Jump to ratings and reviews
Rate this book

We Don’t Want to be Saved

Rate this book
Byliśmy jak dwie zagubione dusze. Dwie zagubione dusze szukające w sobie ukojenia.

Ruby Wilson po samobójczej śmierci agresywnego ojca przeprowadza się do domu matki, z którą łączy ją skomplikowana relacja. Kobieta wyszła ponownie za mąż, dlatego dziewczyna będzie musiała zmierzyć się z zupełnie obcymi osobami, zwłaszcza ze swoim przybranym bratem Lukiem.

Mogłoby się wydawać, że zmiana otoczenia pozwoli uciec Ruby od naznaczonej traumami przeszłości. Czas szybko weryfikuje tę nadzieję. Okazuje się, że Luke ma poważne problemy emocjonalne, w dodatku zachowuje się wyjątkowo zaborczo w stosunku do Ruby.

Ich burzliwa relacja z miesiąca na miesiąc się poprawia, wtedy jednak dziewczyna dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby. Chcąc na własną rękę dotrzeć na pogrzeb, kupuje bilet na samolot dla siebie i przybranego brata. Jeszcze nie ma świadomości, że ten wyjazd drastycznie odmieni jej życie.

Kiedy Ruby jest na skraju załamania psychicznego, na jej drodze niespodziewanie staje Nathan Salvatore. Nieznajomy, z którym może mieć więcej wspólnego, niż mogło jej się wydawać.

Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

523 pages, Paperback

First published September 17, 2025

Loading...
Loading...

About the author

Oliwia Jura

1 book2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
51 (38%)
4 stars
30 (22%)
3 stars
24 (18%)
2 stars
16 (12%)
1 star
10 (7%)
Displaying 1 - 30 of 48 reviews
Profile Image for vittoria.reads.
151 reviews5 followers
January 27, 2026
Nie, ja przepraszam, ale muszę zrobić DNF. tego nie da się słuchać, a widząc, że do końca zostało mi jeszcze 10 godzin, to mam ochotę wziąć rozbieg i wlecieć w ścianę. Więcej sobie tego nie zrobię i nawet nie chce wrócić do tej książki, bo jest ona tak okropna, że na samą myśl o niej mnie trzęsie.

"Kiedy sta­nę­łam przed sądem, by pod­jąć de­cy­zję, z któ­rym ro­dzi­cem wolę za­miesz­kać, wy­bra­łam ojca. Roz­bu­dził on we mnie na­dzie­ję, że odej­dzie od swo­ich na­ło­gów, al­ko­ho­lu i ha­zar­du. Wspo­mniał także o nowej ro­dzi­nie matki, twier­dząc, że będę czuła się w niej nie­chcia­na." WHAT THE FUCK!? JAKI SĄD BY SIĘ NA TO ZGODZIŁ PRZEPRASZAM BARDZO???? CO TO ZA ABSURD 😭😭😭

Jeszcze brakowało, żeby w tej książce kury w kaskach biegały, serio. Absurd gonił absurd i nic się tam nie kleiło.
Profile Image for zuzia lajsiara.
107 reviews21 followers
February 26, 2026
[reklama]


3/5


Do tej pozycji podchodziłam z zaciekawieniem, mając również na uwadze, że jest to debiut Oliwki i przyznam szczerze, że zaskoczyłam się naprawdę pozytywnie.

Życie głównej bohaterki Ruby a co za tym idzie - cała historia jest naprawdę ciężka. W tej pozycji na darmo szukać uroku i słodkości. Jest to zdecydowanie jedna z tych książek przepełnionych bólem, brutalnością i cierpieniem. Ruby poznajemy w momencie gdy na skutek tragicznego wydarzenia jej życie wywraca się o 180 stopni. Dziewczyna jest zmuszona wyprowadzić się do matki, która zdążyła założyć nową rodzinę. Sama postać głównej bohaterki została wykreowana w naprawdę dobry sposób. Przeszła ona przez piekło, życie zdecydowanie jej nie oszczędza przez co było mi naprawdę przykro i czułam cierpienie dziewczyny. Dostosowanie się do nowego otoczenia przychodzi Ruby z trudem lecz stara się ona zaaklimatyzować.

W tym momencie poznajemy jej przyrodniego brata - Luke’a. Na początku wydaje się on być troskliwym człowiekiem, który pomaga siostrze w odnalezieniu swojego miejsca lecz im dalej w lekturę, tym częściej jego zachowanie zaczyna niepokoić, staje się on bardzo zaborczy w stosunku do dziewczyny, ośmielę się powiedzieć że wręcz obsesyjnie próbuje zatrzymać ją tylko dla siebie, co oczywiście nie było błędnym stwierdzeniem a późniejsze wydarzenia tylko to potwierdzają. Byłam szczerze zaintrygowana jego postacią i wątkiem z jego udziałem. Wydaje mi się, że jeszcze nigdy nie miałam okazji czytać czegoś takiego. Było to bardzo ciężkie, lecz zdecydowanie jest to pomysł warty pochwały.

Gdy Ruby jest na skraju swojego załamania psychicznego na jej drodze staje ktoś, kto potem okazuje się taki sam jak ona. Nate Salvatore jest postacią równie skrzywdzoną co ona, z równie brutalną przeszłością. Ich relacja moim zdaniem została wykreowana w porządku lecz nie wczułam się w nią tak, jakbym tego chciała. Zabrakło mi większej ilości chemii między nimi, pomimo tego, że rozumieli się doskonale to nie wystarczyło mi to. Wyznanie miłości ze strony głównego bohatera nastało moim zdaniem odrobinę za szybko i nie zdołałam wczuć się w ten moment. Natomiast jak już wspomniałam podobało mi się jak dobrze rozumieli siebie nawzajem i uleczyli niektóre ze swoich ran.

Zakończenie tej historii miałam z tyłu głowy od początku a mimo to odczułam smutek. Ta książka jest przepełniona bólem, porusza tematy które są naprawdę ciężkie a dotykają ogromną ilość osób. W tym momencie również chciałabym zaznaczyć moje największe zastrzeżenie a mianowicie kategoria wiekowa, która moim zdaniem powinna być zawyżona. Jest to ciężka pozycja, a problemy które opisuje m.in próba samobójcza czy robienie sobie krzywdy na różne sposoby powinny być skierowane do starszej grupy odbiorców. Styl pisania Oliwki był naprawdę przyjemny i mimo to, że od połowy akcja mi się trochę dłużyła samo pióro naprawdę mi się podobało. Uważam że jest to naprawdę udany debiut, co prawda bolesny lecz zdecydowanie w moim guście.
Profile Image for alicja.cieslik.
10 reviews4 followers
September 22, 2025
Ja myślałam, że przeczytam jakąś fajną młodzieżówkę, a ta książka jest pojebana. Najlepszy debiut jaki czytałam.
Profile Image for Nikola.
32 reviews
September 22, 2025
zakończenie złamało mi serce... dusiłam się łzami
3 reviews1 follower
September 22, 2025
★★★★★/★★★★★

Zacznijmy od tego, że ja w tej książce pokładałem ogromne nadzieje, no to przecież książka Oliwii (queen). I czy się zawiodłem? Absolutnie nie. Ze spojlerów jakie oglądałem o tej książce, myślałem, że to będzie taki zwyczajny romans z paroma zagadkami jakie lubię. Wiecie jakie było moje zaskoczenie gdy skończyłem tą powieść? Ogromne. Serio, w tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć, czy czytałem bardziej powaloną, smutną, słodką ale i zabawną książkę. (No raczej nie czytałem).

Gdy zaczynałem książkę, a w zasadzie byłem już w prawie jej połowie, bo to była około 200 str, bardzo się zaskoczyłem, gdyż nie było tam Nate’a, a to główny bohater. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście WDWTBS a macie w planach i będziecie mieli to samo co ja, to nie miejcie. W sumie to nawet dobrze, że go tam nie było, bo początek ważnego wątku mógł się znakomicie rozwinąć i tak mi nerwice i różne tego typu, aż szkoda gadać, ale serio jest to na plus. Ale co potem się dzieje… O matko, w życiu bym nie przewidział. Plot twisty były tu dosłownie co pięć stron (załamania co dwie), a więc jeśli szukacie książki pełnej emocji, to przeczytajcie tą.

Teraz przejdźmy do motywów. OMG. Nie wiem czy dosłyszeliście, ale OMG co tu się działo, co to było… siwy dym. Wszystko wynikało z czegoś i właśnie to wszystko było doskonale opisane. Wiecie co, ja nawet się do nich dokładnie nie odniosę, ale za to, żeby nie było wam smutno to wam je przedstawię. Wyobraźcie sobie, że duch sobie idzie. No taki zwyczajny wiecie, a potem spotyka kilkanaście innych i wszyscy idą za ręce i kiedy ich jest wystarczająco dużo, to robią duże koło i zaczynają się w nim kręcić, aż w końcu BOMBAYAH i powstaje książka. Każdy duch to był motyw. Chyba zrozumieliście. I jeszcze powiem, iż każdy z nich miał w sobie trochę bólu i smutku. (Połączcie to w całość jakby co).

O bohaterach postaram się wypowiedzieć krótko. Ruby, taka typowo skrzywdzona typiara, no bo jak inaczej, ale przysięgam w książkach young adult mało jest tak dzielnych bohaterek jak ona. Chyba żadna, o której dane było mi czytać nie przeżyła takiego piekła jak ona. Nate jest totalnie moim hear me out, przeszedł troszeczkę mniej od Ruby, ale dalej powinien być hear me out każdej książkary, która o nim czytała. Luke to była taka menda, że myślałam, że wylecę z butów. Na początku go lubiłem (nie róbcie tak), ale potem chciałem go udusić. On był takim patolem, że hit. Była z nim jakaś scena, nie pamiętam jaka, ale przez niego chciałem ugryźć ścianę (Oliwia dziękuję za ukojenie moich nerwów i ocalenie ściany). Tylko divy go nie lubią. Z noah mógłbym się zaprzyjaźnić, bo jakby on miał taki sam vibe jak ja. Melanie też była mega i jak raz dowaliłem tekstem, tak jak dowaliłem głową i ramę łóżka, bo to było mega slay. A Tony to taki nn. Na początku nie lubiłem mamy Ruby potem ją pokochałem, a na odwrót miałem z Jacobem.

Ja jestem mega szczery i muszę powiedzieć, że styl pisania queen nie wyróżniał się praktycznie niczym. Poza jednym. Te teksty były tak głębokie i tak mocne, że poryczałem się z trzy razy, a nie płaczę na książkach. To tak uderzało i w niektórych scenach, aż trząsłem ze zdenerwowania. Jeśli też tak będziecie mieli to polecam wyobrażać sobie, że podduszacie Luke'a. Nie ma za co. Podsumowując jeśli jesteście divami to powinniście przeczytać tą książkę.

