Kontynuacja historii Darcy'ego i Raelynn bohaterów powieści Silent Darkness.
Raelynn próbuje uwierzyć, że koszmar dobiegł końca. Prześladowca nie powinien już jej zagrażać, strach jednak pozostał. Cienie zdają się wracać, ślady czyjejś obecności pojawiają się tam, gdzie nie powinno ich być. Granica między rzeczywistością a urojeniem zaczyna się zacierać.
Gdy Darcy niespodziewanie znika, a potem wraca tak, jakby nic się nie stało, napięcie między nim a dziewczyną eksploduje. Emocje prowadzą do konfrontacji, odsłaniając sekrety skrywane przez rodzinę Scotta oraz prawdę, na którą Raelynn nigdy nie była gotowa.
Ucieczka okazuje się złudzeniem. To, przed czym dziewczyna próbowała się schronić, wraca silniejsze i bardziej bezlitosne. Mrok nie tylko ją otacza, lecz powoli przenika do wnętrza jej i Darcy’ego, budząc coś, co od dawna w nich drzemało.
Im głębiej się zatracają, tym bardziej niepewne staje się ich ocalenie. Bo największym zagrożeniem może być nie to, co czyha na zewnątrz… lecz to, co noszą w sobie.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Przygodę z pisaniem rozpoczęła w 2021 roku na platformie Wattpad, gdzie zdobyła ogromne grono fanów. To sprawiło, iż zrozumiała, że tworzenie kolejnych historii jest tym, co chciałaby robić w życiu.
Nie wyobraża sobie pracy nad książką bez kubka aromatycznej zielonej herbaty. Wieczory najchętniej spędza na czytaniu. Zagorzała wielbicielka fantastyki i dark romansów. Zadebiutowała książką Hellish Heat.
Książka przyszła mi przed premierowo w piątek wieczorem, gdyby nie szkoła mogłabym ją przeczytać w cały jeden dzień, ale musiałam niestety rozłożyć ją na parę dni. Jest środa 19:12 i jakiś 5 minut temu? Skończyłam drugi tom historii Raelynn i Darcy'ego. Już po pierwszym tomie widziałam, że jestem zakochana w tej teologii, ale po następnej części? Przepadałam. Kocham zagadki, romanse, a przede wszystkim całe uniwersum, które napisała Weronika Plota. Każda jej książka jest co raz lepsza. A Lurking Darkness? Ma bardzo dużo intrygujących mnie zagadek, a najważniejszą z nich jest pytanie: kim jest stalker? Co raz więcej prawd ujawnia się o Nicholasie i co raz bardziej zanurzamy się w głąb, by rozwiązać zagadkę. Drugi tom kończy się bardzo tak... Nie potrafię wyrazić w słowach, ale sama odczuwałam taką obawę i strach. Nie mam zamiaru spojlerować nikomu jej zakończenia, lecz Ci, którzy czytali już Lurking Darkness powinni wiedzieć mniej więcej o co mi chodzi. Myślę, że gdybym straciła pamięć sięgnęła bym po historię napisane przez Weronikę Plotę i zazdroszczę, że faktycznie jej nie straciłam jedynie po to, aby znów przeżyć każdą historię osobno.
Nie wiem już, co jest bardziej żenujące – TikToki Ploty czy jej wypociny na wattpadzie i papierze. Gdybym mogła dać bana na pisanie jakiejś osobie, Weronika byłaby jedną z pierwszych osób w kolejce.
dzięki tej książce na nowo pokochałam czytanie, twórczość Werki jest moim domem i uwielbiam patrzeć, na to jak się rozwija jako autorka, z każdą kolejną książką <3