszać 😂)
Ogólnie miło spędzony czas, jeśli pojawią się kolejne części to z przyjemnością poznam dalsze przygody Lindy i Jeremiego😇