Xoxo Daniel
Profile Image for kochajacaczytac.
96 reviews2 followers
March 12, 2026
Współpraca reklamowa z wydawnictwem Niezwykłe.

— 𝐑𝐮, 𝐰𝐢𝐞𝐬𝐳, 𝐳̇𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞𝐬́ 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚, 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚? 𝐍𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐰𝐨𝐥𝐞̨, 𝐳̇𝐞𝐛𝐲 𝐬𝐭𝐚𝐥𝐚 𝐜𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐤𝐫𝐳𝐲𝐰𝐝𝐚.
𝐉𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚l 𝐦𝐢 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨𝐬́ 𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐧𝐞𝐠𝐨.
𝐌𝐞̨𝐳̇𝐜𝐳𝐲𝐳́𝐧𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐝𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐝𝐨𝐩𝐮𝐬́𝐜𝐢𝐥𝐚𝐦, 𝐳𝐚𝐩𝐞𝐰𝐧𝐢𝐚𝐥𝐢, 𝐳̇𝐞 𝐢𝐜𝐡 𝐰𝐲𝐬𝐤𝐨𝐤𝐢 𝐛𝐲𝐥𝐲 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐫𝐚𝐳𝐨𝐰𝐚̨ 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐚̨. 𝐃𝐨𝐭𝐲𝐜𝐡𝐜𝐳𝐚𝐬 𝐳̇𝐚𝐝𝐞𝐧 𝐳 𝐧𝐢𝐜𝐡 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐠𝐰𝐚𝐫𝐚𝐧𝐭𝐨𝐰𝐚𝐥 𝐦𝐢 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧́𝐬𝐭𝐰𝐚.

𝐁𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐞𝐧́𝐬𝐭𝐰𝐨.
Z pozoru jest to stan spokoju i stabilności. Nie trzeba uciekać przed goniącym cię lękiem ani przed nadchodzącym strachem. Jednak gdy zagłębimy się w to nieco bardziej, można dostrzec, że poczucie bezpieczeństwa nie wynika wyłącznie z otaczającego nas świata, lecz także z obecności ludzi, którzy dają nam namiastkę beztroski. Co jednak dzieje się w chwili, gdy pozory zaczynają odsłaniać swoje prawdziwe oblicze? A osoby, którym ufaliśmy, pokazują swoją prawdziwą twarz?

Życie głównej bohaterki 𝐖𝐞 𝐃𝐨𝐧’𝐭 𝐖𝐚𝐧𝐭 𝐭𝐨 𝐛𝐞 𝐒𝐚𝐯𝐞𝐝 nigdy nie było usłane różami. 𝐑𝐮𝐛𝐲 𝐖𝐢𝐥𝐬𝐨𝐧 żyjąc w ciągłym stanie zagrożenia, każdego dnia musiała walczyć o przetrwanie, a jej dusza powoli gasła. Kiedy osoba odpowiedzialna za jej cierpienie umiera, dziewczyna przeprowadza się do matki i jej nowej rodziny. Nadzieja na lepsze, pełne spokojniejsze życie szybko jednak zaczyna znikać — wraz z każdą nadchodzącą ujawnianą się tajemnicą. Jej przyszywany brat, 𝐋𝐮𝐤𝐞 nie staje się już oparciem w nowej rzeczywistości, a nowym źródłem lęku i strachu.

Wyjazd do Portland odbija ponowne piętno w historii bohaterki, ale również przedstawia jej nową rzeczywistość, przed którą nie ma ucieczki. Gdy 𝐑𝐮𝐛𝐲 może liczyć już tylko na siebie, na jej drodze pojawia się 𝐍𝐚𝐭𝐞 𝐒𝐚𝐥𝐯𝐚𝐭𝐨𝐫𝐞, równie zagubiona dusza. Chłopak staje się dla dziewczyny oparciem, a zmartwienia zostają porzucone przed domem w którym dziewczyna się ukrywa. Choć czy powoli tlącą się może trwać wiecznie? A może jest to cisza przed nadchodzącą burzą?

Jestem ogromną miłośniczką książek, które ranią serce. I od debiutu 𝐎𝐥𝐢𝐰𝐢𝐢 właśnie tego oczekiwałam. Niestety z ogromnym bólem, muszę stwierdzić, że ten tytuł nie porwał mnie tak jak tego chciałam. Początek był dosyć ciekawy, jednak z biegiem czasu coraz bardziej męczyłam się przy czytaniu tej książki. Osobiście lubię, gdy akcja rozwija się szybko, dzięki czemu nie ma miejsca na nudę, ale zawrotne tempo w 𝐖𝐞 𝐃𝐨𝐧’𝐭 𝐖𝐚𝐧𝐭 𝐭𝐨 𝐛𝐞 𝐒𝐚𝐯𝐞𝐝 nie przypadło mi do gustu. Natłok nowych informacji sprawiał, że nie pamiętałam co działo się kilka rozdziałów temu, a jedynie zarys historii. Uważam, że mogłaby powstać z tego bardzo dobra dylogia, która pozwoliłaby autorce bardziej wszystko dopracować. Mimo wszystko, życzę 𝐎𝐥𝐢𝐰𝐢𝐢 jak najwięcej sukcesów. Mam nadzieję, że kolejne twoje książki poruszą moją duszę choć odrobinę mocniej.

@kochajacaczytac
Profile Image for Nadusia.
3 reviews
June 6, 2026
Szczerze jest to jedna z lepszych książek jaką czytałam. porusza ciężkie tematy które są opisane tak, że można czuć to co czują bohaterowie. przez całą książkę można było czuć napięcie i chęć wiedzy co będzie dalej. uważam również że dzięki dopasowaniu przeżyć bohaterów książka była o wiele ciekawsza. zakończenie mimo, że złamało serce było bardzo dobrze opisane i czuło się wszystko dwa razy mocniej. w niektórych momentach pojawiały się małe nieprawidłowości lecz i tak uważam, że nie psuły one fabuły. polecam tą książkę bardzo osobom które lubią troszkę popłakać przy książce.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for sosia.
68 reviews3 followers
December 11, 2025
2,5/5

do około 350 strony byłam zakochana. miałam wrażenie że książka ta okaże się totalnym odkryciem i z początku na prawdę tak było!! nie mogę powiedzieć ze mi się nie podobało ale zdecydowanie się męczyłam. po 350 stronach akcja strasznie mi się dłużyła i wszystko jakoś zaczęło mnie irytować. uważam że jest to książka warta polecenia, niezwykle bolesna i emocjonalna ale na spokojnie mogłaby być o 100 stron krótsza.
Profile Image for toha.
59 reviews4 followers
January 19, 2026
DNF.

Ta książka jest bardziej toksyczna od kostki do kibla którą zjadła córka Piotra Żyły.

Gdybym nie przeczyła opisu to do teraz myślałabym, że to romans z przyszywanym bratem, ale nie! To romans z niejakim Nathanielem, który pojawia się po około 40% książki bo przez te 40 % mamy pierdolenie o wszystkim i niczym.

Bohaterka to jedna wielka sprzeczność. Niby się samookalecza i głodzi ale jest pierwsza żeby pojechać nad wodę, warto też dodać, że nie umie pływać i panicznie boi się wody.

Na temat jej brata nawet się nie wypowiem bo damie nie wypada używać takiego słownictwa.
Profile Image for olis_reads.
115 reviews
March 11, 2026
Szczerze? Nie było tak źle jak myślałam że będzie

Początek faktycznie był moim zdaniem do dupy, Ale po tym jak pojawił się Nate było już fajnie. Końcówka szok ale nie wiem jeszcze w jakim znaczeniu.
5 reviews
September 28, 2025
Ta książka sprawiła ze przeszło przeze mnie tyle emocji ze nie jestem w stanie opisać jak dobra była. Jestem totalnie zatracona w postaci Nathana 💗
Profile Image for ℳ..
46 reviews
March 15, 2026
chyba sie poplacze. nie wiem czy kiedykolwiek czytalam cos tak zenujacego i bezsensownego. absurd goni absurd

dnf 327/525
Profile Image for EternalBlackRose.
21 reviews
April 2, 2026
Rzadko kiedy historia wstrząśnie mną na tyle że zamiast łez wzruszenia siedzę w bezruchu z szoku. Tu właśnie tak było. Mimo że jest to istny rollercoaster emocjonalny to warto przeczytać.
Profile Image for ninanieczyta.
93 reviews23 followers
October 17, 2025
3,5/5⭐️ Początek był super, potem trochę się posypało jak oni znaleźli się w Los Angeles i Ruby natknęła się na grupkę znajomych którzy totalnie randomowo postanowili, że przygarną ją do siebie nie wypytując o nic i jeszcze pozwalając jej zostać TYDZIEŃ. No kurde kto normalny pozwolił by obcej dziewczynie zostawać na tyle w swoim mieszkaniu, do tego nie widząc kim jest i czemu wyglada jakby przed kimś uciekała. Co do relacji Nate’a z Ruby, uważam, że ich relacja stworzyła się nagle i o ile ich osobne historie były ciekawe i lubiłam o nich czytać, to ich wspólna tworząca się historia była płytka i nie miała większego fundamentu. Oni po prostu nagle się stali. Ale mimo to, że nie polubiłam się z tak naprawdę głównym wątkiem, to wszystkie poboczne mi się podobały, m.in. ten z Arion i siostrą Nathana. Końcówki mogłam się spodziewać, jednak nie będę tu spojlerować i zachęcam do przeczytania. Nie była to zła książka, polubiłam się ze stylem pisania Oliwii, i mimo, iż był to debiut nie odczułam tego jakoś bardzo. Uważam, że powinniście dać szansę tej pozycji i ocenić ją sami. Dłuższa recenzja niedługo pojawi się na moim ig.🩵
Profile Image for Julie Historiebyjk .
302 reviews31 followers
May 8, 2026
~WE DON’T WANT TO BE SAVED - OLIWIA JURA~

(reklama @wydawnictwoniezwykle 💙)

O wow, nawet nie wiem, co powiedzieć…
Ta historia zaskoczyła mnie na wiele sposobów. Przed lekturą nie słyszałam zbyt wiele o tej książce, więc podchodziłam do niej z całkowicie czystą głową, a okładka jedynie podsycała moją ciekawość.

„We Don’t Want To Be Saved” to ciężka, bardzo emocjonalna historia. Autorka porusza wiele trudnych tematów i zdecydowanie nie jest to książka dla każdego. Momentami miałam wrażenie, że oznaczenie 16+ z tylnej okładki jest zbyt niskie – ten tytuł spokojnie zasługiwałby na 18+.

Oliwia Jura pisze lekko, wręcz poetycko. Już od pierwszych stron wciągnęła mnie w świat bohaterów i sprawiła, że chciałam czytać bez przerwy. Każdy trudny wątek został przedstawiony realistycznie i z należytą powagą – nic nie wydawało się powierzchowne ani sztuczne. Autorka doskonale wiedziała, jak podejść do tematów, które podjęła.

Kreacja głównej bohaterki zasługuje na ogromne uznanie. Ruby zapisała się w mojej pamięci na długo. Czułam każdą jej emocję, jej myśli sprawiały mi ból, a ja sama pragnęłam ją przytulić, jakoś pomóc. To wyjątkowa postać.

Byłam przekonana, że nic mnie już nie zaskoczy – myliłam się. Oliwia świetnie buduje napięcie, a każdy plot twist spada na czytelnika jak grom z jasnego nieba.

Choć nie płakałam, wiele razy czułam ucisk w klatce piersiowej, a każde pęknięcie w duszy bohaterów odbijało się we mnie. To naprawdę nie jest lekka książka – zanim po nią sięgniecie, koniecznie przeczytajcie ostrzeżenie autorki na początku.

Moment, w którym odkryłam prawdziwy sens tytułu, złamał mnie. To było coś więcej niż pięć słów, ale tego dowiecie się tylko wtedy, gdy sami przeczytacie tę historię. Ja przepadłam. To było coś innego niż wszystko, co ostatnio czytałam i chyba właśnie tego w tym momencie potrzebowałam.

4/5 ⭐️
Profile Image for Szarlocia ミ☆.
47 reviews2 followers
June 1, 2026
kogoś mocno pojebało i chodzi mi nie tylko o zakończenie, które było mocno z dupy, a o całość

czytałam wiele książek, lepszych i gorszych ale ten tytuł zalicza się jednej z najgorszych, które było mi dane poznać

szczerze zastanawia mnie jakim cudem dałam radę dotrwać do końca

na dniach rozpisze się bardziej, nie ma opcji, że nie będzie dłuższej recenzji


RECENZJA DŁUŻSZA Z SZCZEGÓŁAMI

Mówiąc szczerze, gdyby nie fakt, że przeczytałam opis i znałam imię głównego obiektu miłosnego już stamtąd i tego, że znajoma mnie zapewniała, że tak nie jest, byłabym przekonana, że jest to romans z przyrodnim bratem.

Styl pisania był według mnie bardzo chaotyczny. Nie potrafiłam się skupić i co chwilę czytałam fragmenty po kilka razy, tylko po to by spróbować się połapać w fabule. Do tego ciągłe opisywanie tych samych sytuacji z kilku perspektyw. Jakby pokazywało to jeszcze nowe szczegóły lub przedstawiało cokolwiek innego, niż przepisanie czegoś, byłabym to w stanie zaakceptować. Jednak nie w tym wypadku. Do tego dochodził brak logiki w wielu sytuacjach i zachowaniach bohaterów.

Główna bohaterka, była postacią, którą nieważne jak bardzo próbowałam zrozumieć, nie byłam w stanie. Na początku, panicznie się boi wody, a potem nagle nie ma problemu gdy na imprezie bawi się w basenie? Ruby do tego sama mieszała w swoich myślach, a o traumie związanej z ojcem potrafiła nagle zapomnieć, po czym znowu jej się to przypominało. Nie byłam w stanie, obdarzyć ją jakąkolwiek sympatią.

Nie mogłabym również nie wspomnieć o przyszywanym bracie, głównej bohaterki. Luke to bohater, który doprowadzał mnnie do szału i frustracji. Jego brak szacunku do kobiet oraz tak naprawdę do kogokolwiek. Jedyne co zapamiętałam na jego temat, to że próbował zgwałcić kilka dziewczyn i to, że ma obsesję na temat Ruby. Na początku dosłownie zmieniał zdanie co stronę, co sądzi o niej, jednak zawsze musiał być gdzieś blisko.

Nathaniel, czyli głowny love interest pojawia się dopiero po około czterdziestu procentach książki.  To samo było już dla mnie dziwne, jednak to tylko moja opinia. Mówiąc szczerze, gubiłam się o całość jego postaci. Z jednej strony nienawidził dziewczyny, a z drugiej darzył ją ogromną sympatią i chciał z nią spędzać cały czas.

Miałam ogromną nadzieję, że wszystkie wątki problemów psychicznych zostaną rozwinięte dobrze, szczególnie, że na początku wydawało się, że nie ma ich aż tak dużo i podczas ponad pięciuset stron, będą one dobrze rozwinięte.

Zacznijmy od traumy związanej z alkoholem. Jest to chyba jedyna rzecz, która w miarę utrzymywała się przez większość książki. Jednak moment podczas którego prawie wyszłam z siebie, był podczas jednej z imprez. Ruby niby nie wyczuła, że dostaje alkohol (podobno było go czuć dosyć mocno) i staje się pijana. A gdy ktoś jej zwraca na to uwagę, to zaprzecza mówiąc, że miała dostać drinki bez alkoholu. Jakim cudem nie zauważyła zmiany w swoim zachowaniu, myśleniu czy chociaż w zapachu, skoro potem była rzekomo aż tak pijana?

Kolejny problem, czyli zaburzenia odżywiania. Nie jestem ekspertką, nie mam wykształcenia, jednak by zobaczyć, jak źle zostały opisane, nie trzeba specjalisty. Ruby dostaje ich nagle i znikąd, potem jej nagle znikają, po czym wracają. Dziewczyna rzekomo ma je cały czas. Miałam dość.

Samookaleczanie. Mówiąc szczerze, podziwiam osoby, które podejmują się opisania tego. Jest to trudny teamt i trzeba do niego mocno się przyłożyć. Jednak jeśli nie ma zrobionego prawie żadnego researchu na ten teamt, bardzo szybko tracę ten podziw i przy okazji szacunek, tak jak w tym przypadku. Zostały pokazane dwa z wielu sposobów. Podpalanie oraz cięcie się. Oba tragicznie. Gdy Luke dowiaduje się, że Ruby ma takie problemy, zaczyna jej grozić, że powie jej matce i uwaga - dziewczyna przestaje. A potem znowu wraca do tego.

Nie dość, że były już te rzeczy, dochodzi do tego, jeszcze cięższy temat, którym jest gwałt. Luke próbował zgwałcić Ruby (co tylko potwierdza jego chorą obsesję) jednak na sposób w jaki zostało to opisane, nie jestem w stanie znaleźć słów i nie, nie chodzi tutaj w dobrym znaczeniu. Do tego już pod koniec książki, dowiadujemy się, że nie była jedyną jego ofiarą, a jedna z nich zaszła nawet w ciążę, jednak chłopak kazał ją usunąć. Ponownie zaznaczę - proszę, róbmy research lub nie podejmujmy się takich trudnych wątków.

Przejdę do wątku przyjaźni. Zawsze praktycznie patrzę się na niego. Uwielbiam w jakie sposoby są pokazane przyjaźnie w książkach, jednak tym razem? Jestem na nie. Wszystkie realcje przyjacielskie zostały opisane płytko i mówiąc szczerze, zastanawiałam się, po co one właściwie były. Nie odczuwałam żadnej sympatii wobec ich nawzajem, a jedynie, że wszyscy non stop się kłócili. Były to większe lub mniejse sprzeczki ale były i głównie na nich się opierali.

Relacje romantyczne. Mamy przedstawioną obsesję przyrodniego brata na punkcie Ruby, a potem Nathaniela i Ruby. Obie były według mnie beznadziejne. Nie potrafiłam ich zrozumieć i chciałam by się skończyły. Do tego obydwaj panowie robili non stop, jakieś pokazy zazdrości. Nathaniel ukrywał sekret Ruby przed innymi, kłamiąc przed przyjaciółmi, nawet gdy pierwszy nachodził ich mieszkanie z policją.

Miałam nadzieję, że mimo słabego początku, będzie w dalszej części lepiej, jednak zawiodłam się. Nie wiem czy jestem w stanie komukolwiek polecić tą książkę, więc tego nie zrobię. Zastanawiało mnie bardzo, czemu widziałam tyle zarówno negatywnych opinii, jak i to, że wiele osób przerwało lekturę w trakcie, jednak po zapoznaniu się z nią, całkowicie je rozumiem.
23 reviews1 follower
October 25, 2025
𝐖𝐄 𝐃𝐎𝐍’𝐓 𝐖𝐀𝐍𝐓 𝐓𝐎 𝐁𝐄 𝐒𝐀𝐕𝐄𝐃 - 𝐎𝐋𝐈𝐖𝐈𝐀 𝐉𝐔𝐑𝐀

𝟑/𝟓 ⭐️

[współpraca reklamowa]

Życie Ruby Wilson wywraca się do góry nogami. Samobójcza śmierć agresywnego ojca zmusza ją do powrotu do matki, z którą nie ma najlepszych relacji. Kobieta znalazła szczęście u boku innego partnera. Ruby czeka zderzenie z nową rzeczywistością, do której zacznie również należeć jej przybrany brat Luke. Mogłaby się wydawać, że w nowych okolicznościach Ruby odnajdzie spokój od naznaczonej traumami przeszłości. Jednak szybko uzmysławia sobie, że nie ma na co liczyć. Okazuje się, że Luke ma poważne problemy emocjonalne i zachowuje się naprawdę impulsywnie w stosunku do niej.
Ich relacja w przeciągu miesięcy ulega poprawie jednak wszystko się zmienia, gdy dziewczyna dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby. Chcąc na własną rękę dotrzeć, na pogrzeb kupuje bilet na samolot dla siebie i Luke’a. Wtedy jeszcze nie zdawała sobie sprawy, że po tym wyjeździe już nic nie będzie takie same. W najgorszym momencie jej życia niespodziewanie spotyka na nim Nathana Salvatore’a. Chłopak wydaje się niepozorny jednak, co jeśli może mieć z nim więcej wspólnego niż jej się wydaje?

Przed zaczęciem tej książki byłam jej naprawdę bardzooo ciekawa. Fragmenty, na które natrafiałam jeszcze bardziej to podsycały. Nie muszę, więc ukrywać, że miałam do tej książki naprawdę dużeee oczekiwania.

Ruby Wilson – jest to dziewczyna, która codziennie musi zmagać się z ogromnym bagażem doświadczeń i dźwigać go na swoich barkach. Naprawdę na dziewczyna przeszła tak wiele. Jest raczej nieufna przez to, co przeszła. Musiała radzić sobie z ojcem alkoholikiem, odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Na każdym kroku cierpi i mi łamało się serce, kiedy o tym czytałam. Kiedy już myślała, że w końcu będzie lepiej biedna natrafiła na takiego potwora. Bo inaczej nie mogę go nazwać.

Nathan Salvatore – kiedy się go poznaje zdaje się samotnikiem zamkniętym na świat. Jednak z każdą stroną jego maska zaczyna się kruszyć i opadać. Wtedy odkrywamy, że ten chłopak od najmłodszych lat został zniszczony przez świat. Jego historia już od dziecka nie jest najlepsza, a wspomnienia z dzieciństwa nie należą do tych beztroskich. Chłopak musi mierzyć się naprawdę z trudnymi doświadczeniami, które pozostawiły na nim piętno.

Kiedy już sięgnęłam po wdwtbs to pierwsze sto stron minęło mi jak pstryknięcie palcem. Jednak każdy kolejny rozdział zaczął mi się powoli dłużyć. Trwało to mniej więcej to naszego momentu kulminacyjnego. Na maksa irytował mnie Luke (co jest zrozumiałe) i po prostu miałam przez niego ochotę wyrzucić tę książkę przez okno. Muszę przyznać, że trochę mi się zapomniało, jaka była treść opisu, stąd moje zdziwienie postacią Luke’a. Na początku był naprawdę całkiem uroczym przybranym bratem jednak z każdą stroną zaczął odsłaniać swoje prawdziwe oblicze.

Trudno mi określić jednym słowem styl pisania Oliwki. Na pewno nie był on zły jednak nie był też najlepszy. Momentami muszę przyznać, że się męczyłam, czytając tę książkę. Choć bardzo chciałam to po prostu nie mogłam wkręcić się w tę fabułę. Była ona naprawdę pełna akcji tego z pewnością nie mogę tej książce odebrać! Mimo że fabuła dotyczyła typowo pewnych wydarzeń to w trakcie działo się wiele pobocznych wątków. I za to muszę przyznać naprawdę duży plus. Przez całą książkę towarzyszyły mi przeróżne emocje. Chciałabym powiedzieć, że nie jednak spodziewałam się zakończenia. Mimo to nie odebrało mi to emocji podczas czytania.

Najbardziej ubolewam chyba nad tym, że nie mogłam za nic wkręcić się w relację Ruby i Nathana. Nie zrozumcie mnie źle. Było uroczo, było smutno, wszystko było! Jednak nie odczuwałam tego wszystkiego tak bardzo, jakbym chciała.

Co do samej książki, to miała naprawdę bardzo duży potencjał jednak niestety w moim przypadku po prostu coś się nie zgrało. Może to nie był odpowiedni czas… Z pewnością nie jest to zła książka jednak nie zostanie też moją ulubioną.

Z tego miejsca jeszcze raz bardzo chciałabym podziękować za zaufanie i egzemplarz do recenzji!
Profile Image for malwi.
32 reviews1 follower
June 9, 2026
(𝟏) Brak mi słów, aby opisać to jak ta historia zawładnęła moim sercem… 520 stron, każda z nich wypełniona emocjami, które przeszły na mnie, które zostaną ze mną już na zawsze. Szczerze mówiąc, nie do końca wiem, co mam ze sobą zrobić po skończeniu jednak, uwierzcie mi było warto, każda wylana łza przybliżała mnie do ich historii jeszcze bardziej.

(𝟐) Sama nie wiem, od czego mam zacząć, gdybym mogła opisałabym wam swoje uczucia przy każdej pojedynczej stronie jednak chcę, żebyście wy także przeżywali to, co ja, poznając ich historię. Zacznę od stylu pisania 𝐎𝐥𝐢𝐰𝐤𝐢, który pokochałam pomimo opisywanych tematów płynęłam przez książkę co oznacza dwie rzeczy – styl pisania autorki był naprawdę przyjemny, jak i to, że fabuła książki była nie do podrobienia.

(𝟑) 𝐑𝐮𝐛𝐲 𝐖𝐢𝐥𝐬𝐨𝐧 to dziewczyna, która musiała znosić życie u boku swojego ojca, który był alkoholikiem i człowiekiem niszczącym swoją córkę każdego dnia coraz bardziej. Wszystko mija w momencie, w którym dziewczyna odnajduje ojca. W wannie. Wypełnionej krwią. Jego krwią. Choć dziewczyna uwolniła się od niego, ojciec zrobił wszystko, by zapamiętała ten moment na zawsze.

(𝟒) 𝐑𝐮𝐛𝐲 to dziewczyna, którą od razu obdarzyłam sympatią, pomimo tego, że w jej życiu od dłuższego czasu jedynym kolorem był czerń to ona sama była „barwną” bohaterką. Choć może to dziwnie zabrzmieć 𝐑𝐮𝐛𝐲 była kimś przepełnionym emocjami, kimś jedynym w swoim rodzaju, choć z tym, z czym dziewczyna się mierzyła, mierzy się setki osób… Uważam, że sposób, w jaki 𝐎𝐥𝐢𝐰𝐢𝐚 wykreowała bohaterów jest niepowtarzalny. „𝐉𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐳 𝐧𝐚𝐬 𝐩𝐨𝐜𝐳𝐮ł𝐨 𝐬𝐢ę 𝐳𝐫𝐚𝐧𝐢𝐨𝐧𝐞, 𝐝𝐥𝐚𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐨𝐜𝐢𝐚𝐠𝐧ęł𝐨 𝐧𝐚 𝐝𝐧𝐨 𝐭𝐨 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢𝐞, 𝐛𝐲 𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐞ć, ż𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐛ę𝐝𝐳𝐢𝐞𝐦𝐲 𝐜𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞ć 𝐰 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐭𝐧𝐨ś𝐜𝐢.”

(𝟓) Po śmierci ojca dziewczyna przeprowadza się do swojej matki, która rozwiodła się z jej ojcem i ponownie wyszła za mąż. 𝐑𝐮𝐛𝐲 nie tylko będzie musiała zmierzyć się ze swoją matką, jak i ojczymem oraz przyrodnim bratem –𝐋𝐮𝐤𝐞'𝐚. To wszystko spada na nią tak nagle do tego, gdy rozpoczyna naukę w nowej szkole poznaje dziewczyny, które nie szczędzą sobie komentarzy w stronę 𝐑𝐮𝐛𝐲. Jedno słowo, tak wiele znaczące.

(𝟔) 𝐋𝐮𝐤𝐞 jest bohaterem, którego od samego początku byłam cholernie ciekawa. Nagle, niespodziewanie dowiedziałam się o, że to on jest ucieleśnieniem zła w tej historii, zła, które nie zapomina, jest cholernie mściwe… Chłopak od początku nie widział 𝐑𝐮𝐛𝐲 tylko za wszelką cenę chciał widzieć kogoś, kogo odebrało mu życie. Do tego stopnia, że zaczął być obsesyjnie zaborczy w stosunku do dziewczyny. Muszę przyznać, że plot twisty, które autorka wplotła do książki kompletnie mnie zszokowały, sprawiły, że nie wiedziałam, co się właśnie wydarzyło. Siedziałam kompletnie zamurowana.

(𝟕) Wreszcie 𝐋𝐮𝐤𝐞 wybucha. Wyżywa się na nic nie winnej dziewczynie. Grozi, szantażuje a to wszystko jest spowodowane tym, że dziewczyna odezwała się do innego chłopaka… 𝐋𝐮𝐤𝐞 był postacią, która potrafiła zmienić się tak jak aktorzy wychodzący z planu jednego filmu, aby drugiego dnia udać się na całkiem inny plan. Wyobraźcie sobie, że z horroru przełączacie się na komedię romantyczną brzmi abstrakcyjnie prawda? Jednak myślę, że to idealne porównanie do tego, jak chłopak się zachowywał. Setki razy powtarzane przepraszam, po to aby wybuchnąć jeszcze bardziej, jeszcze bardziej zniszczyć dziewczynę tylko dlatego, że ona nie pragnęła go, tak jak on jej. Nie pragnęła go w żadnym stopniu za to on ostatnimi czasy znał tylko to, cholerne pragnienie, żądza dziewczyny do tego stopnia, że był w stanie zrobić wszystko. Skrzywdzić ją. Wykorzystać. Wszystko, aby przez moment była jego, a później sprawić, że moment zamieni się w nieskończoność.

(𝟖) Wydarzenia układają się na niekorzyść dziewczyny. Ląduje z 𝐋𝐮𝐤𝐞'𝐚 w hotelu, oddaleni od rodzinnego miasta. Wtedy dzieje się to… Dziewczyna zaczyna swoją ucieczkę przed potworem. Ucieczkę, która mogłaby trwać już do końca jej dni. Wtedy na swojej drodze spotyka kogoś, kto może jej pomóc. Pokazać jak bardzo jest zniszczony, pokazać, że zna wszystkie myśli, jak i uczucia które siedzą w dziewczynie. Pokazać, że los potrafi postawić na naszej drodze kogoś nie bez powodu. Jednak najpierw sam się musi o tym przekonać.
„-𝐑𝐮, 𝐰𝐢𝐞𝐬𝐳, ż𝐞 𝐭𝐮𝐭𝐚𝐣 𝐣𝐞𝐬𝐭𝐞ś 𝐛𝐞𝐳𝐩𝐢𝐞𝐜𝐳𝐧𝐚, 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚? 𝐍𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐳𝐰𝐨𝐥ę, ż𝐞𝐛𝐲 𝐬𝐭𝐚ł𝐚 𝐜𝐢 𝐬𝐢ę 𝐤𝐫𝐳𝐲𝐰𝐝𝐚. 𝐉𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐤𝐭 𝐧𝐢𝐠𝐝𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐚ł 𝐦𝐢 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨ś 𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐧𝐞𝐠𝐨.”

(𝟗) 𝐍𝐚𝐭𝐡𝐚𝐧 𝐒𝐚𝐥𝐯𝐚𝐭𝐨𝐫𝐞, bohater który skradł całe moje serce, nigdy nie chciałabym go z powrotem jestem tego pewna. Chłopak, którego życie zniszczyło doszczętnie. Wiedział, że dla, takich jak on nie ma ratunku, tacy jak on nie chcą być uratowani, więc dlaczego w momencie, w którym gdy na dachu budynku rozpętała się śnieżyca on wyciągnął rękę do dziewczyny stojącej na krawędzi? Pierwszy raz uwierzył w to, że istnieje ratunek, jednak jeszcze nie do końca był pewny jak to wszystko ma wyglądać. Gdy dziewczyna podała mu rękę śnieżycą ustała. 𝐍𝐚𝐭𝐞 to bohater, którego poznajemy stopniowo, przy dziewczynie mur, który od wielu lat piął się wzwyż wokół niego opada. Chłopak nawet nie wiem, gdy to się dzieje, nie wie, w którym momencie obnażył się przed 𝐑𝐮𝐛𝐲, wyznał jej swoje najmroczniejsze myśli, to co od lat nie dawało mu w spokoju żyć. Ruszyć do przodu po stracie kogoś, kogo kochał cały, sercem, jako czterolatek pożegnał swoją siostrę… „- 𝐓𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 - 𝐰𝐲𝐬𝐳𝐞𝐩𝐭𝐚ł. - 𝐉𝐞𝐠𝐨 𝐛𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐬𝐩𝐨𝐤𝐚𝐣𝐚.”

(𝟏𝟎) Ich relacja bezapelacyjnie stała się jedną z moich ulubionych. Dwie zniszczone dusze, tak skrajnie do siebie podobne. A jednak inni ludzie wyrządzili im krzywdę, na oboje z nich spadł inny los, oboje inaczej radzili sobie z tym wszystkim. A jednak w ich głowach rozwiązanie było takie samo. Czy oboje ocalą siebie nawzajem? Czy właśnie dlatego los ich pchnął ku sobie? Jedno jest pewne Natan poznał swoją bratnią duszę.
„𝐒𝐭ł𝐮𝐦𝐢ł𝐞𝐦 𝐰 𝐬𝐨𝐛𝐢𝐞 𝐦𝐲ś𝐥, ż𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐨𝐠𝐥ą𝐝𝐚ł𝐛𝐲𝐦, 𝐣𝐚𝐤 𝐰𝐬𝐳𝐞𝐜𝐡ś𝐰𝐢𝐚𝐭 𝐮𝐩𝐚𝐝𝐚.”

(𝟏𝟏) Muszę także wspomnieć o grupce przyjaciół, to właśnie oni przygarnęli 𝐑𝐮𝐛𝐲 podczas jej ucieczki przez 𝐋𝐮𝐤𝐞'𝐚. Dziewczyna wreszcie odnalazła swoje miejsce na ziemi, modliłam się o to, aby tak już zostało na zawsze… Jednak ktoś już dawno wie jak potoczy się nasza historia życia, my jesteśmy tylko pionkiem w grze, w której stawiają przed nami przeszkody. Łapiąc kogoś za rękę może być nam łatwiej je pokonać… Tak też zrobili oni. „𝐏𝐨𝐧𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐩𝐚𝐝ł𝐚 𝐜𝐢𝐬𝐳𝐚. 𝐑óż𝐧𝐢ł𝐚 𝐬𝐢ę 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚𝐤 𝐨𝐝 𝐭𝐞𝐣 𝐰𝐜𝐳𝐞ś𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞𝐣. 𝐁𝐲ł𝐚 𝐤𝐨𝐣ą𝐜𝐚. 𝐖𝐢𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐢ś𝐦𝐲 𝐬𝐢ę 𝐰 𝐭𝐚𝐤 𝐬𝐤𝐫𝐚𝐣𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐭𝐚𝐜𝐡, ż𝐞 𝐦𝐢𝐥𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐭𝐚𝐥𝐢ś𝐦𝐲 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐞𝐫𝐚ć 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐧𝐢𝐞𝐳𝐫ę𝐜𝐳𝐧𝐞. 𝐖𝐲𝐬𝐭𝐚𝐫𝐜𝐳𝐲ł𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐬𝐩𝐨𝐣𝐫𝐳𝐞𝐧𝐢𝐞. 𝐁ł𝐲𝐬𝐤 𝐰 𝐨𝐜𝐳𝐚𝐜𝐡 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐢𝐞𝐠𝐨, 𝐛𝐲 𝐨𝐝𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚ć 𝐣𝐞𝐠𝐨 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞. 𝐍𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐭𝐫𝐳𝐞𝐛𝐨𝐰𝐚𝐥𝐢ś𝐦𝐲 𝐬łó𝐰.”

(𝟏𝟐) „𝐖𝐞 𝐝𝐨𝐧’𝐭 𝐰𝐚𝐧𝐭 𝐭𝐨 𝐛𝐞 𝐬𝐚𝐯𝐞𝐝” to historia wyjątkowa na tysiąc sposobów, historia, która połamie wasze serca niejednokrotnie, sklei je, a potem po raz kolejny zniszczy wasze serca, które podczas tego wszystkiego mogą zgubić elementy potrzebne do ponownego naprawienia. Pisząc to wiem, że sięgnęłabym po ich historię po raz kolejny i po raz kolejny, aż wreszcie ich historia wyryłaby się w moim umyśle na zawsze, choć już jestem pewna, że tak się stało.
Profile Image for curedpoetry.
24 reviews
September 24, 2025
𝐖𝐄 𝐃𝐎𝐍𝐓 𝐖𝐀𝐍𝐓 𝐓𝐎 𝐁𝐄 𝐒𝐀𝐕𝐄𝐃 ⋆˚𝜗 𝜚˚⋆ 𝐎𝐋𝐈𝐖𝐈𝐀 𝐉𝐔𝐑𝐀

〝—𝐓𝐚𝐜𝐲 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐲, 𝐑𝐮𝐛𝐲 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐚̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐨𝐜𝐚𝐥𝐞𝐧𝐢. 𝐍𝐢𝐞 𝐦𝐚 𝐝𝐥𝐚 𝐧𝐚𝐬 𝐥𝐞𝐤𝐮. 𝐁𝐞̨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐦𝐲 𝐜𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞𝐜́, 𝐚𝐳̇ 𝐩𝐫𝐞̨𝐝𝐳𝐞𝐣 𝐜𝐳𝐲 𝐩𝐨́𝐳́𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐮𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐬𝐢𝐞 𝐭𝐨 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐲𝐜́..〞

!! [współpraca reklamowa] !!

⸻⋆ 𝜗𝜚 ⋆⸻
.𖥔 𝑶𝒄𝒆𝒏𝒂: ⭒ ★ ✶ ⭒ ★/⭒ ★ ✶ ⭒ ★
˚⋆ ˖
⸱ 𝑲𝒂𝒕𝒆𝒈𝒐𝒓𝒊𝒂 𝒘𝒊𝒆𝒌𝒐𝒘𝒂」: 𝟏𝟔+

⸻⋆ 𝜗𝜚 ⋆⸻
𝜗𝜚˖ 𝐑𝐄𝐂𝐄𝐍𝐙𝐉𝐀: 𝐙𝐀𝐖𝐈𝐄𝐑𝐀 𝐒𝐏𝐎𝐈𝐋𝐄𝐑𝐘!!!
⸻⋆ 𝜗𝜚 ⋆⸻
ˋ°•*⁀➷

„𝐖𝐞 𝐝𝐨𝐧’𝐭 𝐰𝐚𝐧𝐭 𝐭𝐨 𝐛𝐞 𝐬𝐚𝐯𝐞𝐝” miałam okazję przeczytać na Wattpadzie i, oh my god… od razu zakochałam się w historii Ruby i Nate’a.

Choć historia została rozbudowana, sam klimat, w którym zakochałam się od pierwszych stron, pozostał taki, jak go dokładnie zapamiętałam.

Styl pisania autorki czytało mi się niezmiernie przyjemnie. Z pewnością jest to jedna z najlepszych debiutowych książek, jakie kiedykolwiek czytałam.

Ta historia jest… przepełniona bólem, ale także i zrozumieniem, którego Ruby potrzebowała. By ktoś ją w końcu zrozumiał.
Początek był… bolesny, aż do kości.

Poznajemy jeden z kawałków potłuczonego życia Ruby. Jednak trafiła ona z powrotem do matki, która wraz z ojczymem oraz jego synem mieli zagwarantować jej… nowy start. Jednak czy okazał się on szczęśliwy?

W całej książce znajdują się przemyślenia Ruby na przeróżne tematy — te związane z przeszłością, ale i także rozmyślenia o przyszłości.

𝐎 𝐭𝐲𝐦 𝐜𝐳𝐲 𝐰 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐮 𝐩𝐨 𝐝ł𝐮𝐠𝐨𝐥𝐞𝐭𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐛𝐮𝐫𝐳𝐥𝐢𝐰𝐞𝐣 𝐛𝐮𝐫𝐳𝐲 𝐰 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐮 𝐖𝐢𝐥𝐬𝐨𝐧 𝐳𝐚𝐰𝐢𝐭𝐚 𝐬ł𝐨𝐧́𝐜𝐞.

[𝟐]
Luke był… specyficznym bohaterem. W samym opisie jest wzmianka o jego problemach z emocjami, z czym zgadzam się w 100%. Czasami nie nadążałam za jego zmianami nastroju. Miller miał na jej punkcie obsesję.

Postać niejakiej „Ari” była dla mnie jedną wielką zagadką podczas czytania, co powodowało jeszcze większą ochotę na kontynuację tej pozycji.

Nate’a poznajemy w dalszej części historii. Spotkanie Ruby oraz chłopaka nie należało do najmilszych… ale jakoś zawsze trzeba zacząć relację, prawda?

Melanie, Noah, Tony oraz Nate… byli jej kolejną szansą od świata, kolejnym słońcem po burzy.

”𝐌𝐨́𝐰𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞, 𝐳̇𝐞 𝐜𝐳𝐚𝐬 𝐥𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐫𝐚𝐧𝐲, 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐠ł𝐮𝐩𝐨𝐭𝐚̨. 𝐎𝐧 𝐣𝐞𝐝𝐲𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐦𝐚𝐠𝐚 𝐳𝐚𝐜𝐢𝐞𝐬́𝐧𝐢𝐜́ 𝐰𝐢𝐞̨𝐳𝐢 𝐳 𝐫𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞𝐦 𝐰 𝐤𝐥𝐚𝐭𝐜𝐞 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐬𝐢𝐨𝐰𝐞𝐣, 𝐛𝐞𝐳 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐭𝐚𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐰𝐢𝐝𝐳𝐢𝐞𝐜́ 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐨 𝐛𝐲𝐭𝐮.”

[𝟑]
Nate… był bratnią duszą Ruby. Nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym. Dzielili się ze sobą traumami z życia, historiami o dwóch połówkach serc, które w końcu znalazły do siebie drogę.

Miłość. Uczucie, przed którym Ruby Wilson wzbraniała się przez całe życie.

Wreszcie dała sobie szansę, by poczuć, jak to jest…

Jak to jest być kochaną 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐛𝐫𝐚𝐭𝐧𝐢𝐚̨ 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞̨.

Byli swoimi brakującymi fragmentami. Bratnimi duszami, które odnalazły do siebie drogę po tylu latach.

Zakończenie? Rozerwało moje serce na malutkie kawałeczki. Gdy Nate i Ruby myśleli, że wreszcie dostali to na co zasługiwali.… los postanowił zakpić z nich — tym razem po raz ostatni.

Nie umiem opisać swoich emocji podczas czytania końcówki.
Nie umiem zliczyć łez, które wylałam przy lekturze.
Jednak wiem jedno.

𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐚 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐲 𝐬𝐢𝐞 𝐡𝐚𝐩𝐩𝐲 𝐞𝐧𝐝𝐞𝐦

”𝐁𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐞𝐣 𝐮𝐦𝐢𝐞𝐫𝐚 𝐭𝐨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞 𝐨𝐝𝐰𝐚𝐳̇𝐲ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐚𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐨 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐨. 𝐀𝐤𝐮𝐫𝐚𝐭 𝐰 𝐦𝐨𝐦𝐞𝐧𝐜𝐢𝐞, 𝐤𝐢𝐞𝐝𝐲 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐨 𝐳𝐚𝐜𝐳𝐞̨ł𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐮𝐤ł𝐚𝐝𝐚𝐜́. 𝐒𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐚̨ 𝐛𝐫𝐚𝐭𝐧𝐢𝐚̨ 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐬𝐚𝐦𝐨𝐭𝐧𝐨𝐬́𝐜́ 𝐰 𝐧𝐢𝐞𝐰𝐢𝐚𝐫𝐲𝐠𝐨𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐜𝐢𝐞𝐫𝐩𝐢𝐞𝐧𝐢𝐮.”
This entire review has been hidden because of spoilers.
35 reviews
October 7, 2025
[ 𝐰𝐬𝐩ół𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚 ]

Hej dziś do was przychodzę z recenzja debiutu Oliwii Jury, czyli “𝐖𝐞 𝐃𝐨𝐧’𝐭 𝐖𝐚𝐧𝐭 𝐭𝐨 𝐛𝐞 𝐒𝐚𝐯𝐞𝐝”, historii która skradła moje serce już na wattpadzie i zostawiła ślad w pamięci.

Styl pisania autorki jest przecudowny i stał się jednym z moich ulubionych. Rozdziały są idealnej długości, zawierają dużo opisów, lecz nie zanudzających. Szerokie opisy emocji i myśli sprawiły, że mogłam bardziej zrozumieć bohatera. Z perspektywy czytelnika mogę stwierdzić, że autorka jest bardzo dojrzała emocjonalnie i idealnie się odnajduje w ciężkiej tematyce. Książka jest pisana w narracji pierwszoosobowej i występują trzy perspektywy.

Lekturę przeczytałam bardzo szybko, pomimo jej ilości stron. Historia jest rozbudowana i zawiera wiele wątków przez co wprowadza czytelnika w duże zainteresowanie. Książka wzbudza wiele emocji i zdecydowanie nie jest dla osób wrażliwych. Występują plot twisty, które są naprawdę dobrze zaplanowane przez co do końca nie wiedziałam czego się spodziewać po autorce i jej pomyśle na zakończenie.

Jeśli chodzi o bohaterów to jestem pod wrażeniem jak dobrze zostali wykreowani pod względem osobowości oraz charakteru. Widoczne są duże różnice i ich postacie nie są takie „płytkie”. Oprócz cech wyglądu wyróżnia ich rozbudowana osobowość oraz
emocje jakie reprezentują, przez co książką jest bardziej realistyczna.

𝐑𝐮𝐛𝐲 - Definicja siły i walki. Jestem z niej ogromnie dumna i serce mi się łamało, gdy widziałam jak cierpi. Bardzo szybko stała się moją jedną z ulubionych bohaterek.
𝐋𝐮𝐤𝐞 - Z początku naprawdę go polubiłam, lecz jego zachowania zaczęły być bardzo toksyczne oraz nieodpowiednie. Bohater bardzo dobrze wykreowany i naprawdę interesujący, ale nie należy do moich ulubionych i cieszę się że końcowo spotkał go taki los..
𝐍𝐚𝐭𝐞 - Gdy po raz pierwszy pojawił w książce byłam negatywnie nastawiona ze względu na jego zachowanie w stosunku do Ruby, lecz z czasem zaczęłam go poznawać i jego przeszłość mocno mną wstrząsnęła. Razem z Ruby zajmują specjalne miejsce w moim sercu.

Problematyka w książce została przedstawiona bardzo dokładnie i emocjonalnie co oddaje klimat książce.

Książka przepełniona wartościami, ale i bólem. Myślę, ze każdy z niej wyniesie ważną lekcję i znajdzie ukojenie. Poruszane jest wiele problemów i każdy jest przedstawiony bardzo dokładnie i emocjonalnie co sprawia, że staje się czymś więcej niż tylko literkami na papierze.

Jestem naprawdę bardzo dumna z autorki i z niecierpliwością czekam na kolejne książki! Sięgaj gwiazd 🖤
68 reviews
September 20, 2025
„We Don't Want to be Saved”
Historia dwóch bratnich dusz, które połączyła próba sam**ójcza.
🐢(Współpraca reklamowa @przeczytana.autorka @wydawnictwoniezwykle)🐢IG:podroze.z.bocianem

W ostatnim czasie miałem przyjemność przeczytać debiut Oliwi Jury, jednak nie odczułem wrażenia, że rzeczywiście nim był. Styl pisania autorki jest przede wszystkim emocjonalny, ale również dojrzały.

Książka liczy lekko ponad 500 stron i często bywa tak, że w takich powieściach występuje duża ilość zbędnych informacji, dialogów. W przypadku „We Don't Want to be Saved” tak nie jest. Oliwia dobrze buduje napięcie, skupiając się na uczuciach bohaterów.

Bohaterowie:
Ruby - główna bohaterka książki, która od samego początku mnie poruszyła. Osamotniona dziewczyna po przejściach. Życie dostarczyło jej wiele bólu, smutku, przykrych doświadczeń. Mieszkała z ojcem, a po jego śmierci była zmuszona przeprowadzić się do matki, która znalazła sobie nowego partnera. W nowym domu znajduje się też Luke. Ruby nie zasłużyła na taki los. Chciała zacząć wszystko od nowa, ale rany ponownie się otworzyły i znalazła się na krawędzi między życiem a śmiercią. Wielokrotnie chciałem przytulić Ruby, zabierając jej smutek.

Luke - na początku miałem do niego pozytywne nastawienie. Chciał grać rolę dobrego, starszego brata, ale słowo „chciał” jest tutaj kluczowe. Moje zdanie na temat chłopaka zmieniło się od momentu pewnego wyjazdu. Luke ma problemy psychiczne, ale jego poczynań nie można tym faktem usprawiedliwić. Tutaj mógłbym się więcej o nim rozpisać, lecz nie będę spoilerować.

Nate - osoba, która będzie chciała Ci szczerze pomóc za wszelką cenę. Chłopak ideał. Mieć kogoś takiego, jak on za przyjaciela, partnera to skarb! Podobnie jak Ruby wiele przeżył w swoim życiu, a znak średnika mówi za niego.

Relacja Ruby z Natem jest kluczowa dla całej fabuły. Nie mamy tutaj słodkiego, cukierkowego romansu, a tę dwójkę połączył ból z bliznami przeszłości. Nate wielokrotnie pomaga Ruby i przykładowo, upomina dziewczynę, żeby ta zaczęła normlanie się odżywiać, nie zwracając uwagi na komentarze innych.

Nie mówiąc zbyt wiele o zakończeniu, to wywarło u mnie ciarki. Było zwieńczeniem wszystkich emocji.

Moja ocena to mocne 8,5⭐/10⭐.

Dziękuję @przeczytana.autorka za zaufanie, egzemplarz do recenzji i danie mi szansy. Jest mi niezmiernie miło, że mogłem poznać historię Ruby. Z dużym zaciekawieniem będę wyczekiwał kolejnych książek Twojego autorstwa.
Profile Image for ksiazkowa.literka.
39 reviews
October 20, 2025
[𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚 𝐫𝐞𝐤𝐥𝐚𝐦𝐨𝐰𝐚]

𝐌𝐎𝐙̇𝐋𝐈𝐖𝐄 𝐒𝐏𝐎𝐉𝐋𝐄𝐑𝐘!

✧<𝑹𝑬𝑪𝑬𝑵𝒁𝑱𝑨>✧
Na sam początek chciałabym podziękować autorce za możliwość współpracy 💙
Pamiętajmy, że ta recenzja to tylko i wyłącznie moja opinia na temat 𝐊𝐒𝐈𝐀̨𝐙̇𝐊𝐈 - 𝐧𝐢𝐞 𝐀𝐔𝐓𝐎𝐑𝐊𝐈! Pisze o tym, przez niedawne dramy w świecie bookmedii… 𝐊𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐡𝐞𝐣𝐭𝐮𝐣𝐦𝐲 𝐭𝐚𝐤 𝐚𝐮𝐭𝐨𝐫𝐞𝐤.

Po opisie książki, nie miałam jakiś wygórowanych oczekiwań na jej temat, ale zainteresowała mnie. Tematy, które pojawiają się w niej nie należą do najłatwiejszych, więc nie jest to tytuł słodkiej młodzieżówki…

Miałam problem, ponieważ przez ponad 150 stron (𝐨𝐤𝐨𝐈𝐨) miałam wrażenie, że fabuła stoi w miejscu i zatacza koło, a główny bohater pojawił się dopiero w połowie książki…
No i właśnie same okoliczności w jaki sposób się pojawił i jak akcja się tam rozwinęła, no ja troszkę uważam, że nie miało to sensu, jednak później rozpoczęła się relacja głównych bohaterów i fabuła już jakoś zaczęła płynąć….🙂

𝐑𝐮𝐛𝐲 𝐖𝐢𝐥𝐬𝐨𝐧 nie żyła w odpowiednim domu. Jej ojciec był uzależniony i znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Pewnego dnia jednak jego życie przebrało miarę… Dziewczyna jest zmuszona wyprowadzić się do matki, z którą rozstała się w złych stosunkach. Poznaje jej partnera oraz swojego przyszywanego brata - 𝐋𝐮𝐤𝐞’𝐚. Miała zacząć nowy etap - 𝐨𝐜𝐳𝐲𝐬́𝐜𝐢𝐜́ 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐞.
Jednak coś wychodzi na jaw…🫣

𝐋𝐮𝐤𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐢𝐞 𝐨𝐛𝐥𝐢𝐜𝐳𝐚𝐥𝐧𝐲, jest uzależniony od n@rkotyków i ma problemy psychiczne. W Ruby widzi swoją dawną ukochaną - 𝐀𝐫𝐢𝐨𝐧. Posuwa się do niedopuszczalnych zachowań względem swojej przybranej siostry. Gdy prawie dochodzi do jego najgorszego zbliżenia, Ruby udaje się uciec.
Zostaje poszukiwana przez policję, a Luke za wszelką cenę chce ją ,,𝐨𝐝𝐳𝐲𝐬𝐤𝐚𝐜́”.

Pewna paczka przyjaciół postanawia pomóc Ruby, lecz ta od początku kłamie, przedstawiając się jako Arion. 𝐁𝐞𝐳𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐞𝐬𝐨𝐰𝐧𝐢𝐞 𝐤𝐫𝐲𝐣𝐚̨ 𝐣𝐚̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐩𝐨𝐥𝐢𝐜𝐣𝐚̨ 𝐨𝐫𝐚𝐳 𝐣𝐞𝐣 𝐛𝐫𝐚𝐭𝐞𝐦. Tylko, czy kłamstwa Ruby nie wyjdą na jaw? Czy ich paczka nie będzie bała się konsekwencji swoich czynów?

Dziewczyna wpadła w oko Nate’a. 𝐂𝐡𝐈𝐨𝐩𝐚𝐤 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲𝐈 𝐰 𝐧𝐢𝐞𝐣 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐨𝐝𝐛𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐳 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐬𝐳𝐈𝐨𝐬́𝐜𝐢.
𝐎𝐛𝐲𝐝𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐈𝐚̨𝐜𝐳𝐲 𝐢𝐜𝐡 𝐧𝐢𝐞𝐧𝐚𝐰𝐢𝐬́𝐜́ 𝐝𝐨 𝐬𝐚𝐦𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞.
Ich dwójka rozumie się bez słów, dlatego być może są w stanie sobie pomóc…🫠
𝐓𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐜𝐨 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐭𝐨𝐰𝐚𝐈𝐨 𝐝𝐥𝐚 𝐭𝐞𝐣 𝐝𝐰𝐨́𝐣𝐤𝐢?
Jak potoczą się losy ,,𝐳𝐚𝐠𝐢𝐧𝐢𝐨𝐧𝐞𝐣” Ruby, do czego posunie się Luke, aby odzyskać ,,𝐮𝐤𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐚̨”; i czy Nate nie poświęci za wiele dla tej relacji?

𝐊𝐨𝐜𝐡𝐚𝐧𝐢 𝐝𝐛𝐚𝐣𝐜𝐢𝐞 𝐨 𝐬𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞 𝐢 𝐬𝐰𝐨𝐣𝐞 𝐳𝐝𝐫𝐨𝐰𝐢𝐞 𝐩𝐬𝐲𝐜𝐡𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞. I pamiętajcie -
zasługujecie na miłość❤️
do następnego,
𝓴𝓼𝓲𝓪𝔃𝓴𝓸𝔀𝓪.𝓵𝓲𝓽𝓮𝓻𝓴𝓪 ✧
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for navixczyta.
333 reviews1 follower
May 20, 2026
🌹𝑊𝑒 𝐷𝑜𝑛'𝑡 𝑊𝑎𝑛𝑡 𝑇𝑜 𝐵𝑒 𝑆𝑎𝑣𝑒𝑑🌹
🌹ᴏʟɪᴡɪᴀ ᴊᴜʀᴀ🥀
🥀𝚆𝚢𝚍𝚊𝚠𝚗𝚒𝚌𝚝𝚠𝚘 𝙽𝚒𝚎𝚉𝚠𝚢𝚔ł𝚎🥀

ℚ: Wasza ulubiona osoba na book mediach?
♫︎ʟᴏʟʟɪᴘᴏᴘ ~ ᴛʜᴇ ᴄʜᴏʀᴅᴇᴛᴛᴇꜱ♫︎
💚Niektórzy wierzą, że nasze życia splecione są ze sobą niewidzialną nicią, która ~ choć czasem niewiarygodnie zaplątana ~ złączu dwie przeznaczone sobie dusze.💚
✰✰✰✰✰/✰✰✰✰✰

⤳ Literatura Young Adult
⤳ Soulmates
⤳ He fell first and harder
⤳ Emotional Scars
⤳ Kto Ci to zrobił?
⤳ He plays guitar
❗16+❗

«𝐷𝑒𝑑𝑦𝑘𝑎𝑐𝑗𝑎: Dla wszystkich zagubionych. Mam nadzieję, że wkrótce odnajdziecie swoje światło.»


‼️TRIGGER WARNING
ꜱᴀᴍᴏᴏᴋᴀʟᴇᴄᴢᴀɴɪᴇ, ᴍʏꜱ́ʟɪ ꜱᴀᴍᴏʙᴏ́ᴊᴄᴢᴇ, ᴛᴏᴋꜱʏᴄᴢɴᴇ ᴢᴀᴄʜᴏᴡᴀɴɪᴀ, ᴘʀᴢᴇᴍᴏᴄ ꜰɪᴢʏᴄᴢɴᴀ, ᴘʀᴢᴇᴍᴏᴄ ᴘꜱʏᴄʜɪᴄᴢɴᴀ, ᴢᴀʙᴜʀᴢᴇɴɪᴇ ᴏʙʀᴀᴢᴜ ᴡᴌᴀꜱɴᴇɢᴏ ᴄɪᴀᴌᴀ‼️

|ᴋɪʟᴋᴀ ꜱᴌᴏ́ᴡ ᴏ ᴀᴜᴛᴏʀᴄᴇ|
• Nie wyobraża sobie życia bez muzyki. Przy obowiązkowym kubku cytrynowej herbaty tworzy historię, z nadzieją, że czytelnicy odnajdą w nich zrozumienie.

𝑩𝒚𝒍𝒊𝒔́𝒎𝒚 𝒋𝒂𝒌 𝒅𝒘𝒊𝒆 𝒛𝒂𝒈𝒖𝒃𝒊𝒐𝒏𝒆 𝒅𝒖𝒔𝒛𝒆. 𝑫𝒘𝒊𝒆 𝒛𝒂𝒈𝒖𝒃𝒊𝒐𝒏𝒆 𝒅𝒖𝒔𝒛𝒆 𝒔𝒛𝒖𝒌𝒂𝒋𝒂̨𝒄𝒆 𝒘 𝒔𝒐𝒃𝒊𝒆 𝒖𝒌𝒐𝒋𝒆𝒏𝒊𝒂.

𝓕𝓪𝓫𝓾ł𝓪:
༄ Ruby Wilson po samobójczej śmierci agresywnego ojca przeprowadza się do domu matki, z którą łączy ją skomplikowana relacja.
༄ Kobieta wyszła ponownie za mąż, dlatego dziewczyna będzie musiała zmierzyć się z zupełnie obcymi osobami, zwłaszcza ze swoim przybranym bratem Lukiem.
༄ Okazuje się, że Luke ma poważne problemy emocjonalne, w dodatku zachowuje się wyjątkowo zaborczo w stosunku do Ruby.
༄ Ich burzliwa relacja z miesiąca na miesiąc się poprawia, wtedy jednak dziewczyna dowiaduje się o śmierci bliskiej osoby.
༄ Kiedy Ruby jest na skraju załamania psychicznego, na jej drodze niespodziewanie staje Nathan Salvatore. Nieznajomy, z którym może mieć więcej wspólnego, niż mogło jej się wydawać.

𝓑𝓸𝓱𝓪𝓽𝓮𝓻𝓸𝔀𝓲𝓮 𝓟𝓲𝓮𝓻𝔀𝓼𝔃𝓸𝓹𝓵𝓪𝓷𝓸𝔀𝓲:
༄ Ruby Wilson ~ wprowadza się do matki, gdy umiera jej bliska osoba prosi swojego przyrodniego brata Luke’a o pomoc.
༄ Nathan Salvatore ~ pomaga Ruby, pomimo iż na początku jest do niej nieprzekonany.

𝓜𝓸𝓳𝓪 𝓸𝓹𝓲𝓷𝓲𝓪:
༄ Nowości coś albo się kocha, albo nienawidzi.
༄ Smutno, bardzo smutno i to jest, to co ja lubię czytać. Ponieważ mogę utożsamić się z bohaterem podczas gorszych dni i poczuć tę więź pomiędzy mną a bohaterami.
༄ Wątek “Kto Ci to zrobił?” ~ jest moim top on the top wątkiem. Lubię go w książkach, jeśli nie ma przesady.
༄ Ruby jest taka delikatna, ale jednak umie dać w kość i uciec, jeśli jest niebezpieczeństwie. Bardzo ją lubię z powodu tego, że się nie poddała. Nathan uwielbiam Ciebie i błagam ożyj. Gdybym była w takiej sytuacji ja ty, to na pewno postąpiłabym tak samo.
༄ Pióro Oliwii jest dla mnie powiewem nowości i w końcu mówię tu o debiucie, który wyszedł bardzo fajnie.
༄ Książkę polecam osobom, które uwielbiają trudne historie, fikcyjnych mężów i emocje w książkach.
༄ Emocjonalnie się wyżyłam, płacząc na tej historii i utożsamiam się z nią. Iskierka była od polecenia Oliwki do przeczytania książki.
༄ Czy polecam? Zdecydowanie tak.

❦︎sᴇᴇ ʏᴏᴜ sᴏᴏɴ • ɴᴀᴠɪx❦︎
2 reviews
March 19, 2026
Recenzja "We don't want to be saved" ~Oliwia Jura

"— Ru, wiesz, że tutaj jesteś bezpieczna, prawda? Nigdy nie pozwolę, żeby stała ci się krzywda.
Jeszcze nikt nigdy nie powiedział mi czegoś podobnego. Mężczyźni, których do siebie dopuszczałam, zapewniali, że ich wyskoki były jednorazową sytuacją. Dotychczas żaden z nich jeszcze nie zagwarantował mi bezpieczeństwa."

Są takie książki, które zaczynasz zupełnie na spokojnie, a po chwili orientujesz się, że wciągnęłaś się tak bardzo, że ciężko się od nich oderwać. Tutaj dokładnie tak było. Styl Oliwki jest niesamowicie lekki i płynny, wszystko czyta się tak naturalnie, jakby historia sama się opowiadała. Trochę jak oglądanie filmu, tylko bardziej intensywnie, bo siedzisz w głowie bohaterów i czujesz wszystko razem z nimi.

Bardzo spodobała mi się postać Ruby, zwłaszcza na początku. Jej sposób myślenia i to, przez co przechodziła, były mi dosyć bliskie, więc szybko się do niej przywiązałam. Dzięki temu ta historia trafiała do mnie dużo mocniej i momentami była naprawdę ciężka emocjonalnie.

Fabuła jest wciągająca i dzieje się tu sporo, chociaż niektóre wątki wydają się znajome i chwilami dość schematyczne. Były momenty, w których miałam wrażenie, że pewne rzeczy mogłyby być poprowadzone inaczej albo bardziej zaskoczyć, bo aż się o to prosiły. Zdarzało się też, że tempo historii trochę się rozjeżdżało i czułam lekkie zagubienie w kierunku, w którym to wszystko zmierza.

Za to zmiana postawy Luke’a była czymś, czego totalnie się nie spodziewałam. To jeden z tych momentów, które naprawdę zostają w głowie i sprawiają, że zaczynasz inaczej patrzeć na całą historię.

Najbardziej zaskoczyła mnie jednak końcówka. Była dla mnie kompletnie nieoczywista i szczerze mówiąc… trochę mnie zabolała. To nie jest takie zakończenie, które daje pełen komfort, raczej zostawia Cię z emocjami i myślami jeszcze długo po zamknięciu książki. I mimo że miałam ogromną nadzieję na dalszy tom, wszystko wskazuje na to, że ta historia już się nie rozwinie.
Mimo drobnych niedociągnięć to książka, która ma w sobie coś wyjątkowego. Klimat, emocje i styl sprawiają, że naprawdę łatwo się w niej zatracić i trudno przejść obok niej obojętnie.
⭐⭐⭐⭐
Profile Image for books .
50 reviews1 follower
September 25, 2025
Na co dzień czytamy wiele książki, które wzbudzają w nas różne emocje, ale…
WDWTBS to historia, która wzbudzi was na tyle, że nie będziecie w stanie się od niej oderwać. To nie jest zwykła książka, która sprawi, że na waszych twarzach pojawią się uśmiechy. To książka, która sprawi wam ogromny ból i rozedrze was na strzępy.
Smutnych historii jest wiele, ale to właśnie ta książka ma w sobie coś więcej.

Wszystkie sceny w powieści są idealnie do siebie dopasowane, a cała fabuła jest wystrzałem. To debiutancka powieść, dopięta na ostatni guzik.

Styl autorki jest świetny, dlatego równie szybko przeczytacie tę „małą cegiełkę” i nawet nie poczujecie, że jest ona dla was za ciężka. To bolesna historia, ale pióro autorki dopełnia ją w całość. Najwyżej popłaczecie, ale przeczytacie dobrą książkę HAHA.

Dodam również, że w połowie książki miło się zaskoczycie, bo fabuła nie krąży wokół jednego tematu, pojawiają się też różne tajemnice.
Myślę, że to będzie dla was fajna odskocznia i naprawdę będziecie zadowoleni z tej powieści.

Ruby Wilson to główna bohaterka zmagająca się z problemami. Już od dziecka nie miała lekko, ale to pikuś w porównaniu z tym, co wydarzyło się w następnych latach jej życia. To nie jest zwykła bohaterka. To silna dziewczyna, a autorka świetnie ją wykreowała.

W książce pojawiają się także inni bohaterowie, którzy mają odrębne charaktery. Większość z nich ma w sobie nieskazitelną duszę, ale są też osoby, które ranią innych.
Nie wszystko musi być idealne, szczególnie że historia głównej bohaterki jest bardzo poruszająca.

Życie bohaterki nie jest w żadnym stopniu idealne i widać to już od pierwszych stron książki. Każda najmniejsza scena została opisana poruszająco i dokładnie, dlatego najpierw zapoznajcie się z ostrzeżeniem, zanim sięgnięcie po historię Ruby.

Czytając, przekonacie się, że każda dusza jest silna.
Profile Image for svane_books.
19 reviews1 follower
November 30, 2025
[patronat medialny/współpraca reklamowa]

Gratuluję Oliwii debiutu i dziękuję za wszystko przeogromnie!🤍

Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że książka porusza ważne tematy, które mogą być dla niektórych trudne, dlatego radziłabym zapoznać się z ostrzeżeniem przed zaczęciem książki!

"We Don't Want To Be Saved" opowiada historię Ruby Wilson, która po śmierci swojego agresywnego ojca przeprowadza się do matki i jej nowej rodziny. Dziewczyna myśli, że wreszcie nie będzie musiała się bać i zazna swój upragniony spokój. Wydaję się że wszystko będzie już dobrze, dziewczyna zadomawia się i zaczyna chodzić do nowej szkoły. Poznaję nowych ludzi i dogaduję się z przyrodnim bratem Lukiem. Wszystko się zmienia gdy maska kochanego przyrodniego brata opada a Luke staję się wobec niej zaborczy. Ruby, która myślała że uciekła od przeszłości trafia do kolejnego piekła. Miesiące mijają a gdy dziewczyna myśli, że jej relacja z Lukiem jest na dobry poziomie, dowiaduję się, że bliska jej osoba umiera, a ona nie będzie mogła pojawić się na pogrzebie. Dziewczyna na własną rękę postanowia polecieć do Portland, a towarzyszyć jej postanawia Luke. Ruby jeszcze wtedy nie wie jak ta podróż wpłynie drastycznie na jej życie i co będzie musiała przeżyć. Dziewczyna nie znajduję już nadziei dla siebie i czuję ze opada na dno, wtedy w jej życiu pojawia się Nathan Salvatore. Czy Ruby wreszcie odnajdzie spokój w swoim życiu i będzie mogła być szczęśliwa?

Każdy z nas potrzebuję książki, w której znajdzie swoją bezpieczną przystań. Historię, do której będziemy mogli wrócić zawsze gdy czujemy że zaczynamy spadać. Ja znalazłam swoje komfortowe miejsce właśnie w "We Don't Want To Be Saved". Dosłownie oddałam tej historii swoje serce. Nie ma dnia, w którym nie myślałabym o historii Ruby i Nathana. Czytając tą książkę jeszcze na wattpadzie poczułam do niej ogromne przywiązanie. Z każdym rozdziałem zakochiwałam się od nowa. Kiedy dowiedziałam się, że książka zostanie wydana byłam przeogromnie szczęśliwa i nie mogłam się doczekać dnia kiedy będę miała ją już u siebie. A kiedy dostałam propozycję patronowania tej historii skakałam z radości. Było to spełnienie moich marzeń i dziękuję z całego serca Oliwii za możliwość patronowania tej cudownej historii.

Czytałam tą książkę już kilkukrotnie i za każdym razem zakochuję się jeszcze bardziej. Tak naprawdę od samego początku wciągnąłem się i nie mogłam oderwać od poznawania dalszych losów Ruby. Bardzo szybko czytało mi się tą książkę oraz nie było ani jednego mało ciekawego rozdziału. Podczas czytania tej książki towarzyszyło mi mnóstwo emocji za co kocham tą historię. Czasami musiałam odłożyć książkę i zastanowić się nad tym co przeczytałam przez to jak Oliwia fantastycznie! wykreowała fabułę. Były momenty kiedy uśmiechałam się sama do siebie, śmiałam się, stresowałam strasznie, tworzyłam różne teorie, przeżywałam ogromne zaskoczenia, denerwowałam się na bohaterów (głównie na jednego) oraz wylewałam miliony łez.

Bardzo ale to bardzo podoba mi się styl pisania Oliwii, który jest przyjemny, lekki i wciągający. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak autorka wykreowała to uniwersum i postacie. Każdy mały szczegół, który myślimy, że jest mało ważny później okazuję się mieć ogromny wpływ na fabułę co jest dla mnie ogromnym plusem. W książce pojawiają się takie plot twisty, że po prostu siedzisz i aż nie możesz w to uwierzyć. Kocham tą książkę za to, że tak naprawdę nie spodziewamy się co może się wydarzyć w danym momencie. Ta książka jest tak nieprzewidywalna, że w jednym momencie może wszystko się nagle drastycznie zmienić.

Kolejnym plusem dla mnie jest grupka przyjaciół Nathana. Tak cudownie mi się czytało momenty, w których byli razem🥹 To jak Oliwia cudownie przedstawiła ich przyjaźń. Byli dla siebie rodziną i mogli zawsze na siebie liczyć co mnie za każdym razem wzrusza.
Postać Ruby jak i Nathana zostały tak wspaniale wykreowane. Ruby moje słoneczko mimo wszystkich okropnych rzeczy, które przeszła jest przekochaną osobą. Za każdym razem jak czytałam o tym co jej się działo serce mi się łamało, już nie mówiąc o tym ile łez wylałam. Zasługuję na każde szczęście tego świata! Nathan mój ukochany, to jak wspierał Ruby mimo, że bał się, że jego demony z przeszłości mogą powrócić. Jest on wspaniałą postacią, która dała naszej głównej bohaterce najwięcej szczęścia i pomocy. Jego historia również złamała mi nie raz serce. Mimo mojej ogromnej niechęci do Luke'a (nienawidzę go) muszę przyznać, że jego postać została stworzona szczegółowo i starannie. Jest on tym typem postaci, która nie wzbudzi w nas pozytywnych odczuć oraz jest osobą po której możemy spodziewać się wszystkiego. Na samym początku uwierzyłam w jego wersję ukochanego przyrodniego brata, potem kiedy bardziej zagłębiamy się w fabułę możemy zauważyć jak jego maska zaczyna pękać i pojmujemy, że nie jest on dobrym bohaterem w tej historii.

Najważniejszy plus, który skradł całe moje serce dosłownie calutkie to miłość Ruby i Nathana. Na samym początku nie zbyt się dogadują, jednak i tak są dla siebie wsparciem. Ich miłość do siebie rosła z rozdziału na rozdział i była tak cudownie czysta. Jeśli wierzycie w bratnie dusze tak jak ja to pokochacie tą dwójkę. Bo właśnie tym dla siebie byli, bratnimi duszami, którzy mimo, ogromnego świata się odnaleźli. Ich relacja jest komfortowa i podczas czytania momentów, w których zakochiwali się w sobie czułam ogromny spokój. Dwie zranione duszę, które nie widzą dla siebie nadziei odnajdują wreszcie siebie🥹

Muszę napisać jeszcze kilka słów o zakończeniu bo to co tam się wydarzyło, przerosło moje wszelkie oczekiwania. Był to dla mnie tak ogromny szok, po wersji początkowej spodziewałam się wszystkiego ale nie tego. Oliwia co to miało być. Po przeczytaniu ostatniej strony nie wiedziałam co ze sobą zrobić. To jest ten typ zakończenia, o którym nigdy nie zapomnicie.

Nie ma słów, które opisałyby jak ogromną miłością dążę tą książkę. Już zawsze Ruby i Nate będą ze mną, bo nie mogę o nich zapomnieć, tak naprawdę gdzie nie spojrzę wszystko mi się z nimi kojarzy. Oliwia stworzyła wspaniałą historię, wykreowała cudowne postacie ale też stworzyła manipulatora, który oprócz głównej bohaterki oszukał też czytelników. W "We Don't Want To Be Saved" znajdziecie pełno plot twistów i nie będziecie mogli oderwać się od czytania losów Ruby. Będzie towarzyszyć wam cała paleta uczuć. Jeśli potrzebujecie książki na zastój to zdecydowanie historia zagubionych dusz się nada. Jest ona idealna na jesienne ale też i zimowe wieczory z herbatką.

Podsumowując! Książkę oceniam na ♾️/5⭐
Historia Ruby i Nathan zasługuję na każdą miłość świata! Nie mogę doczekać się kolejnych dzieł Oliwii.
16 reviews
May 8, 2026
“We don’t want to be saved” to książka, która porusza masę trudnych tematów jednak są one naprawdę dobrze opisane. Nie miałam żadnych oczekiwań co do tej pozycji i nie spodziewałam się, że może nieść tak wielki ból. Nie jest to lekka książka aczkolwiek spodobała mi się. Bardzo polubiłam główną bohaterkę Ruby, przeszła wiele a mimo to stara się nie tracić nadziei na lepsze jutro. Uwielbiam sposób w jaki główny bohater Nate traktuje Ruby, to jak się o nią troszczy jest przekochane, zawsze może na nim polegać i robi wszystko by czuła się jak najlepiej w sytuacji, której się znalazła, poprostu uwielbiam charakter Nate’a. Historia tej dwójki jest boleśnie piękna i cieszę się że mogłam ją poznać. Mimo, że książka zdecydowanie należy do cegiełek na każdej stronie sporo się dzieje i napewno nie będziecie się nudzić. Zakończenie rozwaliło moje serce na milion kawałków a plot twist na końcu bardzo mnie zszokował. Podsumowując zdecydowanie polecam sięgnąć po tę książkę a czytając zabezpieczyć się w chusteczki bo prawdopodobnie będą wam potrzebne.
Displaying 1 - 30 of 48 reviews